"Zaoczne" pogrzeby

IP: *.reszel.arkusnet.pl 17.04.09, 20:54
Pochodzę z innego województwa i nadziwić się nie mogę zwyczajom towarzyszącym
podczas pogrzebów w Chełmnie. Dlaczego ciało zmarłego nie jest przewożone na
mszę do kościoła. Zdumiewają mnie takie "zaoczne"pogrzeby .Może zrobić to samo
ze ślubami bez młodych?
    • Gość: Heniu Re: "Zaoczne" pogrzeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 09:30
      A co to zmienia? NIC! Temu w którym krew już nie krąży jest wszystko jedno a w
      kościele jest msza w jego intencji, więc biorąc pod uwagę iż człowiek w trumnie
      jest sztywny to nie da rady się pomodlić za samego siebie. Wiec po co?<br />
      Po drugie droga Pani nie wiem czy zauważyłaś ale my żegnamy naszego przyjaciela,
      członka rodziny itd. w kostnicy... I to starczy! Nic więcej nie potrzeba
      • Gość: Artur Re: "Zaoczne" pogrzeby IP: 80.51.140.* 18.04.09, 20:35
        Droga Pani Wiesławo Ł.

        Istnieją trzy odmiany chowania zmarłych ... w Chełmnie przyjęta jest z tego co
        siedomyslam po Pani wypowiedzi inna niż w Pani miesjcowości.

        U nas zmarły przebywa w kostnicy z ,której to jest wyprowadzany. Inny sposób to
        msza z trumną w kościele i transport po mszy na miesjce spoczynku ,a trzecia
        opcja to msza oraz prowadzenie trudmny na miesjce wiecznego spoczynku od bramy
        cmentarnej. Tak więc nie ma co siędziwić. U nas jest tak ,gdzie indziej będzie
        jeszcze inaczej.

        Pozdrawiam
        • Gość: krzyzak55 Re: "Zaoczne" pogrzeby IP: *.chelmno.mm.pl 19.04.09, 11:16
          w cch dużo robi się byle jak , świadomie zrezygnowano z ważnej dla katolika ceremonii , wina po połowie i proboszcza i wiernych że się na to godzą , i tu patrz liczba uczestników na mszy w kościele np dziesięć osob a już na cmentarzu żegnających zmarłego sto , no i ten zziajany kapłan przybiegający w ostatniej chwili wszystko jak na akord już nie mówiąc odmawianiu różańca przez trzy kolejne tzw. puste noce tego się prawie wcale nie praktykuje jako katolicy mamy prawo tego żądać a proboszcz nie powinien pozwalać na skrut ceremonii skoro rodzina chce pogrzebu w obrządku katolickim bo ? ! bo zorganizują nam ostatnią drogę biznesmeni z stosowną oprawą muzyczną w odpowiednim spektaklem z poematami poczujemy się jak w operze bo już tak jest w większych miastach ....
          • Gość: *A* Re: "Zaoczne" pogrzeby IP: 80.51.140.* 19.04.09, 14:13
            Nie rozumiem - z jakiej ceremonii się rezygnuje? Pogrzeb to pogrzeb, a Msza św.
            to Msza św. Proszę nie mylić tych dwóch rzeczy. Nie rozumiem też jakich skrótów
            dokonuje u nas ksiądz? Czego nie ma, a być powinno? jak dla mnie, jest to sprawa
            raczej kulturowa. Każdy sposób pochówku ma swoje plusy jak i minusy, ale żaden z
            nich nie jest gorszy, ani lepszy. Byłam na pogrzebie człowieka, co kilkadziesiąt
            lat unikał kościoła jak ognia i nawet do "zabytków" nie wchodził, a po śmierci
            wnieśli go "na chama" do świątyni. W dodatku z różańcem w ręku. Nie lubię takich
            sytuacji. Jeszcze raz powtórzę - sposób pochówku w Chelmnie wcale nie jest
            gorszy, niepełny czy nieważny, jest po prostu inny.
            A co powiecie na to, że są miasta, gdzie pogrzeb jest o np 11.00, a Msza św o
            19.00? Po stypie... A są takie miasta...
          • Gość: ss Re: "Zaoczne" pogrzeby IP: *.chelmno.mm.pl 20.04.09, 21:01
            Maruda jesteś.
    • Gość: "B" Re: "Zaoczne" pogrzeby IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.09, 18:14
      A ja jestem z tego województwa i nadziwić sie nie mogę, że taki
      obrzęd wzbudził tak wielkie zdziwienie i trzeba było ruszyć go aż na
      forum. Najwazniejsze, ze zmarły zostanie godnie pochowany. Minęły
      juz czasy publicznego wyrażania żalu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja