Dodaj do ulubionych

wspomnienia Zofii Komedowej

30.06.09, 23:50
Wpadłam po uszy :) Czytam - dostępne zresztą powszechnie i legalnie, w formie
pdf-a - wspomnienia Zofii Komedowej-Trzcińskiej i jestem wniebowzięta :) Co za
życie, co za kobieta, co za wspaniały obraz czasów i jaki kawał historii
polskiego jazzu... Po lekturze Tyrmanda (niedawnej) coraz bardziej zanurzam
się w prehistorii. Nie zdziwcie się jak wyjdę za mąż za kogoś w wieku
Łapickiego ;)
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: wspomnienia Zofii Komedowej 30.06.09, 23:52
      Tyrmand to prehistoria?

      :) Szaro, to co ja mam powiedzieć, jak ja cała w XVIII i XIX siedzę :)
      • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 30.06.09, 23:54
        No to już męża nie dorwiesz z tych czasów ;)
        • gapuchna Re: wspomnienia Zofii Komedowej 30.06.09, 23:55
          Żywego nie :) Oj, chciałam coś napisać, ale nekrofilia by zajechało:)))
          • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 30.06.09, 23:58
            a ja chciałam kulturalnie o jazzie pogadać :) i legendach, co sobie chodziły po
            Krakowie i Warszawie...
            • gapuchna Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 00:18
              ):

              NIe znam się na jazzie, trochę znam się na legendach. Ale czy tych samych?

              :)
              • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 00:27
                Wiesz co... Czytam - i tam już na początku przewijają się Mrożek, Tyrmand,
                Kisiel, Eile, Demarczyk, Skrzynecki, Kantor, Dymny, Polański... o samym Komedzie
                nie wspomnę.
                I ten klimat artystyczno-intelektualnej bohemy... A jednocześnie przyjemnie to
                jest napisane... Ona pisze, jakby mówiła, opowiadała. Są dygresje, anegdotki,
                kilkuzdaniowe wyraziste portrety. Mnóstwo ciepła i poczucia humoru. I widać, że
                to fantastyczna kobieta.
                • think-thank Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 00:29
                  dzisiaj to znów fajnie piszesz :)
                  • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 00:34
                    No ja się zawsze staram ;)
                    • think-thank Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 00:42
                      zawsze to nie wiem, ale ostatnio było miło
                • gapuchna Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 01:06
                  Świetne są wspomnienia partnerki/zony Skrzyneckiego _ Garyckiej. I opowieści
                  Estreichera. I żony Andrzeja Stopki. I w końcu opowieści o Przekroju. W Krakowie
                  czasem parkuję przy kamienicy, w której mieszkał Eile :)))
    • twardycukierek Crazy Girl 01.07.09, 00:24
      :))

      O niej, dla niej
      • 2szarozielone Re: Crazy Girl 01.07.09, 00:35
        ładne - na dobranoc... :)
        • twardycukierek Re: Crazy Girl 01.07.09, 00:44
          :) Jeśli jeszcze nie dotarłaś do niego, przeczytaj Dziennik Tyrmanda. Uwielbisz
          go ;)

          Dobranoc.
          • 2szarozielone Re: Crazy Girl 01.07.09, 00:47
            A ja właśnie uwielbiłam niedawno ;) A ta Komedowa to trochę przypadkiem, może na
            fali okrągłej rocznicy śmierci Komedy... Chociaż to nawet nie ja tę książkę
            znalazłam, tylko tata. Ładnie razem współgrają. Tu jest:
            www.komeda.vernet.pl/kzi.pdf
            • gapuchna Re: Crazy Girl 01.07.09, 01:08
              Jest jeszcze Anna Prucnal. I Basia Kwiatkowska Lass. I Kalina Jędrusik. I Dygat.
              Ówczesna bohema :)
    • niski.oktan Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 01:28
      2szarozielone napisała:
      > Nie zdziwcie się jak wyjdę za mąż za kogoś w wieku Łapickiego ;)

      Spokojnie. Z takiej tęsknoty za czasami, kiedy jeszcze o coś chodziło, dużo gorsze rzeczy potrafią przyjść do głowy dzisiejszej młodzieży. :)
      • maracooja Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 09:21
        To nie wiem teraz czy polecać młodzieży "Księcia" Machiavellego, którego właśnie
        łyknęłam, czy nie...
    • stedo Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 15:18
      No to zaczęłam!Też wpadłam!Potwierdzam, fascynujące.Ja w ogóle lubię literaturę biograficzną.Świetnie napisane, czuć klimat czasów. Dla Ciebie może to już historia, dla mnie moja młodość. Ci ludzie, o których pisze byli wtedy na piedestale, byli gwiazdami, idolami, na szczytach kariery.O nich mówiło się i pisało na codzień.Oczywiście w sposób posągowy.Tym bardzieuj fascunuje mnie zaglądanie za kulisy ich życia.Stokrotne dzięki za linka:))
      • stedo Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 17:42
        Trochę mnie tylko sfrustrowały okoliczności śmierci bohatera, bo małzonka pisze o tym enigmatycznie. A zmarł z powodów prozaicznych żeby nie powiedzieć niechlubnych, nie wiem czy wiesz/wygooglałam sobie/. Otóż upili się z Hłaską i trochę tarmosili i przewrócił się i uderzył głową i miał krwiak mózgu.Oto kulisy;( "Za moich czasów" o tym nie było wiadomo szerszym kręgom.
        • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 18:37
          To, to wiedziałam... W rocznicę śmierci była ciekawa rozmowa w Trójce na temat
          Komedy. Opowiadał m.in. Namysłowski... I puścili opowieść Zośki Komedowej na ten
          temat. Mnie ona zaimponowała... Dostała cios w samo serce, bo mąż to bylo całe
          jej życie. Hłasko miał ogromne wyrzuty sumienia - aż do własnej śmierci. Mówił,
          że to on go zabił, zabił przyjaciela.
          Żona wybaczyła. Od razu. Choć całe amerykański środowisko Komedy straszne plotki
          na ten temat rozpuszczało... Wiedziała, że to tak samo wina Hłaski, jak i jej
          męża, i wódki, i głupoty... I wiedziała - jak to sama powiedziała - że Krzysiek
          z Markiem bardzo się kochali :)

          Niewiele osób stać na to, by w takiej sytuacji nie szukać winnych dla
          odreagowania złości, frustracji, bezsilności i bólu.

          Hłasko zresztą zmarł, wykończony wyrzutami sumienia (prochami i wódką) w tym
          samym roku. Chyba w tym samym roku zginął Kobiela? Nieco wcześniej Cybulski? I
          wszystko tak... bez sensu :(
          • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 18:41
            Ach, w tym samym roku odbyła się też masakra w willi Polańskiego. 1969. Zły rok.
            Ale w książce jeszcze do tego nie dotarłam - mam mało czasu na czytanie, wolno
            idzie :)
            • stedo Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 19:08
              Tak, pamiętam że to tak w krótkim okresie się wydarzyło, tyle głownych postaci z tego towarzystwa w takich okolicznościach zginęło. Nawet wiem o który murek na trasie NS w W-wie rozbił się Kobiela.
          • gapuchna Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 18:41
            A mnie swego czasu bardzo imponowała walka matki Hłasko, o - powiedzmy -
            rehabilitację dobrego imienia syna. I tak w sumie bezskutecznie w tamtej epoce.
            Z drugiej strony - zostawił samotną, starą kobietę. Hmmm...
            • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 18:46
              Hmmm... Tego fragmentu historii chyba nie znam... O Hłasce czytałam kiedyś - w
              "Pięknych, dwudziestoletnich"... Ale to tak dawno było. Muszę sobie odświeżyć.
      • gapuchna Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 18:45
        Stedo, od chyba dobrych 10 lat czytam tylko biografie, wspomnienia i pamiętniki.
        Myślę, ze to najlepsza literatura potrzebna do jakiegoś takiego całokształtu
        człowieka - zapoznać się z życiem innych.
        • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 18:48
          A ja np. mam potrzebę fikcji, fabuły, historii, abstrakcji. Lubię wspomnienia i
          biografie - ale przyznam, że czytam sporadycznie. I chyba bardziej niż sami
          ludzie, interesuje mnie jakiś portret czasów, dobrze uchwycony klimat. Ale z
          listy, którą podałaś wyżej, w którymś poście - na pewno kiedyś skorzystam :)
          • gapuchna Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 18:52
            :)
            Wiesz Szaro, myślę, ze ten zestaw literatury dał mi tę część wiedzy, która
            sprawia, ze czasem mogę okrasić ciekawostka moje pompatyczne wykłady :)))

            Ale tak, ciekawią mnie ludzie. Epoka też, ale jako tło.
            • 2szarozielone Re: wspomnienia Zofii Komedowej 01.07.09, 19:01
              Takie ciekawostki się sprawdzają :) I dobrze wiedzieć, że się na tym znasz -
              wiem do kogo się zgłosić jako do przewodnika po epoce... albo czyimś życiu :)
              Jak mnie znów najdzie na wspomnienia.
    • stedo Re: wspomnienia Zofii Komedowej 04.07.09, 18:17
      No to skończyłam. Jestem pod wrażeniem. Kapitalny obraz czasów:)
      Trochę mnie tylko rozczulają te sporadyczne błedy ortograficzne, czasami nieporadna stylistyka i drobne naiwne stwierdzenia. Ale to dodaje uroku i autentyczności i jest chyba skutkiem wieku autorki.
      A tu film dokumentalny n/t:
      www.youtube.com/watch?v=YDljtON9Bp0&feature=PlayList&p=116934D1156D19E4&index=0
      www.youtube.com/watch?v=JOI6LmNigzw&feature=PlayList&p=116934D1156D19E4&index=1
      www.youtube.com/watch?v=WmbQYG_8S7Q&feature=PlayList&p=116934D1156D19E4&index=2
      www.youtube.com/watch?v=2M1m3wB4sM0&feature=PlayList&p=116934D1156D19E4&index=3
      I od autora dokumentu:
      Przedstawiam Państwu film o Krzysztofie Komedzie - Trzcińskim zrealizowany cztery lata po Jego śmierci. WTEDY Komeda tak jak i Roman Polański był dla nas iskrą nadziei na życie i tworzenie w normalnym świecie. Dawał nadzieję na pracę w wolnym kraju, o którym wszyscy bezustannie myśleli, marzyli, tęsknili, o który walczyli. Wsłuchaj się w słowa ówczesnych luminarzy kultury. Zobacz jak każdy po swojemu starał się nie być tu gdzie był lub przynajmniej być tu na swój sposób. Emisja filmu została zatrzymana na pięć lat przez Macieja Szczepańskiego (prezesa TVP) z powodu zbyt swobodnego stroju Tomasza Stańko (chodziło o kapelusz) i tym samym propagowanie zachodniego stylu bycia... Krzysztof Riege - reżyser tego filmu
      • maria.ludwika Re: wspomnienia Zofii Komedowej 04.07.09, 19:29
        stedo napisała:


        > Emisja filmu została zatrzymana na pięć lat przez Macieja Szczepańskiego (pre
        > zesa TVP) z powodu zbyt swobodnego stroju Tomasza Stańko (chodziło o kapelusz)
        > i tym samym propagowanie zachodniego stylu bycia...


        Boskie! kapelusz jako oznaka zachodniej dekadencji ;) trzeba było w waciaku
        wystąpić :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka