Dodaj do ulubionych

Walentynki Chicago style

IP: *.client.comcast.net 15.02.05, 04:31
A ja, w St.Valentine's day, ktory przedziwnym zbiegiem okolicznosci jest
rwniez dniem moich urodzin podpisalem papiery rozwodowe. Przyszla ex-zona
wraz z dziecmi wyprowadza sie jutro, najdalej pojutrze, dom praktycznie
sprzedany a ja nawet sie znieczulic nie moge :-( bo w tym roku pracuje na
noce i zaraz musze wychodzic do roboty.
Rodzina prosi o nieskladanie kondolencji, datki pieniezne w zastepstwie
kwiatow prosze kierowac na konto....
Obserwuj wątek
    • ktos2104 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 07:56
      i..nowy rozdział życia..
      pamiataj tylko to, co było dobre..:-)
    • muraszka1 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 07:57
      To bedziesz w klubie odzyskanych ;-)
    • zbyszek07 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 07:58
      Trzymaj sie MK
      tak bywa...
      i mimo ze to przykre
      moze nawet tak jest jepiej,
      niz udawac ze jest cos czego nie ma.
      :-)
      • brzoza Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 09:09
        MK - zawsze, gdy się cos konczy, musi zaczac sie cos nowego. Czesto to nowe
        jest lepsze, piekniejsze.
        Dlatego gratulacje:-))
    • andulka7 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 12:15
      Banalna prawda - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
      Ciekawe tylko, że racjonalne podejście do życia mają tak same foremki. Bo
      forumy jakoś zamilkli....
      • zbyszek07 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 13:27
        ja swoje zdanie wyrazilem...
        a mysle ze nie jestem foremka
        ;p
        :-)
        • andulka7 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 13:56
          Ty Zbyszku nie jesteś ani foremką ani formumem. Ty jesteś na tym forum
          INSTYTUCJĄ, podobnie jak rita.
          :)))
          • spinkaa Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 14:01
            Andulko - rzadko się odzywasz, ale jak juz cos powiesz....
            Jestes wielka:-))))
            • andulka7 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 15:00
              No co Ty spinkaa, mam 155 cm wzrostu...
              ;)))
              • zbyszek07 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 15:50
                ale wygladasz na wiecej!
                a jak sprytnie drzwi otwierasz!
                do tej pory jestem pod wrazeniem...
                :-)
    • andulka7 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 16:27
      My tu już teraz gadu gadu o pierdołach zaczęliśmy, a wątek jest MK, któremu
      wcale nie jest do śmiechu zdaje się....
      Marne to może w tej chwili pocieszenie dla Ciebie MK, ale mojemu małżeństwu
      rozwód wyszedł na dobre, bo wreszcie udało nam się z byłym zakolegować. Inna
      sprawa, że niezależnie od tego jak było międy nami, w sprawie córki
      zdumiewająco zawsze mieliśmy takie samo albo podobne zdanie. Dlatego dziecko
      nigdy nie było atutem, kartą przetargową. Nie wiem jak z tym u Ciebie, bo to
      ważne. Mam nadzieję, że podobnie - a to by już było dużo, bo to dobrze wpływa
      na poprawne relacje między byłymi małżonkami....
      :)))
      • rita100 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 19:37
        MK - czy myslisz o powrocie do Polski ?
        Nie martw się , takie jest zycie.

        "Plecie się życie"

        Plecie się życie nieprosto
        Trudno powiedzieć żeby było życie
        Sprawą wyłącznie radosną

        A mimo to jest coś w tym zyciu
        Co każe żyć raczej niż nie żyć
        I każe się w życiu upomieć,
        O coś co by można uwierzyć.

        Plecie się życie nieprosto......

        Jakkolwiek się na to odpowie
        I w jakikolwiek sposób
        Nie będzie to pewnie odpowiedż
        Na raz dla zbyt wielu osób

        Plecie się życie nieprosto.....

        Lecz to że żyć życiem choć nienajciekawsze
        Nie znaczy to samo dla wszystkich i zawsze
        Nie znaczy , że można się wyżyć na życiu
        Fizycznie w psychicznym ukryciu.

        Plecie się życie nieprosto.....

        z utworów śpiewanych Agnieszki Chrzanowskiej
        • Gość: MK Re: Walentynki Chicago style IP: *.client.comcast.net 15.02.05, 22:37
          Kurcze, przez moment watek zmierzal w bardzo ciekawym kierunku, bede musial
          dowiedziec sie od Zbyszka co jest z tym sprytnym otwieraniem drzwi.
          A "wracajac do ad remu" to jedna rzecz co do ktorej sie zgadzamy to jest by
          trzymac chlopakow z dala od tego. Starszego, ktorego poznaliscie, szczegolnie
          bo mlodszy jest trzy razy mniejszy i niewiele rozumie. Rita, a do Polski
          wracam - na trzy tygodnie w lipcu.
          • andulka7 Re: Walentynki Chicago style 15.02.05, 23:19
            No, skoro wolisz się dowiedzieć od Zbyszka jak otwieram te drzwi....
            ;)))
            A co do odwiedzin w Starym Kraju w lipcu - może znów trafisz na zjazd, byłoby
            miło :)))
            • Gość: MK Re: Walentynki Chicago style IP: *.client.comcast.net 16.02.05, 00:04
              Oczywiscie, ze z przyjemnoscia i ochota wielka sie zjawie na zjezdzie a jezeli
              zjazd bedzie w innym terminie niz 07/16 - 08/2, to choc na jakims ad hoc
              zaaranzowanym mniej formalnym spotkaniu. Obiecuje ze tym razem przekonam Macka
              by zostal z babcia i przyjade taksowka. A co do uderzania do Zbyszka o te
              drzwi, to przepraszam - smialosci mi nie starczylo by dowiadywac sie u zrodla.
              • zbyszek07 Re: Walentynki Chicago style 16.02.05, 07:33
                a jak mam opowiadac o kolorach nieba?
                to trzeba zobaczyc!
                ;p
                :-)
                • inka28 Re: Walentynki Chicago style 16.02.05, 09:12
                  MK, nie będę się wymądrzać, ale przychylam się do opinii, że nie ma tego złego.
                  Sama doświadczyłam rozwodu w rodzinie i lepszy zdrowy rozwód niż chore
                  małżeństwo. A Maćkiem na zjeździe się nie przejmuj - jak coś to being z nim
                  będzie grał w bilard:)))
                • andulka7 Re: Walentynki Chicago style 16.02.05, 14:06
                  Zbyszku, łomatkobosko.......
                  ;)))
                  • lustroo Re: Walentynki Chicago style 16.02.05, 14:26
                    MK witaj w klubie :) Dasz radę, 3maj się ciepło.
                    • rita100 Re: Walentynki Chicago style 16.02.05, 20:37
                      A przychodze z propozycją, byś MK trochę rozkręcił nasze podforum - może w
                      stylu amerykańskim :)
                      pozdrawiam
    • Gość: MK Re: Walentynki Chicago style IP: *.client.comcast.net 10.03.05, 23:48
      I'm back on the meat market - jak mawiaja wredne anglosaksony. Dzisiaj
      oficjalnie stalem sie - zapozyczajac od Jana Pietrzaka - mezczyzna po
      przejsciach. Oferty matrymonialne prosze kierowac na adres...
      • wolej5 Re: Walentynki Chicago style 11.03.05, 00:04
        Moj stary znajomy mawia tak:
        Nie wart rozwodu facet, ktory sie zeni po raz drugi.
        Trzymaj sie MK...:-)
        • andulka7 Re: Walentynki Chicago style 11.03.05, 12:17
          wolej5 napisał:

          > Nie wart rozwodu facet, ktory sie zeni po raz drugi.

          Święte słowa wolej....
          :)))
          • rita100 Re: Walentynki Chicago style 11.03.05, 20:40
            przychodze z propozycją ;)
            to jest Renata Beger - posłanka Samoobrony w Sejmie
            www.prawica.net/modules.php?name=Album&file=picture&picture=image/Dowcipy1/Beger_Dziewka.jpg&i=0&kateg=Dowci
            • bpkw Re: Walentynki Chicago style 11.03.05, 20:59
              Ach te oczy z q...kami, ach ten owies, ach ta Renata. Mozna powiedziec:
              "Zobaczyc Renate i umrzec".
              • rita100 Re: Walentynki Chicago style 11.03.05, 21:16
                poczekaj , co powie MK na taką propozycję ;)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka