Zespół Pectus...

31.08.08, 14:14
Nie miałam pojęcia, że takie coś istnieje. Ale sąsiadka ciągle słucha, więc
wczoraj do niej krzyknęłam, co to jest i mi podała nazwę zespołu. Pościągałam
sobie kilka ich piosenek i mnie się bardzo to podoba - w życiu bym nie
sądziła, że mnie się coś tak ckliwego, romantycznego i tandetnego spodoba...
Ech, tak, kocham komercję i ckliwość, tak mi się ostatnio porobiło....

I łażę i sobie śpiewam piosenkę... chociaż tekst: "te oczy, które tak
chciałbym ci dać" - brzmi nieco makabrycznie :)
    • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 14:41
      A to jakieś disco-polo?
      • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 14:44
        P.S. moje pierwsze skojarzenie po przeczytaniu tytułu było takie że to jakieś
        schorzenie i weszłam aby Ci powspółczuć że znów masz pecha i jakaś następną
        przypadłość u Cię wykryto...a to muza:)))
        • wilowka Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 14:56
          A ja nie czytając, kto to założył, pomyślałam, że wlazłam na forum "Ślub i
          Wesele" bo tam laski ciągle kogoś polecają albo mu dowalają. I chciałam zobaczyć
          z jakiego województwa ten zespół.

          Chociaż w sumie nie wiem po co bo ja nie będę mieć żadnego zespołu:) Ale Stedo
          ze skojarzeniami mnie przebiła.
        • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 15:01
          No, właśnie nie discopolo... Takie pop-olo raczej :) A ja normalnie takiej muzy
          nie lubię... No, właśnie, normalnie.... ;) jestem usprawiedliwiona...

          A skojarzenie nie od rzeczy, bo pectus to po łacinie pierś :) Jak ktoś się
          uprze, może być medycznie :)
          • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 15:10
            I tu się przejawiła bariera międzypokoleniowa. U mnie skojarzenie do choroby, a
            jej z racji wieku, do wesela:))Stąd wynikają nieporozumienia i konflikty;)
          • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 15:12
            liisa.valo napisała:

            No, właśnie, normalnie.... ;) jestem usprawiedliwiona...
            >
            Uważasz że popadłaś w głębszy stan "nienormalności"?;))
            • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 15:21
              Tobie z chorobą, jej z weselem, a mnie... z piersią :)

              Zdecydowanie popadłam w głęboki stan nienormalności.
              Normalnie by mi się ten ten Pectus nie spodobał...
              A zresztą, dwa ostatnie dni miałam doła, a teraz łażę, śpiewam, tańczę i w ogóle
              mnie roznosi. I to bez powodu, bo "jeszcze się tam żagiel bieli, a Żeglarza
              diabli wzięli", jak bym rzec mogła! Chyba że skoro jutro przyjeżdża do grajdoła,
              to znaczy, że ma laptopa spakowanego i nie wyciąga z torby. W co wątpię, ale co
              tam...
              To wszystko nie jest normalne zdecydowanie :)
              • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 15:32
                liisa.valo napisała:
                teraz łażę, śpiewam, tańczę i w ogóle mnie roznosi. I to bez powodu,bo "jeszcze
                się tam żagiel bieli,
                a Żeglarza diabli wzięli",
                ..I do rymu gadasz.Nie dobrze, nie dobrze;))
                Wiesz, on ,jak wiesz, raczej myśli jednowątkowo, więc jak się skupił na zmianie
                miejsca pobytu, to na nic innego już mu miejsca nie staje w mózgowiu;)
                • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 15:41
                  Hehe :) Nie wiem jak u niego z mózgowiem, ale pupę to ma niczym grecki bóg... ;P

                  Cóż, z doświadczenia wiem, że o mnie nikt nie pamięta, ale zapomnieć też jest
                  trudno :) Więc, jak to mawiają, gucio mnie interesuje, czy się we mnie zakocha,
                  czy nie, grunt, że nie będzie mógł beze mnie żyć :)
                  • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 15:56
                    A Ty kiedy się przemieszczasz?
                    • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 16:02
                      Ja we wtorek po ojca pracy.
                      Myślisz, że mogę liczyć na jakieś tete-a-tete w poniedziałek?
                      • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 16:12
                        Jakbyś stworzyła okoliczność, to kto wie. Na przypadek to bym nie liczyła;)
                        • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 21:38
                          Kuźwa, tak to nie chcę... Wyślę mu kartkę na Boże Narodzenie, od lubi dostawać
                          tradycyjne kartki z życzeniami :)
                          • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 22:31
                            Może odpisze jeszcze:)).Nie dołuj się. Popisać zawsze możesz:))
                            • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 01.09.08, 10:47
                              A kto się dołuje? Dołowałam się jak pogoda sprzyjała dołowaniu, teraz ani mi to
                              w głowie. Jestem zbyt młoda i ładna, żeby czekać aż jakiś gupol maila napisze :)
    • iberia.pl Re: Zespół Pectus...słowik publiczności w Sopocie 31.08.08, 15:01
      za ckliwa ballade....
      • liisa.valo Re: Zespół Pectus...słowik publiczności w Sopocie 31.08.08, 15:02
        Właśnie, właśnie :)
        Też nie wiedziałam, dopiero w guglach sobie to wykopałam. Ckliwa, nudna i
        płaczliwa...
    • izabellaz1 Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 18:40
      liisa.valo napisała:

      > I łażę i sobie śpiewam piosenkę... chociaż tekst: "te oczy, które tak
      > chciałbym ci dać" - brzmi nieco makabrycznie :)

      Ich teksty pasują mi do wątku o jednych z najgorszych tekstów;P
      Powiedz jeszcze co było "przed" lub "po"...jest "zamykam oczy, które tak
      chciałbym Ci dać". Skoro tak chciał dać to po co tak usilnie je zaciska???;PPP

      Też nie wiedziałam kto to. Chciałam zobaczyć co tak bardzo skopała Natalia Lesz
      i obejrzałam fragmenty na YouTube. Dla mnie koszmar;P
      • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 21:35
        Hmm, bo to jest Iza piosenka o panu, który kocha Panią i której chciałby
        wszystko dać (w tym te gałki oczne, co za makabra...), ale ona chyba go nie
        chce. I ma dla niej miejsce w życiu i wszystko by jej chciał dać, ale ponieważ
        to miłość bez wzajemności on "wciąż daje jej wolność, gdy kocha kolejny raz" -
        kogoś innego oczywiście.

        Dobra, interpretacja jak zwykle stronnicza, ja jestem po przejściach ostatnio,
        za kilka dni mi minie. Przeżyjecie, jak zwykle :)
        • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 21:40
          A zamyka oczy które chciałby jej dać, bo nie może patrzeć jak ona kocha kolejny
          raz na swoim niebie, które chciałby jej też dać :)
          • izabellaz1 Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 22:14
            liisa.valo napisała:

            > A zamyka oczy które chciałby jej dać, bo nie może patrzeć jak ona kocha kolejny
            > raz na swoim niebie, które chciałby jej też dać :)

            O szit! Nie wpadłabym na to;P
            Weź dziewczyno łyknij coś mocniejszego i zapuść mocniejszą muzykę to wyżyjesz
            się chociaż emocjonalnie zamiast rozpamiętywać przejścia
            :D
            • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 01.09.08, 10:45
              Spox, łykam. Capivit A + E :)
              Ja mam bardzo dobry humor. Tak naprawdę mi się wokalista Pectusa podoba, hie
              hie.... ;)
              A mają taką piosenkę "Tańczę" i jak wczoraj tańczyłam to wazonik tego nie przeżył :)
    • rose-ana Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 19:05
      Nie podzielę zachwytu. Piosenka o darowanych oczach i wokalista w typie kolesi,
      którzy podobali mi się, gdy byłam nastolatką nie przemawiają do mnie w ogóle, a
      wręcz mnie drażnią.
      • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 21:33
        Oj, kochani, wyście mnie nie pojęli :) Ja nie proszę o podzielanie zachwytu, ja
        proszę o diagnozę... Czy mą chorobę psychiczną jakoś się leczy, czy już mi tak
        zostanie? ;P
        • rose-ana Re: Zespół Pectus... 01.09.08, 18:32
          Jam optymistka - wszystko mija, nawet najdłuższa żmija. Da sie leczyć.:)
    • 2szarozielone Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 19:25
      poszukaj Manchesteru - też popowe i ckliwe, i Trendy w Sopocie wygrało. Ale za
      to z mego miasta i mnie lider zespołu podrywał ;]
      • kitek_maly Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 20:38

        Dzieeeewczyyynaaaa gangsteeeeraaaaa. ;-)
        Szare czy Ciebie podrywają liderzy wszystkich zespołów? :->
        • 2szarozielone Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 20:49
          Nie, tylko ci łysi. I starzy :))) Wielu takich nie ma...
          • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 22:34
            Czyżbyś za Lolitkę środowiskową robiła?;))
            • 2szarozielone Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 22:47
              Oj nie, żartuję sobie. I w mojej ukochanej mieścinie nie trzeba żadnego
              "środowiska" - i tak się wszyscy ze wszystkimi znają, w tych samych knajpach
              spotykają. Poza tym inni panowie też mnie czasem podrywają - strażacy na
              przykład. I informatycy. I księgowi. Tylko książęta na białym koniu jakoś nie chcą.
              • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 22:54
                Ooch, Ci to wymarli;))
                • 2szarozielone Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 22:59
                  Heh, też się łapię na nawyku pisania "Ci" wielką literą - nawet jak to bez sensu
                  :)))) Notorycznie mi się zdarza. Wiem, że OT (i to już chyba podwójny), ale się
                  nie mogłam powstrzymać przed tą uwagą :)
                  • stedo Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 23:37
                    No, głupol ze mnie;)) Odruch Pawłowa;))
                    • 2szarozielone Re: Zespół Pectus... 31.08.08, 23:39
                      Nie no, właśnie nie chciałam być złośliwa - więc bez głupoli proszę :)
      • liisa.valo Re: Zespół Pectus... 01.09.08, 16:03
        Oj, nie, ja nie zamierzam się na pop przerzucać :)
        Zostanę mroczna i mocna niczym szpirytus. Tylko taka chwila słabości ;)
Pełna wersja