menk.a
04.08.08, 20:02
Albo zaakceptować czy tolerować?
Osobę o skrajnie innych od Waszych poglądów, która uparcie (jak Wy) broni
swojego zdania w cywilizowany sposób, ale jej argumenty Was mimo wszystko nie
przekonują ani na mm? Czy kogoś, kto w mało grzeczny sposób argumentuje na
rzecz punktu widzenia zbieżnego z Waszym?
Tak mnie zastanawia czy dałabym radę polubić kogoś o skrajnie innych poglądach
od moich w zasadniczych, życiowych sprawach, a nawet być z tym kimś blisko
(niekoniecznie mam tu na myśli sprawy damsko-męskie) czy może mogłabym być
blisko z kimś, z kim mam zbieżne poglądy, ale czyje styl i forma wypowiedzi
pozostawiają wiele do życzenia.
Temat z serii marynistycznych: forma czy treść.;)