baz44b
03.01.19, 21:05
Bywa, że musisz zjeść coś na szybko. Więc nieraz zajrzę do Fresh Chicken. Kupiłem tam ostatnio zestaw kubek za 14z. Zgodnie z ich kartą powinno się w nim znajdować; frytki , sos, surówka i cztery polędwiczki kurczaka. Oczywiście jak to w kubku polędwiczki na dnie przykryte frytkami i surówką. Przy odbiorze nie dojrzysz. Dopiero po zanurzeniu widelca w trakcie konsumpcji stwierdziłem, iż polędwiczek są trzy porcje a nie cztery. Nieświadomie czy świadomie nie dołożyli moja strata. Burek ich trącał. Ale najciekawsze jak zachowała się na moją grzeczną uwagę o braku jednej porcji facetka, która kasowała płatność z góry przy ladzie i podawała do stolika. Cyt. ,,ja nie nakładam , nie obchodzi mnie to”!!. Osoba , która rzekomo nakładała nie ujawniła się. Kolejna facetka, która zjawiła się przy ladzie oznajmiła mi na wyjściu , że ,,właściciela nie ma i nie będzie i nie ma o czym ze mną rozmawiać”. Na moment wróciła młodość i poczułem się jak w filmie Barei ,,nie mamy pana płaszcza (polędwiczki) i co nam pan zrobisz?!”. Nic . Wniosek .I tak nieźle. Zjadłem trzy polędwiczki chociaż należały się cztery, a mogłem dostać jedną. Smacznego.