vampi_r 05.12.04, 01:39 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=18292757 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zakuty.web A2 PRECZ!!! 05.12.04, 04:12 wzrusza mnie, ze pajac z Wierzbna lansuje przebieg autostrady przez Ursynowskie osiedle. najpierw przeprowadz sie kolego w okolice Płaskowickiej, a dopiero wtedy zacznij reklamowac caly autostradw\owy syf. Pza tym czy warto przeprowadzac experment na zywym organizmie, jakim sa Kabaty? A co jesli faktycznie, zakladajac wariant Ursynowski, cos nie wypali i las padnie? Kto za to odpowie? Konserwator-łapownik? Nie. Ty Vampi_r! Robisz sobie i innym sieczke z mózgu reklamujac A2. jestes żalosny. --------- Chwała nam i naszym kolegom --> A2 PRECZ! Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: A2 PRECZ!!! 06.12.04, 19:50 zakuty.web napisał: > wzrusza mnie, ze pajac z Wierzbna lansuje przebieg autostrady przez Ursynowskie > > osiedle. najpierw przeprowadz sie kolego w okolice Płaskowickiej, a dopiero > wtedy zacznij reklamowac caly autostradw\owy syf. Pza tym czy warto > przeprowadzac experment na zywym organizmie, jakim sa Kabaty? A co jesli > faktycznie, zakladajac wariant Ursynowski, cos nie wypali i las padnie? Kto za > to odpowie? Konserwator-łapownik? Nie. Ty Vampi_r! Robisz sobie i innym sieczke > > z mózgu reklamujac A2. jestes żalosny. > > --------- > Chwała nam i naszym kolegom --> A2 PRECZ! No znów szczyt inteligencji w wykonaniu autostradofobów. Ja nie tworzyłem, ani nie pisałem własnoręcznie tego tekstu. Prezentuję tylko terśc oficjalnej odpowiedzi. Bez żadnego własnego komentarza. Czemu wiec tak cię to denerwuje, że aż się wściekłeś? To oficjalny dokument. Macie prawo znac jego treść. czy uważasz, że jak o złych wiadomościach się nie mówi, to nie ma problemu? Poglądy z doby realnego socjalizmu.... niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Wojewódzki Konserwator Przyrody w sprawie POW IP: *.atman.pl / *.atman.pl 05.12.04, 10:16 Uwaga, piąta kolumna znowu w natarciu. Przekręciara jaa_ga wyciągnęła z szafy wyświechtane wampiry, pndzle i głupie yasie, jeszcze pogoni spod łóżka kosmatą tarantulę01 i znowu się zacznie. "Inwestor" zagonił swoich najmitów do roboty, bo znalazł "dojście" do "konserwatora", umoczonego w "układ", z którego wyrosła baba jaa_ga (znana również jako "radna sponsorowana"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaa_ga Re: Wojewódzki Konserwator Przyrody w sprawie POW IP: *.acn.waw.pl 05.12.04, 10:30 Poza tym, dobrze sie czujesz? Bo o to, kim chciałbyś zostać, jak dorośniesz, nawet nie pytam. Tacy jak ty-nie dorastają nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: Wojewódzki Konserwator Przyrody w sprawie POW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 10:31 Szczekajcie i ujadajcie sobie do woli. Ja i tak za kilka lat będę sobie tamtędy pomykał w tę i spowrotem. Będzie git. A jak sie nie podoba, to wracać na wioche. Odpowiedz Link Zgłoś
zakuty.web Re: Wojewódzki Konserwator Przyrody w sprawie POW 05.12.04, 14:27 ty chyba bedziesz dojezdzal z jednej wsi do drugiej; prowincjonalny egoista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: Wojewódzki Konserwator Przyrody w sprawie POW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 23:13 Nieistotne skąd i dokąd będę jeździł, ale tłumacz to sobie tak, jak ci wygodniej, jeżeli dzięki temu lepiej się poczujesz... Egoistami to są pseudoekolodzy i wszyscy im sprzyjający. Każdy chciałby wygodnie jeździć tu i tam, ale broń boże, aby jakaś większa droga była pod moim domem. Pies was srał, ta droga i tak powstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pseudokierowca w swoim pseudosamochodzie IP: *.u.mcnet.pl 07.12.04, 08:48 postawi swoj pseudosamochod na kolku jak normy czystosci powietrza obowiazujace w UE wejda w zycie w Polsce bo drogi traznytowe przez miasto zostana po prostu zamkniete wiec lepiej zmien zdanie - i zacznij myslec - to nie boli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: pseudokierowca w swoim pseudosamochodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:47 Misiu, ochłoń i zejdź na ziemie. Za 50 lat to może i tak będzie, ale na razie, w polskich realiach, to tylko niespełnione mrzonki ekologów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pseudokierowca w swoim pseudosamochodzie IP: *.u.mcnet.pl 07.12.04, 12:29 a raczej mrzonki pseudokierowcow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: pseudokierowca w swoim pseudosamochodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:01 Pożyjemy, zobaczymy... Na razie możesz sobie ujadać. Ciekawe co zrobisz, jak już ruszy budowa na tym odcinku? Położysz się przed spychaczem ? A jak już inwestycja będzie ukończona, to wysadzisz tunel w powietrze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pseudokierowca w swoim pseudosamochodzie IP: *.u.mcnet.pl 07.12.04, 13:08 pseudokierowca z zomo ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: pseudokierowca w swoim pseudosamochodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:14 Facet, ochłoń, ZOMO to ja znam tylko z opowiadań i zdjęć archiwalnych. Nie dorabiaj do wszystkiego chorej ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pseudokierowca w swoim pseudosamochodzie IP: *.u.mcnet.pl 07.12.04, 14:19 nie musze zaprezentowales sie tu jako 100 pct zomo- macho ten sam prymitywny sposob traktowania wspolobywateli - 'a co mi zrobisz, ja wiem lepiej' zalosne i chore Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek to jakis kolega peczak jest - UE mowi nie !!!!!! IP: *.u.mcnet.pl 07.12.04, 08:42 Zakaz ruchu i myto przez lata niemieckie miasta ignorowaly normy emisji spalin - od stycznia UE zmusi do respektowania ich - grozi zakaz ruchu : DPAAutoabgase in der Stadt: Teure Strafzettel aus Brüssel Każde zdanie referującego na spotkaniu ADAC powodowało wydłużenie twarzy zebranych ekspertów komunikacyjnych Mówił on bowiem o zawężaniu wewnętrznych dróg oraz rozszerzaniu strefy 30 kmh, a nawet o czasowych zakazach ruchu – i to działo się w szykownym biurowcu w centrum Berlina, przy Zollernhof, 19 listopada. Człowiekiem, któremu tak łatwo przychodziło mówienie o regulacjach, które dla każdego automobilisty są narzędziem tortur, jest Uwe Lahl, Dyrektor Depertamentu Federalnego Ministerstwa Środowiska. I nie chodziło tu o scenariusz akademicki prezentowany przez urzędnika spedytorom i przedstawicielom lobby samochodowego oraz ADAC – to była mowa o rzeczywistości komunikacyjnej następnych lat Określać ją będzie 6 cyfr i dwie litery:1999/30EG. Za tym skrótem ukrywa się dyrektywa Komisji europejskiej, która od stycznia 2005 określa obowiązujące normy koncentracji zawiesin takich jak drobinki sadzy z silników wysokoprężnych. Tylko przez 35 dni w roku może być przekroczone norma 50 mikrogramów zawiesin w m3 powietrza. W następnych 5 latach musi nastąpić drastyczne zmniejszenie emisji dwutlenku siarki. Komunikacja samochodowa jest znaczącym źródłem również tej szkodliwej substancji. To, co na pierwszy rzut oka wygląda raczej abstrakcyjnie, może przynieść gwałtowne zmiany w komunikacji samochodowej – w szczególności w wielkich miastach. Dla spełnienia tej dyrektywy konieczne będzie czasowe zamykanie ulic i całych części miasta przez inżynierów ruch. Mogą być też zmuszeni do wprowadzenia zakazu ruchu dla pojazdów z silnikiem diesla w miastach albo nawet do pobierania myta – część z tych decyzji zapaść może już w najbliższym czasie. Inaczej w żadnej aglomeracji miejskiej w Europie nie będzie możliwości spełnienia nowych obowiązujących norm. Dotyczy to Mediolanu i Paryża w takim samym stopniu jak Hamburga, Berlina czy Frankfurtu nad Menem. Jak szybko ten scenariusz zostanie wprowadzony w życie, ilustruje 14 przedłożonych w końcu października w Ministerstwie Środowiska planów ochrony jakości powietrza. Niemal wszystkie aglomeracje republiki muszą zgodnie z dyrektywą UE przedstawić taki projekt, ponieważ już w 2002 zanotowano znaczące przekroczenia dopuszczalnych norm. Wszystkie te plany przewidują wprowadzenie ograniczeń ruchu jako metodę wyjścia z kryzysu. Tylko w ten sposób można uniknąć postępowania karnego i wysokich grzywien nałożonych przez Brukselę. Forum niemieckich miast przygotowało opracowanie zawierające zestaw niespodzianek zaoczekujących kierowców. Propozycje sięgają od promowania komunikacji miejskiej do ograniczenia liczby miejsc parkingowych oraz czasowego zamykania ulic w soboty – w szczególności w centrach miast. W szczególności na intensywnie wykorzystywanych ulicach mogą pojawić się tablice z tekstem – ‘centrum miasta niedostępne z powodu zanieczyszczenia powietrza’ – według forum miast. Jak wielkie wagę posiadają takie ograniczenia zostało dostrzeżone także przez kraje związkowe. W czerwcu Bundesrat podjął uchwałę zaproponowaną przez Badenie –Wuerttembergie, wzywającą rząd federalny do interwencji w Brukseli. Rząd powinien wystąpić o przedłużenie okresu dostosowawczego z powodu trudności w terminowym spełnieniu dopuszczalnych norm. Poza tym normy powinno się poddać analizie – kraje związkowe domagają się mniej drastycznych regulacji Minister Środowiska Jürgen Trittin odrzuca te próby – które i tak nie pomogą miastom na uniknięcie niepopularnym decyzji. Nie istnieje jakiekolwiek pole manewru w celu uniknięcia wprowadzenia norm. – według eksperta Lahl’a z Ministerstwa Środowiska. DER SPIEGELDicke Luft Od 1 stycznia 2005 na mocy przepisów unijnych mieszkańcy ulic o dużym natężeniem ruchu, którzy muszą wdychać spaliny diesli mogą wnieść sprawę przed sąd administracyjny domagając sie poprawy jakości powietrza – również jest to nowość. Forum miast spodziewa się zalewu skarg sądowych. Od tygodni organizacje ekologiczne w całej republice szykują skargi. Adwokaci specjalizujący się w skargach związanych z ochroną środowiska kończą opracowanie pozwów. Jeszcze w styczniu sąd administracyjny po raz pierwszy będzie musiał się zająć skutkami wspomnianej dyrektywy UE. Jeden z berlińczyków wspierany przez organizacje ekologiczna BUND pozwie stolicę o zachowanie czystego powietrza. Jego szanse są bardzo duże: na ulicach Berlina, w szczególności na alei Frankfurckiej od lat przekroczone są normy koncentracji sadzy. O tym, że zawiesiny są nie tylko nieprzyjemne – ale także wysoce szkodliwe dla zdrowia nie podlega jakiejkolwiek dyskusji wśród naukowców. Zawiesiny, o wielkości zaledwie nur 0,1 mikrometra moga dostawać się do pęcherzyków płucnych oraz do krwioobiegu. Eksperci oceniają zawiesiny pochodzące z silników diesla jako wyjątkowo silnie rakotwórcze. Według badań Ministerstwa Środowiska całej republice umiera rocznie 14.000 osób na skutek działania spalin pochodzących z diesli. Przy czym wielkie miasta niemieckie doskonale zdają sobie sprawę z zagrożenia zdrowia. Nic się jednak nie dzieje. Kiedykolwiek urzędnicy ministerstwa środowiska przekazują swoje ostrzeżenia radom miast republiki – spotykają się z przytakiwaniem. Ale mało które miasto robi cokolwiek. Inżynierowie ruchu wskazują chętnie na innowacyjność przemysłu samochodowego, zamieniającego dzisiejsze problemy w rozwiązania jutra. Przeszłość pozornie potwierdza słuszność takiego podejścia. Przed 20 laty większość aglomeracji dotykały katastrofalne poziomy koncentracji spalin. Pojawiały się czasowe zakazy ruchu. Niedługo potem smog jakby wywiało również dzięki szerokiemu wprowadzeniu katalizatorów Obecnie pojawiła się nadzieja związana z filtrem zawiesin, czyszczącym spaliny diesla. Jednak obecny dostawcom niemieckiego przemysłu samochodowego brakuje wiele do opanowania takiej technologii. Dopiero latem pojawiła się gotowość koncernów samochodowych do dodatkowego wyposażenia pojazdów. Wyłącznie na skutek delikatnych nacisków. Minister Środowiska Nadrenii- Westfalii Bärbel Höhn (Grüne) musiała zagrozić zmianą służbowego samochodu na ‘ekologiczngo francuza’ zanim Audi zgodził się z sugestią zmian. Nowy samochód służbowy Höhn pochodzi z Ingolstadt, posiada jednak filtr zawiesin opracowany przez Audi. Nowy samochód może także tankować Biodiesel, który zapewni niższy poziom zawiesin niż paliwo mineralne. Dzięki temu, że olej rzepakowy zapewnia także wyrównany bilans dwutlenku węgla, Höhn chce zwiększyć jego udział z 2 procent do 25-30 w całej republice – oraz wprowadzić obowiązek dodawanie biopaliwa do diesli w całym UE. Na ten temat Höhn prowadziła już rozmowy z przedstawicielami rządu i komisji E. Oczywiście nawet gdyby pomysły te uzyskały akceptacje nieprędko zostaną wprowadzone w życie. Ministerstwo Höhn’a uznało za dobry sposób wyjścia z pułapki spalinowej działaia miasta Hagen. Miasto to wprowadza w przyszłym roku próbnie dynamiczny system kierowania ruchem – do centralnego komputera docierać będą dane o intensywności ruchu i poziomu zanieczyszczeń. System będzie wykorzystywać tablice świetlne blokujące dostęp do określonych ulic, na przykład ciężarówkom, w przypadku wzrostu poziomu zanieczyszczeń. Na temat myta, najbardziej skutecznego instrumentu szybkiego oczyszczenia powietrza w miastach nie chcą rozmawiać solidarnie politycy wszystkich opcji . Dla Joachima Lorenza, urzędnika zajmującego się środowiskiem w Monachium obciążony opłatą wjazd do miasta, stosowany już przez Londyn i Singapur posiada wiele zalet Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: to jakis kolega peczak jest - UE mowi nie !!! 07.12.04, 12:37 Gość portalu: jacek napisał(a): > Określać ją będzie 6 cyfr i dwie litery:1999/30EG. Za tym skrótem ukrywa się > dyrektywa Komisji europejskiej, która od stycznia 2005 określa obowiązujące > normy koncentracji zawiesin takich jak drobinki sadzy z silników > wysokoprężnych. Tylko przez 35 dni w roku może być przekroczone norma 50 > mikrogramów zawiesin w m3 powietrza. Phi! W Polsce norma obowiązująca to 40 mikrogramów/m3 powietrza - Na Ursynowie już na granicy i to bez POW, ktróa wyeliminuje duzy ruch z powierzchni dzielnicy i "schowa" do tunelu. > W następnych 5 latach musi nastąpić > drastyczne zmniejszenie emisji dwutlenku siarki. Komunikacja samochodowa jest > znaczącym źródłem również tej szkodliwej substancji. Z ilu do ilu? Bo podejrzewam, że ta wartośc i tak będzie wyższa niż dla norm polskich: www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0796.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek to jakis kolega peczak jest - UE mowi nie !!! IP: *.u.mcnet.pl 07.12.04, 13:07 norma nieegzekwowana jest martwa norma przekroczenie dopuszczalnych poziomow nie rodzi zadnych skutkow prawnych - malo tego sluzy jako argument za powieleniem bledow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dusza Re: to jakis kolega peczak jest - UE mowi nie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:15 Zgodnie z normami UE zamykamy ulice Warszawy. I na piechotkę, rowerkiem i ew. tramwajem. Zaleca się nie dziamganie na brak świeżego pieczywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek to jakis kolega peczak jest - UE mowi nie !! IP: *.u.mcnet.pl 07.12.04, 14:21 to bedzie dla wielu mocne zaskoczenie ... lepiej wiec teraz pracowac nad rozwiazeniem - a nie poglebiac problemy Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Normy UE < Normy Polskie 07.12.04, 15:21 Gość portalu: dusza napisał(a): > Zgodnie z normami UE zamykamy ulice Warszawy. > I na piechotkę, rowerkiem i ew. tramwajem. > Na ulice wyjechałyby jeszcze autobusy KM. > > Zaleca się nie dziamganie na brak świeżego pieczywa. Hahaha! Na szczęście mam blisko piekarnię, ale co będzie jak w niej mąki zabraknie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek my mamy norme - UE procedury IP: *.u.mcnet.pl 07.12.04, 15:26 u nas normy mozna przekraczac do woli - to nie kosztuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 7 Re: Wojewódzki Konserwator Przyrody w sprawie POW IP: *.gios.gov.pl / *.gios.gov.pl 10.12.04, 15:48 Druga nitka autostrady powstanie nieprędko, na razie tranzyt popłynie przez warszawski Ursynów Ursynowski korytarz Za chwilę na forum Rady Ministrów, a potem Sejmu, stanie program budowy autostrad, który na lata utrwali kształt drogowej sieci. Jest to ostatni moment, aby mądrze rozwiązać narosłe konflikty, w tym najpoważniejszy - związany z autostradowym obejściem stolicy. Rada Ministrów ma zamiar do stycznia 2005 r. przyjąć program budowy autostrad, zawierający ostateczną wersję przebiegu planowanych tras - poinformował Jan Kurylczyk, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za drogownictwo. Następnie program zostanie przedstawiony do akceptacji Sejmowi. Obecnie jest on konsultowany z parlamentarzystami i samorządami poszczególnych województw. - W programie zakładamy zbudowanie do 2013 roku 2056 km autostrad - poinformował szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Edward Gajerski. Obecnie mamy ich zaledwie 534 km. Wygląda na to, że w kwestii budowy autostrad rząd chciałby przejść od słów do czynów. W związku z tym powstała pilna potrzeba wyciszenia lokalnych konfliktów wokół planu przebiegu autostrad, na czele z bodaj najpoważniejszym konfliktem warszawskim. Nowy pomysł? Zabrano się do tego dość skutecznie. Pod koniec października stołeczna prasa podała wiadomość, że minister Kurylczyk nie traktuje ursynowskiego przebiegu autostrady jako wariantu ostatecznego i zamierza jeszcze raz przyjrzeć się wszystkim pozostałym. Informacja ta uradowała mieszkańców Włoch, Ursynowa i Wilanowa, a bardzo zaniepokoiła władze Warszawy. Prezydent Kaczyński stawia na budowę tej trasy, licząc, że rozładuje ona korki w mieście. Doszło do rozmów między stołecznym Ratuszem a władzami resortu i GDDKiA, po których ukazała się następna krzepiąca informacja: wprawdzie przedłużenie A2 pobiegnie przez Ursynów, ale resort planuje budowę drugiej, pozamiejskiej nitki autostrady, która przejmie ruch tranzytowy. Słowem - koncepcja na medal, przeciwnikom autostrady o to właśnie chodziło. Jako że jest to ze strony resortu pomysł całkiem nowy - zwróciliśmy się do rzecznika prasowego Ministerstwa Infrastruktury o przybliżenie koncepcji. Zapytaliśmy m.in., czy zgodnie z zapowiedzią ministra Kurylczyka ministerstwo przeanalizowało już różne warianty autostradowej obwodnicy Warszawy, którędy będzie przebiegać druga nitka dla ruchu tranzytowego oraz czy będzie ona budowana równocześnie z trasą ursynowską. Nasze pytania przekazano do GDDKiA - jako najbardziej kompetentnej instytucji. Obiecanki... Niestety, odpowiedź, która nadeszła, rozwiała nasze nadzieje. Dowodzi ona, że wbrew temu, co mówił Kurylczyk, wariant ursynowski jest w zasadzie przesądzony. "Trwa przygotowanie opracowań i rozmowy władz rządowych i miejskich w sprawie jak najbardziej korzystnego rozwiązania dla mieszkańców" - czytamy w piśmie z GDDKiA, choć rzecznik Generalnej Dyrekcji Andrzej Maciejewski zastrzega, że jak dotąd nie podpisano z władzami miasta żadnego porozumienia w sprawie przeprowadzenia drogi S2 od ulicy Puławskiej dalej na wschód. Co zaś do drugiej nitki autostrady, która miałaby przejąć tranzyt - z odpowiedzi GDDKiA wynika, że sprawa tkwi w powijakach. "Trwa właśnie przygotowanie do konkursu na opracowanie koncepcji przeprowadzenia alternatywnej nitki przebiegu A2 pomiędzy Skierniewicami a Mińskiem Mazowieckim (na wysokości połączenia Wisły i Pilicy)" - napisał rzecznik GDDKiA. W dalszej części pisma postawił kropkę nad i, informując, że obie nitki autostrady - ursynowska i pozamiejska - nie będą realizowane i oddane do użytku jednocześnie, ponieważ pierwsza jest, jak to się mówi, na widelcu, druga zaś - w sferze pomysłów. Tymczasem dla warszawiaków termin budowy drugiej nitki ma kapitalne znaczenie. Odpowiedź GDDKiA oznacza, że przez Ursynów, Wilanów i Wawer pomknie cały ruch tranzytowy z autostrady Berlin - Moskwa. Na jak długo - nie wiadomo, prowizoryczne rozwiązania mają zwykle długi żywot... Moje pytanie, czy przeanalizowano różne warianty autostradowego obejścia stolicy, rzecznik dyplomatycznie przemilczał. Po to, żeby coś analizować, trzeba mieć do tego podstawy, m.in. ocenę oddziaływania na środowisko dla każdego z wariantów. Tymczasem GDDKiA nigdy nie brała na serio pomysłu wybudowania pozamiejskiej obwodnicy, po co więc miała przygotowywać opracowania. Wychodzi na to, że z pomysłów nowego szefa ministra Kurylczyka GDDKiA nic sobie nie robi - jak w starym dowcipie o pieriestrojce na Syberii: W Moskwie walą z armat, a tu raptem szyszka spadnie. Tajemnicza S2 Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden interesujący aspekt sprawy. Otóż nie jest jasne, co właściwie "władza" zamierza wybudować przez Ursynów. W informacji rzecznika GDDKiA trasa przez Ursynów określona została jako droga S2. Władze Warszawy nazywają ją często "trasą ekspresową". Tymczasem w rozporządzeniu Rady Ministrów z 15 maja br. w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych (DzU nr 128 z 4 czerwca 2004 r.) drogi S2 w ogóle nie ma! Jest tam wymienionych 6 autostrad (A1, A2, A4, A6, A8, A18) i drogi ekspresowe - S1, S3, S5, S6, S7, S8, S10, S11, S12, S14, S17, S19, S22, S51, S69, S74. S2 w rozporządzeniu nie figuruje. Jaki stąd wniosek? Trasa przez Ursynów jest w świetle prawa po prostu AUTOSTRADĄ A2, a nie żadną trasą ekspresową. Ma to oczywiście swoje konsekwencje: na tę inwestycję pójdą unijne środki przeznaczone na budowę autostrady Wschód - Zachód w korytarzu transportowym wyznaczonym w traktacie akcesyjnym. W traktacie tym zaplanowano jednak tylko JEDNĄ AUTOSTRADĘ Wschód - Zachód, toteż na drugą Unia nie da pieniędzy. Za co w takim razie chce minister Kurylczyk wybudować ową "drugą nitkę autostrady dla tranzytu" w tym samym korytarzu transportowym? Oto odpowiedź rzecznika: - Obie nitki autostrady A2 [ursynowska i pozamiejska - przyp. red.] będą realizowane z wykorzystaniem środków UE (85 proc.), a wkład własny Polski będzie pokryty bądź ze środków Krajowego Funduszu Drogowego, bądź z subwencji [a nie kredytów? - przyp. red.] Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Kiedy druga nitka? Wygląda na to, że GDDKiA z rozmysłem wprowadza w błąd opinię publiczną, by uśmierzyć protesty. Żadnych pieniędzy z Unii na drugą nitkę nie będzie, zaś zasoby Krajowego Funduszu Drogowego przeznaczone na wszystkie inwestycje drogowe w kraju wynoszą w tym roku 846 mln zł, a w latach następnych mają osiągnąć 1,4 mld zł rocznie. Dla porównania: budowa 1 km autostrady w polu kosztuje ok. 4,6 mln euro (ponad 18 mln zł), a przez miasto - nawet 5 razy więcej. Na wybudowanie ponad 2 tys. km autostrad trzeba minimum kilkudziesięciu miliardów złotych. Pokaźną część tej kwoty resort infrastruktury zamierza roztrwonić w Warszawie, budując uciążliwą dla mieszkańców trasę, która nie rozwiąże ani problemu miejskich korków, ani kwestii tranzytu. Błędnej decyzji można jeszcze zapobiec. Na czwartkowej sesji Rada Warszawy zdecyduje, czy przyjąć uchwały przygotowane przez LPR. Pierwsza z nich wzywa prezydenta Lecha Kaczyńskiego do zaskarżenia powziętych z naruszeniem prawa decyzji lokalizacyjnych, które doprowadziły autostradę A2 do granic stolicy, przesądzając tym samym o jej dalszym przebiegu przez tereny wysoko zurbanizowane. Druga uchwała wzywa prezydenta, by wystąpił o środki z UE na budowę pozamiejskiej autostradowej obwodnicy Warszawy, która zdejmie tranzyt z ulic miasta. Niechże Unia sfinansuje pozamiejską autostradę dla przejeżdżających tranzytem tirów wraz z łącznicami do stolicy, a Ratusz niech zajmie się budową miejskich ulic, w tym pętli warszawskiej, która odciąży śródmieście. Przecież na inwestycje miejskie też można uzyskać dofinansowanie z unijnych funduszy. Małgorzata Goss Odpowiedz Link Zgłoś
jaa_ga To artykuł z NASZEGO DZIENNIKA 10.12.04, 23:00 Wstydzicie się, radiomaryjanie, własnego pisma??? www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20041130&typ=po&id=po41.txt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: To artykuł z NASZEGO DZIENNIKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 23:16 Ważna jest treść. Czasem nawet "Nasz Dziennik" napisze coś sensownego. Być może nawet częściej, niż GW (czyli "Gazeta do Wynajęcia"). Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: To artykuł z NASZEGO DZIENNIKA 10.12.04, 23:59 Tja... powszechnie wiadomo, że w Naszym Dzienniku siedzą spece od budowy autostrad. No ale przynajmniej poznaliśmy źródła waszych inspiracji... hehe. Nie dziwię się teraz, że na sesjach rady Warszawy zasiadają sami emeryci, którzy skracają se czas oczekiwania zaczytując się w tym bardzo profesjonalnym piśmie. Doprawdy żałosne. Jeszcze trochę, a zaczniecie wietrzyć spisek żydo-komuno-masonerii w fakcie budowy POW. Doprawdy żałosne. Na przeciwwagę mam fajny artykuł w sprawie kanonów wiary, jaki ukazał się w NIE. No co? Taka sama fachowość w tej kwestii, jak Maryjaków w kwestii autostrad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: To artykuł z NASZEGO DZIENNIKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 07:51 > Tja... powszechnie wiadomo, że w Naszym Dzienniku siedzą spece od budowy autost > rad. No ale przynajmniej poznaliśmy źródła waszych inspiracji... hehe. Wiadomo nie od dziś, że tonący brzytwy się chwyta, jak mu się robi gorąco pod d*pą. Teraz oszuści autostradowi będą dyskredytować wszelkie informacje, bo pochodzą z "niezaufanego" źródła. Tyle, że ta informacja jest akurat prawdziwa, dlatego wampiry i inne potworki w ogóle nie odnoszą się do treści, tylko czepiają się "tak ogólnie" (np. rzuca jakiś tekst o NIE, zupełnie bez związku z tematem). Tak, masz rację młokosie, jedyny wiarygodnym źródłem informacji są "dokumenty" GDDiA, zamówione przez nich "sondaże", "analizy" i "opinie". I co to jest to "POW", wynajęty krętaczu z Wierzbna? Była już "trasa ekspresowa", "wewnętrzna obwodnica", "łącznik autostradowy", teraz jest "POW". Ale szuje z tych siuśkomów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaa_ga Co oznacza skrót POW? IP: *.acn.waw.pl 11.12.04, 21:54 Skrót POW to Południowa Obwodnica Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Co oznacza skrót POW? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 22:35 "Południowa obwodnica" Warszawy, "uczciwa radna" jaa_ga, "marcowy profesor" Suchorzewski, "park komunikacyjny" nad tunelem, itd. Co jaa_ga, odcięli mordkę od państwowego korytka, to ostrzysz sobie ząbki na unijną kaskę? Coś musisz wymyślić, przecież radną już więcej nie będziesz, a na pewno nie na Ursynowie (bo "wyborcy" wyniosą na kopach, jak się tam pojawisz). PRL przyzwyczaił byłą "gwiazdę piosenki biesiadnej" do tego, że bycie dyspozycyjnym sługusem popłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Co oznacza skrót POW? 11.12.04, 22:49 Po jakości i poziomie twojego pisania wnioskuję, ze albo nalezysz do jakiejś organizacji ekologicznej, albo jesteś pilnym słuchaczem radyja. Niestety tylko tam garną się ludzie o takiej kulturze osobistej, jak ty, tacy światli i wykształceni. Tak trzymaj. Jesteś nadzieją dla Polski i prawdziwych Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: To artykuł z NASZEGO DZIENNIKA 11.12.04, 22:31 Oj, nie mogę.... Znów ktoś nazywa mnie młokosem. Ale jaja. Czemu nie odnosimy się do tekstu z fachowego pisma, jakim jest Nasz Dziennik? Miałem tą gazetę w ręku ze 3 lub 4 razy w zyciu. I co w niej wyczytałem? - że Unia Europejska to spisek żydo-masonerii, by odebrać Polsce niepodległość - że nagonka na biskupa Petza to zwykła manipulacja tejże samej żydo-masonerii - że w Oświeciumiu nie było obozu zagłady - że w Jedwabnem nie Polacy mordowali - że jedynym sprawiedliwym jest tylko Ojciec Dyrektor. - i wiele jeszcze innych bzdur. Na naszym forum umieszczamy wiele linków do artykułów z takich pism jak Polityka, Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Życie, oraz z pism lokalnych. Opieramy się tez na znanych nam opracowaniach, oficjalnych pismach, projektach (jak choćby pismo znajdujące się w poście przewodnim tego wątku). Zawsze podajemy źródła naszych informacji. To podstawa do dalszej dyskusji. Rozważany artykuł z Naszego Dziennika zaczął wklejać niejaki jacek, potem ktoś inny i oczywiście nikt nie raczył podać źródła tej informacji. Co wstyd? > I co to jest to "POW", wynajęty krętaczu z Wierzbna? Była już "trasa >ekspresowa", "wewnętrzna obwodnica", "łącznik autostradowy", teraz jest "POW". > Ale szuje z tych siuśkomów. Co do twojego ostatniego zdania, to sam nie wiem, czy odpowiadać, bo miałem przez moment wrażenie, że jaja se robisz... Ale chyba jednak nie robisz. To właśnie zdanie całkowicie cię określa (konkretnie - poziom twojej wiedzy) jako zupełnego dyletanta. POW to srót od Południowej Obwodnicy Warszawy. Trasa ta ma być wewnętrzną obwodnicą, łącznikiem autostradowym, oraz ma być klasy trasy ekspresowej. Oj, niemogę, bo znów się aż ześmiałem ze śmiechu.... To tak jakbyś podczas dyskusji na tematy religijne (w której wymądrzasz się, jakbyś był teologiem),zapytał nagle: I co to jest ten "dekalog"? Było już "10 przykazań", "prawo boże", "wartości chrześcijańskie", a teraz mówi się o "dekalogu". Myślałem, że po wypowiedziach jabcka nic mnie już nie zaskoczy, ale jednak się myliłem. Widzę, że chwytasz się wyzwisk. To znak, że brak argumentów i nerwy puszczają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator mały słowniczek krętacza autostradowego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 22:47 "POW" - PseudoObWodnica ("obwodnica wewnętrzna") - autostrada międzynarodowa, przecinające gęsto zabudowane dzielnice mieszkalne "łącznik autostradowy" - ma za zadanie podłączyć kieszeń "doktora Jana" i spółki do unijnych funduszy "park komunikacyjny" - poszerzona i przedłużona do Wilanowa ul. Płaskowickiej, plus stacje benzynowe i warsztaty samochodowe Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: mały słowniczek krętacza autostradowego 11.12.04, 22:54 Ty naprawdę świrnięty jesteś. Ale dobra. Wobec takich mocnych argumentów z twojej strony, muszę spasować i przyznać ci całkowitą rację. Twoje rozumienie świata oraz poszczególnych pojęć jest bardzo dobre i jak ras adekwatne do poziomu twojej inteligencji. Tak trzymaj, a Polska nigdy nie zginie. Odpowiedz Link Zgłoś
more.more.more Re: mały słowniczek krętacza autostradowego 12.12.04, 00:37 nie pieprz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek albo Poludniowa albo Obwodnica IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.04, 21:50 poludniowa moze byc cieciwa z tym GDDaKiAcze nie planuja polnocnej A2 - bedzie wylacznie jedna po co to nazywac poludniowym czyms ??? maja uklad z jakims copywriterem ?? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: albo Poludniowa albo Obwodnica 13.12.04, 14:54 Gość portalu: jacek napisał(a): > poludniowa moze byc cieciwa > > z tym GDDaKiAcze nie planuja polnocnej A2 - bedzie wylacznie jedna Nikła wiedza Twoja jest. Północna Obwodnica Warszawy (też POW nomen omen) jest bardziej zaawansowana niż ta Twoja "cięciwnica". Ma to być łącznik: Konotopa-AK, a następnie istniejąca trasa AK (w tym odbudowa wiaduktów na Żeraniu, budowa estakady nad ul. Łabiszyńską). W dalszej perspektywie północną obwodnicą będzie trasa mostu północnego. > > po co to nazywac poludniowym czyms ??? Bo to coś ma odniesienie w północnej części miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek albo Poludniowa albo Obwodnica IP: *.u.mcnet.pl 13.12.04, 15:24 to nadal bedzie druga cieciwa i od kiedy polnoc graniczy z poludniem ??? trasy te beda wzajemnie prostopadle Odpowiedz Link Zgłoś
more.more.more Re: To artykuł z NASZEGO DZIENNIKA 12.12.04, 00:38 nie pieprze tyle razy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek cienias ten wampir - napil sie HIVa ... IP: *.u.mcnet.pl 13.12.04, 10:02 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=18503687&a=18503953 Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Włochaty pająk ustosunkował się do treści 13.12.04, 14:49 Gość portalu: obserwator napisał(a): > Wiadomo nie od dziś, że tonący brzytwy się chwyta, jak mu się robi gorąco pod > d*pą. Teraz oszuści autostradowi będą dyskredytować wszelkie informacje, bo > pochodzą z "niezaufanego" źródła. Tyle, że ta informacja jest akurat > prawdziwa, dlatego wampiry i inne potworki w ogóle nie odnoszą się do treści, > tylko czepiają się "tak ogólnie" (np. rzuca jakiś tekst o NIE, zupełnie bez > związku z tematem). Odpowiedziałem na treść w artykule: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=18299051&a=18512720 A chwilę potem i tak odpowiedziałeś mi, że: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=18299051&a=18513431 Odpowiem Ci, że nieistniejąca obwodnica etapowa miasta istnieje już w dużej części - wymieniłem ciąg ulic. Do pełnej jej realizacji potrzeba domknąć ją po stronie praskiej, wybudować kilka estakad nad obecnymi skrzyżowaniami. Natomiast > Autostrada "zmniejszy emisję spalin", Nie autostrada tylko POW w stosunku do obecnego ich poziomu (spalin). Dlaczego? Dawno udowodniono, że jadący płynnie pojazd emituje mniej spalin, niż ten sam pojazd stojący w korku/na świtłach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek 'dawno juz udowodniono' - teraz doszly nowe fakty IP: *.u.mcnet.pl 13.12.04, 15:22 i stary dowod niestety zostal 'obalony' - jak flaszka przez pedziela ta teza zostala osmieszona przez zycie teraz wiadomo, ze kazda droga sie zapcha - i tylko rozkreca sie spirala emisji spalin Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 WKP w sprawie POW - cz.1 12.12.04, 14:11 Gość portalu: 7 napisał(a): ) Druga nitka autostrady powstanie nieprędko, na razie tranzyt popłynie przez ) warszawski Ursynów Nie popłynie, bo jest modernizowana droga nr 50 - do końca 2007 r droga ta będzie miała od Sochaczewa do Mińska Mazowieckiego szerokość 11 m (2m|3,5m||3,5m|2m). Dlaczego może nie popłynąć? Jazda drogą nr 50 jest darmowa, natomiast A2, potem S2 i znów A2 na tym samym odcinku jest płatna. Wprawdzie autostradą, POW i znów autostradą jest "krócej i szybciej", ale opłata za jazdę może spowodować, że uwzględniając ten podatek, okaże się, że "choć dłużej i wolniej, to jednak taniej", tranzyt pojedzie drogą nr 50. Przedsiębiorstwa przede wszystkim liczą koszty funkcjonowania i chcą, aby te koszty były jak najniższe - toteż droga nr 50 będzie preferowana. ) Ursynowski korytarz ) Za chwilę na forum Rady Ministrów, a potem Sejmu, stanie program budowy ) autostrad, który na lata utrwali kształt drogowej sieci. Jest to ostatni ) moment, aby mądrze rozwiązać narosłe konflikty, w tym najpoważniejszy - ) związany z autostradowym obejściem stolicy. ) Rada Ministrów ma zamiar do stycznia 2005 r. przyjąć program budowy ) autostrad, zawierający ostateczną wersję przebiegu planowanych tras - ) poinformował Jan Kurylczyk, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za ) drogownictwo. ) Następnie program zostanie przedstawiony do akceptacji Sejmowi. Obecnie jest ) on konsultowany z parlamentarzystami i samorządami poszczególnych województw. ) - W programie zakładamy zbudowanie do 2013 roku 2056 km autostrad - ) poinformował szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ) Edward Gajerski. Obecnie mamy ich zaledwie 534 km. ) Wygląda na to, że w kwestii budowy autostrad rząd chciałby przejść od słów do ) czynów. W związku z tym powstała pilna potrzeba wyciszenia lokalnych ) konfliktów wokół planu przebiegu autostrad, na czele z bodaj najpoważniejszym ) konfliktem warszawskim. ) ) Nowy pomysł? ) Zabrano się do tego dość skutecznie. Pod koniec października stołeczna prasa ) podała wiadomość, że minister Kurylczyk nie traktuje ursynowskiego przebiegu ) autostrady jako wariantu ostatecznego i zamierza jeszcze raz przyjrzeć się ) wszystkim pozostałym. Informacja ta uradowała mieszkańców Włoch, Ursynowa i ) Wilanowa, a bardzo zaniepokoiła władze Warszawy. Prezydent Kaczyński stawia ) na budowę tej trasy, licząc, że rozładuje ona korki w mieście. ) Doszło do rozmów między stołecznym Ratuszem a władzami resortu i GDDKiA, po ) których ukazała się następna krzepiąca informacja: wprawdzie przedłużenie A2 ) pobiegnie przez Ursynów, ale resort planuje budowę drugiej, pozamiejskiej ) nitki autostrady, która przejmie ruch tranzytowy. Słowem - koncepcja na ) medal, przeciwnikom autostrady o to właśnie chodziło. Tą część traktuję jako informacyjną - opisanie sytuacji. Nie ma co dyskutować. ) Jako że jest to ze strony resortu pomysł całkiem nowy - zwróciliśmy się do ) rzecznika prasowego Ministerstwa Infrastruktury o przybliżenie koncepcji. ) Zapytaliśmy m.in., czy zgodnie z zapowiedzią ministra Kurylczyka ministerstwo ) przeanalizowało już różne warianty autostradowej obwodnicy Warszawy, którędy ) będzie przebiegać druga nitka dla ruchu tranzytowego oraz czy będzie ona ) budowana równocześnie z trasą ursynowską. Nasze pytania przekazano do GDDKiA - ) jako najbardziej kompetentnej instytucji. Tę część traktuję jako informacyjną, o tym co autorka artykułu chciała uściślić. ) ) Obiecanki... ) Niestety, odpowiedź, która nadeszła, rozwiała nasze nadzieje. ) Dowodzi ona, że wbrew temu, co mówił Kurylczyk, wariant ursynowski jest w ) zasadzie przesądzony. "Trwa przygotowanie opracowań i rozmowy władz rządowych ) i miejskich w sprawie jak najbardziej korzystnego rozwiązania dla ) mieszkańców" - czytamy w piśmie z GDDKiA, Wobec tego kawałka artykułu: ) Doszło do rozmów między stołecznym Ratuszem a władzami resortu i GDDKiA, po ) których ukazała się następna krzepiąca informacja: wprawdzie przedłużenie A2 ) pobiegnie przez Ursynów, ale resort planuje budowę drugiej, pozamiejskiej ) nitki autostrady, która przejmie ruch tranzytowy. Słowem - koncepcja na ) medal, przeciwnikom autostrady o to właśnie chodziło. Pisanie o tym, że: ) Niestety, odpowiedź, która nadeszła, rozwiała nasze nadzieje. Dowodzi ona, że ) wbrew temu, co mówił Kurylczyk, wariant ursynowski jest w zasadzie przesądzony. jest po prostu powtórzeniem czegoś, co na początku już opisano. Z tym, że teraz podnosi się lament, podczas, gdy wcześniej był zachwyt: ) Słowem - koncepcja na medal, przeciwnikom autostrady o to właśnie chodziło. ) choć rzecznik GDDKiA Andrzej Maciejewski zastrzega, że jak dotąd nie ) podpisano z władzami miasta żadnego porozumienia w sprawie przeprowadzenia ) drogi S2 od ulicy Puławskiej dalej na wschód. ) Co zaś do drugiej nitki autostrady, która miałaby przejąć tranzyt - z ) odpowiedzi GDDKiA wynika, że sprawa tkwi w powijakach. "Trwa właśnie ) przygotowanie do konkursu na opracowanie koncepcji przeprowadzenia ) alternatywnej nitki przebiegu A2 pomiędzy Skierniewicami a Mińskiem ) Mazowieckim (na wysokości połączenia Wisły i Pilicy)" - napisał rzecznik ) GDDKiA. W dalszej części pisma postawił kropkę nad i, informując, że obie ) nitki autostrady - ursynowska i pozamiejska - nie będą realizowane i oddane ) do użytku jednocześnie, ponieważ pierwsza jest, jak to się mówi, na widelcu, ) druga zaś - w sferze pomysłów. ) Tymczasem dla warszawiaków termin budowy drugiej nitki ma kapitalne ) znaczenie. ) Odpowiedź GDDKiA oznacza, że przez Ursynów, Wilanów i Wawer pomknie cały ruch ) tranzytowy z autostrady Berlin - Moskwa. Na jak długo - nie wiadomo, ) prowizoryczne rozwiązania mają zwykle długi żywot... W związku z tym co napisałem na początku (realizacja przebudowy drogi nr 50), wyjaśniam: 1. termin realizacji lepszej 50-tki jest to 2007 r. (do Mińska Mazowieckiego) 2. termin realizacji POW (tylko do szosy lubelskiej na razie) to jest przynajmniej 2011 r., a do węzła Konik Nowy jeszcze z rok trzeba dodać (2012) 3. termin realizacji A2 do Mińska Mazowieckiego jest jeszcze późniejszy. Biorąc pod uwagę 1 i 2 stwierdzam, że nawet jak POW zostanie wybudowana, to i tak tranzyt nie będzie jak miał się za bardzo dostać z Warszawy do Mińska Mazowieckiego w wygodny i prosty sposób, więc długo jeszcze będzie wybierał drogę nr 50, która na pewno będzie w eksploatacji na wspomnianym odcinku. Dla Warszawiaków znaczenie ma tylko i wyłącznie wariant przez Ursynów, ew. podmiejski (ale i ten poległ w porównaniu SETEC - patrz poniżej). Drugie obejście autostradowe będzie potrzebne w perspektywie ok. 25-30 lat. Budowane w tej chwili będzie "ziało pustką". ) Moje pytanie, czy przeanalizowano różne warianty autostradowego obejścia ) stolicy, rzecznik dyplomatycznie przemilczał. Po to, żeby coś analizować, ) trzeba mieć do tego podstawy, m.in. ocenę oddziaływania na środowisko dla ) każdego z wariantów. Tymczasem GDDKiA nigdy nie brała na serio pomysłu ) wybudowania pozamiejskiej obwodnicy, po co więc miała przygotowywać ) opracowania. Wychodzi na to, że z pomysłów nowego szefa ministra Kurylczyka ) GDDKiA nic sobie nie robi - jak w starym dowcipie o pieriestrojce na Syberii: ) W Moskwie walą z armat, a tu raptem szyszka spadnie. Tu muszę powiedzieć, że rzecznik według mego przekonania dał plamę. Bo różne warianty swego czasu (lata 1999 - 2000) analizowano w trzech etapach. Analizy dokonywali Francuzi. I wykazali, że ze wszystkich wariantów POZAMIEJSKICH najlepszym jest tzw. wariant podmiejski (Brwinów, Piaseczno, Konstancin). Jednak gdy Francuzi porównali ten najlepszy wariant z trasą POW przez Ursynów, to okazało się, że wariant przez Ursynów i tak jest lepszy (opłacalność, odciążenie ulic Warszawy, koszty społeczne, wpływ na środowisko, itd.) ) Tajemnicza S2 ) Warto zwrócić Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: WKP w sprawie POW - cz.1a 12.12.04, 14:28 > Tajemnicza S2 > Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden interesujący aspekt sprawy. Otóż nie > jest jasne, co właściwie "władza" zamierza wybudować przez Ursynów. W > informacji rzecznika GDDKiA trasa przez Ursynów określona została jako droga > S2. Władze Warszawy nazywają ją często "trasą ekspresową". Tymczasem w > rozporządzeniu Rady Ministrów z 15 maja br. w sprawie sieci autostrad i dróg > ekspresowych (DzU nr 128 z 4 czerwca 2004 r.) drogi S2 w ogóle nie ma! Jest > tam wymienionych 6 autostrad (A1, A2, A4, A6, A8, A18) i drogi ekspresowe - > S1, S3, S5, S6, S7, S8, S10, S11, S12, S14, S17, S19, S22, S51, S69, S74. > S2 w rozporządzeniu nie figuruje. > Jaki stąd wniosek? > Trasa przez Ursynów jest w świetle prawa po prostu AUTOSTRADĄ A2, a nie żadną > trasą ekspresową. > Ma to oczywiście swoje konsekwencje: na tę inwestycję pójdą unijne środki > przeznaczone na budowę autostrady Wschód - Zachód w korytarzu transportowym > wyznaczonym w traktacie akcesyjnym. W traktacie tym zaplanowano jednak tylko > JEDNĄ AUTOSTRADĘ Wschód - Zachód, toteż na drugą Unia nie da pieniędzy. > Za co w takim razie chce minister Kurylczyk wybudować ową "drugą nitkę > autostrady dla tranzytu" w tym samym korytarzu transportowym? Oto odpowiedź > rzecznika: - Obie nitki autostrady A2 [ursynowska i pozamiejska - przyp. > red.] będą realizowane z wykorzystaniem środków UE (85 proc.), a wkład własny > Polski będzie pokryty bądź ze środków Krajowego Funduszu Drogowego, bądź z > subwencji [a nie kredytów? - przyp. red.] Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Ja mogę dodać, ze KFD będzie po oddaniu A2 do Warszawy coraz wyższy - wszak póki co to państwo będzie budować ten kawałek autostrady, a więc i państwo zgarnie przychody z użytkowania tej drogi. Więc m.in. za te pieniądze będzie można budować drugie obejście autostradowe Warszawy. > Kiedy druga nitka? > Wygląda na to, że GDDKiA z rozmysłem wprowadza w błąd opinię publiczną, by > uśmierzyć protesty. Żadnych pieniędzy z Unii na drugą nitkę nie będzie, zaś > zasoby Krajowego Funduszu Drogowego przeznaczone na wszystkie inwestycje > drogowe w kraju wynoszą w tym roku 846 mln zł, a w latach następnych mają > osiągnąć 1,4 mld zł rocznie. Dla porównania: budowa 1 km autostrady w polu > kosztuje ok. 4,6 mln euro (ponad 18 mln zł), a przez miasto - nawet 5 razy > więcej. Na wybudowanie ponad 2 tys. km autostrad trzeba minimum > kilkudziesięciu miliardów złotych. Pokaźną część tej kwoty resort > infrastruktury zamierza roztrwonić w Warszawie, budując uciążliwą dla > mieszkańców trasę, która nie rozwiąże ani problemu miejskich korków, ani > kwestii tranzytu. Z tą tezę się całkowicie nie zgadzam, bowiem np. mieszkańcy okolic: Ostrobramskiej, Trasy Siekierkowskiej, Sikorskiego, Doliny Służewieckiej, Rzymowskiego, Marynarskiej, Hynka, Łopuszańskiej, al. Jerozolimskich odetchną wyraźnie. Dzięki temu, że POW w dużym stopniu przejmie ruch z obecnej obwodnicy etapowej miasta mieszkańcy Mokotowa i Ursynowa szybciej przejadą tym ciągiem ulic (mniejsze zużycie paliwa = niższa emisja spalin), natomiast pojazdy, które w tej chwili stoją w korku na tym ciągu ulic również przemieszczą się szybciej i mniej trując okolicznych mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator włochaty pajęczak znowu mataczy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 14:49 Autostrada "zmniejszy emisję spalin", oraz przejmie ruch z nieistniejącej "obwodnicy etapowej". "Mieszkańcy odetchną wyraźnie" - tak, ale dymem z rur wydechowych. Ciekawe, że nigdzie na świecie autostrady nie zmniejszyły ruchu, ani nie spowodowały, że samochody przestały wytwarzać spaliny. A największe korki są tam, gdzie jest najwięcej autostrad. Pewnie zbieg okoliczności... Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: włochaty pajęczak znowu mataczy 12.12.04, 15:23 Gość portalu: obserwator napisał(a): > Autostrada "zmniejszy emisję spalin", oraz przejmie ruch z nieistniejącej > "obwodnicy etapowej". "Mieszkańcy odetchną wyraźnie" - tak, ale dymem z rur > wydechowych. > > Ciekawe, że nigdzie na świecie autostrady nie zmniejszyły ruchu, ani nie > spowodowały, że samochody przestały wytwarzać spaliny. A największe korki są > tam, gdzie jest najwięcej autostrad. Pewnie zbieg okoliczności... To ciekawe, że w Warszawie są korki, a przecież nie ma w tym mieście autostrad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: włochaty pajęczak znowu mataczy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 16:43 > To ciekawe, że w Warszawie są korki, a przecież nie ma w tym mieście autostrad. Kłamliwy pajęczak chyba nie widział jeszcze prawdziwych korków (te w Warszawie dopiero będą, zwłaszcza po wprowadzeniu do miasta międzynarodowego tranzytu). Albo wypadku na autostradzie, w którym uczestniczy np. 80 samochodów, w tym kilka TIRów i cysterna, oraz spowodowanego tym wypadkiem korka o długości 15km. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Felek Centralniak Re: włochaty pajęczak znowu mataczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 18:41 Jasne - my tu na Centralnym chcemy widzieć jak te kilka tirów, jedna cysterna i 80 samochodów pierdyknie na Jerozolimskich pod Mariotem. Czemy wszystko co najlepsze ma iść na ten zadupiasty Ursynów ? Dlaczego nikt już nie myśli o centrum naszego miasta ? Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: włochaty pajęczak znowu mataczy 12.12.04, 23:04 Gość portalu: obserwator napisał(a): > > To ciekawe, że w Warszawie są korki, a przecież nie ma w tym mieście auto > strad. > > Kłamliwy pajęczak chyba nie widział jeszcze prawdziwych korków (te w Warszawie > dopiero będą, zwłaszcza po wprowadzeniu do miasta międzynarodowego tranzytu). > Albo wypadku na autostradzie, w którym uczestniczy np. 80 samochodów, w tym > kilka TIRów i cysterna, oraz spowodowanego tym wypadkiem korka o długości 15km. Tja... wiadomo powszechnie, że jak zbuduje się szerokie i bezkolizyjne arterie, to przez to korki się stworzą. Jak jest wąsko i dziurawo, to i korków nie ma. Może zamknać Łazienkowską, Toruńską, Siekierkowską, to i korków w Warszawie będzie mniej. można jeszcze inne ulice 2-3 pasmowe zwęzić co jednego pasa. Wtedy będzie zupełny luz. W Warszawie obecnie korków nie ma. A to co widzimy na ulicach to zwykły omam i fatamorgana. W Polsce nie ma autostrad, to i nie ma wypadków. To, co pieprzą w TV co weekend (zwłaszcza letni lub świateczny) o 40 kilku zabitych to zwykła propaganda i kłamstwo. W Niemczech (kraju najbardziej zautostradowanym w Europie) na sto wypadków jeden jest śmiertelny, w Polsce 10. Jak cysterna wywali się na autostradzie to korek ma 15 km. Ja jechałem w tym roku trasą na Gdańsk. Też wypieprzyła się cysterna. korek miał 30 km. Niektórzy usiłowali zawrócić, ale wpakowali się w samochód jadący z visavis. Korek z drugiej strony miał 20 km. Desperaci usiłowali jechać polami, ale jak ich chłop przegonił kombajnem (akurat żniwa były), to inni dali se spokój. Najdłuższy korek w Polsce jaki widziałem to jakieś 4 lata temu - wracałem 15 sierpnia z Gdańska do Warszawy. Korek zaczynał się w Gdansku, a konczył w Warszawie. No ale oczywiście jakby zbudowali znad morza do stolicy bezkolizyjną autosradę, to korek zaczynałby się w Szwecji. Tak!!!! Rozumowanie autostradofobów jest na poziomie dziecka z przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek włochaty pajęczak znowu mataczy IP: *.u.mcnet.pl 13.12.04, 09:23 a co maja autostardy w Warszawie do zabitych pod Poznaniem ??? nie jestes w stanie podac wiarygodnych i spojnych argumento - tylko klamstwo i manipulacja ??? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 WKP w sprawie POW - cz.2 12.12.04, 14:19 Gość portalu: 7 napisał(a): > Błędnej decyzji można jeszcze zapobiec. Na czwartkowej sesji Rada Warszawy > zdecyduje, czy przyjąć uchwały przygotowane przez LPR. Pierwsza z nich wzywa > prezydenta Lecha Kaczyńskiego do zaskarżenia powziętych z naruszeniem prawa > decyzji lokalizacyjnych, które doprowadziły autostradę A2 do granic stolicy, > przesądzając tym samym o jej dalszym przebiegu przez tereny wysoko > zurbanizowane. Druga uchwała wzywa prezydenta, by wystąpił o środki z UE na > budowę pozamiejskiej autostradowej obwodnicy Warszawy, która zdejmie tranzyt > z ulic miasta. > Niechże Unia sfinansuje pozamiejską autostradę dla przejeżdżających tranzytem > tirów wraz z łącznicami do stolicy, Unia w tej chwili współfinansuje (ISPA) obwodnicę dla Warszawy w postaci drogi nr 50. Droga ta wystarczy na ok. 20-30 lat. A poza tym, czy aby na pewno Warszawa może się starać o środki na budowę obwodnicy zlokalizowanej nie na swoim terenie? > a Ratusz niech zajmie się budową miejskich ulic, w tym pętli warszawskiej, > która odciąży śródmieście. Odcinek praskiej obwodnicy domykający pierwszą pętlę obwodnicy Śródmieścia ma być wkrótce budowany. > Przecież na inwestycje miejskie też można uzyskać dofinansowanie z unijnych funduszy. > Małgorzata Goss Warszawa, moim zdaniem, tylko i wyłącznie może starać się o dofinansowanie miejskich inwestycji - i to robi: rondo Starzyńskiego, metro, linia tramwajowa. Podsumowanie artukułu (ostatnie zdanie) słuszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jedno pasmowka ma wystarczyc na 20-30 lat ??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.04, 21:47 >Unia w tej chwili współfinansuje (ISPA) obwodnicę dla Warszawy w postaci drogi >nr 50. Droga ta wystarczy na ok. 20-30 lat. wiemy juz, tarantula ,ze uczezczales na bosaka do wiejskiej szkolki i twoja wiedza jest mocno dziurawa musisz byc jednak ciezkim idiota zeby wyklepac taka straszna bzdure beton wymieszany z szarym cementem i uklepany na wzor plastra miodu nie zastapi szarych komorek .... Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: jedno pasmowka ma wystarczyc na 20-30 lat ??? 13.12.04, 00:37 Jednopasmowe są obecnie wszystkie drogi główne w naszym kraju. Wszystkie drogi łączące wielkie polskie miasta. Nie wiem czy zauważyłeś? Jednopasmówka wystarczy na ruch tej skali, jaki jest i jaki ma być, na 20 lat. Ja odwrócę pytanie: Na jak długo wystarczy dwupasmowa ulica zbiorcza na Ursynowie? Na 3-4 lata? Na jak długo wystarczą te ulice w Warszawie jakie mamy? Na jak długo wystarczą w Warszawie zwykłe ulice, zamiast bezkolizyjnych obwodnic? Wiem, wiem - zaraz zaczniesz pieprzyć o komunikacji miejskiej, ale ja ci znów odpowiem, że takie pomysły to u Łukaszenki i Kimir Sena. PRL skonczył się juz Jabcusiu dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jednopasmowka ma wystarczyc na 20-30 lat ??? IP: *.u.mcnet.pl 13.12.04, 09:21 nocny dyzur w redakcji wampirze vel zielony audytorze vel poza strefa ??? korytarz transportowy UE na kierunku Wschod Zachod - jednopasmowka ???? nawachales sie offsetowki w czasie nocnego dyzuru niezle trzepie !!! Odpowiedz Link Zgłoś