Dodaj do ulubionych

Walentynki

IP: *.tktelekom.pl 13.02.17, 11:45
Kolejne walentynki w Chełmnie. Mając taką okazję, by móc rozpromować miasto dzięki temu że możemy je nazwać "miasto zakochanych", to robimy nic. Przecież od tego miasta aż cuchnie biedą i prowizorką. NORMALNIE KATASTROFA. Farna zobaczy rynek w połowie pusty to WSTYD
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaktus Re: Walentynki IP: *.tvgawex.pl 13.02.17, 13:31
      A skunt ludzie maju wiedzić kto to je Farna jak tu jeno disko s pola i hop hopu słóhajó :) Niedawno byłem znajomych na kawie. Były narzekania, że w Chełmnie nuda, bida i ludzie są nieciekawi itd.itp. W pewnym momencie zaproponowałem pójście na spacer i sprawdzenie nowego aparatu, który niedawno zakupili. W odpowiedzi usłyszałem: "Nie chce nam się"...
    • Gość: wladimir Re: Walentynki IP: *.146.170.43.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.02.17, 07:19
      I co glupio CI ,rynek byl przepelniony :) dobra robote wykonal burmistrz I jego pomocnicy .brawo Wy ;)
      • Gość: gość Re: Walentynki IP: *.dynamic.mm.pl 16.02.17, 08:13
        Ale wielkie halo. Ściągnęli Farną za równowartość miesięcznego wynagrodzenia Kędzierskiego (dam rade i biorę na klatę) lub Napory (jestem przeciążony obowiązkami!!!).
        W tym grajdole każdy wokalista/-tka, której nazwisko kiedyś obiło się o uszy spowoduje przypływ tubylców na Rynek. Z prostego powodu, w mieście, w którym przez 51 tygodni nic się nie dzieje, osiada kurz i pył, średnia wieku mieszkańców przekracza polskie normy, a ludziska się mumifikują paleniem podłej jakości miałem i odpadów, każda atrakcja, nawet najgłupsza będzie CZYMŚ.
        Taki występ to jedyna okazja, aby wyjść z domu. Oprócz wyjścia do kościoła, nic innego nie zmobilizuje mieszkańców.
        A jak zamaskowano dziure po spalonym domu kultury, płyty osb jeszcze stoą? Bo plakaty to już podlegają prawom natury.
        Brawo wy. Brawo wladimir. Ile pobierasz za pozytywne wpisy o słabym, bardzo słabym burmistrzu?
        • Gość: gość2 Re: Walentynki IP: *.play-internet.pl 16.02.17, 09:09
          gość 100% racji! dodam jeszcze ubogi wystrój, raz do roku przyjeżdżają tu ludzie z okolicy a tutaj brak wystroju na deptaku. Impreza teoretycznie trwała kilka dni, teoretycznie, bo poza wtorkiem na próżno szukać oznak wielkiego chełmińskiego święta. Ludzie w pewnym wieku powinni ustąpić młodym, bo niestety od lat widać, że marketing i promocja miasta nie jest ich najmocniejszą stroną i już nie będzie. Z drugiej strony kto by rezygnował z tak dobrze płatnej pracy, bez żadnych konkretnych obowiązków i ich rozliczeń. Teraz tylko czekać na kolejne wielkie święto Dni Chełmna, które organizowane jest w gorszy sposób niż święta ościennych wsi.
          • Gość: gość Re: Walentynki IP: *.dynamic.mm.pl 16.02.17, 10:14
            @gość2

            Ja się z Tobą zgadzam. I przyzwyczaiłem się do chełmińskiego dziadostwa, ubóstwa kulturalnego.

            Myślę, że @wladimir będzie miał inne zdanie. Trudno jednak, kogoś zachwyconego TAKIM burmistrzem i TAKIM typem zarządzania niemałym jednak miastem wyprowadzić z błędu.

            PS. Zapomnieliśmy, że sezonowo przyjeżdża do Chełmna cyrk. To będzie COŚ!!!
            • Gość: gość3 Re: Walentynki IP: *.146.166.106.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.02.17, 14:58
              Jaaaasne, cyrk. Kolejne miasta nie wpuszczają do siebie cyrków ze zwierzętami, ale nie Chełmno.
              • Gość: gość Re: Walentynki IP: *.dynamic.mm.pl 18.04.18, 19:45
                www.pomorska.pl/wiadomosci/chelmno/a/w-chelmnie-walentynkom-takim-jak-byly-ostatnio-mowia-stanowczo-nie,13102598/
                (decyzja)Zapadła wyżej, a zdecydowali burmistrz, proboszcz fary i ja (Napora). Same tuzy...

                Jak zwolni sie nieudacznego burmistrza z obowiązku złego zarządzania miastem, to i Napora z hukiem w końcu wyleci na zbity pysk, jako przystawka Kędzierskiego.
                I o to chodzi, trzeba wyczyścić tę stajnie z nierobów, takich, co im się nic nie udaje, wręcz szkodzą, a zarabiają o wiele za dużo w relacji do umiejętności i kompetencjo.
    • Gość: Gośc3 Re: Walentynki IP: 171.25.230.* 16.02.17, 10:06
      A wszystko to za nasze podatki. A gdzie sa radni którzy chcieli rewolucji w promocji? Im to odpowiada? Gdzie komisja budżetu i rewizyjna? Czyżby to co oglądamy było na miarę ich potrzeb i to nie nasze ostatnie słowo? jak w filmie? I na koniec bardzo proste pytanie? Ile miasto i jego mieszkańcy zarobili na tej "sztandarowej " imprezie?
      • Gość: iNiby Re: Walentynki IP: *.play-internet.pl 16.02.17, 12:44
        Kiedys ...ryby pływały ale tylko na niby... to czy pływały

        Niby fajnie niby imprezy ale czemu np. wystawa obrazów w Kościele Mikolaja nieoznakowana kiedy czynna, czemu nieczynna w wieczór Walentynek itp. itd.znajomi chcieli zobaczyć a tu co ... nic.. tak samo w wystawa komiksów .
        Czy tak trudno o taka prostą promocję ???
        Czemu stodółki na rynku postawione przecież niby nie dla codziennego handlu ( wrócił tam dopiero jak pamiętam po niezłej burzy mieszkańców i garstki radnych ) ku wystawcom były w Walentynki prawie puste??? Czy może ktoś pomyślał, że może za drogo, może nie wiedzą???
        Rzeczywiście dobrej ręki gospodarza tu nie zobaczyłem a szkoda ile lat się jeszcze tak bujać????
        • Gość: gość Re: Walentynki IP: *.dynamic.mm.pl 16.02.17, 13:30
          Dlatego z uporem wartym lepszej sprawy powtarzam, fajne miasto zarządzane w sposób nieodpowiedzialny, nonszalancki wręcz dziadowski. Burmistrz przed 14 laty otoczył się Misiewiczami, wszyscy w randze dyrektorów, kierowników i jest, jak jest.
          Niekompetencja i brak profesjonalizmu widać na każdym kroku, często w drobiazgach, które @niby opisał. Zdolność zorganizowania czegokolwiek na jako takim poziomie przekracza możliwości naszych Misiewiczów. A wystarczyłoby tak niewiele: plan działania, kto za co odpowiada, konsekwencja,krótkie i konkretne informacje dla odwiedzających, , rozdzielenie zadań, sprawdzenie.
          Moja refleksja ogólna jest następująca. Dopóki nie będzie rotacji na stanowiskach zajmowanych przez lokalnych Misiewiczów, to nic się nie zmieni. Kędzierski skutecznie blokuje od lat jakiekolwiek zmiany na stanowiskach kierowniczych (ChDK, biblioteka, wodociagi, UM i inne ), nie ma konkursów, nie ma obiektywnej i uczciwej oceny pracy Misiewiczów. Jednym słowem beton i dopóki nie odejdzie Kędzierski, ten układ będzie trwał dalej. Ze szkodą dla mieszkańców i miasta, rzecz jasna.
          • Gość: gość Re: Walentynki IP: *.dynamic.mm.pl 16.02.17, 13:44
            I jak nie przepadam za PISem, tak z całego serca popieram każdy projekt, który umożliwi przewietrzenie samorządów z 'przyspawanych" a słabych burmistrzów, wójtów i starostów (niektórzy cyklicznie zmieniają się co kadencje z wicestarostą). Odspawanie w/w umożliwi pozbycie się słabych dyrektorów, kierowników wydziałów (np. promocji), ogłoszenie konkursów, na które będzie mogła startować wykształcona, z pomysłami młodzież.
            • Gość: No tak Re: Walentynki IP: *.play-internet.pl 16.02.17, 14:22
              No tak ale gdzie była ta wykształcona młodzież gdy były wybory, czemu ich nie widać . Do tego nie są potrzebne nowe przepisy. Trzeba się wcześniej dac poznać, wypromować i kandydować. Lud nie jest taki ciemny jak piszecie na forum.
              Przeciez wkrótce nowe wybory gdzie kontrkandydaci, czy znowu mamy wybierac nauczyciela wf ???
              • Gość: neo Re: Walentynki IP: *.dynamic.mm.pl 16.02.17, 16:09
                Gościu No tak , masz niestety tylko fragmentaryczną rację. O jakim promowaniu i jakich kontrkandydatach myślisz w tej mieścinie. Tu wypromować się może jakiś przykościelny podnóżek i co z takiego za pożytek? Kontrkandydaci w zestawieniu z namaszczonymi przez kler i bezmyślnych moherów mogą na głowie stawać a efekt znany bez potrzeby wyborów. Też nie jestem za bezmyślnymi ekstrawagancjami obecnej władzy ale jak się nie zrobi bolesnego cięcia i ustawowego odspawania wszelkich "wiecznych" posłów, radnych, burmistrzów, wójtów ,itp, od koryt przez ustawową kadencyjność, którzy uważają objęte synekury za wieczne i własne to prekariat pozamiata i będziemy mieli nie tylko Grecję gospodarczo ale i Italię sprzed II wojny światowej. A co do ciemnego ludu, to obserwując tubylców , można odnieść wrażenie , że to sformułowanie jest tu na wyrost bo myślenie, mądrość , zaradność nie mówiąc o trzeźwości ocen i zjawisk na styku z wszechobecnym czarnym spętaniem,szerokim łukiem omija tych strasznych mieszczan.
    • Gość: do neo Re: Walentynki IP: 171.25.230.* 17.02.17, 09:19
      Pełna zgoda. Przecież u nas niektórzy radni to już etatowymi są. Błażejewicz, Kordowski, Konowalik, Wrażeń. Czas na zmiany bo oni już nic ciekawego nie wymyślą.
      • Gość: re Re: Walentynki IP: *.dynamic.mm.pl 17.02.17, 09:58
        A także Dzikowski.

        Oni wszyscy już szanse mieli. Nawet po 4 razy po 4 lata.
        • Gość: Ja Re: Walentynki IP: *.play-internet.pl 18.02.17, 12:10
          A ja uważam, patrząc na zachowanie moich rodziców, że gdyby tak kandydat na rdnego wszedł do domów swoichpotencjalnych wyborcwów, przedstawił się , zostawił ulotkę, powiedział ze chce coś zmienić dla młodych i starszych zyskał by ich zaufanie i głos .

          Bo nie podważając wszystkiego co wyżej starsi ludzie oddają swój głos na tego kogo znają. Stoja w tej budce wyborczej maja liste i co tu zaznaczyć " na chybił trafił to nie o tego znam, słyszałem. I już stara gwardia znowu wybrana.
          I to samo w kwestii pierwszego. Jak pamiętam w zeszłym roku kontrkandydatka nie wypadła wcale blado. Gdyby jej promocja była dłuższa i widoczna tez na afiszach banerach, kto wie.
          Więc potencjalni zamiast narzekać działać.
          Z niczego, z marudzenia może być tylko nic, zły humor i frustracja.

          Małym przykładem jest np. powrót targowiska na rynek. Jednym się to podobało innym nie. Ale to historyczne miejsce targu, praca dla niektórych a przede wszystkim ożywienie starówki.
          Gdyby ktoś chciał to mogłyby być tam w weekend targi wszelkiego rodzaju. Cos by się działo. Wszyscy by zyskali. Po to chyba postawiliśmy te stodółki.
          Nie czarujmy się przemysłu w historycznym miasteczku nie stozymy. Nie mamy na to nawet uzbrojonego dobrego terenu. Ale jak się jeżdzi po świecie to można zauważyć ilu ludziom daje prace , pieniądze turystyka.
          Ale to musi się coś dziać. Nie tylko z okazji walentynek. Potrzebne są atrakcje a to pole dla młodych umysłów. Nie mówcie że mieszkańcom się nie chce. Bo widać było latem jak były otwarte podwórka.
          Ale do tanga trzeba dwojga.

          I tu pytanie czy się jeszcze chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka