cykl menstuacyjny

24.08.08, 21:07
w polowie cyklu zazwyczaj jestem ugodowa...przymykam oko...czasem dopiero po
paru miesiacach jak poskladam sobie fakty (mam chroniczna nieufnosc i mam
powody...dalam szanse na odbudowanie jej ale przez ten okres bacznie
obserwuje) i dopiero wtedy wybucham

sek w tym,ze w polowie cyklu czesto gryze sie w jezyk...za to przed okresem
czesto dobieraz zbyt ostre slowa

w rezultacie wychodze na rozhisteryzowana babe...

co zrobic,ze on w te moje napady wypominania przedokresowego bral na powaznie?
czy powinnam od czasu do czasu zrabac go w polowie cyklu,zeby zachowac proporcje?
    • baba_krk Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 21:15
      kruca fuks! ja w ogóle u siebie takich objawów nie obserwuję, więc
      chyba niewiele poradzę poza lekkim kontrolowaniem się
      • tygrysio_misio Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 21:18
        ja tez nie widzilam..poki nie wyprowadzil mnie tak z rownowagi,ze agresywna i
        rozhisteryzowana sie zrobilam;]

        no i mimo,ze mam do niego taki sam stosunek caly czas...to przez to gryzienie
        sie w jezyk i przesadnosc w doborze slow...wychodze na rozchwiana jedze ktora
        przed okresem wpada w furie..

        ale mysle,ze to nie jest wina hormonow...ale pewnych problemow...
        • baba_krk Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 21:21
          tygrysio_misio napisała:

          > ja tez nie widzilam..poki nie wyprowadzil mnie tak z rownowagi,ze
          agresywna i rozhisteryzowana sie zrobilam;]

          > ale mysle,ze to nie jest wina hormonow...ale pewnych problemow...

          no to nie bajeruj tu z cyklem skoro podłoże jest inne i dobrze o tym
          wiesz ;>
          • tygrysio_misio Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 21:29
            no to podloze jets inne...

            sek w tym,ze ja to podloze wyrazam na zewnatrz wzgledem cyklu

            to znaczy z srodku cyklu nie chce robic klotni i dochodze do wniosku,ze pewne
            sprawy sa malo znaczace i musze poczekac/popatrzec i pozniej ocenic

            przed okresem nagle je wyolbrzymiam slownie...nie wewnetrznie..wlasnie slownie
            dobierajac ostrzejsze slowa niz w rzeczywistosci sa one

            efekt jest taki, ze dla samca moze to oznaczac histerie przed okresowa...i oze
            olewac je i brac na przetrzymanie..co bedzie mnie jeszcze bardziej denerowac..i
            co doprowadzi to tego,ze go kiedys zadziobie siekiera jak wpadne w furie

            a ja bym chciala,zeby on patrzyl na to powaznie...

            tyle,ze co? Teraz mam za 2 tygodnie zrobic affere kiedy bedzie mi glupo i bede
            czula sie spelniona pod wzgledem wyrzucania mu przeszlosci i karmila sie
            zludzeniem,ze on zrozumial...kiedy pewnie olewa to zrzucajac na barki okresu??
            za 2 tygodnie bede potrzebowala przytulic sie do niego a nie przypominac mu...ja
            sama nie bede miala weny zeby o tym mowic

            moze napisze to przed nastepnym okresem..jednoczesnie bede zaciskac zeby...a
            potem poprawie ostre slowa w srodku cyklu..i odczytam wtedy kiedy nie bedzie tak
            drastyczne i przerysowane ;]
            • baba_krk Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 21:44
              > moze napisze to przed nastepnym okresem..jednoczesnie bede
              zaciskac zeby...a
              > potem poprawie ostre slowa w srodku cyklu..i odczytam wtedy kiedy
              nie bedzie ta
              > k
              > drastyczne i przerysowane ;]

              ta wersja jest najlepsza :)
              i czy to ten sam facet, o którym pisałaś jakieś 2 lata temu, albo
              jeszcze wcześniej? (relacja na odległość)
              • tygrysio_misio Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 21:52
                tak..juz nie na ogleglosc i juz nie tak "luzna" i nie taka "przyjacielska z
                elementami"...teraz taka z deklaracjami i ponoc planami na przyszlosc... ;]
                • baba_krk Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 22:03
                  nie byłabym w stanie planować czegokolwiek z kimś kto mnie nie
                  rozumie i notorycznie wqrwia
                  • tygrysio_misio Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 22:07
                    ja tez nie planuje zbytnio..tylko sie zastanawiam jakby to bylo..ale z innego
                    powodu...ja badam grunt ;]

                    wqrwy sa efektem mojego przewrazliwienia na polechtane kompleksy itpe...w
                    zasadzie sprawa dla innych byla by blacha...dlatego moze ten brak zrozumienia

                    zrobilam sie przez te 4 lata przewrazliwiona...choc nie bez winy drugiej strony
                    ktora lekcewazy to i ciezko do niej dotrzec..szczegolnie moim przedokresowym
                    rozchwianiem

                    a do tego dochodzi straszny poped seksualny przed okresem...potrafie sie
                    poklocic a potem na tego samego faceta rzucic ;]...co tez nie sprawia,ze moje
                    rozsterki sa odbierane jako powazne problemy
                    • baba_krk Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 22:11
                      No ale po co badać grunt, skoro zbytnio nie planujesz?
                      Po co trzymać się kurczowo związku, który nie daje zbyt dużo
                      satysfakcji?
                      To jedyny facet na świecie? ;>
                      Mój orzeszek nie wszystko pojmuje
                      • tygrysio_misio Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 22:16
                        w pewnym sensie jedyny...
                        w zasadzie planuje..ale te plany sa z pewnym powaznym "ale" czy sprawdzeniem
                        sie...czyli juz nie chce takiego ukladu jak wtedy i musze uwierzyc w uczucia
                        itpe...i planuje 2 kwestie..."aut" albo slub i dzieci;]

                        nie daje satysfakcji bo teraz duzo zajec jest i ja sie czepiam..ale od lipca
                        moze dawac cholernie duzo satysfakcji..najgorszym co mozna teraz zrobic to
                        pakowac sie w rozstania itpe
                        • baba_krk Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 22:23
                          jesteś już dużym Tygrysem więc sama dobrze wiesz, co jest dla Ciebie
                          najlepsze... no ale jak tak często narzekasz na chłopa to nie dziw
                          się, że ja się Tobie dziwię, że jesteście razem
                          i chyba nie od lipca, bo lipiec to dopiero za 11 m-cy :PPP
                          • tygrysio_misio Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 22:31
                            eeee...ja tylko chcialabym znow byc unormowana emocjonalnie..wtedy zycie byloby
                            piekniejsze
                            • baba_krk Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 22:48
                              no to szukaj tego unormowania, bo na dłuższą metę bez równowagi to
                              ciężko...
                              • tygrysio_misio Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 22:52
                                ile kosztuja badania hormonalne?..moze w tym kierunku powinnam pojsc ;]
                                • baba_krk Re: cykl menstuacyjny 24.08.08, 23:01
                                  rzadko tak jest, że wina leży tylko po jednej stronie :P
                                  nie wiem ile kosztują, ale obstawiam, że poniżej 100
Pełna wersja