mason_i_cyklista
12.07.09, 19:04
miałem sie wyżalić:
zajebali mi telefon:/
poszliśmy ekipą na wiejską dyskotekę no i zniknął z kieszeni. nie był nic
wart: to stary rozlatujący się, zarysowany i połamany sagem - jedyna jego
wartość to znajdujące się w środku telefony, smsy no i kilka zdjęć:/ psia ich
mać nawet mógłbym go wykupić tylko nie było jak dotrzeć do psa-uja-złodzieja:/