Dodaj do ulubionych

Szkola Nr.7 czesc 92.

IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.12, 13:27
Skrzynka pocztowa wisiala pozniej na plocie obok przejscia
Obserwuj wątek
    • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 14:40
      Miło się wpisać do kolejnej części.
      W sklepie nigdy chyba nie było księgarni, był sklep papierniczy, ale przez pewien czas. Na piętrze raczej było tapicerstwo (które spowodowało słynny pożar), a krawiec (zrobił mi modne spodnie z rudego sztruksu) albo obok papiernika, albo w papierniku, gdy papiernika nie było.
    • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 17:41
      Co to za dziadowski post?
      Nie warto.
      • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 20:21
        Ten mój poprzedni, teraz zupełnie niezrozumiały post był wynikiem tego, że ktoś to wrzucił jakiś głupkowaty post zachecający do odwiedzania strony, która nie warta jest odwiedzania.
        A swoją drogą, to, że ten post zniknął, nie najlepiej świadczy o redakcji i rodzi podejrzenie manipulacji.
        • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.12, 09:54
          Moze nie Ksiegarnia ale jakies ksiazki dla dzieci tam byly
          • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.12, 10:29
            Tak, na książki dla dzieci się zgadzam, a poza tym: zeszyty, kredki, farby, ołówki, koperty, liczydła, atrament, obsadki, cyrkle, ekierki, linijki itp., itd.
            • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 03.09.12, 11:18
              Teraz taki sklep jest przy Bałtyckiej,
              przy skrzyżowaniu z Jeziorną/Przyjaciół.
              Bałtycka zakorkowana,
              rozpoczyna się remont,
              boczne ulice też to odczują.
              Przejazd do centrum to jakaś masakra...
              • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.12, 12:40
                Myślałem, że to niemożliwe, ale są jednak takie chwile (opisane właśnie przez Zbyszka), że cieszę się, że mnie tam nie ma.
                Choć też w moich aktualnych okolicach nie jest dużo lepiej; ale tutaj mam to wkalkulowane.
                • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.12, 18:09
                  Teraz rozumiem dlaczego ten betonowy most w lesie ! Tedy pojdzie tymczasowa obwodnica ul. Baltyckiej !! Za CPN em w lewo w Rybaki tam przed przedszkolem w dol potem w prawo i za ok 200m.przez most.Nad jeziorem z drugiej strony juz bardzo blisko do ronda po Trampie i prawie jestesmy w centrum .Dobrze to ktos WYKALKULOWAL
                  Swoja droga moze to betonowe straszydlo nie wytrzyma tego nawalu samochodow i nadzor budowlany nakaze rozebrac most,a ze na ta taki beton nie bedzie pieniedzy wiec pobuduja znowu normalny drewniany most jaki pamietamy z dawnych czasow.
                  Zeby tak jeszcze wrocily tramwaje i znknely szubienice zwane pomnikiem wdziecznosci .
                  (za co ta wdziecznosc )
                  • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.12, 22:24
                    to chyba koniec ,przez 20 dni nikt tu nie zagladal
                    • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.12, 21:08
                      Wiadomości o końcu tego wątku są mocno przesadzone.
                      U mnie przełom września i pażdziernika to zawsze urwanie głowy, ale powoli wychodzę z tego i wracam do równowagi.
                      • Gość: wskh Bałtycka IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.10.12, 21:37
                        A to prawda, że nowa Bałtycka od przejazdu na Likusach w stronę Gutkowa pobiegnie po prawej stronie torów aż do Żbika?
                        • Gość: jd Re: Bałtycka IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.12, 21:43
                          Czyli dwie Bałtyckie? Zwykła Bałtycka i Nowa Bałtycka? W Moskwie jest Arbat i Nowy Arbat.
                      • Gość: nat Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 02.10.12, 21:41
                        Pamietam ten sklep papierniczy, tam w koncu sierpnia wystawalo sie w ogonie po przybory szkolne. A propos, czy dalej rodzice musza fundowac dzieciom zeszyty i podreczniki? Pytam, bo w Angli to wszystko dostarcza szkola za darmo. Kiedy zeszyt sie wypelni to daja nowy, do kazdego przedmiotu.
                        I czy na powaznie most nad Dlugim uzywany bedzie przez samochody? Uwierzyc trudno!
                        • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.12, 21:55
                          Czy chodzi o papiernik w sklepie na Alei Przyjaciół, czy o ten na Bałtyckiej naprzeciw kiosku Ruchu?
                          Zeszyty i podręczniki ciągle się kupuje samemu (choć może coś mi umknęło?)
                          Samochody ma moście? Naprawdę?
                          • Gość: nat Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 02.10.12, 22:32
                            Masz racje, byly dwa sklepy papiernicze tylko nie pamietam czy istnialy rownolegle. A o moscie napisal LP powyzej.
                            • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.12, 23:42
                              Ten na Bałtyckiej powstał dużo później, ale trwa w jakiejś mierze do dziś. Papiernik w sklepie na Alei Przyjaciół był natomiast dość chimeryczny: pojawiał się i znikał, i zniknął w końcu zupełnie.
                              • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.12, 23:48
                                A o moście to myślałem, że Leszek pisał w konwencji twórczości literackiej, ale przeczytałem raz jeszcze i może rzeczywiście to było na poważnie.
                                • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 03.10.12, 23:12
                                  z przejazdem przez most nad Długim to bujda,
                                  nie ma tam ani warunków, ani możliwości...
                                  Prawdą jest że powstaje objazd od Gutkowa przez las do ulicy Leśnej
                                  (tej z drugiej strony Długiego, wzdłuż dawnych koszar, obecnie osiedla mieszkaniowego-
                                  do oczyszczalni ścieków)
                                  Którędy będzaie przebiegał nie wiem,
                                  lecz wylot będzie poza Długim.
                                  W tej chwili jest jakiś "dziki" objazd między innymi przez teren prywatny,
                                  który też kończy się na Leśnej.
                                  Leśna dochodzi do nowego ronda "Ofiar Katastrofy Smoleńskiej"
                                  - przy dawnym starym wiadukcie, gdzie kiedyś stał sławetny "Tramp".

                                  Jeśli chodzi o książki i zeszyty to każdy kupuje we własnym zakresie,
                                  koszt wyprawki dla dwojga dzieci to sporo ponad tysiąc złotych,
                                  pobory w Olsztynie niestety nie są wiele wyższe...
                                  a i czynsz trzeba zapłacić i coś zjeść...
                                  Nie jest lekko..
                                  ale co tam,
                                  jutro też jest dzień...
                                  Pozdrawiam.
                                  :-)
                                  • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.12, 19:59
                                    W niemczech ksiazki sa za darmo,zeszyty i inne rzeczy kazdy kupuje sam.
                                    Szkola podstawowa trwa tylko 4 lata ! Zgroza pomyslec byc w siodemce tylko 4 lata ..od 5-tej klasy zaczelo sie cos dziac ,niezapomniane lekcje z Filutem (uczyl czterech przedmiotow !! )
                                    fizyka ,chemia ,wo,po............
                                    • Gość: wskh cztery przedmioty IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.10.12, 09:34
                                      Wszystko wraca do starego. Teraz powoli zaczyna się produkowanie nauczycieli od wszystkiego. Nauczycielom płacą samorządy, które pieniędzy za wiele nie mają. Dlatego nauczyciele są zwalniani aby było ich jak najmniej, Jeden będzie musiał obskakiwać kilka przedmiotów. To dlatego m. in. już się mówi o 40 godzinnym tygodniu pracy dla nauczycieli.
                                      prowadzi to do produkowania półgłówków - nauczyciel będzie przychodził na lekcję; mówił przeczytajcie sobie od tej do tej strony i na kolejną lekcyjkę.
                                      • Gość: nat Re: cztery przedmioty IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 06.10.12, 21:15
                                        Gość portalu: wskh napisał(a):

                                        >To dlatego m. in. już się mówi o 40 godzinnym tygodniu pracy dla nauczycieli.
                                        No to zasmakuja troche rzeczywistosci nareszcie. Przeciez oni pracuja i tak cos okolo pol roku w sumie? I tak na dobra sprawe, klepia wkolko to samo rok po roku. Z mojego doswiadczenia tylko nieliczne jednostki uzupelniaja swoja wiedze, wprowadzaja nowe spojrzenie czy argumenty. Wiekszosc wpada w rutyne i tkwi w niej do emerytury.
                                        • Gość: Nauczyciel Re: cztery przedmioty IP: *.dynamic.mm.pl 06.10.12, 22:55
                                          Przyjdź i popracuj jeden tydzień, a potem się wypowiadaj. Pozdrawiam.
                                          • Gość: jd Re: cztery przedmioty IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.12, 23:19
                                            Nauczyciel wypowiedział się dość obcesowo, ale według mnie ma raczej rację. Dość rozpowszechniony jest stereotyp nauczyciela z 3 godzinami lekcji dziennie, dwoma i pół miesiąca wakacji, co i raz ferii, no i z licznymi innymi udogodnieniami życiowymi. To niedobry i fałszywy stereotyp, jak to stereotyp.
    • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 07.10.12, 23:14
      Nie masz racji nat,
      to chore co robią z nauczycielami,
      te czasy kiedy można było tak pracować jak piszesz to historia.
      To ciężki zawód,
      trzeba go poznać żeby oceniać...
      Nauczyciel nie ma ostatnio respektu w społeczeństwie,
      uczniowie są teraz często nie tylko aroganccy, ale wręcz agresywni.
      ...bo wiedzą że im wolno nie mieć szacunku dla nauczyciela.
      Kiedyś to było nie do pomyślenia.

      Nauczyciel nie ma czasu zajmować się uczniem
      topiąc się w kolejnych papierach nakazanych przez kolejne zarządzenia...
      :-)
      • Gość: nat Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 08.10.12, 12:40
        Zbyszku, zgadzam sie, ze nie jest latwy zawod. Pracowalam kiedys w szkole przez 4 lata, owszem, nie bylo wtedy problemow z dyscyplina, zachowaniem i autorytetem nauczyciela ale zawsze istnialy wyrzekania na nadmiar pracy i niskie zarobki, chociaz 40godzinny tydzien pracy jest norma w innych zawodach.
        Moim zdaniem, mlodziez jest coraz bardziej wymagajaca, nie musza polegac na slowie nauczyciela bo sami posiadaja bezposredni i rozlegly dostep do informacji, stad autorytet nauczyciela nie przychodzi automatycznie, trzeba na niego zarobic, czyms zaimponowac.
        Z drugiej strony, dobrzy nauczyciele wymagaja dobrego wynagrodzenia i przyzwoitych warunkow pracy bo sa na wage zlota.
        Obecnie, w Anglii, istnieje absurdalna sytuacja, gdzie najlepsi abslwenci dobrych uczelni nie pragna ksztalcic nastepnych pokolen i unikaja zatrudnienia w szkolnictwie, gdzie po 20 latach pracy dochodzi sie do zarobkow osiaganych po zaledwie paru latach w innych zawodach. Rezultat jest taki, ze zatrudniaja miernote, ktora nie potrafi znalesc bardziej lukratywnej kariery. No i kolo sie zamyka: slabe zarobki = kiepska kadra = brak szacunku = mizerne wyniki = brak satysfakcji z zawodu i ciagle strajki nauczycieli.
        • Gość: wskh 40 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 08.10.12, 17:09
          40 tygodniowo - dobra. Ale ani minuty po godz. 15 i w domu!
          • Gość: nat Re: 40 IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 08.10.12, 19:45
            Nie wiedzialam, ze nauczyciele zaczynaja prace o 7 rano!
            • Gość: Bartek Re: 40 IP: *.olsztyn.mm.pl 08.10.12, 21:40
              Chyba, że te 40 tygodniowo/8 na dobę to godziny lekcyjne.
              Niestety nie wiem, ale przyjąwszy, że tak, mamy: 6 zegarowych, plus godzina na przerwy i wychodzi 8-15;)
              Pozdro
              • Gość: nat Re: 40 IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 08.10.12, 22:33
                To godzina przerw liczy sie do godzin pracy? I za ta godzine placa ludziom?
                Wedlug kalkulacji Bartka nauczyciele pracuja aktywnie tylko 6 godzin dziennie na terenie szkoly wiec na co narzekaja? Malo chyba jest zawodow gdzie taki wymiar godzin uchodzi za pelen etat?
                • Gość: Nauczyciel Re: 40 IP: *.dynamic.mm.pl 08.10.12, 22:51
                  W ciągu tygodnia 3 dni przerwy spędzamy na korytarzu, zapraszam na spędzenie tych przerw w ten sam sposób. Nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej spędzają 4 dni w ten sposób. W czasie pracy rzadko mogę skorzystać z toalety, a kawy nigdy nie mam czasu się napić. Proszę nie porównywać tej pracy, do 8-godzinnej pracy biurowej!
                  • Gość: jd Re: 40 IP: *.if.wfis.uw.edu.pl 09.10.12, 14:57
                    Raz jeszcze solidaryzuję się z nauczycielem. Pracowałem w wielu miejscach, liczonych w dziesiątki; wszystko to było pikuś przy pracy na wyższej uczelni, a szkoła średnia lub podstawowa to to samo do drugiej potęgi. Podziwiam nauczycieli prawie tak samo jak lekarzy i pilotów samolotowych.
                    • Gość: Nauczyciel Re: 40 IP: *.dynamic.mm.pl 09.10.12, 15:07
                      Dziękuję w imieniu wszystkich nauczycieli.
                      • Gość: LP Re: 40 IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.12, 22:10
                        W BRD nauczyciel w liceum ze stazem 15 lat zarabia ok 6500 € miesiecznie (brutto)
                        • Gość: Fredek Re: 40 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.10.12, 06:57
                          Oj Leszek tu chyba przesadziles.

                          Wedlugstrony: www.lehrerfreund.de/schule/1s/lehrer-gehalt
                          zarabiaja nauczyciele wzaleznosci od Landu i stazu 2800 - 4100 € brutto. + dodatki
                          Tylko ze jako urzednicy placa tylko podatek i prywatne ubezpieczenie chorobowe.
                          Wiec im i tak wiecej portfelu zostaje niz nam.
                          • Gość: wskh UK 40 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 10.10.12, 08:24
                            Może "nat" opowie nam jak pracują nauczyciele w Wielkiej Brytanii i ile zarabiają... na godzinę - lekcyjną?!
                            • Gość: nat Re: UK 40 IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 10.10.12, 21:34
                              wskh, nie posiadam doswiadczenia z pierwszej reki, ani nawet drugiej, ale z tego co podczytalam:
                              Zarobki od min £22K - do max £100K rocznie. Pozioma zarobkow podnosi sie po kazdym przepracowanym roku wedlug oficjalnej skali.
                              Godziny: pelen etat opiewa na 1265 godzin rocznie, czyli 190 dni rocznie, kiedy nauczyciel musi byc dostepny na potrzeby szkoly, jak to ladnie przepisy ujmuja.
                              W tym wymiarze godzin miesci sie srednio 25godzin tygodniowo nauczania, reszta to czas na przygotowanie do lekcji, sprawdzanie pracy uczniow, apele, wywiadowki i temu podobne.

                              Przecietny nauczyciel twierdzi jednak, ze na prace poswieca 45 - 50 godzin tygodniowo i stad ciagle narzekania i strajki, podczas gdy reszta narodu twierdzi, ze majac 12 tygodni w roku urlopu, nauczyciele maja lepiej niz wiele innych zawodow.
                              • Gość: LP Re: UK 40 IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.12, 22:39
                                Przepraszam mialo byc 4500€, mam sasiada ktory uczy w gimnasium i tak sie ostatnio zgadalismy na temat zarobkow.
                                Podobno jest niesamowity wysyp prawdziwkow i innych grzybow ,czy ktos byl w lesie
                                • Gość: wskh grzyb IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.10.12, 10:34
                                  Nic z tych rzeczy, żadnego wysypu. W naszym lesie całkowita pustka (nigdy nie był grzybowy). Nad jez. likuskim można troche znaleźć.
                                  • Gość: jd Re: grzyb IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.12, 13:01
                                    Jak to nie był grzybowy? Kiedyś zawsze od razu za mostem było zatrzęsienie olszówek, które wtedy jadano (i przeżywano).
                                    • Gość: LP Re: grzyb IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.12, 19:32
                                      Z tymi olszowkami to prawda ,bylo ich naprawde wiecej niz potrzeba..
                                      na te bardziej szlachetne grzyby jezdzilo sie do Gryzlin i Lanska !!byl taki pociag rano do Warszawy 5:45 z zachodniego ( nie wiem dlaczego to pamietam),wracalo sie zawsze z pelnym wiadrem !!
                                      Henio zapal kultowa WSK i jazda do Zielonowa
                                      • Gość: wskh Re: grzyb IP: *.olsztyn.vectranet.pl 12.10.12, 08:15
                                        Do Zielonowa na Zielonki!
                                        A teOlszówki nie zabijały bo w żołądkach za dużo było siarki! to znaczy "So2" z zielonych butelek!
                                        • Gość: LP Re: grzyb IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.12, 17:27
                                          chociaz nigdy nie bylem zwolennikiem tych napojow, to cos mie sie zdaje ze byly nie tylko zielone butelki. Ciekawe czy ci komunisci ktorzy podpisali zgode na produkcje tej trucizny odpowiedzieli za to ...?
                                          • zbyszek07 Zielonki 13.10.12, 17:36
                                            zielonki już się pokazały.
                                            Pozdrawiam.
                                            :-)
                                            • Gość: LP Re: Zielonki IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.12, 18:24
                                              Dzisiaj nazbieralem sporo grzybow !prawdziwki kanie ... zdjecia na n.k.
                                              • Gość: jd Re: Zielonki IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.12, 15:44
                                                Wyrzuć te kanie. Jak można zbierać kanie. Jeśli już coś z tych okolic, to tylko olszówki, olszówka nie zabija.
                                                • Gość: wskh ukrop IP: *.olsztyn.vectranet.pl 15.10.12, 18:34
                                                  Wygotowane podobno nic nie zabija. Tylko trzeba gotować kilka razy, za każdym razem w nowej wodzie!
                                                  • Gość: jd Re: ukrop IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.12, 21:19
                                                    Z tym, że zawsze się okaże, że gotowano o ten jeden raz za mało.
                                                • Gość: LP Re: Zielonki IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.12, 23:00
                                                  Kanie rosly kiedys w naszym lesie za mostem po lewej stronie na gorce albo obok bagna,na
                                                  NK wrzucilem zdjecie ....z 1956roku
                                                  • Gość: LP Re: Zielonki IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.12, 21:03
                                                    Janusz ty pamietasz ostatni przystanek tramwajowy na Baltyckiej ,wiesz moze kiedy rozwalili te poczekalnie obok kiosku ?
                                                  • Gość: jd Re: Zielonki IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.12, 21:48
                                                    Mnie się wydaje, że w czasach tramwaju tam nie było żadnej poczekalni. Tylko gustowny słupek z literą T.
                                                  • Gość: LP Re: Zielonki IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.12, 23:56
                                                    Byla, na NK wrzucilem zdjecie z 1956 roku zajrzyj
    • Gość: maciek Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: 37.157.196.* 18.10.12, 11:40

      pamiętam, jak puszczałem bąki w klasie i zaganiałem dłonią na panią od polskiego
      • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.12, 16:53
        Nie sądziłem, że jakikolwiek Maciek może być takim prostym chamidłem.

        Leszek, coś mi z tą poczekalnią ledwo-ledwo świta na dnie pamięci, ale tylko tyle. A czy tego zdjęcia nie możesz rzucić gdzieś tutaj, bo Nasza Klasa zrobiła się tak kłopotliwa i wybredna na gości z zewnątrz, że trudną z nią się zadawać.
        • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 18.10.12, 20:55
          chetnie bym wrzucil ale nie mam programu ,ktory by to zrobil.
          • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 18.10.12, 21:01
            wpisz tak jak tu jest



            olsztyn.wm.pl/6167-0,Zdjecia-z-szuflady-stary-Olsztyn,637900.html?

            BEZ www. !!
            • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.12, 21:27
              Mam. Niestety, nic z tego przystanku w takiej postaci nie pamiętam. A wiadomo kim jest ta pani z dzieckiem na pierwszym planie?
              • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.12, 20:09
                niestety kto to jest tego nie wiem,ten maluch ma w tej chwili ok. 60 lat moze siodemkowicz ??
    • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 24.10.12, 19:36
      a może jesień nad Długim?

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,708,138864643,139838675.html
      :-)
      • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.12, 21:54
        Zawsze. Także zima i wiosna i lato, a potem jesień od początku.
        • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.12, 20:41
          Zbyszek zdjecia Super !
          • Gość: karolina Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.piorunek.pl 30.10.12, 21:01
            fotki fajowe pozdrawiam SP7
            • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 22:01
              Gdzieś za daleko się podzialiśmy.
              • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.12, 21:40
                Podobno archeolodzy odkryli jakas budowle pod wysoka brama (barbakan czy cos takiego )
                Zbyszek jak bys tam przypadkiem przechodzil , to moze jakies zdjecia bys zrobil.
                • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 08.11.12, 23:39
                  Bywam tam prawie codziennie,
                  wygląda to ciekawie.
                  Zdjęcia robię, ale z czasem kiepsko,
                  zresztą mało co widać przez ogrodzenie.
                  :-)
                  • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 09:49
                    To eleganckie wejście do późnośredniowiecznego tunelu (koniec XIV w.), który prowadzi do późniejszego schronu przeciwatomowego przy boisku wiadomej szkoły (z czasów gdy nie było jeszcze nowej sali gimnastycznej, za to były filary i były topole - II poł. XX w.). Wykorzystywał go oczywiście w swej dowódczej służbie wojennej Mikołaj Kopernik (I poł. XVI w.).
                    • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 10:11
                      Odnogą tego tunelu była omawiana tu kiedyś rura do Długiego przy zejściu na wysokości domu Zbyszka (i biblioteki).
                      • Gość: nat Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 16.11.12, 09:52
                        jd, Ty powaznie o tym tunelu, czy fantazja Cie ponosi?
                        • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.12, 22:19
                          Ułańska fantazja, ale miło mi, że nie wykluczałaś jakimś ułamkiem procenta, że tak było. To uwodząca siła frazy (pseudo)naukowej, no i moja bezkrytyczna miłość do wiadomego miejsca.
                          • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 16.11.12, 23:49
                            Wszedłem kiedyś w tą rurę i wyszedłem w błocie w Długim...
                            ale poziom wody nie był wtedy wysoki.
                            Była tam taka mała piaszczysta łacha obok wylotu kanału.
                            Puszczaliśmy z niej statki na jezioro...
                            czasem płonące,
                            taki los spotkał np Aurorę sklejoną z Małego Modelarza,
                            wypoziomowaną śrubami,
                            wypełnioną łatwopalnymi rożnościami i podpaloną...
                            Odpłynęła pięknie i zatonęła malowniczo
                            w blasku płomieni...
                            :-)
                            • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.12, 20:42
                              Wlasnie w tym miejscu o maly wlos nie utopilem sie w przerebli ktora wyrabal "ktos" poprzedniego wieczora... byla w ksztalcie kwadratu i snieg padajacy w nocy calkowicie zamaskowal te pulapke .Wpadlem razem z sankami i tylko jakims cudem trafilem z powrotem do krawedzi tego przerebla ,pozniej ktos pomogl mi sie wydostac ...sanki diabli wzieli (moze leza tam do dzisiaj) a ja gdy doszedlem do domu nie moglem wejsc po schodach bo ubranie zamarzlo !!na koniec dodam ze mialem wtedy jakies 5 albo 6 lat .
                              • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 18.11.12, 17:03
                                Przed wylotem z tego kanału lód był zawsze słabszy...
                                ja też tam wpadłem zimą...
                                nauka kosztuje
                                ;p
                                Potem omijałem to miejsce,
                                co nie znaczy że nie wpadłem pod lód na Krzywym,
                                ale to już inna historia.
                                Zimą Długie i boisko za szkołą było oblężone przez łyżwiarzy,
                                teraz chyba już tamtego lodu nie ma...
                                ;p
                                :-)
                            • zbyszek07 Szkola Nr.7 tunel burzowy Al Przyjaciół - Długie 25.11.12, 10:22
                              tak to miejsce wygląda obecnie:

                              fotoforum.gazeta.pl/72,2,708,60879867,140707257.html
                              :-)
                              • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 tunel burzowy Al Przyjaciół - Dłu IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 17:26
                                Tajemniczo, atrakcyjnie i w harmonii z przyrodą.
                          • Gość: nat Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 19.11.12, 19:28
                            Gość portalu: jd napisał(a):

                            > Ułańska fantazja, ale miło mi, że nie wykluczałaś jakimś ułamkiem procenta, że
                            > tak było.

                            O ta naiwnosc starcza! Juz myslalam, ze nareszcie cos ciekawego w Olsztynie znalezli. No nic, pozostaje przy nadziei.
                            • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.12, 19:17
                              Nat, mogę wykombinować jakąś inną atrakcję z czasów historycznych, a nawet prehistorycznych. I ślicznie oraz fachowo ją opiszę.
                              Np.:
                              Filary sklepu przy Alei Przyjaciół zlikwidowano znienacka i zdradliwie, ale nieprzypadkowo i nie bez podejrzanej intencji. Otóż okratowanie sklepów (LP i jd włożyli kiedyś w dzieciństwie głowy w te ciasne kraty i z dużymi kłopotami i tylko dzięki pomocy dorosłych je po dłuższej godzinie wyciągnęli), więc te kraty okazały się kryć tajemnicę, odkrytą przypadkowo przez delegację Towarzystwa Przyjaźni Radziecko-Polskiej, które przybyło z gościną do Olsztyna na zaproszenie koła Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej przy Szkole Podstawowej nr 7 (pod kierownictwem wiadomej nauczycielki języka rosyjskiego). Delegacja była z Kaliningradu, i był w jej składzie Wołodia Malcew, który podczas spaceru pod filarami sklepu dopatrzył się na kratach, do których też próbował wsadzić głowę, ale gdy zobaczył to, co zobaczył, to zrezygnował, otóż Wołodia znalazł na kratach symbole, które znał i pamiętał z metalowego ogrodzenia wokół Uniwersytetu w Kaliningradzie, gdzie jego ojciec był konserwatorem części metalowych i z prawdziwym kultem odnosił się do pewnego symbolu na tych ogrodzeniach, o którym opowiadał, że pochodzi z końca XVIII wieku, gdy rektorem Uniwersytetu w Królewcu (czyli dziś w Kaliningradzie) był słynny na cały świat i po dzień dzisiejszy filozof Immanuel Kant (według popołudniowych spacerów którego mieszkańcy Królewca regulowali zegary i który ponoć nigdy nie wyjechał choćby na krótko z Królewca, co jednak ostatnio zostało zanegowane przez badaczy, którzy odkryli ślady bytności Kanta w Gołdapi), i który to Kant znak ten wybrał jako szczególnie piękny z kilku znaków zaproponowanych wówczas przez kowala produkującego te kraty ogrodzenia. Wołodia powiadomił o tym nadzwyczajnym odkryciu wszystkich, których należało powiadomić. Odkrycie było na skalę światową i mogło sprowadzić do Olsztyna licznych inwestorów, którzy nie pozwoliliby zmienić wyglądu Alei Przyjaciół i okolic Jeziora Długiego (w imię zachowania w nienaruszonym stanie jakichkolwiek pamiątek po Kancie), ale paniczny strach Ruskich przed przypominaniem, że Kaliningrad był kiedyś Królewcem pomieszał szyki planom i niewątpliwej sławie Wołodii, jego ojca i całej rodziny (oraz dzisiejszemu wyglądowi Alei Przyjaciół i okolic). Wszystko musiało się skończyć na kilku specjalnych upominkach dla Wołodii (książki i zeszyty z papiernika, słodycze ze sklepu spożywczego, a nawet guma do żucia ze sklepu cukierniczego w budynku ratusza; podobno Wołodia w wyżutej gumie do żucia odcisnął ten znak z krat sklepu, jednak zgubił go szybko podczas pożegnalnej wycieczki do kina Odrodzenie, które już nie istnieje, więc poszukiwania są z góry skazane na porażkę).
                              • Gość: nat Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 23.11.12, 18:27
                                uffffffffffff, jd, jestes na jakiejs specjalnej diecie? Ze zacytuje z When Harry Met Sally - 'I'll have what she is having'. To dopiero historia, pal szesc filary, to kraty (w ktorych moj dzieciecy leb tez niegdys ugrzazl) czynia Olsztyn slynnym! Jestes jednak pewien, ze Wolodia nie przemieszczal sie z ta guma do zucia przez tunele z boiska do Starej Barmy?
                                • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 18:22
                                  Tunel był wówczas utajniony. Prowadzono w nim ciche badania nad możliwością połączenia go z systemem bunkrów pruskich i hitlerowskich w okolicach Kętrzyna (a dalej z Elblągiem, a nawet z Gdańskiem). To dlatego co jakiś czas podejmowano różne próby uregulowania wód Jeziora Długiego, połączenia go z Łyną itp. Wszystko rozmyło się w cudownej atmosferze małej stabilizacji, powszechnej niemożności i ograniczonych aspiracji lat 60-tych.
                                  • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.12, 22:50
                                    Zapomniales dodac ze tunel byl polaczony z bunkrem pod przedszkolem...
                                    • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 23:14
                                      Oczywiście, z czym wiążą się pokomplikowane dzieje poprzedniej właścicielki willowego budynku przedszkola, a jej zawód dobrze wyjaśnia, dlaczego cały ten system tuneli uwzględniał także szybkie i wygodne dotarcie do eleganckich podpiwniczeń Teatru (potem im. Jaracza).
                                      • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 27.11.12, 23:15
                                        Podobno "bunkier" przy przedszkolu
                                        był pomieszczeniem do przechowywania lodu (z jez Długiego) latem...
                                        Taka lodówka tamtych czasów.
                                        :-)
                                        • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.12, 21:04
                                          Tak naprawde to piwnica zburzonego domu,na pewno wszyscy pamietaja dziure przez ktora mozna bylo tam wejsc...a kto nie byl w srodku niech zaluje !
                                          • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.12, 18:51
                                            Chyba wszystkich zawialo !
                                            • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 08.12.12, 21:15
                                              Długie częściowo już zamarzło...
                                              od strony szkoły jest pokryte lodem i śniegiem,
                                              od strony koszar jeszcze pływa...
                                              pięknie wygląda tak biało-niebiesko.
                                              Pewnie jutro zamarźnie całe,
                                              w tej chwili jest -7,8
                                              :-)
                                              • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.12, 21:36
                                                W dawnych czasach nie sypano na opadły śnieg soli, a co najwyżej piasek. Jezdnia i chodniki były białe, a po pewnym czasie robiły się na nich fantastyczne ślizgawki.
                                                • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.12, 22:00
                                                  I zapewne cała Aleja Przyjaciół jest na biało, bo bez soli, a gdy wyjdzie się o półncy, to jest jasno jak w dzień. A ja spaceruję sobie z babcią, a dziadek chrapie od dwóch godzin, tak że słychać go aż na Morskiej.
                                                  • Gość: nat Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 20.12.12, 22:38
                                                    U mnie babcia i sasiedzi wysypywali popiol z piecow miedzy furtka a wejsciem do bloku. Chyba nie ma juz takich piecow kaflowych, czy sa? Wieczorem byly gorace a rano zimne i cala zabawa zaczynala sie od nowa - wybrac popiol, rozpalic drewno za pomoca gazet i na koniec szedl wegiel przydzwigany z piwnicy.
                                                  • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 21.12.12, 09:01
                                                    Wątpię żeby pozostał na Al. Przyjaciół kaflowy piec...
                                                    ale może gdzieś jeszcze jest?
                                                    Nasze zlikwidowane już dawno,
                                                    jest centralne lokalne z piecem węglowym lub gazowym.
                                                    Dziś słonecznie i -10,
                                                    śnieg biały leży...
                                                    jasno i świątecznie.
                                                    :-)
                                                  • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.if.wfis.uw.edu.pl 21.12.12, 13:11
                                                    Też myślę, że kaflowych nie ma, chyba że jako snobistyczny design. Z tym, że w dawnych czasach niektóre budynki miały zbiorowy piec w piwnicy, i wtedy nie było pieców w mieszkaniach, tylko zupełnie nowoczesne kaloryfery.
                                                  • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.12, 20:18
                                                    Gdzies w latach 50-tych moja babcia rozpalila taki piec kaflowy koloru zoltego ktory stal w rogu pokoju i wyszla po cos do piwnicy ,kiedy za pare minut wrocila na gore pieca juz nie bylo a jego szczatki lezaly w calym pokoju !!a huk jaki przy tym nastapil byl na pewno niezly .... musialo cos byc w weglu zapalnik albo jakis maly pocisk (??)w kazdym razie nikomu nic sie nie stalo a odbudowany piec pamietam bardzo dobrze .Gdy go pozniej rozebrali z powodu zentralnego ogrzewania kafle zostaly wykorzystane do zjezdzania w zime z gorki na moim podworku, te rogowe kafle byly okragle zakonczone co dawalo mozliwosc jazdy !
                                                    Piece w piwnicy byly na AP .w domach ktore mialy drewniane schody tzn .przedwojenne i to nie wszystkie .Te ze schodami betonowymi byly odbudowane w stylu PRL. (oryginaly zostaly spalone przez wyzwolicieli ze wschodu )
                                                  • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 22.12.12, 13:02
                                                    Ciekawe były piece w części domów...
                                                    Stały w środku i ogrzewały dwa polączone przejściami pokoje i korytarz.
                                                    Kiedyś mieszkania na Al. Przyjaciół były z możliwością przejścia ich dookola,
                                                    przez pokoje. Też ciekawy układ przestrzenny.
                                                    Teraz z tego co wiem mało takich mieszkań pozostało,
                                                    a większość wewnętrznych drzwi zamurowano.
                                                    :-)
                                                  • Gość: nat Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.17-4.cable.virginmedia.com 22.12.12, 23:46
                                                    A propos piecow, pamietacie piece kuchenne na wegiel? Cztery fajerki o roznym rozmiarze plus piekarnik. Tylko nie pamietam czy mozna bylo regulowac jakos temperature czy tez wszystkie byly albo zimne albo rownie gorace? Jak to dzialalo, panowie?
                                                  • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.12, 09:21
                                                    U mnie było tak, że każda z tych fajerek była różnej wielkości, a poza tym każda z nich była "regulowana" przez kilka metalowych kręgów, które można było (pogrzebaczem) wyjąć albo nakładać na otwór fajerki i to jakoś regulowało temperaturę - im więcej zdjęło się takich kręgów, tym bardziej bezpośredni był dostęp do ognia, no i tym goręcej.

                                                    Wszystkim miłych Świąt i szalonego, zakręconego Sylwestra.
                                                  • Gość: LP Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.12, 18:29
                                                    U nas byl piec w polowie weglowy a druga polowa byla gazowa.Byl piekarnik na gaz ,a te zeliwne kregi Janusz juz opisal im wiekszy garnek tym wiecej kregow trzeba bylo wyjac .
                                                    Piec byl bialy i stal na nogach a pod tym piecem bylo miejsce dla naszego reksia !!
                                                  • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 27.12.12, 21:54
                                                    U nas były trzy piece kaflowe i kolumienka węglowa do podgrzewania wody w łazience...
                                                    i radio w gniazdku w ścianie, wystarczyło włączyć w gniazdko wtyczkę zakończoną głośnikiem...
                                                    :-)
                                                  • Gość: jd Re: Szkola Nr.7 czesc 92. IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.12, 10:53
                                                    Życząc wszystkim szalonego i zakręconego Sylwestra, chiałbym powiedzieć, że z coraz większym trudem i udręką przedzieram się przez dziesiątki reklam, żeby tu dotrzeć. Przed chwilą zamknąć musiałem chyba z piętnaście okienek reklamowych, aby trafić w końcu na nasz wątek, a i teraz wyskoczyło mi właśnie kolejne, tym razem z Anią Przybylską (reklama jak zawsze beznadziejna, ale i Ania Przybylska zdumiewająco nieudana).
    • zbyszek07 Re: Szkola Nr.7 czesc 92. 31.12.12, 12:52
      Szczęśliwego, spokojnego, zdrowego
      Nowego 2013 Roku
      Wam życzymy.
      :-)
      • Gość: wskh sylwek IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.12.12, 14:47
        A ja życzę Wam mniej reklam. Bez nich więcej jest zdrowia, czasu, spokoju i pieniędzy. I samych siódemek w totolotka! Niech siedem lamp co rozświetla most na Długim prowadzi po właściwych ścieżkach!
        • Gość: jd Re: sylwek IP: *.if.wfis.uw.edu.pl 04.01.13, 14:18
          Chyba mam słuszne wrażenie, ża na Długim od lat szczęśliwie nie było żadnego utonięcia? Że w naszym czasach limit został wyczerpany?
          • Gość: LP Re: sylwek IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.13, 23:20
            To prawda za naszych czasow topielcow bylo wielu... sam mialem kilka okazji !!
            • Gość: wskh brzytew IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.01.13, 19:31
              A ja miałem okazję poznać siostrzenicę tego, który utonąl jako jeden z ostatnich - Boguś Kempiński z Rybaków. Jego siostrzenica mieszka na naszej dzielnicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka