29.01.10, 19:16
nie spotkam się z nim więcej. Jest super, nie mam się czego czepić.
A że nie jest z Poznania, to jak się zakocham, znów nieszczęście
będzie.
I dostałam piękną gigantyczną różę pomarańczowo-czerwoną, co mi
nawet w robocie powiedzieli, że pikna jest. I że facet nie jest z
tego świata...
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Lemur 29.01.10, 19:17
      Znaczy się, E.T.?
      • liisa.valo Re: Lemur 29.01.10, 19:20
        Tak jakby :) Chociaż przez mą przyjaciółkę lokowany jest raczej w
        sferze literackiej jako tzw. Książę z Bajki.
        • qw994 Re: Lemur 29.01.10, 19:27
          Książę z Bajki? E, to na pewno zniewieściały dupek :)
          • liisa.valo Re: Lemur 29.01.10, 19:30
            Nie ejst zniewieściały. Nie jest nawet chłopięcy. Jest męski,
            śliczny i cudowny.
            • izabellaz1 Re: Lemur 30.01.10, 19:21
              liisa.valo napisała:

              > śliczny i cudowny.

              bleeeeeeeee:)))
              • liisa.valo Re: Lemur 31.01.10, 00:08
                No, dobra, z tym ślicznym i cudownym to przesadziłam. Chodzi raczej o to, że
                facet jest tak niesłychanie pozytywny, że po 10 sekundach rozmowy z nim albo
                nawet słuchania jak coś mówi do kogoś innego, człowiekowi pycho się szczerzy.
                Nie wiem, jak on to robi, ale robi.
                • wiarusik Re: Lemur 31.01.10, 15:42
                  nie znoszę super pozytywnych,uważam ich za wariatów.
                  są aprogrsywni-akceptują parszywą rzeczywistość,nie potrzeba im zmian lub
                  bardziej negatywnie-ruchają cię w dupę tak,że tego nie zauważasz bądź chcesz
                  żeby to robił dalej.konkluzja-do utylizacji.
                  • liisa.valo Re: Lemur 31.01.10, 15:56
                    Wiarus, ale to nie chodzi, że on jest pozytywny, czyli szczęsliwy jak święty
                    Mikołaj na prochach, że akceptuje wszystko, co się dzieje i twierdzi, że co ma
                    być, to będzie. To jest akurat człowiek walki, zarówno w tym sportowym sensie,
                    jak i zwykłym, szarym życiu.
                    Widzę po wywiadach choćby, że bywa niezadowolony, potrafi powiedzieć, że
                    spieprzył, ale faktycznie wychodzi z założenia, że wszystko da się zrobić i że
                    jutro będzie lepiej, tylko musi się bardziej postarać - to zupełne
                    przeciwieństwo tego, o czym ty mówisz.
                    Ale w tym moim stwierdzeniu powyżej chodziło jeszcze o coś innego. Bardziej o
                    to, jak jest odbierany przez otoczenie - a odbierany jest super pozytywnie. Po
                    10 sekundach, gdy coś mówi, człowiekowi się szczerzy ryło. Myślę, że tak
                    naprawdę to, co po nas pozostaje to właśnie wrażenie, jakie wywieramy na innych.
                    Ale tej magii to ty nie zrozumiesz, bo z tym chyba trzeba się urodzić. Albo ma
                    się ten zwierzęcy magnetyzm, albo nie :D
                    • wiarusik Re: Lemur 31.01.10, 16:00
                      zapewne dużo panienek myśli o nim tak samo,więc ma wiele pokus.zapomnij.po co
                      nerwy tracić?
                      • liisa.valo Re: Lemur 31.01.10, 16:03
                        Wiele panienek, wiele kibiców płci męskiej, wielu dziennikarzy uważa go za
                        bardzo kontaktowego i pozytywnego człowieka. I chwała mu za to... Nie pozwolę,
                        żeby ten poprzedni palant swoimi wyskokami sprawił, że ja nabiorę jakichś
                        uprzedzeń. Swoją drogą, uczucie typu "cały świat mi zazdrości" jest przyjemne i
                        może rzeczywiście dam sobie szansę, żeby je sobie przypomnieć.
                        • wiarusik Re: Lemur 31.01.10, 16:07
                          jaki palant?mówisz o mnie?
                          skarbie,bo zaraz się pogniewamy...
                          • liisa.valo Re: Lemur 31.01.10, 16:09
                            Mówię o poprzednim moim palancie. Ale im bardziej mnie przekonujesz, żeby dać
                            sobie teraz spokój, tym skłonniejsza jestem spokoju sobie nie dawać. Zawsze tak
                            miałam.
                            • wiarusik Re: Lemur 31.01.10, 16:11
                              no,już miałem ci pojechać...
                              z drugiej strony wiesz...ludzie pozytywni są bardzo nudni.może
                              faktycznie-spróbuj,przekonaj się że o kant dupę potłuc.
      • izabellaz1 Re: Lemur 30.01.10, 19:22
        qw994 napisała:

        > Znaczy się, E.T.?

        Eeeeee, no ten to miał paluszka:DDD
        • liisa.valo Re: Lemur 31.01.10, 00:09
          Właśnie. A nie długi, pasiasty i kręty...
    • wiarusik Re: Lemur 29.01.10, 19:32
      a czemu się nie spotkasz?
      • liisa.valo Re: Lemur 29.01.10, 19:37
        Bo on nie jest z Poznania, a związki na odległość są do niczego. A
        drugi raz nie zrobię tego samego błędu i nie rzucę Poznania dla
        chłopa tak bez pewności, że warto. A na odległość nie upewnię się,
        że warto.
        • wiarusik Re: Lemur 29.01.10, 19:43
          jest robota w posen (wartenland,sudpreussen)?
          • liisa.valo Re: Lemur 29.01.10, 19:45
            Jest. Całkiem sympatyczna nawet.
            • wiarusik Re: Lemur 29.01.10, 19:47
              ale pytam ogólnie
              • liisa.valo Re: Lemur 29.01.10, 19:51
                Nie wiem właściwie, dawno się nie orientowałam, jako żem
                zakotwiczona. Ale on ma dobrą robotę, gdzie indziej tylko.
                • wiarusik Re: Lemur 29.01.10, 19:56
                  no to pech,nie?
    • heart_of_ice Re: Lemur 30.01.10, 11:10
      A co on na to? Tak się bez walki dostosował do Twojego widzimisię?;)
      Może zechce zmienić lokalizację?:)

      Pauli
      --
      "Cogito ergo sum -> myślę, więc sumuję" [T.P.]
      • liisa.valo Re: Lemur 30.01.10, 18:17
        jeszcze mu nie powiedziałam, że więcej się nie spotkamy
        • sru_karka Re: Lemur 30.01.10, 18:24
          Może jeszcze się wstrzymaj, co? Rozumiem, że się boisz, ale może by
          tak spróbowac tej znajomości na odległośc?
          • wiarusik Re: Lemur 30.01.10, 18:27
            a tam dupa!to nigdy się nie sprawdza.
            • sru_karka Re: Lemur 30.01.10, 18:32
              Ja nie mówię o tym, że miałby to byc stan permanentny. Przez jakiś
              czas osobno, a jak się coś fajnego z tego rozwinie, można pomyślec o
              przeprowadzce.
              • wiarusik Re: Lemur 30.01.10, 18:42
                na odległość się nic nie rozwija.najwyżej grafomania.
                • sru_karka Re: Lemur 30.01.10, 18:46
                  No widzisz, a ja mam odmienne doświadczenia :)
                  • wiarusik Re: Lemur 30.01.10, 18:47
                    po prostu kłamiesz jak większość userów.
                    • sru_karka Re: Lemur 30.01.10, 18:52
                      yhm, dobrze niech tak będzie.
                      • wiarusik Re: Lemur 30.01.10, 18:54
                        żeby nie było,że ja do czegoś zmuszam-przyznałaś się,więc tak jest.
          • liisa.valo Re: Lemur 30.01.10, 19:10
            Nie wiem. Ostatnio skończyło się wielkim "sru" (bez urazy, to nie jest aluzja do
            nicku :P). Wiem, że dotychczasowe doświadczenie nie musi być regułą, ale ja bym
            bardzo chciała się nie zakochiwać, póki nie będzie klarownie. i póki on nie
            zakocha się najpierw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka