Dodaj do ulubionych

ruszyło mnie to

30.06.09, 00:32
33-letni mężczyzna cygańskiego pochodzenia pracował jako uliczny grajek na
stacji metra w Neapolu. 27 maja został ranny w ulicznej strzelaninie między
członkami mafii. Ranny mężczyzna zdołał dowlec się do wejścia na peron metra.
Leżącego obok bramki wejściowej człowieka mijali obojętnie kolejni
pasażerowie.


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6770186,_Idz_umierac_gdzie_indziej__Musze_zdazyc_na_pociag_.html
boję się ludzkiej znieczulicy
Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:03
      na szczescie zyjesz w Krakau gdzie nie ma metra;)
      • baba_krk Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:07
        ale bujam się po miastach, w których jest, nawet więcej niż jedna linia :>
        • forumowicz_pospolity Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:12
          baba_krk napisała:

          > ale bujam się po miastach, w których jest, nawet więcej niż jedna linia :>

          no i co ci grozi, chyba tylko ze bedziesz przepita na stacji metra
          ergo mogą cie mijać:)

          a do rzeczy
          w tym przypadku konkretnym musze sie zgodzic z tym internautą pod tekstem,
          brutalne ale prawdziwe, tak działa człowiek

          no i brawa dla tej kobity ze jednak sie zainteresowała gdy inni wiali
          w długą
          • baba_krk Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:18
            nie łażę pijana po stacjach, jak już się zdarzy taka sytuacja to łapię taksę i
            mówię, że poproszę do domu ;)

            ja się z internautą nie zgadzam, ale żeby wyjaśnić dlaczego musiałabym
            przytoczyć pewną historię, a to chyba jednak nie miejsce na to
            • forumowicz_pospolity Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:21
              baba_krk napisała:

              > nie łażę pijana po stacjach, jak już się zdarzy taka sytuacja to łapię taksę i
              > mówię, że poproszę do domu ;)
              >

              czasem potrafi alk tak trzepnąć że nie zdążysz po taryfe zadzwonic;)

              > ja się z internautą nie zgadzam, ale żeby wyjaśnić dlaczego musiałabym
              > przytoczyć pewną historię, a to chyba jednak nie miejsce na to
              >
              że osobliwe panoptikum pełne oszołomów?;)
              • baba_krk Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:24
                nie nie nie, zazwyczaj trzepie mnie na przedostatnim zakręcie od domu ;)
                im mniej o sobie, tym czasem lepiej
                • forumowicz_pospolity Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:27
                  baba_krk napisała:

                  > nie nie nie, zazwyczaj trzepie mnie na przedostatnim zakręcie od domu ;)
                  > im mniej o sobie, tym czasem lepiej

                  dawaj dawaj,sie wytnie potem:D
                  zartuje oczywiscie, rozumiem ze miałas cos zbieznego z sytuacja
                  opisana i to ci ustawiło poglad
                  • baba_krk Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:36
                    no niestety nieprzyjemna sytuacja, która nie dotyczyła bezpośrednio mnie, ale
                    pokazała, że umiesz liczyć to licz na siebie
      • etwas-geheimnis Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:34
        I dlugo nie będzie:-)
        • baba_krk Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:37
          pewnie nigdy, a przynajmniej nie za mojego życia ;)
    • bertrada Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:24
      Ludzie nie lubią sobie robić kłopotu ani być w centrum jakiegoś zamieszania.
      Zwłaszcza jak chodzi o porachunki mafijne. W ogóle lubią jak ktoś coś załatwi i
      ktoś coś wymyśli, byle sami nie musieli palcem kiwnąć i nie daj boże jeszcze
      musieć się angażować i mieć kłopoty, np ze składaniem wyjaśnień policji czy
      byciem ciąganym po sądach. Czasem lepiej nic nie widzieć i nic nie słyszeć.
      Ludzie są "mądrzy" i silni jak już jest po wszystkim, sprawca złapany i można go
      publicznie kamieniować. Wtedy chętnych krzykaczy nie brakuje.
      • baba_krk Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 01:32
        Ale biorąc pod uwagę, że przewinęło się tam sporo osób (bo ileś czasu to
        trwało), to przecież nie wszyscy musieli wiedzieć o porachunkach.

        > Czasem lepiej nic nie widzieć i nic nie słyszeć.
        > Ludzie są "mądrzy" i silni jak już jest po wszystkim, sprawca złapany i można go
        > publicznie kamieniować. Wtedy chętnych krzykaczy nie brakuje.

        Niestety taka prawda i to mnie właśnie przeraża.
        Ostatnio też było o jakimś pobitym chłopcu w autobusie. Nikt nie zareagował, a
        kierowca niby nie widział.
        • niski.oktan Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 02:04
          Było też o kierowcy, który zareagował i agresorzy w autobusie poszczuli go
          amstaffem. Pies był na tyle biegły w swojej robocie, że dla kierowcy akcja
          skończyła się hospitalizacją.
          • baba_krk Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 02:11
            Też o tym czytałam. Jest to jakaś iskierka nadziei, chociaż mimo wszystko wydaje
            mi się, że w większości przypadków jest brak reakcji.
            • niski.oktan Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 02:39
              Iskierka nadziei? Ciekawe, co na to kierowcy...
          • bertrada Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 02:11
            Akurat to kierowca ma stałą łączność z bazą i w każdym momencie może wezwać
            policję na miejsce zdarzenia, nawet nie wychodząc ze swojej kabiny. Nie musi
            osobiście szarpać się z bandziorami. A wezwanie kierowcy, to priorytet, minuta
            nie minie jak radiowóz podjedzie.
            • niski.oktan Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 02:41
              Minuta to bardzo dużo czasu. Szczególnie taka przysłowiowa. I szczególnie dla
              kolesi, którzy są zdeterminowani, albo prawdziwie się podqrvią, albo jedno i drugie.
        • bertrada Re: ruszyło mnie to 30.06.09, 02:15
          Mnie zdziwiło tylko to, że po drugiej stronie kamer nikt nie siedział. Zasadą
          jest, że jak jest monitoring, to jest i dyżurny monitorujący, który obserwuje co
          się w danym rewirze dzieje i w razie potrzeby wysyła na miejsce policję,
          pogotowie albo jakąś inną służbę. Poza tym nawet w warszawskim metrze są
          ochroniarze, którzy sobie krążą po stacjach, zwłaszcza tych ludniejszych.
          Być może ludzie tak przyzwyczaili się do tego, że wielki brat czuwa, że zaczęli
          mieć w dupie co się wokół nich dzieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka