liisa.valo 26.01.09, 16:14 Stał przy kiosku i kupował gazetę, mając przy tym elegancko wypięte pośladki. Ale on mnie po klepnięciu w tyłek przez gościa w tramwaju bronił, więc jakżesz mogę się sprowadzać do poziomu tych, przed którymi mnie bronił :P Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
puszysta_gimnazjalistka Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 16:22 Gdybyś to zrobiła zostałabyś moją idolką. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 16:25 Taaa, a potem będziemy w jednym zakładzie pracować i w jednym pokoju siedzieć i będzie mi głupio :P Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 16:28 Mogłabyś o nim mówić: "mój bliski kolega z pracy" :) Odpowiedz Link
lupus76 Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 17:42 Albo zamiast "cześć" mówić do niego: "Heyah"! Odpowiedz Link
dr.verte Re: Niewykorzystane okazje się mszczą 26.01.09, 17:57 milleniusz napisał: > Jak w piłce nożnej. No. Poza tym piłka jest okrągła a bramki są dwie. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Niewykorzystane okazje się mszczą 26.01.09, 17:59 Penis też jest jeden. Przynajmniej powinien być jeden, wg klasycznych zasad. Odpowiedz Link
milleniusz Re: Niewykorzystane okazje się mszczą 26.01.09, 18:00 > Poza tym piłka jest okrągła a bramki są dwie. No i biega za nią 21 raczej dobrze zbudowanych facetów, co Lisskę ewentualnie może zainteresować bardziej. Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 17:55 liisa.valo napisała: > Stał przy kiosku i kupował gazetę, mając przy tym elegancko wypięte pośladki. > Ale on mnie po klepnięciu w tyłek przez gościa w tramwaju bronił, więc jakżesz > mogę się sprowadzać do poziomu tych, przed którymi mnie bronił :P Nie wydaje mi sie ,aby sie specjalnie oburzyl jakbys go klepnęła.Było zaryzykowac a może bylby nastepny do tej ściennej kolekcji.:-D Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 17:58 Heh, on już jest "kandydatem na ściankę". Co najwyżej nastąpiłaby tzw. "final answer" :P Ale w sumie to on uważa, że jestem inna niż wszystkie :P Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 18:01 liisa.valo napisała: > Heh, on już jest "kandydatem na ściankę". Co najwyżej nastąpiłaby tzw. "final > answer" :P > Ale w sumie to on uważa, że jestem inna niż wszystkie :P Jakbyś mu klapa dała ,to z pewnościa bylaby to inność.:-D Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 18:06 A patrz, nie spoglądałam na to z tej strony. Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 18:08 liisa.valo napisała: > A patrz, nie spoglądałam na to z tej strony. Myśl kobieto następnym razem .Nie boli.;-)... Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 18:09 Za to jak dostanę w mordę, zaboli na pewno. Choć on jest very gentle-man. Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 18:12 liisa.valo napisała: > Za to jak dostanę w mordę, zaboli na pewno. Choć on jest very gentle-man. Żartowałem z tym myśleniem.:-)Facet tak nie reaguje na tego typu kobiece zaczepki.Raczej zdziwieniem a nie oburzeniem.My mamy twardsze tyłki i bardziej odporne na ból.:-D Odpowiedz Link
dr.verte Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 17:58 a jakby odruchowo trzasnął łokciem w zęby? Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Taką miałam ochotę dziś klepnąć go w zadek 26.01.09, 18:01 I tak mam krzywe i do aparatu na zęby powinnam wyrwać cztery czwórki. To może akurat by utrafił. Odpowiedz Link