26.04.10, 14:16
To ciekawa data.

"Wiem ale nie powiem" został kandydatem na prezydenta z ramienia wiadomo czego.

Mamy również rocznicę wybuchu reaktora w Czarnobylu.

Co robiliście te 24 lata temu? Moja pamięc niestety nie sięga tak daleko - w tamtym czasie interesowało mnie tylko, czy mam sucho w majtach i czy butelka pełna. :-) W sumie nadal tak jest...;-)
Obserwuj wątek
    • zloty.strzal Re: 26.04. 26.04.10, 14:48
      Ja byłam w planach dopiero. Albo i bez planu.

      A rzekomo z tym zagrożeniem promieniowaniem to jest konkretna ściema:
      archiwum.polityka.pl/art/zabojczy-mit-czarnobyla,374808.html
    • sundry Re: 26.04. 26.04.10, 15:14
      Miałam roczek,więc tylko z opowiadań słyszałam:)
    • berta-live Re: 26.04. 26.04.10, 15:27
      Szykowałam się do I komunii, więc z oczywistych względów miałam ważniejsze
      rzeczy na głowie, niż jakiś tam Czarnobyl. ;)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: 26.04. 26.04.10, 16:21
      Normalnie, kazali pić płyn Lugola to piłem :)
    • qw994 Re: 26.04. 26.04.10, 18:50
      U mnie to była dłuższa historia, bo moja mama w tym czasie pracowała w Świerku,
      więc dobrze pamiętam ten dzień. O skażeniu dowiedziałam się więc jako jedna z
      pierwszych :) Akurat wracała z pracy i spotkała mnie na drodze do pobliskiej
      lodziarni, bo udało mi się wyciągnąć od babci jakieś grosze na lody. Zawróciła
      mnie i powiedziała, że nie wolno mi jeść żadnych lodów. Potem, już w domu,
      powiedziała babci, że nastąpiła katastrofa w Czernobylu, w Świerku dowiedzieli
      się o tym najszybciej, bo zaczęły im wyć alarmy i pracownicy myśleli, że awaria
      jest u nich. Okazało się, że nie, alarmy wyły z powodu promieniowania, które
      skądś przywiało, więc je powyłączali. Potem dostałam to obrzydlistwo do picia
      (potem jeszcze piłam w szkole), następnie mama zaprowadziła mnie do fryzjera,
      gdzie kazała na krótko ściąć mi włosy. I to było na tyle :)
      • wilowka Re: 26.04. 26.04.10, 19:16
        26 kwietnia to nie pamiętam, ale porzygałam się od płynu Lugola pierwszego maja
        po pochodzie. Nawiasem mowiąc Pochodów byłam fanką, i dziwiłam się dlaczego moi
        rodzice nie podchodzą do nich z równym entuzjazmem) :)
        • berta-live Re: 26.04. 26.04.10, 19:44
          A co wy tak bez żadnych dodatków tego lugola żłopaliście? Ja nawet nie pamiętam
          jaki on miał smak, bo zalany syropem malinowym, smakował jak syrop malinowy. I
          wszyscy z mojego otoczenia tak robili.
          • qw994 Re: 26.04. 26.04.10, 20:05
            Ja żłopałam bez dodatków :) I to dwa razy :)
            • wilowka Re: 26.04. 26.04.10, 20:48
              Ja chyba sote. Tak wyobrażam sobie smak zużytego oleju silnikowego z odrobiną
              płynu do spryskiwaczy.
            • athroposs Re: 26.04. 26.04.10, 21:44
              ja tez bez dodatków, mama mnie potem zabrała na lody, i dopiero po lodach się
              porzygałam :D

              później miałam jedno lekarstwo, które smakowało podobnie :/
          • puszysta_gimnazjalistka Re: 26.04. 27.04.10, 12:37
            Mi Lugola dali w przychodni lekarskiej, pielęgniarka nalała mi to
            świństwo z butelki do próbówki, więc walnąłem sobie pierwszego shota w
            życiu :)
          • zoofka Re: 26.04. 27.04.10, 21:49
            ja piłam bez dodatku :) ale pamiętam jak dziś, jak mama obiecała mi,
            że jak to wypiję to mi zrobi w domu tarte jabłko z marchewką i
            cukrem :) i zrobiła, Kochana mama.

            I tyle tylko pamiętam z tego dnia :) przychodnia lekarska na wsi (bo
            na wsi wtedy mieszkałam), i obietnica mamy :) miałam 4 lata.
            • wilowka Re: 26.04. 27.04.10, 22:08
              > ja piłam bez dodatku :) ale pamiętam jak dziś, jak mama obiecała mi,
              > że jak to wypiję to mi zrobi w domu tarte jabłko z marchewką i
              > cukrem :) i zrobiła,

              I nie zmarnowało się ;)

              P.S. Król się pakuje ;)
        • liisa.valo Re: 26.04. 27.04.10, 22:55
          Ja też chodziłam z tatą na pochody. Ojciec zresztą, jako człowiek na stanowisku
          kierowniczym, był w partii. Do dziś na mnie to piętno ciąży.
    • mala_mee Re: 26.04. 26.04.10, 21:17
      Chociaż byłam już całkiem wyrośnięta, dostałam płyn Lugola w butelce z mlekiem,
      a właściwie kaszą.
    • thank_you Re: 26.04. 26.04.10, 22:56
      No to teraz ja. Moja mama usłyszała wiadomośc w Radiu Wolna Europa ( nie wiem czy 26.04 czy potem, ale to była ich pierwsza wiadomośc na ten temat), pobiegła do sąsiadów z informacją o tym, co się stało, zapakowała naszą trójkę do samochodu i pojechała do szpitala. Podobno była niewielka kolejka. Nie wiem, czy płyn Lugola mi nie smakował, ale znając życie to wypiłam na luzaku - wtedy wszystko mi wchodziło. :D
      • thank_you Re: 26.04. 26.04.10, 22:57
        Dodam, że ja z tych terenów, na które chmura pojszła. :-) Już mnie nie dziwi moje wątłe zdrowie. ;-)))
    • conena Re: 26.04. 27.04.10, 13:50
      24 lata temu byłam cała dzika, bo od września szłam do zerówy i jawiło mi się to
      jako wybitnie zajebista przygoda. nie chodziłam do przedszkola, bo Babcia ze mną
      siedziała, więc wizja kontaktu z ekipą dzieciaków była niesamowita. teraz to bym
      miesiąc urlopu oddała, żeby sobie tak z Babcią posiedzieć jeden dzień...

      no a lugolem to pawiłyśmy synchronicznie z sąsiadką:D
    • forumowicz_pospolity Re: 26.04. 27.04.10, 22:12
      lugol
      Modern Talking
      i zbieranie po śmietnikach pudełek po papierosach i puszek po piwie do kolekcji
    • liisa.valo Re: 26.04. 27.04.10, 22:53
      Jako dziecię 9-miesięczne niewiele miałam do powiedzenia w sprawie Czarnobyla :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka