silvio1970
18.03.05, 13:46
Na marginesie wątku Lawa, nauneło mi się poniższe spostrzeżenie, a że wydaje
mi sie ono wyjątkowo trafne i zgrabnie sformułowane, pzowoliłem je sobie
przytoczyć jako temat do dyskusji zasadniczej.
Otóż ludziom poglądy pogieły sie jak druty po
których spływa do nich dobra nowina z ich TV czy komputerów. Dobre
wychowanie,
estetyka, kultura popieprzyły im się polityczną poprawnością, która nakazuje
chorą, równoprawną tolerancję do wszystkiego i dla wszystkich. W stylu jeśli
chcesz, żeby twoje dziecko mogło sobie pobiegać, to przódy pozwól sie mojemu
psu odesr.. na tym trawniczku, bo cham jesteś i swołocz.
Szanowni państwo, prawdziwa tolerancja to nie żaden handel wartościami czy
odstępstwami od nich, a tym bardziej przyzwolenie na każdego rodzaju
zachowanie. Nie może byc tolerancji na działania wynikające ze złej woli,
egoizmu czy arogancji sprawcy. Z drugiej strony nie można też ulec terrorowi
tych, którzy za tolerancję dla zachowań od dawien dawna uznanych za normalne
żądają ustepstw dla własnych słabości, dewiacji czy lenistwa.