Dodaj do ulubionych

zawsze kosztem kobiet

10.10.08, 08:58
"Dziennik": Budżetu państwa nie stać na to, by zapewnić Polkom
darmowe znieczulenie przy porodzie. Poród to fizjologia i tak nas,
kobiety stworzyła natura, że pewne rzeczy powinny się odbywać jej
siłami - mówi minister zdrowia Ewa Kopacz. "

i to w kwestii kluczowej :(
dziękujemy pani...

wiadomosci.onet.pl/1841262,11,item.html
Obserwuj wątek
    • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:01
      by żyło się lepiej - wszystkim!!
      hehe pobudka dla lemingów
    • funny_game Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:06
      Wierzę jej, że budżetu na to nie stać, ale po cholerę sięga po argument sił natury?
    • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:07
      To teraz jeszcze zerknij w zeszłoroczne wykonanie budżetu NFZ i zobacz, czy aby
      na pewno kosztem kobiet (rozkład nakładów kobiety/mężczyźni).
      Znieczulenie nie jest zabiegiem ratującym życie, czy zdrowie - a nie wszystkie
      takie zabiegi są refundowane przez NFZ. W sytuacji kiedy brakuje środków na
      procedury związane z ratowaniem zdrowia/życia - oczywiste jest, że rezygnuje się
      z tych świadczeń, które podnoszą komfort, a nie są niezbędne z medycznego punktu
      widzenia.
      U dentysty też płacisz za znieczulenie, prawda?
      • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:13
        To nie jest argument. Zgodnie z prawami fizjologii, to zadnego bólu nie powinno
        się uśmierzać. Dawniej to nawet drobne zabiegi operacyjne były przeprowadzane
        bez znieczulenia a o po operacjach też nikt nie dawał nikomu środków
        przeciwbólowych. Nawet chorzy na raka nie dostawali takowych. W końcu w tych
        wypadkach to też jest tylko podnoszenie komfortu pacjenta i zaspokajanie jego
        kaprysów.

        W tym wszystkim chodzi o to, ze jak człowieka przypili to i tak zapłaci z
        własnej kieszeni, zwłaszcza, że poród to nie wypadek i wszystko można
        zaplanować, więc nikt nie zostaje zaskoczony z brakiem pieniędzy.
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:21
          bertrada napisała:

          > To nie jest argument. Zgodnie z prawami fizjologii, to zadnego bólu nie powinno
          > się uśmierzać.

          Raczej do finansów, niż fizjologii się odnosiłem. I powtórzę - mając do wyboru:
          ratowanie zdrowia/życia z jednej strony, lub podniesienie komfortu - to zawsze
          wybiorę pierwsza opcję.

          Nawet chorzy na raka nie dostawali takowych. W końcu w tych wypadkach to też
          jest tylko podnoszenie komfortu pacjenta i zaspokajanie jego kaprysów.

          Chorzy na raka zawsze dostawali środki uśmierzające ból. Z prostej przyczyny -
          ból w przypadku nowotworu potrafi być tak silny, że spowoduje zapaść. Inna
          rzecz, że też nie dostają leków przeciwbólowych najnowszej generacji, które nie
          uzależniają, a są skuteczniejsze od morfiny.


          W tym wszystkim chodzi o to, ze jak człowieka przypili to i tak zapłaci z
          własnej kieszeni, zwłaszcza, że poród to nie wypadek i wszystko można
          zaplanować, więc nikt nie zostaje zaskoczony z brakiem pieniędzy.

          Święta prawda.
          • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:34
            A kto powiedział, że uśmierzanie bólu porodowego nie jest ratowaniem zdrowia i,
            że ten ból nie jest szkodliwy. Nie dostaje się zapaści, bo te wszystkie hormony
            na to nie pozwalają. A innych powikłań nikt później nie łączy z ciężkim porodem.

            A to, że dawniej rodziło się bez znieczulenia nie jest żadnym argumentem.
            Dawniej te porody nie były az tak ciężkie i skomplikowane jak teraz. Dawniej
            dobór naturalny wykosił wszystkie kobiety, które miały jakiekolwiek problemy w
            tej dziedzinie. Nie mówiąc o tym, że dawniej kobiety zaczynały rodzić dużo
            wcześniej, były sprawne fizycznie i nie były aż tak dobrze odżywione, żeby
            wyhodować 4kg embriony.
            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:49
              bertrada napisała:

              > A kto powiedział, że uśmierzanie bólu porodowego nie jest ratowaniem zdrowia
              i, że ten ból nie jest szkodliwy. Nie dostaje się zapaści, bo te wszystkie
              hormony na to nie pozwalają.

              No widzisz powoli dochodzi.

              A innych powikłań nikt później nie łączy z ciężkim porodem.

              Owszem, jest cała masa powikłań, które łączy się z porodem. Nie słyszałem
              jeszcze jednak o powikłaniu spowodowanym bólem porodowym.


              > A to, że dawniej rodziło się bez znieczulenia nie jest żadnym argumentem.

              Nie. Ale brak pieniędzy jest. Powiem to, co powiedziałem Neko - nie jest możliwe
              refundowanie wszystkich świadczeń medycznych (choć byłoby to pożądane), więc
              najpierw trzeba ciąć te, które nie powodują uszczerbku dla życia/zdrowia. A
              opieka położnicza chyba jest w koszyku świadczeń, prawda?

              Dawniej te porody nie były az tak ciężkie i skomplikowane jak teraz.

              Błędny argument. Dawniej nie było cesarskich cięć, które są stosowane właśnie
              przy najcięższych wypadkach.

              Dawniej dobór naturalny wykosił wszystkie kobiety, które miały jakiekolwiek
              problemy w tej dziedzinie. Nie mówiąc o tym, że dawniej kobiety zaczynały rodzić
              dużo wcześniej, były sprawne fizycznie i nie były aż tak dobrze odżywione, żeby
              wyhodować 4kg embriony.

              Wszystko prawda. I na dodatek nie miały opieki medycznej. Między innymi dlatego
              średnia długość życia wynosiła w XVII wieku na polskich ziemiach mniej, niż 40 lat.
              Ja jednak nie widzę związku. I dalej twierdzę, że znieczulenie nie wpływa na
              zwiększenie poziomu sprawności (czyli poprawę zdrowia) zarówno matki - jak i
              dziecka, czy przedłużenie długości życia obojga.
              • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:56
                Nikt nie udowodnił, ze ból porodowy nie powoduje żadnego uszczerbku na zdrowiu.
                Zawsze uważało się, że jest to coś naturalnego i fizjologicznego, więc nikt nie
                zadawał sobie trudu przeprowadzania stosownych badań.

                Gdzieś czytałam, że wskaźnik depresji poporodowych jest niższy w przypadku
                porodów ze znieczuleniem. Depresja to poważna choroba, której leczenie jest
                droższe niż 400PLN i którą NFZ musi refundować.
                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:02
                  Tym samym dowiodłaś też, że nikt nie jest w stanie wykazać, iż uszczerbek powoduje.
                  A ja śmiem twierdzić, że pomimo wszystko koszt jest niższy. Czy mamy z depresją
                  były badane również przed zajściem w ciążę? Jaki to odsetek? Jaki jest stosunek
                  do ogółu rodzacych?
                  Gdyby było refundowane - wszystkie kobiety by brały. Koszt niebotyczny. Jeśli
                  przyjmiemy, że aż 5% dostaje depresji - to koszt (finansowy) jest mniejszy.
                  • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:12
                    Niczego nie dowiodłam. Jakby ktoś chciał zrobić tego typu badania, to z
                    pewnością by coś udowodnił. Tylko po co, skoro nikomu nie przeszkadza istniejący
                    stan rzeczy.
                    Mało prawdopodobne, żeby kobiety masowo się zbuntowały i powiedziały, że skoro
                    tak, to one nie będą w ogóle rodzić.
      • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:19
        nie porównuj leczenia zęba z wydawaniem nowego człowieka na świat
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:21
          dlaczego?
          • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:24
            bo to nieporównywalne- wagą,wielkością, długością i bólem
            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:25
              No fakt. Zab - jak dobrze doskwiera i zrobi się pod nim zgorzel wymaga
              drepatania do dentysty (albo chirurga szczękowego) nawet przez pół roku. I
              powodując przez ten czas nieprzespane noce...
              • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:30
                słuchaj słodziutki. problemy z zębami to nie domena mężczyzn. ja
                mogę i rodzić i mieć problemy z zębami. wolałabym mieć znieczulenie
                przy porodzie z tych dwóch rzeczy jeśli musiałabym wybrać.
                chyba ,że z zęba wyskakuje ci nowe zycie - mały słodki
                gangreniaczek, to rozumiem.
                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:32
                  a czy ja twierdzę, ze to domena mężczyzn? Nie. Pokazuje tylko, że nie wszystko
                  może być refundowane. I jeśli o mnie chodzi - wolę, żeby refundowane były
                  endoprotezy (też kobiety częściej z nich korzystają), czy sakramencko drogie
                  implanty słuchu, niż znieczulenie tam, gdzie nie jest ono niezbędne.
                  • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:34
                    znieczulenie w czasie porodu jest niezbędne, przynajmniej dla kobiet
                    takich jak ja -wrażliwych na ból i czujących paniczny strach przed
                    porodem, oraz dla biednych mających podobny problem.
                    • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:37
                      Alez nikt nie mowi, ze nie mozesz tego znieczulenia dostac.. zaplac
                      za a nie a nie poczujesz kompletnie nic... ja sie caly czas dziwie,
                      ze tak marne skladki zdrowotne jakie placicie, wogole mozna dostac
                      wiecej niz aspiryna i poglaskanie po glowie..
                      • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:38
                        ile mam zapłacić?
                        • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:40
                          Tyle ile kosztuje srodek przeciwbolowy stosowany przy porodzie..
                          Chcecie miec wszelkie mozliwe procedury to placcie odpowiednio
                          wysokie skladki i to nie taki, zalezne od wysokosci zarobkow..
                          • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:43
                            chcecie? ja uważam ,że to się poprostu nalezy człowiekowi
                            • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:45
                              Nalezna? A od kogo sa nalezne? PRL juz dawno umarl i skonczylo sie
                              "bo mi sie nalezy".. chcesz cos to zaplac. Tak jest w tych tzw
                              "normlanych" krajach..
                            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:51
                              nekomimimode napisała:

                              > chcecie? ja uważam ,że to się poprostu nalezy człowiekowi

                              komunizm się skończył. Nie wiem, czy niestety, czy na szczęście. Sama oceń.
                              • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:53
                                ok usuń sobie jądro bez znieczulenia
                                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:55
                                  po jakiego grzyba mam sobie usuwać cokolwiek?
                                  • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:56
                                    to życzę ci żebyś miał chore i do usunięcia. może wtedy zrozumiesz
                                    • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:57
                                      To sobie zapłacę za znieczulenie. Proste.
                                      • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:01
                                        niektórych nie stać. i wtedy muszą na żywca
                                        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:03
                                          Jak kogoś nie stać na 400 pln na znieczulenie, to lepiej żeby nie miał dzieci,
                                          bo jaką przyszłość im zapewni?
                                • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:55
                                  zaczyna Ci brakowac argumentow?
                        • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:41
                          Zawsze można zamiast becikowego dać na refundację znieczulenia. W końcu
                          niemowlakowi bardziej przyda się zdrowa psychicznie matka niż gotówka.
                          • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:44
                            znieczulenie aż tyle kosztuje?
                            • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:46
                              Znieczulenie to nie tylko plyn.. to jest praca lekarza, to sa
                              sprzety, koszta magazynowania, koszta transpotru....
                              • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:48
                                kontik idź sobie na żywca rozetnij penisa i urodź nim piłkę :(
                                • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:51
                                  ja sobie zaplace za to aby miec w tym momencie znieczulenie... A w
                                  sumie to ja ju teraz na to place.. oplacajac skladke, ktora rok w rok
                                  rosnie o ok 6%, jest niezalezna od wysokosci moich zarobkow a przy
                                  pobycie spitalnym dodatkowo ponosze 10% kosztow leczenia MIMO
                                  ubezpieczenia zdrwotnego.. Wiec nie piernicz mi tu o tym, ze sie
                                  komukolwiec cokolwiek nalezy.. Przestancie sie zachowywac jak banda
                                  komuchow uwazajacych, ze sie wam cos nalezy i zacznijcie placic za to
                                  co dostajecie..
                            • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:47
                              Nie. Kosztuje dokładnie 400PLN.
                              • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:49
                                to chyba mogliby chociaż część refundować?
                                • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:51
                                  Widocznie nie moga.. policz socie 400 pln x ilosc kobiet rodzacych w
                                  ciagu roku..
                                  • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:55
                                    część!
                                    niektórych naprawdę na to nie stać. chociaż 100 zł
                                    • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:57
                                      Ciebie bedzie stac bo dostaniesz becikowe, wiec sama dokonasz wyboru
                                      czy chcesz sobie za czesc tych pieniedzy zafundowac znieczulenie, czy
                                      nie.. A jelsi becikowe jest jedynym dochodem jaki masz to nie
                                      powinnas miec dziecka, bo Cie na to najwyzczajniej nie stac.
                                      • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:01
                                        o nie wiedziałam ,że mam taki wybór jak już zajdę w ciążę. to
                                        cudownie
                                        • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:02
                                          Bo zachodzenie w ciaze tez musi byc PRZEMYSLANA decyzja.. A przeciez
                                          jestes inteligentna, wyksztalcona osoba, wiec jestes sobie w stanie
                                          policzyc czy Cie na cos stac czy nie, prawda?
                                          • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:05
                                            nie zaprzeczaj samemu sobie. wiesz ,że w ciążę czasem zachodzi się
                                            wbrew wlasnej woli
                                            • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:06
                                              tak? no popatrz a ja glupi myslalem, ze seks jest decyzja a nie
                                              refleksem.. a moze niektore z was zachodza w niepokalany sposob?
                                              • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:08
                                                zadziwiasz mnie
                                                • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:10
                                                  Czym Cie zadziwiam? Tym, ze mysle zanim cos zrobie a nie daje sie
                                                  poniesc hormonom?
                                                  • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:12
                                                    ty?
                                                    a zsunięta, pęknięta gumka? a gwałt?
                                                  • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:16
                                                    I wlasnie dlatego place miesiecznie za srodki antykoncepcyjne.. gdyby
                                                    istnialy takie dla facetow to ja bym je lykal.. Nie stac kogos na
                                                    pigulki? No to nie ma seksu w okresach plodnych.. proste jak drut..
                                                    jesli mnie na cos nie stac to tego nie mam i koniec.
                            • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:51
                              300 zł w szpitalu w którym ostatnio rodziłam.
                            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:54
                              Około 400 złotych. Czyli nie jest to jakiś niebotyczny koszt jednostkowy, ale
                              całkiem spory wydatek w skali kraju (jeśli pomnożyć to przez powiedzmy 80 tys.
                              porodów rocznie)
                    • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:41
                      Posłuchaj Neko - urodzenie dziecka nie spowoduje dla Ciebie żadnych komplikacji
                      zdrowotnych(w większości przypadków tak jest). Jeśli lekarz uzna, że jest
                      inaczej - z całą pewnością takie znieczulenie dostaniesz.
                      Jeszcze raz powtórzę - skoro nie można zrefundować wszystkich możliwych
                      świadczeń medycznych (co byłoby sytuacją jak najbardziej pożądaną) - należy ciąć
                      te, których brak nie powoduje uszczerbku na zdrowiu. Jak w tym konkretnym przypadku.
                      • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:42
                        Uszczerbek na zdrowiu psychicznym to poważny uszczerbek na zdrowiu. Silny ból
                        powoduje zmiany w mózgu. Bardzo silny powoduje zmiany trwałe.
                        • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:44
                          Wiec mozna przeznaczyc pieniadze z becikowego na srodki
                          przeciwbolowe..
                        • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:46
                          a potem jest zdziwienie i rozczarowanie "dlaczego dziecko nie
                          zauważa ile ja się dla niego wycierpiałam , dlaczego tego nie
                          docenia"
                          • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:50
                            Bo dziecko nie pamięta porodu natomiast pamięta matkę z późniejszych okresów,
                            kiedy być może z powodu ciężkiego powodu stała się osobą niezrównoważoną
                            psychicznie i dającą w kość całej rodzinie.
                            • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:52
                              wcale jej się nie dziwię
                          • puszysta_gimnazjalistka Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:37
                            Zaraz mnie szlag trafi, najpierw kobieta rodzi bo CHCE mieć dziecko a potem
                            oczekuje mega wdzięczności bo przecież tyle się wycierpiała, sama chciała to
                            niech sama się teraz buja z tym co się wiąże z porodem i wychowaniem.
                            • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:58
                              > Zaraz mnie szlag trafi, najpierw kobieta rodzi bo CHCE mieć dziecko a potem
                              > oczekuje mega wdzięczności bo przecież tyle się wycierpiała, sama chciała to
                              > niech sama się teraz buja z tym co się wiąże z porodem i wychowaniem.

                              Chce czy jest zmuszona presją społeczną? W społeczeństwie wyzwolonych kobiet, np
                              w Niemczech coraz więcej kobiet deklaruje, że nie chce mieć dzieci. Im kobieta
                              ma wyższy status społeczny i im jest bardziej samodzielna i niezależna tym jej
                              ochota na macierzyństwo jest mniejsza.
                              Co pozwala przypuszczać, że większość tych kobiet, które rodzą, to rodzą bo nie
                              mają innego wyjścia. Dlatego, potem odczuwają to swoje macierzyństwo jako dopust
                              boży i poświęcenie i mają o to pretensje do całego świata.
                              • puszysta_gimnazjalistka Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:36
                                Presja społeczna to jedno a uleganie jej to drugie, ja rozumiem, że można ulec
                                presji społecznej w przypadku ubioru, określonych zachowań, ale podejmowanie
                                jednej z najważniejszych życiowych decyzji ze względu na tę presję to czysta
                                nieodpowiedzialność.
                                • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 14:14
                                  A czy ludzie są odpowiedzialni? Większość osób nie potrafi przewidzieć
                                  konsekwencji swojej decyzji albo w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego co robi.
                                  Żyją chwilą i decyzje podejmują pod wpływem chwilowych emocji, reklam, sąsiadów
                                  albo norm społecznych. W przeciwnym wypadku nie zaciągaliby kredytów których nie
                                  są w stanie spłacić, nie rodzili dzieci, których nie są w stanie utrzymać, nie
                                  kupowali zwierząt, którymi nie są w stanie się zająć itp.
                        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:56
                          Czy chcesz przez to powiedzieć, że większość kobiet w Polsce, to banda psychopatek?
                          Berta - Silny i DŁUGOTRWAŁY.
                          • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:08
                            Kilkanaście albo kilkadziesiąt godzin to jest długotrwały ból. A czy silny, to
                            jest to indywidualna cecha organizmu, bo pewnie są i takie kobiety, dla których
                            ten ból to jak pobolewanie głowy podczas przeziębienia. Dlatego nie można
                            odgórnie za wszystkie decydować co im zaszkodzi a co nie.

                            Czy większość kobiet to banda psychopatek to nie wiem, wiem tylko tyle, że
                            wskaźniki zaburzeń lękowo depresyjnych są dużo wyższe w przypadku kobiet niż
                            mężczyzn. Częściej też cierpią na różne natręctwa i mają problemy emocjonalne. A
                            to, czy ktoś, kto robił te statystyki, brał pod uwagę, czy te problemy dotyczą
                            wszystkich kobiet czy tylko tych z ciężkimi porodami, to nie wiem. Może czas
                            zrobić takie badania.
                            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:10
                              Długotrwały, to się liczy w tygodniach, a nie w godzinach.
                              • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:13
                                Niekoniecznie. Szczurowi wystarczy wstrzyknąć formalinę w ogon, żeby powstały u
                                niego trwałe i nieodwracalne zmiany w mózgu. A ból nie jest trwały i z pewnością
                                przechodzi po kilkudziesięciu godzinach.
                                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:25
                                  Ale człowiek trochę się od szczura różni, prawda?
                                  Tu własnie masz rozróżnienie miedzy porodem, a nowotworem.
                                  • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:32
                                    Akurat receptory bólowe i mechanizm odczuwania bólu są takie same u wszystkich
                                    zwierząt, więc te doświadczenia na szczurach mają przełożenie na ludzi.

                                    A ból to nie tylko ból, to również stres związany z bólem, czyli wydzielanie
                                    gigantycznych ilości adrenaliny i kortyzolu, które nie są obojętne dla organizmu
                                    ani kobiety ani rodzącego się dziecka. Również są neurotoksyczne. Najpierw
                                    kilkudziesięciogodzinny ciężki poród a potem zdziwienie, że dzieciak ma ADHD czy
                                    cokolwiek innego.
      • izabellaz1 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:54
        lupus76 napisał:

        > To teraz jeszcze zerknij w zeszłoroczne wykonanie budżetu NFZ i zobacz, czy aby
        > na pewno kosztem kobiet (rozkład nakładów kobiety/mężczyźni).
        > Znieczulenie nie jest zabiegiem ratującym życie, czy zdrowie - a nie wszystkie
        > takie zabiegi są refundowane przez NFZ. W sytuacji kiedy brakuje środków na
        > procedury związane z ratowaniem zdrowia/życia - oczywiste jest, że rezygnuje si
        > ę
        > z tych świadczeń, które podnoszą komfort, a nie są niezbędne z medycznego punkt
        > u
        > widzenia.
        > U dentysty też płacisz za znieczulenie, prawda?

        Wszystko ładnie pięknie tylko słowa w jakie ubrała to "uzasadnienie" zdrowo mnie
        wkur**ia.
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:03
          izabellaz1 napisała:

          > lupus76 napisał:
          >
          >
          > Wszystko ładnie pięknie tylko słowa w jakie ubrała to "uzasadnienie" zdrowo mni
          > e
          > wkur**ia.
          >
          >
          To jest fakt nie do zanegowania. Co zresztą też w jednym z postów napisałem. Ale
          jakiej argumentacji spodziewać się po ugrupowaniu, które przygarnęło spora część
          dawnego ZChN?
    • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:08
      Ja się zastanawiam jakiej płci jest minister Kopacz. I myślę, że to jest jakiś
      transwestyta albo transseksualista. Kobieta by takich bzdur nie wygadywała,
      nawet jakby jej za to chcieli zapłacić.

      I ciekawa jestem na co pójdą te wszystkie pieniądze, skoro nie na refundację
      znieczulenia. Czyżby znowu na kolejny niedziałający system IT za 2mld PLN?
      • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:12
        podobno chcą ,żeby rodziło się wiecej dzieci? jak to chcą zrobić?
        nawet jakbym chciała mieć kiedyś dziecko , to ona, oni mnie
        skutecznie zniechęcają. ja też nie wiem jakiej kopacz jest płci,
        chyba jakiejś nieludzkiej.
        • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:14
          Jak to ktoś bystrze zauważył, NFZ co prawda nie zrefunduje ZZO za 500PLN ale za
          to będzie musiał zrefundować CC za kilka tys. ;D
          • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:16
            jak to będize musiał? gdzie tak jest napisane?
            • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:17
              Póki co jeszcze nie ma zakazu cesarek na życzenie.
      • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:15
        a może na pełną refundację protez słuchu?
        • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:20
          To tak jakby stwierdzić, że chorym terminalnie na raka nie zrefundujemy środków
          przeciwbólowych, bo i tak to nie przywróci im zdrowia a te pieniądze
          przeznaczamy na aparaty słuchowe, niech młodzi i zdrowi mają, żeby mogli
          wyrabiać skutecznie PKB.
          • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:23
            Nierefundowanie środków przeciwbólowych chorym na nowotwory może się skończyć -
            z wielkim prawdopodobieństwem - zapaścią spowodowaną długotrwałym bólem. Czyli w
            tym przypadku byłoby to zrezygnowanie z ratowania życia.
    • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:13
      Proponuję się przyzwyczaić do cięć, podwyżek i ogólnego zgrzytania zębami.
      Chcemy tego, czy nie - ale nadciąga katastrofa. I ja bym tylko bardzo bardzo
      chciała, żeby nie wynikła z tego kolejna wojna światowa :(

      Jest źleeeeee.
      • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:19
        hmm po przeczytaniu tego postu sam juz nie iwem kto tu ma helikopter:
        ja tam jestem za podwyzkami, ale płac:)
        ale czuje nieskrywana satysfakcje jak osoby ktore tak zarliwie
        popieraly obecna ekipe zaczynaja sie budzic i krytykowac glupiutkie
        pomysly:)
        • funny_game Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:21
          Łudzisz się, że inne ekipa miałaby pomysły mądrutkie?
          • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:25
            nie wiem
            ale kiedy widze świńskie łby w tv, zbiga chlebowskiego, Pitere i
            Kopacz to czuje wielka ulgę że ich decyzje w żaden sposób mnie nie
            dotkną
            funny - nie wiem czy dokladnie oglasdalas Palikota w tvn24, hehe on
            powiedzial ze takie cus, jak odcieta glowa(powinna byc konia)to
            wiadomosc przesylana pomiedzy mafiami - tzn Palikot w imieniu kogo
            ta glowe przekazywal:)
            widac jaki hollywood taki marlon brando:)
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:30
          Nie popierałem nigdy tej ekipy, ale ten akurat pomysł nie jest głupiutki. Jest
          racjonalny. Głupiutka jest argumentacja min. Kopacz - po jakiego grzyba odwołuje
          się do fizjologii. Sytuację w której brak jest po prostu pieniędzy (a nigdy nie
          będzie tak, że wszystko będzie refundowane - bo przez to sypnął się poprzedni
          ustrój) tłumaczą ideologią - przecież to jest jakaś mrożkowska paranoja.
        • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:43
          1. Nigdy nie napisałam niczego gloryfikującego obecny rząd, za to 100 tys. razy
          pisałam Ci, że zachowujesz się jak durny leming wciskając mi w usta takie
          poglądy, tylko dlatego, że nie podobał mi się również poprzedni rząd.
          2. Na świecie zaczyna się (albo i wciąż trwa) kryzys, który może z Polską
          obchodzi się łagodnie - ale tylko do czasu. Jak się śledzi prasę ekonomiczną tak
          gdzieś od roku, to niestety widać, że nie robi się coraz lepiej, a uspokajające
          tony komentatorów służą głównie temu, by nie dopuścić do paniki, która by
          katastrofę przyspieszyła. Piszę o ogólnej sytuacji - i akurat pojedyncze cięcia
          budżetowe to pikuś w tym wszystkim.
          • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:48
            szarozielona, szkoda w ogole pisac.. on i tak jest przekonany, ze
            mlaskacz by do tego nie doprowadzil i wszetkiemu winny jest rzad..

            Dobrze nazwalas go lemingiem, bo lemingi to sa takie glupiutkie
            zwierzaki bez wlasnego zdania.. dokladnie tak wyglada typowy
            wielbiciel pissu..
            • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:56
              Wkurza mnie polityka polegająca na wskazywaniu i czerpaniu satysfakcji z błędów
              przeciwników, wkurzają mnie takie dyskusje (zwłaszcza, gdy się argumenty samemu
              wkłada w usta dyskutanta, żeby było łatwiej). Będzie teraz medialna pyskówa o
              znieczuleniach - a służba zdrowiea leży i kwiczy, a ze strony rynków finansowych
              ciągnie do nas potężny krach, który niedługo odbije się na inflacji, poziomie
              zatrudnienia, zadłużeniu państwa i niepokojach społecznych. Ale wszystko jest OK
              - jeśli tylko Jacek odczuwa satysfakcję, jak pisze, to ja nie mam pytań.
              Podwórkowa polityka :/
              • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:59
                Alez to jest dla nich typowe.. pamitasz dwa lata rzadu pissu? To byl
                jeden, nieprzerwany ciag takiego "argumentowania", ciaglej walki i
                bijatyki.. NIC nie zrobili, nieczego nie naprawili w Polsce wiec
                musieli czyms zajac spoleczenstwo.. a bijatyka zawsze przyciaga
                tlumy..
                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:09
                  To ja przewrotnie powiem, że jednak zrobili. Otóż Pani Kluzik-Rostkowska jako
                  jedyna do tej pory przedstawiła spójny program polityki społecznej dla Polski.
                  Poza tym polityka pisu bazowała na rzucaniu błotem we wszystkie możliwe strony i
                  skłócaniu RP ze wszystkimi możliwymi podmiotami polityki zagranicznej.
                  • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:11
                    Wow.. no to gratuluje.. jeden spojny program... jestem pod
                    wrazeniem...
                    • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:16
                      z dedykacja dla ciebie kontik
                      wlasnie pokazujesz na czym polega bycie platformerskim lemingiem,
                      najpierw zarzucasz ze jedna ekipa kompletnie nic nie zrobila, jak
                      pokazuje ci sie przyklad ze jednak np byl program to rzucasz haslo
                      ze bleee tylko jeden i cyniczny wpis
                      twoja ekipa za to lepsza
                      przedstawiciele PO cieszą się z tłumnego powrotu naszych rodaków
                      (nie tylko z Islandii) w zgoła zaskakujący sposób. Oto powiadają, że
                      to dobrze, iż wrócą emigranci (co, jak pamiętamy, chleba szukać
                      musieli za granicą za czasów kaczystowskiej dyktatury), ponieważ
                      wpłynie to na zmniejszenie roszczeń płacowych ludzi pracujących
                      tutaj. No, panowie, taka teraz wasza mowa, gdy umowa była trochu
                      inna? Przecież płace miały być na poziomie europejskim.
                      Zapewnialiście, że już na zmywaki nie trzeba będzie jeździć, bo tu
                      Irlandia 2 właśnie będzie z wszelkimi udogodnieniami. Ileż to Tusk i
                      ta cała banda ciupasów siedzących za nim w telewizyjnym studiu w
                      trakcie legendarnej debaty, zdrowo się naśmiali z głupiego J.
                      Kaczyńskiego nieznającego się na ani na ekonomii, ani na obniżaniu
                      podatków i cen, ani też na podwyższaniu zarobków. Rżenia było co
                      niemiara, klaskania, tupania, buczenia, mruczenia - a tu co,
                      panowie, ni ma nagle piniendzy na nic?"
                      • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:20
                        Rozmowa z toba jest kompetnie pozbawiona sensu... Albo nie masz
                        pojecia o gospodarce, albo skrzetnie ukrywasz ta wiedze.. A demagogia
                        mnie nie interesuje..
                        • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:26
                          kontik ja rownie dobrze moge to samo powiedziec o dyskusji z toba,
                          wyrzucasz z siebie argumenty merytoryczne z predkoscia karabinu
                          maszynowego
                          nie zdziwilbym sie gdybys to ty siedzial na tej debacie i zachowywal
                          jak kibol
                          wymadrzac sie z pozycji emigranta jest bardzo latwo, a czerpanie
                          wiedzy w twoim przypadku ogranicz asie do sledzenia w pocie czola
                          tvn i czytania gazety.pl - nie czyni ciebie to zadnym ekspertem ani
                          wyrocznia, a juz na pewno nie w sprawach gospodarki czy polskiej
                          polityki
                      • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:32
                        Jacku - ale jeden program na dwa lata to cokolwiek mało. Ponadto rząd pis
                        położył pozyskiwanie dotacji unijnych dla rolników (i nie tylko) a środki, które
                        spływały z unii były na projekty poprzedniej ekipy. Te, które napisał pis
                        (choćby stocznie i huty stali) musimy teraz oddawać z odsetkami.
                        Po prostu w całej bandzie nieudaczników wojujących ze wszystkimi (nie wiem
                        dlaczego nie chcieli z nikim współpracować- ani w kraju, ani za granicą),
                        owładnitych manią krwawej zemsty i szukajacej układu trafiła się jedna rozumna
                        kobieta. Która w rządzie Marcinkiewicza też zresztą była tylko wiceministrem de
                        facto bez prawa głosu. A jak zaczęła coś mówic o prawach kobiet - przestała być
                        ministrem.
            • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:06
              drogi kontiku, akurat lemingiem nazywa sie wyborcow PO
              maniakow pisu, do ktorych nie naleze nazywa sie czlonakmi zakonu
              czcicieli jarkacza:)
              dla ciebie kontik wszystko jest takie proste i latwe, piszac sobie
              spoza Polski latwo mozesz rzucac hasla ze mlaskacz to albo
              wlacicciel kota alika tamto
              • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:08
                jest takie latwe wlasnie dlatego, ze tutaj nie mam bandy bezmyslnych
                krzykaczy, dla ktorych poparcie rydzyka jest wazniejsze od interesu
                panstwa..
          • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:03
            oj szaro, ja absolutnie niczego ci w usta nie wciskam ani nie
            zamierzam
            nie gloryfikowalas, ale pare zdan popioerajacych napisalas:)
            przeciez slonce kaszub jasno mowi ze kryzysu nie ma, ba minister
            finansow jan vincent stwierdza ze Polska moze nawet zarobic na
            kryzysie hehe
            ciekawi mnie tylko ze na forum jak tylko pojawia sie wkestia
            zwiazana z budzetem itd to znajdzie sie grupa osob wyskakujacych z
            kosciolem
            • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:20
              Jacku, nigdy nie napisałam na forum zdania popierającego obecny rząd, bo go nie
              lubię - choć fakt, że poprzedniego nie lubiłam bardziej. Ty byś chciał, żebym
              takie napisała, ale nie wszystko jest takie proste, jak w Twoim schemacie.

              W przypadku kryzysu - rząd postępuje pod tym względem słusznie. Ostatnie, co
              jest teraz Polsce potrzebne, to panika Polaków i masowe wycofywanie pieniędzy z
              kont bankowych. Pytanie tylko, czy powstaje jakiś sensowny program łagodzenia
              skutków kryzysu...

              Głupio natomiast postąpił prezydent, który jako jedyny wyrwał się z
              koniecznością interwencji państwowej i z sianiem paniki (robiłam zestawienia
              wypowiedzi polityków, ekonomistów, przedstawicieli NBP i KNF itd. na temat
              kryzysu - siał panikę jako jedyny). Sytuacja w Polsce jest o tyle trudna, że
              jest do odratowania
              • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:33
                droga szaro
                powiedz mi o jakiej interwencji prezydenta mowisz?byc moze z uwagi
                na natlok pracy przeoczylem
                jedyne co kojarze to ze prezydent chcial rady gabinetowej i rozmow
                na temat sytuacji gospodarczej w kraju w obliczu mozliwosci kryzysu
                w Polsce
                Tusk mowi ze nie ma o czym gadac bo kryzysu nie ma i nie bedzie, ba
                minister finansow mowi ze mozemy zarobic na tym - dziwnym trafem
                wczoraj w sejmie zapowiadal ze byc moze, powtarzam byc moze trzeba
                zrewidowac prognoze wzrosu PKB
                Tusk mowi ze nie ma o czym gadac z Kaczorem p czym jedzie do Francji
                i gada z Sarkozym co mozna robic w obliczu kryzysu.
                Ja po prostu chce aby wszystkich traktowac jedna miara, moze juz
                zapomnialas jak tvn z luboscia przekazywal w faktach ze po jakiejs
                wypowiedzi pisu gielda spadla o 2 czy 3 procent, jako nie wspominaja
                o ile spadla gielda w przeciagu ost roku, kiedy nie bylo mowy o
                ogoloswiatowym kryzysie
                teraz kiedy trzeba naprawde wypracowywac mozliwe rozwiazania dla
                nadciagajacej katastrofy to rzad bawi sie z pzpn za pomoca swinskiej
                glowy
                • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:45
                  Sprawa kryzysu ciągnię się na pewno od ponad roku, jeśli nie dłużej. Tego
                  ogólnoświatowego. Gdybyś czytał regularnie "Puls Biznesu", "Parkiet", "Gazetę
                  Prawną" - to by Cię to nie zaskoczyło.

                  Prezydent nie mówił o swojej interwencji, ale wyskoczył jak Filip z konopi z
                  tym, że kiedy pojawią się problemy, to oczywiście będzie interwencja państwowa,
                  od tego państwo jest (a banki to instytucje komercyjne, a nie charytatywne - nie
                  jest mądrą rzeczą mówić im: "bawcie się dalej, jak się pomylicie i wszystko
                  przerąbiecie, to z budżetu naprawimy wasze błędy, don't worry" - z tego samego
                  względu wprowadzanie w życie planu Paulsona w USA jest decyzją kontrowersyjną,
                  podobnie jak zwiększenie gwarancji bankowych w Europie)

                  Słuchałam wypowiedzi Rostowskiego na posiedzeniu Rady Ministrów - i raczej w
                  tym, co mówił, nie odbiegał od wypowiedzi takiego np. Skrzypka z NBP albo
                  przedstawicieli KNF.

                  Szopki z rozmowami premier-prezydent są w ogóle groteskowe, bo oni się powinni
                  umówić tajnie, bez fleszy, uzgodnić między sobą plan działania i nie sugerować
                  społeczeństwu, że mamy poważny problem. A oni obaj zachowują się jak dzieci...
                  • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:54
                    mnie sprawa kryzysu nie zaskoczyla, ogolnie malo rzeczy mnie
                    zaskakuje
                    odnosnie ostatniego akapitu, nie ma mozliwosci tajnych spotkan bo i
                    tak wszystko wycieka, raz z jednej raz z drugiej strony, przewaznie
                    ze strony rzadowej, ja mowilem o wystapieniu vincenta w sejmie a nie
                    na radzie ministrow
                    pocieszajace jest dla mnie przyslowie ze kazdy kij ma 2 konce, niech
                    obecna ekipa za pomoca palikotow nowakow czy iesiolowskich obraza
                    prezydenta, ale Tusk niech pamieta ze jak teraz na takie jazdy sobie
                    pozwala to niech nie ma pretensji ze pozniej bedzie sie robilo
                    dokladnie to samo z nim
                    szaro - jako ze jestem cytujac klasykow PO bydlem i niedorznieta
                    watacha, czy mozesz mi wyjasnic, dlaczego USA oraz teraz UE wspomaga
                    a nawet nacjonalizuje banki itd, a kaze Polsce oddawac kase
                    wpompowana w stocznie?czy i tu i tu nie ma naruszenia prawa
                    konkurencji?
                    • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:38
                      > watacha, czy mozesz mi wyjasnic, dlaczego USA oraz teraz UE wspomaga
                      > a nawet nacjonalizuje banki itd, a kaze Polsce oddawac kase
                      > wpompowana w stocznie?czy i tu i tu nie ma naruszenia prawa
                      > konkurencji?

                      Oczywiście, że jest to przypadek analogiczny. Nie podoba mi się plan Paulsona,
                      to jest moim zdaniem trochę przedłużanie agonii - albo zamiatanie śmieci pod
                      dywan. Napisałam to zresztą wyżej - że to kontrowersyjne decyzje, nawet
                      napisałam, dlaczego.
                      Podobnie uważam o pompowaniu państwowych pieniędzy w stocznie.
                      Ale to prawda, że występuje tu niesprawiedliwa niekonsekwencja.

                      W ogóle - zadziwia mnie Twoje infantylne podejście do sytuacji w kraju. Ta
                      satysfakcja, to pocieszanie się... Zupełnie, jakby Ci się wydawało, że oglądasz
                      film albo grę komputerową. Zapewniam Cię, że dla nas wszystkich będzie lepiej,
                      jak ktoś w końcu zacznie po prostu rządzić, zamiast się mścić i odgrywać.
                      • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:48
                        no coz, chociaz w tej kwestii stoczni wyjasnilas mi o co biega:)
                        tak sobie patrze na dzisiejsze notowania, w sumie skoro na calym
                        swiecie jest wyprzedaz, to ktos i tak na tym dobrze zarabia bo udaje
                        mu sie kupic akcje po niskim kursie
                        czy mam podejscie infantylne?hmm mozliwe, nie wiem czy masz okazje
                        obracac sie w kregach politykow,zobaczylabys na wlasne oczy jak to
                        oni chca rzadzic sprawnie, madrze i z mysla o tym by zylo sie lepiej-
                        wszystkim
                        polecam ci szaro do przeczytania w wolnej chwili
                        fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/wladza-w-stanie-rozkoszy,1192393,2789
                        czekam tylko az slawek nowak wyjdzie i powie ze ten kryzys ktory
                        ostro da polakom po pupie to wina prezydenta i nieodpowiedzialnej
                        opozycji, bo to przez nich PO nie mogla zapobiec nadchodzacej
                        katastrofie
                        • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:59
                          Nie wiem z jakiego powodu odczuwasz satysfakcję. To jest dla mnie infantylne.
                          Mnie to raczej przygnębia, jak się nad tym zastanowię. Polityków trochę znam, z
                          pierwszej albo drugiej ręki - i złudzeń za wielu nie mam. Ale to mnie jakoś nie
                          cieszy.

                          A wzbogacić się... wiesz - szmalcownicy wzbogacili się i na wojnie światowej,
                          spekulanci zawsze wygrywają na kryzysach, ale większość jednak dostaje w dupę.

                          Chociaż fakt, że sprawnie grając, Europa Środkowo-Wschodnia może jakoś na tym
                          wszystkim coś ugrać. Tu nie było takich problemów ze złymi kredytami, tu banki
                          nie miały tak liberalnego podejścia - katastrofa na rynkach zachodnich to może
                          być moment na ekspansję spółek z Polski, Czech, Ukrainy...

                          A chwili wolnej chwilowo nie mam :) Potem przeczytam.
                          • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:06
                            szaro, ale czemu ty ciagle piszesz ze ja odczuwam jakas satysfakcje,

                            kiedy patrze na np ten wykres:
                            gielda.onet.pl/0,77,365,spolki.html?isin=PLKGHM000017
                            to martiwe sie, infantylne dla mnie jest zachowanie np kontika,
                            ktory z pozycji emigranta uwaza ze jest wujkiem dobra rada i zna
                            wszystkie rozwiazania, a jak cos zlego sie dzieje to i tak wini za
                            to kaczora mlaskacza itd
                            szaro a czy mozesz mi powiedziec czy mozliwa jest nastepujaca
                            sytuacja, jako ze banki w Polsce sa w dobrej kondycji, ale ich
                            wlascicielami sa zagraniczni inwestorzy, czy dla ratowania np
                            centrali moga korzystac z funduszy nalezacych do polskich oddziałow?
                            apropo ekspanskji, to moze by byla taka mozliwosc ale potrzeba do
                            tego kasy, a patrzac jak spada wartosc polskich spolek to nie wiem
                            skad one maja miec fundusze na podboj zachodu
                            • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:32
                              A co emigrant to co? jakies inne stowrzenie? A moze wlasnie emigranci
                              wiedza lepiej bo wiedza jak to sie robi w tych tzw "normalnych"
                              krajach i nauczyli sie, ze jesli sobie czego s smai nie zapewnia to
                              nikt im nie da..
                            • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:46
                              z tego, co wiem, to taki inwestor strategiczny ma właśnie pozycję głównego
                              udziałowca - a nie "właściciela" - nie może więc działać na szkodę spółki. Inna
                              sprawa, jakie są możliwości obejścia takich przepisów, a są na pewno :-|

                              Z polskimi spółkami nie jest tak źle, jak na razie spadki ich wartości na
                              giełdzie są raczej wywoałane wahaniami na globalnych rynkach niż ich
                              rzeczywistymi zyskami. Opinia o tej ekspansji to opinia różnych zagranicznych
                              ekonomistów, a nie mrzonki tutejszych polityków. Ja się nie znam na tyle, żeby
                              to dobrze coenić.

                              Pisze o satysfakcji - bo sam tak piszesz. Że "odczuwasz satysfakcję" albo
                              "pocieszasz się tylko" (przyszłym odwetem na Tusku - na pewno tego chcesz?). I
                              naprawdę nie rozumiem, z czego tu się cieszyć.
                              • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:49
                                > naprawdę nie rozumiem, z czego tu się cieszyć.

                                Jak to nie wiesz? Stara dobra metoda. .im gorzej tym lepiej.. na tym
                                ciagnie piss i jemu podobne hieny..
                                • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:07
                                  i jak tu z toba dyskutowac kontik?
                                  naprawde odstaw na jakis czas tvn to moze troche nabierzesz dystansu
                                  • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:12
                                    No i tu sie myslisz moj drogi kolego.. bo ja nie tylko TVN ogladam..
                                    w moim "menu" jest TVP, POLSAT, TV TRWAM, RM.. wlasnie po to aby nikt
                                    nie mogl mi zarzucic, ze mam informacje tylko z jednego zrodla..
                                    • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:17
                                      co nie zmienia faktu ze realizujesz strategie polegajaca na tym ze
                                      caly czas krytykowales poprzedni rzad a teraz aby byc obiektywny
                                      czepiasz sie tylko opozycji
                                      krytyka poprzednie rzadu tak latwo ci przychodzi, jak obecna ekipa
                                      ma durne pomysly to opisujesz ze to jacys mityczni oni oni, wal
                                      konkretnie, minister rzadu Tuska, realizujacy program rzadu Tuska, a
                                      nie starsz sie wowic ze car dobry tylko bojarzy zli
                                      • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:28
                                        Myslisz sie.. ja oceniam rzady po tym jak sie im kadencja skonczyla..
                                        to jest odpowidni czas na ocenie a nie teraz..
                                        • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:31
                                          jasne kontik - a ja jestem bratem blizniakiem brada pitta
                                          skoro jestes taki honorowy i jak wytrawny analityk polityczny
                                          oceniasz rzad dopiero po zakonczeniu kadencji, to wyjasnij mi czemu
                                          tak wysokich standartow nie stosujesz wobec prezydenta, zbieraj
                                          swoje oceny i opinie i zacznij wyglaszac po zakonczeniu kadencji,
                                          czy wobec kaczorow stosujesz jednak inne kryteria?
                                          • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:45
                                            Czym innym sa decyzje i reformy, ktore sla rzeczy potrzebuja czasu a
                                            czym innym jest ZACHOWANIE... bo o reformach made by tzw prezydent
                                            nie ma co mowic..
                                        • lupus76 Panowie! 10.10.08, 13:31
                                          Ja proponuję skończyć tą gałąź, bo żaden drugiego nie przekona, a zaczyna to
                                          trochę przypominać przekupy na targu krakowskim.
                                          • 2szarozielone Re: Panowie! 10.10.08, 13:44
                                            uważaj, bo Ci się jeszcze oberwie :)
            • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:21
              Aaaaa, no i mi wcisnąłeś, bo do mojej wypowiedzi podpiąłeś się ze swoją
              satysfakcją, że wcześniej popierałam rząd, a teraz krytykuję jego decyzje - choć
              w swoim poście nie zrobiłam ani jednego, ani drugiego (przeczytaj jeszcze raz)
            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:24
              jaceks20 napisał:

              >
              > ciekawi mnie tylko ze na forum jak tylko pojawia sie wkestia
              > zwiazana z budzetem itd to znajdzie sie grupa osob wyskakujacych z
              > kosciolem

              Bo kościół sporo nas niestety kosztuje.
              Spójrz: Założmy, że na wojskowych etatach jest około 500 kapelanów woskowych i
              kazdy z nich kosztuje nas tylko 3000 pln/mies - mamy 18 000. Katecheci -
              załóżmy, ze jest tylko 10 000 szkół i w każdej tylko 2 katechetów kosztujacych
              tylko 2500 pln/mies. - 600 000 000.
              Zwolnienie z podatku od gruntów i nieruchomości - załóżmy, ze Kościół dysponuje
              500 000 ha (tylko) i ma tylko tysiąc różnego rodzaju budynków (nie tylko
              sakralnych). Myślę, ze mozemy spokojnie załozyć kolejny miliard "w plecy". Do
              tego dochodzi sponsorowany przez państwo specjalny fundusz emerytalny dla księży
              - kolejne pół miliarda. Nie do policzenia sa wszelkie ulgi na prowadzenie
              biznesu - państwo traci tu w dwójnasób - bankrutją zwykli biznesmeni konkurujacy
              z biznesmenami w sutannach, ci drudzy zas nie odprowadzają podatków. Powiedzmy
              kolejne 2 miliardy. Przy bardzo ostrożnych i niepełnych szacunkach daje nam to
              kwotę ponad 3 miliardów złotych. Jest więc o czym rozmawiać, bo to spora kwota i
              biedne państwo, jakim jest Polska mogłoby ją z pewnością lepiej spożytkować. Na
              przykład na 150 kilometrów autostrady (koszt 1 km, to około 8 mln USD.)
              • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:39
                lupus, zakladam ze masz racje z tymi wyliczeniami
                w sumie nie bronie kosciola bo jest mi dosc obojetny, ot opisalem
                tylko schemat ze przy okazji dyskusji o kasie zawsze pojawia sie
                kosciol
                jednoczesnie lupus chcialbym zauwazyc jedna rzecz, znasz realia
                polityczne, zapewne cos w rodzaju opodatkowania kosciola moznaby
                wprowadzic, tylko nie nazywajac tego podatkiem i nie na duza skale
                od razu, cos jak z Krusem
                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:58
                  Znam realia i dlatego szlag mnie trafia.
                  Wiekszośc z tego, co wypisałem jest nienaruszalna, bo gwarantowana przez
                  Konkordat. A to bodaj jedyna nasza umowa międzynarodowa, której nie możemy
                  renegocjować, a jedynie zerwać. Co z kolei skutkowałoby obniżeniem wiarygodności
                  na arenie miedzynarodowej. I pomysleć, ze ratyfikował to lewicowy parlament, a
                  podpisał lewicowy prezydent.
    • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:21
      kuźwa! opodatkować kościół! wtedy znajdą się pieniądze na wydawanie
      nowego życia na świat. kościół powinien się sam opodatkować w takim
      wypadku
      • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:27
        to akurat całkiem dobry postulat :)
      • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:28
        hmm widac niektorym wszystko sie kojarzy
        wyjasnij mi prosze co wg ciebie ma oznaczac opodatkowanie kosciola,
        ktorego?w Polsce jest ponad 200 zwiazkow religijnych, nazywanych
        potocznie kosciolami
        moze ksiadz powinien odprawiac msze jako usluge i z tego tytulu
        wystawiac fakture itd
        • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:32
          kosciół chce ,żeby rodziło się jak najwięcej dzieci. niech pomoże
          kobietom, niech założy fundację jakąś czy coś
          • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:36
            zdobywanie wiedzy jest naprawde rzecza niezwykle potrzebna w zyciu i
            czasami nawet darmowa
            istnieej wiele fundacji dzialajacych przy kosciele katolickim jak
            rowniez inncyh ktore pomagaja kobietom, nie tylko w ciazy ale
            rowniez w innych sytuacjach w zyciu
            swoje postulaty zglos tam gdzie narodzilo sie haslo
            by zylo sie lepiej- wszystkim!! hehe
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:35
          Na zasadzie takiej, jak niemiecki kirchensteuer - przekazujesz na wskazany przez
          siebie związek wyznaniowy określoną część dochodu, z uzysku ten związek
          odprowadza podatki. Proste?
        • trypel Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:38
          każdy z tych 200 kosciołów powinien prowadzić księgi mówiące o tym ile wziął za
          co (sluby, chrzty, pogrzeby itd) za prowadzenie działalnosci typu wycieczki
          zwane pielgrzymkami i milion innych rzeczy przynoszacych dochód. I od tego
          normalne podatki...
          Aha - i prawo US do robienia podpuch kontrolowanych :)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:33
      To normalne, kobiety same sobie robią źle, od mężczyzn mogłyby się dużo nauczyć.
      • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:36
        czego? nie zachodzenia w ciążę? a może bycia ksieżmi?
        • puszysta_gimnazjalistka Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:41
          Kobiety mogłyby od mężczyzn nauczyć się robienia sobie dobrze zamiast
          narzekania, że wszyscy robią im źle.
          • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:43
            ehhh
    • zwroclawianka gdyby mężczyźni rodzili 10.10.08, 09:38
      ktoś powiedział, że gdyby mężczyźni rodzili, znieczulenie/cesarka
      byłoby obowiązkowe, a na życzenie można by z tego zrezygnować.. a
      pani Kopacz wzbudza we mnie niepomierne zdumienie. Aż sprawdzę, czy
      ona aby w wieku rozrodczym, czy swojej córce też życzyłaby 3-
      dobowego porodu..
      • nekomimimode Re: gdyby mężczyźni rodzili 10.10.08, 09:42
        zwroclawianka napisała:

        > ktoś powiedział, że gdyby mężczyźni rodzili, znieczulenie/cesarka
        > byłoby obowiązkowe, a na życzenie można by z tego zrezygnować..

        heh no właśnie! to by była swiętość wokół której wszystko by się
        kręciło
      • bertrada Re: gdyby mężczyźni rodzili 10.10.08, 09:46
        Gdyby to oni rodzili i byli w ciąży, to oni byliby traktowani jak inwentarz.

        A pani Kopacz może miała jakiś hipercieżki poród bez znieczulenia i jeszcze może
        była potraktowana przez personel jak krowa do wycielenia i dlatego teraz mści
        się na innych kobietach. Wszakże traumatyczne przeżycia powodują nieodwracalne
        zmiany w mózgu.
        • nekomimimode Re: gdyby mężczyźni rodzili 10.10.08, 09:51
          niestety ,ona na pewno rodziła w bólach i teraz mamy za to
    • betizuch Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:52
      ja nigdy nie zdecydowalabym sie na znieczulenie podczas porodu,wiaze sie to
      duzym ryzykiem...paraliz od pasa w dół i duzo innych powikłan..cesarke
      rowniez..po porodzie naturalnym kobieta dochodzi do siebie czsem juz po dwoch
      dniach a po cesarce duuuzo pozniej!
      • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:58
        ja ja ja
        ale niektóre inaczej sobie nie wyobrażają
        • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:00
          To niech sobie za te WYOBRAZENIA same zaplaca.. za wygode (czesto
          wzgledna) sie placi i koniec..
          • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:03
            wygodę?!
            za ludzkie traktowanie , nie jak w rzeźni
            • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:04
              Natura tak skonstruowala czlowika wiec jest to ludzkie.. A cala
              reszta jest wygoda.. A zamiast krzyczec o chemie, moze pomysl nad
              tym, ze rodzenie w innej pozycji niz lezaca,ktora nie jest naturalna,
              powoduje zmniejszenie bolu porodowego..
              • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:06
                dlaczego. mam prawo dopominać się czegoś co mi się należy
                • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:12
                  Nic sie nikomu nie nalezy, chyba ze sobie ze to ZAPLACI. .Wiec
                  mozesze sie domagac po wlaceniu kwoty 400 PLN. Witamy w realnym zyciu
                  i kapitalizmie, gdzie nie dodrukowuje sie pieniedzy..
                  • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:14
                    należy mi się
                    • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:17
                      Nic Ci sie nie nalezy i nigdynie nalezalo.. i tupanie nozkami nic w
                      tej kwestii nie zmieni.. Chcesz cos miec, to sobie za to zaplac a nie
                      oczekuj, ze Ci to ktos zasponsoruje (w tym wypadku reszta
                      spoleczenstwa)
                    • puszysta_gimnazjalistka Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:17
                      Taaa, wszystko się należy ale nic się nie chce.
                    • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:25
                      nekomimimode napisała:

                      > należy mi się

                      A wiesz, że górnicy jeżdżą do Warszawy z takim samym hasłem? I rolnicy i
                      nauczyciele i....
                      • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:30
                        Kolejarze, hutnicy, emeryci, pielegniarki, lekarze, policjanci,
                        sedziowie, technicy medyczni.. dlugo by wymieniac..
                        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:32
                          dlatego na końcu zostawiłem trzy kropki.
                          • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:36
                            Poczulem nieodparta chec aby uzupelnic liste :)
                      • puszysta_gimnazjalistka Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:38
                        I szlag mnie trafia, że wystarczy pokrzyczeć, spalić kilka opon i dostaje się
                        prezent fundowany przez resztę społeczeństwa.
                        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:41
                          Spalic cokolwiek. Moga być równiez staniki ;)
              • betizuch Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:08
                zgadza sie kontik.np porod w wodzie..jest duuzo lepszy,mniej bolesny,duzo zalezy
                od pozycji rodzenia no i z nastawienia psychicznego...ja jak rodzilam to sie
                darlam w niebo glosy,myslalam ze umre,a pozniej po wszystkim doszlam do wniosku
                ze wiecej panikowalam bo nie bylo tak strasznie.
                • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:11
                  za takie "wygody" też trzeba zapłacić
                  • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:13
                    zawsze mozesz urodzic w domu.. tak jak przez tysiace lat sie
                    rodzilo.. to taka darmowa wersja..
                    • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:16
                      ale argument
                      • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:18
                        na poziomie argumentu "nalezy mi sie".. po co ja sie mam wysilac na
                        argumenty skoro Tobie sie nie chce? Mamy rownouprawnienie moja
                        droga..
                    • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:27
                      Kontiku nie trzeba w domu. Oddział położniczy jest darmowy.
                      • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:29
                        Nie jest darmowy, jest finansowyany przez spoleczenstwo :P
                        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:31
                          jest bezpłatny dla klientki :)
                          • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:37
                            Tez nie boklientak jest czescia spoleczenstwa i placac skladki,
                            doklada sie do lozka w szpitalu :P
                            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:45
                              kontik_71 napisał:

                              > Tez nie boklientak jest czescia spoleczenstwa i placac skladki,
                              > doklada sie do lozka w szpitalu :P
                              >

                              Ale moze być na utrzymaniu męża, lub klientką RUP, albo MOPS i etedy się nie
                              dokłada :)
                              • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:49
                                No wies jest sponsorowana.. czyli w sumie jest utrzymanka :P
      • zwroclawianka Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:59
        betizuch napisała:

        > ja nigdy nie zdecydowalabym sie na znieczulenie podczas
        porodu,wiaze sie to
        > duzym ryzykiem...paraliz od pasa w dół i duzo innych
        powikłan..cesarke
        > rowniez..po porodzie naturalnym kobieta dochodzi do siebie czsem
        juz po dwoch
        > dniach a po cesarce duuuzo pozniej!


        kwestia indywidualna, ja znam dwa własnie przeciwne wypadki. Jedna
        przyjaciółka,poród naturalny, byłam ją odwiedzić dwa dni po
        porodzie, nie miała siły wstać z łóżka i płakała, że to był taki
        ból, jakby kołem ją łamali. Druga przyjaciółka, byłam u niej na
        drugi dzień nastawiona na gorszy widok, a ona włóczy się już po
        pokoju obolała, ale uśmiechnięta :) tak jak mówię, kwestia
        indywidualna
        • betizuch Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:03
          zgadza sie,ja napisalam ze JA nigdy nie zdecydowalabym sie ..a wydaje mi sie ze
          o znieczuleniu mysla kobiety te ktore jeszcze nie rodzily
    • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:15
      Pic polega na tym, że jak zwykle zabierają się od dupy strony :/
      Zamiast zlikwidować cesarki na życzenie w państwowych szpitalach za pieniądze
      NFZ (bo przecież wskazanie jest, co z tego że lewe), to żałują kasy na
      znieczulenia które moim zdaniem na bank cesarki na życzenie zmniejszyły o spory,
      bardzo spory odsetek.
      Rodziłam więcej razy niż przeciętnie :F Znieczulenie dostałam raz po niemal 56
      godzinach potwornej męki, wtedy dolargan dawali a nie zzo, urodziłam niecałe pół
      godziny później, bo już mnie tak nie bolało i mogłam skupić się na właściwej
      czynności. Zaliczyłam potem jeszcze kilka razy porodówkę i nie zdecydowałam się
      na zzo tylko dlatego, że panicznie boję się wkłucia w kręgosłup, ale za każdym
      razem w kulminacyjnym momencie syczałam "kurwa, niech to mi się cofnie", zamiast
      dyszeć i ułatwiać dzieciakom drogę do wylotu.
      Może i ból jest fizjologiczny, ale na pewno nie ułatwia porodu a o to chyba
      chodzi, kobieta rodzi łatwiej i szybciej (gówno prawda że kolejny poród jest
      mniej bolesny i krótszy bo to nie jest reguła).
      Wygląda na to, że wolą wydawać kasę na lewe cesarki. Pacjentkę wychodzi taniej
      łapówka dla lekarza niż poród przez cc w prywatnej klinice. Lekarz wypisze
      wskazanie, żadna komisja tego nie sprawdza (czy faktycznie jest) tylko robią cc,
      a nfz szpitalowi musi zwrócić. I kółko się zamyka.
      • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:27
        Bo jak zwykle jest to jakiś chwytliwy temat zastępczy. Podobnie jak aborcja czy
        refundacja antykoncepcji.
        • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:29
          No... byleby się nie narobić.
          • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:31
            To jest akurat podejscie sporej czesci polskiego spoleczenstwa. Tej
            czesci, ktora uwaza, ze sie jej NALEZY.
            • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:36
              kontik. w tym wypadku się należy. ludzkie traktowanie powinno być
              w "pakiecie"
              • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:23
                W pakiecie to my mamy dlugie trudne zycie i smierc.. za reszte
                zaplacisz karta..
            • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:42
              Wszystko by było ok gdyby nie demagogia.
              Przychodzi do szpitala rodząca nastawiona na cuda niewidy (bo szpital ma
              wyróżnienie od fundacji rodzić po ludzku albo i nagrodę nawet i europejskim
              poziomem się chwali) a tu pasztet, rzekłabym nawet że kupa wielka i śmierdząca.
              • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:27
                A dziwisz sie? gdyby ktokolwiek powiedzial Polakom, ze nie ma nic za
                darmo i aby cos dostac to trzeba zaplacic to by go zlinczowali. Jak
                dlugo ludziska wyciagaja labe "bo pasntwo ma" i nie zdadza sobie
                sprawy z tego , ze panstwo to nie jest jakis wirtualny, wszechmony
                twor, tylko to sa oni sami, tak dlugo nic sie specjalnie nie zmieni..
                • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:09
                  Tak dziwię się. Dla mnie nie do przyjęcia jest opcja "darmowe, ale płatne" albo
                  coś jest za free albo się płaci, bez piendrolenia że jest to darmowe, ale
                  dopiero po uiszczeniu opłaty :) Dwa razy zmieniałam szpital z tego właśnie
                  powodu. Idę na rekonesans i słyszę piękne opowieści, po czym przy wpisie do
                  szpitala (bo wybrałam ten, który wydał mi się najlepszy z opowieści
                  oprowadzającego pracownika) to już jakby nie to samo miejsce. I nie obchodziło
                  mnie co mówią innym Polakom, tylko mi jako potencjalnej rodzącej. Szczytem
                  wszystkiego wg mnie było podanie na łóżku porodowym Karty Praw Pacjenta z prośbą
                  o parafkę, że otrzymałam i treść jest mi znana - w karcie między innymi prawo do
                  obecności osoby bliskiej w trakcie porodu (nocleg płatny obecność nie), po czym
                  poinformowanie mnie że obecność mojego męża przy porodzie kosztuje 250 zeta :D
                  To nie jest tak, że tylko ludzie sobie wymagają, państwowe szpitale to niekiedy
                  naprawdę syf, kiła i mogiła. Na szczęście nie wszystkie, bo pewnie rodziłabym
                  pod mostem :)
                  • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:13
                    Ale wiekszosc spoleczenstwa nie chce przyjac do wiadomosci, ze tylk
                    osmierc jest za free a za reszte trzeba tak czy inaczej placic..
                    A panstwowe szpitale to syf bo jest za duzo szpitali i za malo kasy..
                    proste
                    • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:19
                      Kontiku... rodząc swoje dzieci wiesz gdzie miałam resztę społeczeństwa? :>
                      Mówię, zabierają się od dupy strony, a dupą się dzieci nie rodzi, o :)
                      • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:22
                        Twoj przyklad z lewymi cesarkami jest lekko niewlasciwy.. nie mozesz
                        podejmowac decyzji a podstawie de facto przestepstwa.. od tego jest
                        np CBA aby do takich lewych zabiegow nie dochodzilo
                        • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:39
                          A dlaczego niewłaściwy, wszak sporo kobiet się na nie decyduje tylko dlatego że
                          się obawia bólu przy porodzie. CBA nie jest potrzebne, bo ten proceder jest się
                          w stanie sam zneutralizować. Jeśli zzo będzie dostępne dla każdej pacjentki za
                          darmo. NFZ tylko na tym zyska, bo i tak 100 % rodzących nie skorzysta (np. z
                          przyczyn podobnych jak ja), a koszt zzo jest niższy niż cc.
                          • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:47
                            Tak jak powyzej napisalem. placcie wyzsze, duzo wyzsze stwaki to
                            bedzie wiele procedur za darmo.. na chwile obecna kto ma to
                            sfinansowac? Maja dodrukowac pieniadze?
                            • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:00
                              No niech płacą :D
                              • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:13
                                jacy oni?
                                • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:23
                                  To społeczeństwo one :D
                                  • kontik_71 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:29
                                    No wlasnie.. aspoleczna jednostko :P
                                    • demonii.larua Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:30
                                      Też mi nowość :P
    • izabellaz1 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:53
      Niech spierd**a...i sama się skręca z bólu:/
    • cytrynka_ltd nie chcę nic wytykać,ale to "zawsze" jest takie 10.10.08, 12:06
      kobiece:)

      te, które nie rodziły lepiej niech nie słuchają tych strasznych opowieści o
      porodach.
      uważam, że znieczulenie, które przy ciągle rozwijającej się medycynie, nie
      wiemy, czy nie ma w ogóle wpływu na dziecko i na późniejszy jego rozwój.
      fajnie pisze jedna matka:)
      powinno się pomyśleć, co dziecko czuje przychodząc na świat, a nie o nas samych.
      jeśli kogoś stać na dziecko, to i stać na znieczulenie ;)
      ciąża to nie jest choroba, a powinno się przeznaczyć fundusze na leczenie bólu
      ludzi przewlekle chorych, którym czasami już nawet morfina nie przynosi ulgi.

      www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,237,1177,20CYTAT]
      20-07-2008 o 21:09, gość :
      kurcze ja sie caly czas zastanawiam czy brac to znieczulenie...rowny miesiac do
      porodu..boje sie bulu..brac czy nie? ... [/CYTAT]

      Daj sobie dziewczyno spokój szkoda kasy, poród przeżyjesz a na drugi dzień już
      nie będziesz pamiętała jakie to uczucie gdy ma się skurcz porodowy, ja rodziłam
      2 miesiące temu bez znieczulenia i nawet gdyby mi zapłacili 1000zł to nie
      pozwoliłabym się kuć do znieczulenia, aż mi ciarki przechodzą jak sobie pomyślę.

      Zobaczysz , że nie będzie tak źle ja też poród (dzięki opowieściom)wyobrażałam
      sobie jak prawdziwe męczarnie, a wcale tak nie było, więc takich "opowieści"
      wcale nie słuchaj bo potem rodzi się strach przed porodem i dodatkowy stres.
      Ja urodziłam dosyć szybko bo licząc od odejścia wód po ponad 5 godzinach, ale
      skurcze od samego początku dosyć mocne i co 3-6 minut, stopniowo się nasilały
      ale do przeżycia, najgorsze skurcze były jakieś 1,5 godzinki przed samym
      urodzeniem się dziecka, ale myślę że tyle można się poświęcić, w końcu rodzi się
      dziecko i nie codziennie przecież.
      Natomisat dziewczyna która rodziła na oddziale ze mną, rodziła już kilka godzin,
      przed moim przyjazdem do szpitala ale ona miała skurcze co 15-20 minut, a ja
      odrazu co 3 minuty ja rodziłam 5 godzin a ona 17, a następnago dnia opowiadała
      ile to godzin się namęczyła w strasznych bólach, dla mnie to była lekka przesada
      bo ją widziałam jak siedzi sobie na tej piłce i wcale tak cierpiąca nie była.
      Tak więc widzisz jak niektóre opowieści są przesadzone.

      A tak na marginesie to nie bądzmy egoistkami, myślimy tylko o sobie o naszym
      bólu a nikt nie pomyśli o dziecku o jego bólu, przecież poród to dla niego
      prawdziwy szok.
      • izabellaz1 Re: nie chcę nic wytykać,ale to "zawsze" jest tak 10.10.08, 12:19
        Ja poproszę o jakieś konkluzje w temacie bo widzę kilka przytoczonych wypowiedzi
        matek (dyslektyczek w dodatku zdaje się) i nie wiem jak się do tego ustosunkować.
        • demonii.larua Re: nie chcę nic wytykać,ale to "zawsze" jest tak 10.10.08, 12:20
          To ja się ustosunkuję:
          piłka- sriłka :D
        • zwroclawianka Re: nie chcę nic wytykać,ale to "zawsze" jest tak 10.10.08, 12:48
          izabellaz1 napisała:

          > Ja poproszę o jakieś konkluzje w temacie bo widzę kilka
          przytoczonych wypowiedz
          > i
          > matek (dyslektyczek w dodatku zdaje się) i nie wiem jak się do
          tego ustosunkowa
          > ć.

          Konkluzja ma: odpier. się od zastępczych tematów, teoria, "jak boli
          to widać musi" już dawno odeszła w medyczną przeszłość, zreformujcie
          służbę zdrowia a nie gadajcie o siłach natury. Zamiast ładować
          kolejne składki w nfzy, czy ich mające nastąpić klony, dajcie
          ludziom mozliwość prywatnego leczenia, a nie kasa od nas do zusu
          (ZUS= zapłać, uśmiechnij się, sp..j) się należy, a godne traktowanie
          to łaska.
          • kontik_71 Re: nie chcę nic wytykać,ale to "zawsze" jest tak 10.10.08, 12:59
            Powiedz to najjasmijszemu mlaskaczowi i jego bandzie..
            • zwroclawianka Re: nie chcę nic wytykać,ale to "zawsze" jest tak 10.10.08, 13:09
              kontik_71 napisał:

              > Powiedz to najjasmijszemu mlaskaczowi i jego bandzie..

              a co mi da, że powiem? myślisz, że ci na górze nie wiedzą? że
              poprzednia ekipa nie wiedziała? że obecna i przyszła nie wie?
              wszyscy wiedzą, ale nie po to pchali się na górę, żeby coś zrobić,
              tylko żeby się nachapać. idealiści to nie ten kierunek! a że my
              jesteśmy skazani na wybór mniejszego zła, to nie szarpmy się na
              dole, tylko zgodnie krytykujmy górę i szukajmy nowych rozwiązań.

              a póki ludzie wierzą w to, ze damy duże podatki bogatym, damy więcej
              kasy na służbę zdrowia itp., damy wszystkim wcześniejsze i wyższe
              emerytury, wyższe zasiłki.. nie no, aż się nie chce pisać tych
              bzdur :/

              a ludzie zamiast wysmiewać takich dupków to radośnie przytakują,
              wierzą i głosują..
              • kontik_71 Re: nie chcę nic wytykać,ale to "zawsze" jest tak 10.10.08, 13:15
                Moze da.. nie wiem.. wiem jedno, kurdupel uwalil obecna reforme..
                najpewniej nic sie nie zmieni..
    • anna_heche Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 13:33
      A ja bym jakoś specjalnie nie histeryzowała. W naszym kraju wiele
      rzeczy robi się kosztem zwykłego, przeciętnego człowieka. I nie
      tylko o kobiety tu chodzi. Faktycznie, od bólu porodowego się nie
      umiera więc nie jest to aż taki problem jak zabranie kasy na leki
      chorym na raka.
    • iberia.pl Re:ile razy Frau Kopacz rodziła siłami natury? n/t 10.10.08, 13:41

      • demonii.larua Re:ile razy Frau Kopacz rodziła siłami natury? n/ 10.10.08, 14:19
        Jedną córkę ma, ale nie wiem czy siłami natury rodziła.
        • nexstartelescope Re:ile razy Frau Kopacz rodziła siłami natury? n/ 11.10.08, 05:36
          Ktoś napisał, ze koszt refundacji znieczuleń dla wszystkich kobiet,
          które rodzą, zrujnowałby NFZ - zgoda, służba zdrowia delikatnie
          mówiąc cienko przędzie i trzeba ustalic jakieś priorytety. Ale
          dlaczego, do k.wy nędzy, państwo nie może dołożyc do tych
          znieczuleń, zamiast dawac idiotyczne becikowe, które jest przeciez
          trzykrotnie wyższe?? Jeśli nie bezpośrednio do NFZ, to przez jakiś
          jednorazowy zasiłek porodowy przed, czy jak by to nazwali. Założę
          się, że większośc kobiet (nie mówię tu o menelicach, które zachodzą
          wciążę dla tego jednorazowego zasiłku) wybrałoby znieczulenie
          właśnie, a nie becikowe. Wybrałyby, ale niestety nie mają w tej
          kwestii nic do powiedzenia :/
          • kontik_71 Re:ile razy Frau Kopacz rodziła siłami natury? n/ 11.10.08, 08:39
            Panstwo w ogole nie doplaca do NFZ (Lupus popraw mnie jesli sie
            myle). Przeciez nikt ne zabrania pacjenotwi zaplacic sobie za to
            znieczulenie.. Tak wiec de factc czesc becikowego moze zostac
            przeznaczona na znieczulenie..
    • qw994 Re: zawsze kosztem kobiet 11.10.08, 09:47
      Przecież to normalne i standardowe w tym kraju, czemu trudno się
      dziwić, skoro to kraj wyznaniowy. Mnie już parę lat temu szlag
      trafił, jak usłyszałam z ust Religi, że antykoncepcja nie będzie
      refundowana, bo płodność to nie choroba. Tylko tak się składa, że w
      wielu przypadkach pigułki to lekarstwo, o czym szanowny pan profesor
      chyba "zapomniał".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka