baba_krk
30.06.09, 00:32
33-letni mężczyzna cygańskiego pochodzenia pracował jako uliczny grajek na
stacji metra w Neapolu. 27 maja został ranny w ulicznej strzelaninie między
członkami mafii. Ranny mężczyzna zdołał dowlec się do wejścia na peron metra.
Leżącego obok bramki wejściowej człowieka mijali obojętnie kolejni
pasażerowie.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6770186,_Idz_umierac_gdzie_indziej__Musze_zdazyc_na_pociag_.html
boję się ludzkiej znieczulicy