kkuki
07.03.11, 12:48
Lis przebiegający mi drogę w środku miasta i pekińczyk w okularkach przeciwsłonecznych :)
Aż tak wysokiej gorączki nie mam chyba :)
Bom chora, akurat z okazji poniedziałku i tego, że jest piękna słoneczna pogoda.
Od wczoraj zdycham. Zaczęło mnie lekko rozkładać w sobotę, to mądra głowa poszła z Asqe na całonocną imprezę w kjuban klabie, a żeby iść na fajkę, tudzież do wc trzeba było na zewnątrz wyjść, i się doprawiłam :/
Ale impreza udana, tak jak w trójmieście będąc w kiecce i obcasach podpierałam bar, tak tótej w dżinsach i trampkach nie mogłam piwa dopić spokojnie, bo co chwilę ktoś nas usiłował do tańca wywlec ;)
Podobają mi się ludzie tu, jacyś tacy nie wiem, otwarci bardziej, przyjaźni i uśmiechnięci- i nawet jeśli to pozory tylko, to to miła odmiana jest.
W ogóle poderwałam se Andżeja, i teraz mam nadzieję, że nie zadzwoni, bo przecie my się i tak nie dogadamy z moim bidnym ingliszem, chyba, że od razu do mowy ciała i innych komunikatów niewerbalnych przejdziemy :)
Post tak zwany chaotyczny, z gatunku "chwalisz się czy żalisz? " :D