Dodaj do ulubionych

Ile za m kw

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 12:59
Za ile można sprzedać mieszkanie w budynku z 2000r , 70m z garażem,
wykończone i wyposażone w b. wysokim standardzie, Natolin ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ernest Re: Ile za m kw IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 21.11.05, 13:11
      Pewnie coś około 5 kzł, choć mieszkanie warte tyle ile będą chcieli zapłacić
      klienci. Zwróć jeszcze uwagę, że niektórzy mają gdzieś wysoki standard
      wykończenia i wchodzą od razu z kilofem. Jak na takich trafisz to czekają Cię
      ciężkie negocjacje...
      Ludzie mniej zamożni docenią wykończenie i wtedy sprzedasz lepiej.
    • justyna_mamcycka Re: Ile za m kw 04.01.06, 14:26
      Gość portalu: Coco napisał(a):

      > Za ile można sprzedać mieszkanie w budynku z 2000r , 70m z garażem,
      > wykończone i wyposażone w b. wysokim standardzie, Natolin ?

      Standard to pojęcie bardzo subiektywne. Mnie się wydawało że moje M2, 500 m od
      metra z yacuzzi i podgrzewaną podłogą to bóg-wie-co. Zacząłam od 7000 za
      metr. Sprzedałam za 3,700. Tyle że to było 3 lata temu.
          • cegiel Re: Ile za m kw 04.01.06, 15:55
            Trzy lata temu byl bardzo korzystna dla kupujacych gorka mieszkaniowa, czyli
            pewna nadpodaz mieszkan budowanych przez deweloperow i spoldzielnie. Mozna bylo
            nawet co nieco utargowac u dewelopera. Teraz spekulanci za wykonczone rok temu
            mieszkania na Moczydle chca nawet 8 tys. od metra. Troche przesadzaja, ale za 6
            to raczej sprzedadza.
          • Gość: pomidorekk Re: Ile za m kw IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 15:56
            wybacz że sie dopytam, ale pora juz późna (w pracy od rana jestem), więc i
            komórki nie najszybciej myśla, ale który post to żarcik? mój czy tej Pani co
            chciała sprzedac kawalerkę "po atarkcyjnej" cenie?:) Bo widzisz, ja sądze, że
            ta Pani wcale nie żartowała... niestety!!!!:)
              • Gość: pomidorekk Re: Ile za m kw IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 16:02
                ok skoro to żart to więcej nie polemizuję. Choć jak szukałam mieszkania 9
                miesięcy temu to widziałam na Kabatch oferty rzędu 7 - 9 tys/metr. No ale
                zainteresowania większego nie miały. Prędzej czy później sprzedający
                dostosowuja się do rynku i opuszczają cenę. Ja swoje mieszkanie na Jeżewskiego
                kupiłam za 5150/ metr (wykończone z 2003 r). Jak na te czasy to chyba jeszcze
                dobra cena co?
                • lewe_oko Re: Ile za m kw 04.01.06, 16:04
                  Obecnie 7 tys/m na Kabatach to norma. I te mieszkania sie sprzedają... Te które
                  sa tańsze z reguły długo są już na rynku i oferta ma "starą" cenę. Ostatnio
                  miałam okazję dość mocno spenetrować ten rynek i byłam zaszokowana cenami. W
                  pozostałych partiach Ursynowa nie jest tak drogo - nawet przy samym metrze.
                  • Gość: pomidorekk Re: Ile za m kw IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 16:17
                    ja bym 7 tys w zyciu nie dała...mi na Kabatach nie zależało, ale akurat tam
                    znalazłam mieszkanie w bardzo dobrym stanie za w miarę rozsądne pieniądze. W
                    innych częściach ursynowa było róznie.. za rudery do remontu w wielkiej płycie
                    ludzie zaczęli sobie liczyc jak za nówkę w cegle "bo to ursynów i bo blisko
                    metra".
                    • jacek_pochujcik Re: Ile za m kw 05.01.06, 11:48
                      Gość portalu: pomidorekk napisał(a):

                      > ja bym 7 tys w zyciu nie dała...mi na Kabatach nie zależało, ale akurat tam
                      > znalazłam mieszkanie w bardzo dobrym stanie za w miarę rozsądne pieniądze. W
                      > innych częściach ursynowa było róznie.. za rudery do remontu w wielkiej
                      płycie
                      > ludzie zaczęli sobie liczyc jak za nówkę w cegle "bo to ursynów i bo blisko
                      > metra".

                      Ceny transakcyjne znacznie odbiegają od cen "wywoławczych". Często też się
                      zdarza że "atrakcyjna" oferta jest nieaktualna w całości lub jesli chodzi o
                      cenę. Generalnie nowe budownictwo, ca. 2000+ kształtuje się od 5000 PLN
                      wzwyż. Najdrożej przy stacjach metra Kabaty, Natolin i Ursynów. Można również
                      trafić coś taniej, szczególnie większe mieszkania opuszczane teraz przez
                      nabywców nowoczesnych apartamentowców czy domków w podwarszawskich
                      miejscowościach. Moim zdaniem teraz jest dobry czas na zakup mieszkania 100-
                      140 m.
                        • jacek_pochujcik Re: Ile za m kw 05.01.06, 12:04
                          Gość portalu: pomidorek napisał(a):

                          > takie to będe chciała kupić za 5 lat. Tearz niestety brak funduszy....

                          Pomyśl o kredycie. Za kilka lat popyt na te mieszkania znacząco wzrośnie,
                          podaż zaś będzie bardzo ograniczona. Mówię tu o inwestycji. Jako miejsce do
                          życia oceniam Ursynów bardzo pesymistycznie.
                            • jacek_pochujcik Re: Ile za m kw 05.01.06, 12:17
                              lewe_oko napisała:

                              > A moim zdaniem jesli inwestycja w mieszkanie, to nie na Ursynowie. Pewniejszy
                              > jest Żoliborz, Mokotów no i Śródmieście.

                              Pewniejsze tak ale czy bardziej zyskowne w perspektywie 3-5 lat- szczerze
                              wątpię. To rynki mało dynamiczne z cenami juz teraz na bardzo wysokim
                              poziomie. W perspektywie 20-30 lat być może masz racje, z tym że to bardzo
                              długa perspektywa.
                      • justyna_mamcycka Re: Ile za m kw 05.01.06, 13:19

                        > trafić coś taniej, szczególnie większe mieszkania opuszczane teraz przez
                        > nabywców nowoczesnych apartamentowców czy domków w podwarszawskich
                        > miejscowościach. Moim zdaniem teraz jest dobry czas na zakup mieszkania 100-
                        > 140 m.

                        Bleee, blee, blee blee. Własnie dzieki takim podpowiedziom sprzedałam 60
                        metrowe mieszkanie za 3700, że ceny miały lecieć w dół. W międzyczasie kłopot
                        z bankiem i mieszkania podobne do mojego wyszły na 4,700. No i teraz znowu mam
                        60 m, tylko że bez yacuzzi i ogrzewania podłogowego. Za to 50 tysie cy kredytu
                        na głowie.
                        • jacek_pochujcik Re: Ile za m kw 05.01.06, 15:13
                          justyna_mamcycka napisała:

                          >
                          > > trafić coś taniej, szczególnie większe mieszkania opuszczane teraz przez
                          > > nabywców nowoczesnych apartamentowców czy domków w podwarszawskich
                          > > miejscowościach. Moim zdaniem teraz jest dobry czas na zakup mieszkania
                          > 100-
                          > > 140 m.
                          >
                          > Bleee, blee, blee blee. Własnie dzieki takim podpowiedziom sprzedałam 60
                          > metrowe mieszkanie za 3700, że ceny miały lecieć w dół.

                          Moja wypowiedź była jedynie prywatną opinią i w żadnym wypadku nie może być
                          traktowana w kategoriach porady inwestycyjnej.
                          • tiburon_lover Re: Ile za m kw 05.01.06, 19:00
                            popieram opinię powyżej dla mieszkać po 2000 roku 5k za metr to dobra cena żeby
                            nie powiedzieć że okazja - popatrz sobie na mieszkanie niewykończone nowe co
                            się oddają i dodaj wykończenie tego na średnim poziomie ca. 500 zł /m ...
                            • jacek_pochujcik Re: Ile za m kw 06.01.06, 11:45
                              tiburon_lover napisał:

                              > popieram opinię powyżej dla mieszkać po 2000 roku 5k za metr to dobra cena
                              żeby
                              >
                              > nie powiedzieć że okazja - popatrz sobie na mieszkanie niewykończone nowe co
                              > się oddają i dodaj wykończenie tego na średnim poziomie ca. 500 zł /m ...

                              W praktyce nikt nie zachce ci zwrócić kosztów wyposażenia. Sporo ludzi i tak
                              będzie zmieniało aranżację mieszkania, remontowało lub zmieniało wyposażenie.
                              Koszty nowych-uzywanych mieszkań są nieco wyższe przede wszystkim ze względu na
                              ich natychmiastową dostępność. Odpada również ryzyko(na marginesie zupełnie
                              niezrozumiałe dlaczego wciąż istniejące) z rzetelnością developera.
                              • java9 Re: Ile za m kw 06.01.06, 11:59
                                Ryzyko jest i będzie dopóki ludzie nie zrozumieją,
                                że umów z tzw "haczykami" się nie podpisuje.

                                Wtedy skończyłby się argument developera pt
                                " jak pani nie chce niech pani nie podpisuje"
                                ( w domyśle, znajdą się inni chętni)
                                i nikt nie musiałby się szarpac z developerem o zapisy w umowie.
                                • jacek_pochujcik Re: Ile za m kw 06.01.06, 12:06
                                  java9 napisała:

                                  > Ryzyko jest i będzie dopóki ludzie nie zrozumieją,
                                  > że umów z tzw "haczykami" się nie podpisuje.

                                  Przede wszystkim developer musi posiadać prawo własności gruntu.
                                  Bezdyskusyjnie. A tu się zaczyna problem z wiekszością ursynowskich
                                  inwestycji.

                                  Po drugie prawdziwa umowa developerska powinna przewidywać wpłacanie środków na
                                  fundusz powierniczy a nie bezpośrednio na konto developera czy generalnego
                                  wykonawcy. Ryzyko inwestycji powinni na czas jej realizacji ponosić solidarnie
                                  inwestor i bank.

                                  W większosći wypadków developerem jest klient, ktry ponosi całkowity koszt i
                                  ryzyko inwestycji.





                                  • java9 Re: Ile za m kw 06.01.06, 12:25
                                    > Przede wszystkim developer musi posiadać prawo własności gruntu.
                                    > Bezdyskusyjnie. A tu się zaczyna problem z wiekszością ursynowskich
                                    > inwestycji. "

                                    To nawet nie tyle problem ursynowa co wogóle w całej
                                    warszawie a pewnie i w kraju.
                                    Ale winą za niedopatrzenie trzeba obarczyć klienta - powinien wiedzieć na co
                                    się godzi i co podpisuje, a tu wystarczy zrobic rozeznanie co developer
                                    powinien pokazać, zeby była pewnośc, że inwestycja bedzie zgodna z prawem.

                                    > Po drugie prawdziwa umowa developerska powinna przewidywać wpłacanie środków
                                    na fundusz powierniczy a nie bezpośrednio na konto developera czy generalnego
                                    > wykonawcy. Ryzyko inwestycji powinni na czas jej realizacji ponosić solidarnie
                                    > inwestor i bank. "

                                    powinna, ale tak niestety nie jest i nie mamy jako klienci na to wpływu,
                                    bo z tego co pamiętam nie weszły takie przepisy w zycie (moge się mylić)
                                    mozna ustalic wpłaty po określonych etapach - u mnie bank sobie zastrzegł sobie
                                    prawo wypłacania transz po kolejnych etapach budowy - pracownik banku jeździł i
                                    stwierdzał fakt wykonania prac na etapie X i dopiero wtedy wypłacali transze.

                                    Bardzo wazny jest też zapis o karach dla developera za przekroczenie terminu
                                    inwestycji, oraz zapis o mozliwości odstąpienia od umowy bez kar dla kupujacego
                                    przy niespełnieniu okreslonych warunków przez developera ( np opóźnienie ).

                                    Swrego czasu byłam w temacie na bieżąco - teraz już nie mam najnowszych
                                    informacji, ale warto popszperac w internecie, jest tego dużo.

                                    • jacek_pochujcik Re: Ile za m kw 09.01.06, 15:32
                                      java9 napisała:

                                      > > Przede wszystkim developer musi posiadać prawo własności gruntu.
                                      > > Bezdyskusyjnie. A tu się zaczyna problem z wiekszością ursynowskich
                                      > > inwestycji. "
                                      >
                                      > To nawet nie tyle problem ursynowa co wogóle w całej
                                      > warszawie a pewnie i w kraju.
                                      > Ale winą za niedopatrzenie trzeba obarczyć klienta - powinien wiedzieć na co
                                      > się godzi i co podpisuje, a tu wystarczy zrobic rozeznanie co developer
                                      > powinien pokazać, zeby była pewnośc, że inwestycja bedzie zgodna z prawem.
                                      >
                                      > > Po drugie prawdziwa umowa developerska powinna przewidywać wpłacanie środ
                                      > ków
                                      > na fundusz powierniczy a nie bezpośrednio na konto developera czy generalnego
                                      > > wykonawcy. Ryzyko inwestycji powinni na czas jej realizacji ponosić solid
                                      > arnie
                                      > > inwestor i bank. "
                                      >
                                      > powinna, ale tak niestety nie jest i nie mamy jako klienci na to wpływu,
                                      > bo z tego co pamiętam nie weszły takie przepisy w zycie (moge się mylić)
                                      > mozna ustalic wpłaty po określonych etapach - u mnie bank sobie zastrzegł
                                      sobie
                                      >
                                      > prawo wypłacania transz po kolejnych etapach budowy - pracownik banku jeździł
                                      i
                                      >
                                      > stwierdzał fakt wykonania prac na etapie X i dopiero wtedy wypłacali transze.
                                      >
                                      > Bardzo wazny jest też zapis o karach dla developera za przekroczenie terminu
                                      > inwestycji, oraz zapis o mozliwości odstąpienia od umowy bez kar dla
                                      kupujacego
                                      >
                                      > przy niespełnieniu okreslonych warunków przez developera ( np opóźnienie ).
                                      >
                                      > Swrego czasu byłam w temacie na bieżąco - teraz już nie mam najnowszych
                                      > informacji, ale warto popszperac w internecie, jest tego dużo.


                                      Z pewnością masz racje tyle że przedzieranie się przez wszystkie zapisy umowne
                                      to rzecz niewykonalna dla zwykłego śmiertlenika. Napisałem o rzeczach
                                      najbardziej oczywistych, które stanowią o rzetelności developera. Wiele osób
                                      potyczkuje się o terminy i warunki wpłat nie zważając na rzeczy zasadnicze, tj.
                                      własność gruntu i kontrolę nad wpłaconymi środkami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka