Dodaj do ulubionych

jak się dowiedzieć?

16.08.10, 12:14
Koszmarny sąsiad - hałasy po 22, głośna muzyka non stop, imprezy, w
tym balkonowe, radio na full w niedzielę nawet, po prostu pan
na "własnym" folwarku. Mieszkanie nie jego, tylko wynajmuje.
PYTANIE: czy i jak można ustalić namiary właściciela tegoż
mieszkania?
Obserwuj wątek
    • ancymon123 Re: jak się dowiedzieć? 16.08.10, 12:37
      Spróbuj w spółdzielni, niby ochrona danych, ale może się zlitują.
      Natomiast z tego co czytałam, za wszystko co dzieje się w mieszkaniu
      odpowieda jego użytkownik, a nie właściciel. Po prostu wzywaj
      policje czy straż.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: jak się dowiedzieć? 21.08.10, 15:18
        Konia z rzędem temu, kto będzie w stanie zmusić policję (o tej drugiej śmiesznej
        fomracji nawet nie mówię) do zainterweniowania osobnika, który rozkręca radio na
        full w ciągu dnia.
        A za to konia z rządem temu, kto będzie w stanie przy pomocy policji uciszyć
        nocną imprezę. TO policja boi się balangowiczów, a nie na odwrót.
        • dani_33 Re: jak się dowiedzieć? 21.08.10, 21:43
          Pleciesz bzdury. Po przyjeździe policji na miejsce pewnie szanowny balangowicz będzie już miał pełne gacie.
          • dziedzicznacytadelafinansjery Re: jak się dowiedzieć? 23.08.10, 22:24
            dani_33 napisał:

            > Pleciesz bzdury. Po przyjeździe policji na miejsce pewnie szanowny balangowicz
            > będzie już miał pełne gacie.

            Jeżeli szanowny balangowicz nie ukończył 7 roku życia, to być może będzie miał.
            Jednak jeżeli jest pełnoletni (lub prawie) i podlany alkoholem, to policjant
            może mu naskoczyć na wycieraczkę i poprosić ewentualnie sąsiadów o zgłoszenie
            zawiadomienia, złożenie zeznań itp. A w zadnym wypadku nie jest w stanie
            wyegzekwować ciszy. No chyba, że szanownego balangowicza ruszy sumienie.
            • dorotammc ?????? 24.08.10, 11:40
              ???????
    • weekenda Re: jak się dowiedzieć? 16.08.10, 12:58
      wyłącz mu korki w trakcie jego imprezy. skrzynki są na korytarzu i
      zwykle zamknięte na kluczyk a kluczyk dostaje tylko właściciel.
      Wyciszy mu się sprzęt, padnie mu impreza, rozmrozi mu się lodówka i
      się nauczy.

      Policja przyjedzie lub nie, tak samo straż. A nawet jeśli, to po
      rozpoczęciu procedury to Ty będziesz włóczona po sądach jako świadek
      przez wiele miesięcy. A ten będzie wciąż balangował.
      • dorotammc Re: jak się dowiedzieć? 16.08.10, 13:02
        skrzynki są na korytarzu i
        zwykle zamknięte na kluczyk a kluczyk dostaje tylko właściciel...

        To jak mam to zrobić???

        Policji wzywac nie będę, towarzystwo jest bardzo szemrane, nie
        zamierzam wkładac ręki między drzwi. Chcę tylko wyegzekwować coś od
        właściciela mieszkania. Jeśli wynajmuje na czarno, na pewno
        poszedłby mi na rękę, żeby nie mieć kłopotów. Tylko jak go
        namierzyć... W spółdzielni może powiedzą, ale raczej nie...
        • turtle3 Re: jak się dowiedzieć? 16.08.10, 13:57
          Skoro boisz się poinformować o zakłóceniu przepisów odpowiednie
          instrytucje, to może wrzuć mu do skrzynki pocztowej apel o zmianę
          zachowania:-). A tak przy okazji to zawsze zastanawia mnie, kiedy ludzie
          mówią, że nie dzwonią na policję, bo to jeszcze pogorszy sprawę. Na tym
          tylko taki plebs korzysta i czuje się jeszcze bardziej bezkarny. Poza tym
          zgłoszenie jest anonimowe, nie musisz podawać danych.
          • dorotammc Re: jak się dowiedzieć? 16.08.10, 14:32
            Wydaje mi się, że trzeba podawać. ALe mnie wciąz nurtuje pytanie
            główne wątku.
            • dani_33 Re: jak się dowiedzieć? 21.08.10, 21:45
              dorotammc napisała:

              > Wydaje mi się, że trzeba podawać. ALe mnie wciąz nurtuje pytanie
              > główne wątku.

              Nie trzeba.

              Możesz też zgłosić skargę do administratora, jak będzie jakiś konkretny, to skontaktują się z właścicielem.
          • weekenda Re: jak się dowiedzieć? 16.08.10, 14:38
            a nieprawda! jak dzwonisz na policję czy do straży to pierwsze o co
            cię pytają to o adres. I owszem, szybko przychodzą w nocy ale
            zaczynają od ciebie. A wiem bo kilka lat temu przeszłam gehennę z
            takim kulturalnym inaczej. I w końcu zadzwoniłam na policję. I
            miałam przegwizdane przez wiele miesięcy: na rozprawy delikwenci w
            mocy prawa nie stawiali i pani sędzina rozkładała ręce. A jak ja
            jako poszkodowany i świadek się nie zgłaszałam to mi grozili grzywną
            i aresztem. I wszystko się ciągnęło i w końcu zostało umorzone bo
            znikoma szkodliwość itd. Pojęcia nie miałam, że ta procedura tak
            wygląda. I dlatego nigdy więcej nie skorzystam z pomocy policji czy
            straży. I dlatego wolę wykręcać korki - uczą się błyskawicznie. I
            jest spokój. Trudno - jakie społeczeństwo takie reakcje.

            A kluczyk od kasetki na korytarzu ma każdy właściciel mieszkania.
            Dają razem z kluczami do mieszkania.
            • ancymon123 Re: jak się dowiedzieć? 16.08.10, 15:23
              A ja sie zgadzam z 'turtle', nie można chować głowy w piasek i dać
              się zastraszyć.
              PS. jak dzwoniłam zgłaszając zakłócenie porządku nikt mnie o dane
              nie pytał, tylko o adres- jak inaczej by trafili? Może to zależy od
              przyjmującego zgłoszenie, ale zawsze można powiedzieć, że to
              szemrane towarzystwo i sie człowiek boi odwetu.
              PS2. w starych blokach właściciele nie mają kluczyków do tych
              skrzynek, bo nawet jak dostali kiedyś tam - w co watpie, nie te
              czasy- to juz dawno zostały zamki powymieniane.
            • dorotammc Re: jak się dowiedzieć? 17.08.10, 09:27
              A Ty przeczytaj wszystkie moje posty ze zrozumieniem. Bo odpowiadasz
              dokładnie na odwrót. Nie rozumiem, o co Ci chodzi z tymi kluczykami
              do skrzynek (chyba każdy lokator ma inny, prawda?) I mówię przecież,
              że policja PYTA O DANE, a nie że nie pyta.
              • dorotammc Re: jak się dowiedzieć? 17.08.10, 09:28
                To miało byc do weekendy
                • weekenda Re: jak się dowiedzieć? 17.08.10, 14:34
                  A Ty bądź grzeczniejsza. Staram się Tobie pomóc ale widać, że nie
                  warto.

                  A mój ostatni post nie był do Ciebie.

                  A do skrzynek są te same kluczyki.

                  Odpowiadam w Twoim stylu. Przyjemnie Ci? Nie dość, że człowiek się
                  stara pomóc to jeszcze po łbie dostaje. Sama sobie radź.
            • cassis Re: jak się dowiedzieć? 17.08.10, 09:44
              wzywam policję dość regularnie z powodu hałasu po 22 po moim oknem (
              nie jest to Wawa) i jeszcze nigdy nie zdarzyło się aby zapukali do
              mnie - przyjeżdzają i załatwiają sprawę, do której są wezwani
              ostatnio na pytanie o moje nazwisko przy zgłoszeniu spytałam "a po
              co to Panu?" i policjant natychmiast wycofał się ze sowjeo pytania,
              przyjmując zgłoszenie anonimowe
              choć swoją drogą autor wezwania może być przez nich bez problemu
              zidentyfikwany po nr. telefonu
              • tvtotal2 Re: jak się dowiedzieć? 17.08.10, 16:10
                cassis napisała:

                > choć swoją drogą autor wezwania może być przez nich bez problemu
                > zidentyfikwany po nr. telefonu


                tak! szczególnie jesli dzwoni z aparatu kupionego na stadionie i bez wlozonego
                SIMa z kiosku za 5zeta... Odrobinę więcej fantazji kolego ;)
                • cassis Re: jak się dowiedzieć? 18.08.10, 09:41
                  tvtotal2 napisał:

                  >
                  > tak! szczególnie jesli dzwoni z aparatu kupionego na stadionie i
                  bez wlozonego
                  > SIMa z kiosku za 5zeta... Odrobinę więcej fantazji kolego ;)

                  no wiesz, nie każdy dysponuje tak wyszukanym sprzętem, ja np. nie...
                  a poza tym...koleżanko :)
            • dani_33 Re: jak się dowiedzieć? 21.08.10, 21:46
              weekenda napisała:

              > a nieprawda! jak dzwonisz na policję czy do straży to pierwsze o co
              > cię pytają to o adres. I owszem, szybko przychodzą w nocy ale
              > zaczynają od ciebie.

              To jakiś nonsens, gdzie wy mieszkacie? Policja pyta o dane, ale wcale nie musisz ich podawać.
              • weekenda Re: jak się dowiedzieć? 21.08.10, 22:59
                W Warszawie mieszkam. Zadzwoń na policję, zgłoś podobny problem a
                się przekonasz tak ja się przekonałam na własnej skórze.
                • dani_33 Re: jak się dowiedzieć? 22.08.10, 19:04
                  Kiedyś dzwoniłem. Nie podałem żadnych swoich danych, policja przyjechała, impreza ucichła i koniec historii.
                  • dziedzicznacytadelafinansjery Re: jak się dowiedzieć? 23.08.10, 22:25
                    dani_33 napisał:

                    > Kiedyś dzwoniłem. Nie podałem żadnych swoich danych, policja przyjechała, impre
                    > za ucichła i koniec historii.

                    I jeżeli w związku z tym uważasz, że tak jest zawsze, to jesteś w grubym błędzie.
                    • dani_33 Re: jak się dowiedzieć? 24.08.10, 22:39
                      dziedzicznacytadelafinansjery napisał:

                      > dani_33 napisał:
                      >
                      > I jeżeli w związku z tym uważasz, że tak jest zawsze, to jesteś w
                      > grubym błędzie.

                      Oczywiście Ty masz monopol na wiedzę "jak jest zawsze"...
                      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: jak się dowiedzieć? 28.08.10, 10:21
                        dani_33 napisał:

                        > dziedzicznacytadelafinansjery napisał:
                        >
                        > > dani_33 napisał:
                        > >
                        > > I jeżeli w związku z tym uważasz, że tak jest zawsze, to jesteś w
                        > > grubym błędzie.
                        >
                        > Oczywiście Ty masz monopol na wiedzę "jak jest zawsze"...

                        Rozumiem, że masz z tym jakiś problem.
    • maniekhusky Re: jak się dowiedzieć? 17.08.10, 11:05
      Wszystko zależy od spółdzielni. Też miałam i mam takiego sąsiada.
      Nie pomagały prośby, że mam małe dzieci, że trzeba wstać do pracy
      itd. Wzywałam ochroniarzy, to oczywiście nic nie dawało. Była taka
      noc... O 3 stojąc na balkonie powiedziałam, żeby w końcu skończyli
      imprezę. Otrzymałam odpowiedź spierd...j. Wysłałm pismo do
      spółdzielni. Dowiedziałam się, że za każdym razem mam wzywać
      policję, bo im więcej zgłoszeń, tym większe możliwości do działania
      dla spółdzielni. Pan właściciel mieszkania dostał pismo ze
      spółdzielni (mam kopię), z nakazem natychmiastowej rozmowy z
      wynajmującym na temat uciążliwego zachowania, jednym słowem kazali
      właścicielowi szurnąć gada. W piśmie było napisane, że jeśli
      właściciel nie wpłynie na uciążliwe zachowanie wynajmującego, to
      zostanie wykluczony ze spółdzielni. Od tamtej pory (ok 4 m-ce) jest
      spokój. Była tylko jedna impreza, ale to nie jest problem, nie
      jestem wiedźmą, która wymaga klasztornego trybu życia.
      • frek Re: jak się dowiedzieć? 17.08.10, 16:25
        ło właśnie, maniekhusky w zasadzie napisal to, co też zamierzałem
        sam napisać.
        Spółdzielnia nie robi żadnej łaski - to jej psim obowiąazkiem jest
        zadbać o właściwe warunki zamieszkiwania a nie sąsiada osobnika,
        który wynajął lokal rozrabiakom.
        Miesiąc w miesiąc każdy członek spółdzielni wnosi opłaty na
        utrzymanie administracji i to ona a nie kto inny powinien przymusić
        właściciela do przestrzegania porządku.
        Nie radzę podejmować samemu wojny z łobuzami - od tego jest
        administracja spółdzielni.
        Czas najwyższy aby wreszcie członkowie spółdzielni zdali sobie
        sprawę, kto jest dla kogo. Jeśli spółdzielnia będzie się ociągać,
        złożyć wniosek o ukaranie prezesa - najpierw do rady nadzorczej,
        potem do sadu grodzkiego.
        Nie mozna dalej tolerować przerzucania całego ciężaru dbania o
        właściwe warunku zamieszkiwania na mieszkańców - bo jeśli to ma być
        regułą to rodzi się pytanie po choleręe jest administracja
        spółdzielni? Większość wpisów w tym wątku świadczy o tym, że
        członkowie spółdzielni nie znają swoich podstawowych praw.
        • allija Re: jak się dowiedzieć? 22.08.10, 04:01
          dodam tylko, że kazda spółdzielnia czy wspólnota ma swój wewnętrzny
          regulamin porządkowy /można znaleźć m.in. na stronie spółdzielni/i
          często jest on bardziej restrykcyjny niz przepisy ogólne. Jeśli ten
          regulamin jest łamany to jest to powód żeby złożyć skargę w
          spółdzielni a oni już sami znajdą właściciela.
          Przez pewien czas miałam także uciążliwego sasiada i kilka razy
          wzywałam policję. Owszem, podawałam telefonicznie swoje dane ale
          nigdy żaden patrol do mnie przyszedł tylko szli prosto do sąsiada.
          Można też dochodzić swoich praw sądownie z powodów jak nizej
          pl.wikipedia.org/wiki/Immisja
    • rrosemary Re: jak się dowiedzieć? 18.08.10, 22:52
      Jak dzwonisz na policję to owszem pytają o twoje dane czyli zgłaszającego, ale
      masz prawo odmówić - wtedy mówisz "chcę pozostać anonimowy/a" i oni nie mogą
      nikomu twoich danych podać, ale numer do Ciebie mają i sami mogą dzwonić, żeby
      np. o coś dopytać.

      Co do właściciela mieszkania - dobrze byłoby np. popytać innych sąsiadów albo
      iść bezpośrednio do wynajmujących i powiedzieć, że tu kiedyś mieszkał taki pan i
      właśnie znalazłam jego starą wiertarkę w domu, chciałabym oddać. Albo np.
      podpytać listonosza, na jakie nazwisko przychodzą listy. Albo dowiedzieć się w
      spółdzielni
      Albo mając już nazwisko i imię znaleźć go na nk ;)
      • hayet Re: jak się dowiedzieć? 23.08.10, 10:02
        kiedys mieszkalam pod alkoholikiem,ktory co sobote robil niezl
        ejazdy w meiszkanie, z wyrzucaniem ciuhow i mebli przez okno.
        dzwonilam do ochrony pozniej do strazy miejsckiej i na policje.
        owszem prosili o moje dane, ale mowilam, z enie chc epodac bo facet
        jest nieobliczalny a mam dziecko. nigdy nie naciskali, tylko
        rpzyjezdzali i robili porzadek.
        jak tu ktos napsial,im wiecej zgloszen do sluzb tym lepsza podkladka
        dla adminsitracji i dowod dla wlasciiela.
        teraz tez mialam podobny przypadek, mieszkalo nad nami malz. ktore
        sie ostro klocila. godzina 1 wnocy, 2 a nioslo sie jak cholera,
        trzaskanie drzwiami i walenie innymi meblami, histeria i
        krzyki...ogolnie masakra. tutaj wystarczyly 3 interwencje ochrony i
        powiadomienie wlasciela i juz tutaj nie mieszkaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka