puszysta_gimnazjalistka
27.08.08, 16:54
Tak sobie analizuję to co dzieje się na forum i dochodzę do wniosku, że
wszyscy tutaj (piszę również o sobie) to banda nierobów i śmierdzących leni.
Dwa dobre przykłady to Funny i Kontik, przecież te tony postów, które
produkują gdzieś pomiędzy 8 a 16, to wszystko w godzinach pracy.
Można by złośliwie zapytać: Kto za to płaci?
Sobie się nie dziwie, zawsze byłem mistrzem obijania się, myślę, że otrzymałem
tę umiejętność w genach, widać to już było w przedszkolu, potem przyszła
szkoła a następnie pierwsze poważne wyzwanie w nicnierobieniu czyli studia. Po
studiach myślałem, że jestem dobry, ale musiałem pójść do pracy aby dowiedzieć
się ile jeszcze muszę się nauczyć.
Musiało minąć jeszcze kilka lat, gdy mieszkając za granicą, stykając się z
inną kulturą pracy poznałem prawdziwych mistrzów, tam zdobyłem szlify
najwyższego wtajemniczenia w sztuce nie tylko obijania się lecz również
robienia dobrego wrażenia nie robiąc nic.
Dziś w pracy nie zrobiłem nic, absolutnie nic.
A kto z was uważa, że jest w tym dobry?