nexstartelescope
30.06.09, 07:43
Biorąc pod uwagę racje obu stron, bo rozumiem i chłopaków, że buntują się
przeciwko nożycom (bo w końcu skąd się tu wzięliśmy?) i Wilówki, która wkleiła
coś tam ( nie wiem nawet co) ze swojego prywatnego życia i pożałowała (każdemu
się może zdarzyć) , coby zażegnać ten spór proponuję:
Wybaczyć Bercie to, mam nadzieję jednorazowe, potknięcie, puścić w niepamięć
incydent z Wilówkowym wątkiem (mając na względzie fakt że każdy jest tylko
człowiekiem i w razie pomyłki fajnie go jak człowieka potraktować. Nikt z Was
nie chciałby raczej, żeby np. jego gołe zdjęcie, wrzucone tu pod wpływem
radosnego upojenia alkoholowego wisiało w necie w nieskończoność :) I ani
powód, ani stan w jakim się coś w necie umieszcza nie ma tu znaczenia.
ALE
jednocześnie potraktować tą sprawę jako jednorazowy wybryk i nauczkę na
przyszłość i zmienić regulamin (chyba się da?) na całkowity zakaz używania nożyc
Wszystkim forumowiczom proponuję, mając na względzie tą historię, liczyć się z
tym, że nie ma opcji wycięcia czegoś, co się nieopatrznie napisało. Czy to
wyznanie miłości Wojtkowi Wierzejskiemu, czy instrukcja zrobienia bomby
atomowej, czy gołe zdjęcie opatrzone dokładnymi danymi osobowymi - raz
napisane, zostanie w necie na zawsze. Amen.
Ja na ten przykład do tej pory byłam za usuwaniem wątków na uzasadniona prośbę
autora, ale wydaje mi się, że przy takiej opcji porozumienia nigdy nie będzie,
więc albo wóz, albo przewóz. Trza myśleć co się pisze i brać na siebie
wszystkie koŃsekwencje tegoż.
Czy ktoś jest za?