cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ

IP: *.aster.pl 11.10.04, 23:50
jestem tu gościnnie u przyjciół. Czasowo mieszkam w okolicy pętli
autobusowej "Płaskowicka".
W kiosku oznakowanym JARDPRES zadałem pytanie: " kiedy jest dodatek EUROPA -
do gazety FAKT.
Panicz, który arenduje ten kiosk - odpowiedział mniej_więcej tak: "nie wiem
i nie interesuje mnie to".
Ja mu na to: jak to pana nie interesuje, przecież to pana praca i powinien
pan to wiedzieć.
A typ na to: "sp...laj".

Mieszkam w Trójmieście - a to nie łatwe.
Ale takiego chamstwa i indolencji chamstwem podszytej, to nawet i u nas nie
spotkałem. Dodam, że panicz rozmawiał już od kilkunastu min.przez kom.
a klienci po kioskiem stali i stali,...tak więc pytanie swe banalne mogłem
zadać dopiero po dłuuuuuugim czasie OCZEKIWANIA na właściwy dla chama
moment.
Mimo to, jak widać moment na pytanie właściwy nie był.
    • miszka44 Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ 12.10.04, 10:24
      A czego się spodziewałeś?! Porządnemu człowiekowi w pracy przeszkadzasz! A on
      pewnie z kolegami omawiał szerokość pasków na dresie. Dodatek "Europa", też się
      intelygent trafił... ;-)

      Welcome to the jungle. "Zakochaj się w Warszawie". I warszawiakach.

      pzdr
      M44
      • Gość: leon W Warszawie już prawie nie ma warszawiaków IP: *.acn.waw.pl 16.10.04, 12:06
        Ja tu się urodziłem i tu pewnie umrę ale wstydzę się za "warszawiaków", którzy
        Warszawie zasrali opinię. Ale jacy to "warszawiacy"?. W firmie, której teraz
        pracuję na 15 osób ja jeden urodziłem się w Warszawie reszta to napływowi,
        kilka osób sympatycznych reszta chamstwo i buractwo. Jadę z jednym takim jego
        prywatnym samochodem, tłok jak zwykle na ulicach, on przeklina wszystkich trąbi
        na tych, którzy ostrożnie na światłach skręcają w prawo, ktoś inny chce wjechać
        na nasz pas, ten go nie wpuszcza i jeszcze przeklina mówię mu, że wciskający
        się samochód ma rejestrację z innego województwa a kierowca pewnie nie zna
        Warszawy więc "odpuść" mu. "Mój" kierowca niechętnie wpuszcza tamten samochód i
        patrzy na mnie z wyrzutem, że mu utrudniam jazdę dodałem tylko, że niech tamten
        kierowca nie myśli, że po Warszawie jeżdzą same chamy. Na tym historyjka się
        kończy. Dodam jeszcze, że kierowca tego samochodu pochodzi z Buska Zdrój i
        jeżdzi zielonym nissanem z rejestracją WB
    • Gość: agillka Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 10:50
      wiesz co lokatorze,spróbuj zrozumieć,że to nie warszawiak siedzi w tym kiosku
      tylko chamek z wiochy,któremu udało się(nie wiadomo jak) zamieszkać w stolicy i
      to jeszcze pracę trafił w kiosku,powinien być szczęśliwy,że mu się tak
      udało,ale nie jest nie wiadomo dlaczego.Proszę cię nie oceniaj warszawiaków
      przez pryzmat takiego jednego chamka,większość ludzi zamieszkujących w
      Warszawie toi nie warszawiacy!!!!!!
      • antydres1 znowu te teksty... 12.10.04, 15:30
        akurat znam kupę chamów, którzy są rodowitymi warszawiakami, pochodzenie tu nie
        gra roli..
        • Gość: xxx Re: znowu te teksty... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 17:42
          Moze poprostu obracasz sie w zlym srodowisku? Ja tu mieszkam od urodzenia i
          wszystkich "chamow", ktorzy mieszkaja tu od urodzenia (lacznie z tymi, ktorzy
          klamia w zywe oczy twierdzac, ze "mieszkaja tu od urodzenia"), moge policzyc na
          palcach jednej reki.
          • Gość: ja Re: znowu te teksty... IP: *.chello.pl 12.10.04, 23:24
            ...palcach jednej reki - i to drwala :-)
        • Gość: asgillka Re: znowu te teksty... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 09:48
          a skąd wiesz antydresie,że te chamki to rodowici warszawiacy?powiedzieli Ci?
          prawdziwy warszawiak chamem być nie musi,nie musi na siebie zwracać uwagi i wie
          jak sie zachować,a to,że ktoś od urodzenia mieszka na Ursynowie to nie
          znaczy,że jest warszawiakiem,zapytaj skąd przyjechali 20 lat temu jego
          rodzice,jeśli chodzi o termin "zasiedzenia" to ma on zastosowanie ale w innych
          sytuacjach,pozdr.
        • Gość: zuzia Re: znowu te teksty... IP: *.acn.waw.pl 14.10.04, 10:21
          dokladnie,pochodzenie nie gra roli,trzeba miec klase. malo warszawiakow to
          chamy i prostaki?? jestem warszawianka i wstyd mi troche za niektorych, ale to
          juz chyba nasz narod ma to do siebie
        • Gość: Jingiel Te chamy,które znasz są spod stadionu dziesięciole IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 15:19
          dobieraj sobie lepiej towarzystwo
    • zakuty.web EUROPA cd. 13.10.04, 19:21
      zaplac kiedys gosciowi wieksza sumke samymi drobniakami, a jak bedzie marudzil
      to tez mu zapodaj zeby "spi...ał"
    • Gość: cham Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.10.04, 12:55
      to ja kioskarz cham zapraszam wszystkich co dziennie na konfrontacje z opinią
      pani z trójmiasta i oczekuje rzetelnych ocen, na impertynencje odpowiada się
      tym samym.
      • globtrotuar_1 Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ 15.10.04, 22:41
        Gość portalu: cham napisał(a):

        > > na impertynencje odpowiada się
        tym samym.> >

        a jaką impertynencję ty "chamie" od tej "pani" usłyszałeś? Opisz dokładnie, co
        ona ci chamie zrobiła, jakie ku-ku?
        Ujmiemy się za tobą, chamie, murem staniemy. Jak poseł Tusk za posłanką
        Gilowską. Tyle, że tam obrażono babę. A tu wyglada na to, że cham chłop babę
        obraził. Dokształć się w pisowni ( co dziennie = codziennie hehehe ) ,
        przeczytaj sobie kiedy jakie dodatki wychodzą, mniej gadaj w robocie przez
        tel, szczególnie gdy kolejka pod kioskiem, pamiętaj że klient ma zawsze rację,
        zmień zawód ( np. na " konsultant szmbonurków" ), zrób wreszcie małą maturę
        wieczorowo i zacznij wtedy składać swoje cv w firmach godnych ciebie. Tobie
        kury pasać a nie w kiosku gazetę Fakt sprzedawać. Odpisałem obszernie, bo cię
        znam, chamie. Mnie nie oszukasz.
        • Gość: senq@o2.pl Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.10.04, 10:05
          Moze tak nie w temacie ale tez dotykającej
          jakiejs tam kultury osobistej.
          Ostatnio jade z moją kobietą metrem i na
          przeciwko siedziałotrzech gości. Nie wyglądali
          na mieszczuchów. Jeden z nich leżał zajmując
          3 siedzenia a reszta rozwaliła sie na reszczcie.

          Wiocha.
    • jack.ryan Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ 20.10.04, 10:38
      Przecież to wolny kraj. Co z tego że facet tam pracuje? A moze to jego kiosk.
      Jest u siebie to moze robić co chce i nie musi każdego po piętach całować zeby
      u niego kupowali. Jego firma, jego interes, jego kasa.
      Na tym polega wolny rynek. Nie podoba się komuś obsługa - to się idzie do
      innego kiosku. Nikt nikogo nie zmusza zeby kupował w tym konkretnym Na
      szczęście kiosków w tym mieście jak mrówków.
      • Gość: zuza Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 11:58
        Kupuję w tym kiosku codziennie od kilkunastu lat i nigdy się nie spotkałam z
        chamstwem, wręcz przeciwnie. Chyba autor(ka) pierwszego postu musiała sobie
        nieźle zasłużyć na złe potraktowanie. Skoro jest z Trójmiasta, to niech zwróci
        uwagę na chamstwo TAM występujące, będzie miała o czym pisać, oj, będzie...
        • Gość: aga Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.10.04, 17:48
          no nie.facet kobiecie powiedział s......j,a ty uważasz,że to ok?że to nie
          cham.pewnie,że cham i to jaki.jak będzie często się tak odnosił to rzeczywiście
          wszyscy pójdą do innych kiosków a on na bezrobocie,ale to oczywiście tylko i
          wyłącznie jego problem,kilka razy się przejedzie i zmieni się napewno
          zobaczy,że w mieście trzeba z ludżmi bardziej kulturalnie
    • Gość: _!_ New yOrKeR $ Nie jest istotne czy rodowity czy nie ! IP: *.oracle.com 22.10.04, 11:29
      Przyczyna tkwi w rozmiarach miasta i w ilości ludzi oraz w tłoku na chodnikach
      ulicach i komunikacji miejskiej. To bardzo prosta zależność. Im ciaśniej tym
      większa nerwowość ludzi. Następuje sprzężenie zwrotne i nerwowość się potęguje.
      U pojedynczych osób granica wytrzymałości często zostaje przekroczona i nerwy
      puszczają.
      Proste. Prawda?
      • Gość: Lejzorek nie, nie jest to proste IP: *.acn.waw.pl 22.10.04, 15:49
        Dlaczego w znacznie bardziej zatłoczonych centrach innych miast ludzie są bez
        porównania milsi
        • raul73 Re: nie, nie jest to proste 22.10.04, 16:01
          Ursynów to raczej nie centrum
        • Gość: _!_ New yOrKeR $ Re: nie, nie jest to proste IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 22:13
          nie jest to proste ?
          Masz na myśli które inne miasto Moskwę, Pekin czy Nowy York?
    • Gość: aguśka Re: cham w kiosku na PŁASKOWICKIEJ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.10.04, 00:04
      cham będzie chamem na wieki wieków amen.Najechało sie tej wiochy do stolicy,oj
      najechało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja