Dodaj do ulubionych

Kapuściński prywatnie

24.01.09, 23:14
Znalazłam ciekawy wywiad z jego żoną:
wyborcza.pl/1,76842,6177188,Kapuscinski__Maz__Reporter.html
No fakt, może i egocentryk. Ale wybitni ludzie zwykle tacy są, sądzę. A te
babki w komentarzach co wyzywają go od tyranów i despotów to moim zdaniem
przesadzają.Żona, moim zdaniem czuła taką misję by mu ułatwić życie, by mógł
poświęcić się swojej pracy, którą uważała za ważną i wybitną.Dziwi mnie tylko
kilka moim zdaniem nielogiczności. Gdy denerwował się że córka związała się z
Kanadyjczykiem/a było to w latach 70tych/ i on będzie miał z tego powodu
kłopoty.To co, jeżdził po świecie i obserwował tak celnie, co się dzieje, a
nie wiedział że w Polsce jest już inaczej niż w czasach stalinowskich. I drugi
fakt, że żona wyszukiwała mu połączeń lotniczych gdy wyjeżdżał. Może chciała
być przydatną, bo nie sądzę że on nie potrafił, skoro dawał sobie radę w tych
warunkach ekstremalnych gdzie bywał.
I druga wypowiedż na ten sam temat to W. Osiatyńskiego/to ten przyjaciel
L.Falandysza, z którym oddawał się nałogowi pijaństwa. Obaj wybitni
profesorowie UW/:
wyborcza.pl/1,75515,3883760.html
Obserwuj wątek
    • cytrynka_ltd Re: Kapuściński prywatnie 25.01.09, 01:47
      wiedziała z kim wiąże się.
      a, z tymi połączenia, to ona jak to często kobieta, może była nadgorliwa;)
      on też mógł nie mieć czasu.
      być żoną kogoś takiego. i wcale nie był taki przystojny:))
      świetna jest jego książka "Nie ogarniam świata".

      jutro przeczytam całość.
      • cytrynka_ltd Re: Kapuściński prywatnie 25.01.09, 01:49
        dzisiaj:))
        ale, dużo później.
    • niski.oktan Re: Kapuściński prywatnie 25.01.09, 02:17
      stedo napisała:
      > To co, jeżdził po świecie i obserwował tak celnie, co się dzieje, a
      > nie wiedział że w Polsce jest już inaczej niż w czasach stalinowskich.

      Inaczej, albo i nie inaczej.

      Inaczej o tyle, że możliwość wyjazdu na Zachód nie była już fartem porównywalnym z wygraną na loterii.

      A nie inaczej, bo w praktyce obywatel był wciąż własnością państwa. "Wadza" wciąż mogła po prostu nie wypuścić obywatela z kraju. Nie dać paszportu, bo tak.
      Albo zrujnować plany, opóźniając wydanie paszportu o miesiąc czy dwa. A dopiero mając paszport w garści można było występować o wizy, dopiero mając ważne wizy można było kupować bilety lotnicze.
      I tak dalej, sposobów utrudnienia życia "wadza" miała mnóstwo.
    • razzmatazzy Re: Kapuściński prywatnie 25.01.09, 12:22
      Chyba za każdą wybitną postacią stoi taki ktoś, kto pomaga, napędza, a jednocześnie pozostaje w cieniu. Bez którego wszystko by się rozsypało.

      I od razu mi się skojarzyło - bardzo lubię ten wiersz:

      Who's Who

      W groszowym życiorysie znajdziesz wszelkie dane:
      Jak był bity przez ojca, jak uciekał z domu,
      Z czym się zmagał w młodości, jakie niesłychane
      Dokonania go wzniosły na szczyt, przeciw komu
      Walczył, nad czym po nocach ślęczał, dokąd rano
      Chadzał na ryby, jakim morzom nadał nowe
      Nazwy: w paru najświeższych biografiach wspomniano,
      Że raz czy dwa z miłości łkał jak zwykły człowiek.

      Co zdumiewa badaczy: że gdy się przed niego
      Sypały hołdy, tęsknił za kimś, kto dni całe
      Spędzał w domu, naprawiał coś, dłubał w ogrodzie;
      Potrafił gwizdać; w oknie przesiadywał co dzień;
      Kto odpisywał czasem na długie, wspaniałe
      Listy, lecz nie zachował z nich ani jednego.

      W.H. Auden (tłum. S. Barańczak)
    • thank_you Re: Kapuściński prywatnie 25.01.09, 19:26
      Mój kolega mieszkał z nim przez kilka tygodni, tylko wtedy miał z 12 lat i nie wiedział kim jest, nie chciało mu sie z nim rozmawiac itp. Teraz cholernie żałuje..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka