Gość: lustro
IP: 213.76.143.*
09.01.03, 07:42
Hej jak poradzić sobie ze stresem, skoro jakoś inni się czepiają, nie
rozumieją, a ja nie piję (ewentualnie raz do roku Reeds'a) więc nie mogę
utopić smutków w alkoholu. Wykrzyczeć się też nie mogę, bo najlepiej byłoby
tam gdzie pociąg jeździ, żeby nie było słychać, ale taki mróz szkoda mi
gardła. Kto poradzi kobiecie?