Dodaj do ulubionych

Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pio

27.11.05, 19:46
Oczywiście nie do wszystkich, a do niechlubnych wyjątków, ale niestety licznych.
Jak godzicie przyjazd na mszę świętą, z parkowaniem na trawnikach, zakładanych
i finansowanych przez parafię, lub okoliczne osiedla. Właśnie widziałem dwie
pary wychodzące z kościoła i wsiadające do zaparkowanych na trawniku samochodów.
Czy nie widzicie że wasza religijność jest fałszywa ?
Obserwuj wątek
    • urban_legend Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 27.11.05, 20:35
      To nie ma związku z tematem, zawartym w wątku, śmiem jednak zwrócić uwagę, iż
      funkcjonuje w naszym społeczeństwie duża ilość osób, chodzących do kościoła i
      nie praktykujących nauk tegoż na co dzień. Dlatego podobały mi się koszulki "Nie
      płakałem po papieżu". A parkowanie - cóż, pewnie o tym nikt nie pomyślał. Skoro
      jest ziemia i nie ma słupków, to można stawać, nie?
      • jan-w Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 27.11.05, 20:38
        Niestety, po raz pierwszy muszę się z tobą, nie zgodzić. To ma wielki związek z
        tematem.
        • urban_legend Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 27.11.05, 22:12
          Hm, temat brzmi: "Przyjeżdżający samochodami do parafii ojca Pio", a ja się o
          samochodziarzach nie mogę wypowiadać, bo akurat tego nie obserwowałem osobiście.
          No ale pośrednio, związek, rzecz jasna, jest.
      • silvio1970a Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 14:57
        urban_legend napisał:

        > To nie ma związku z tematem, zawartym w wątku, śmiem jednak zwrócić uwagę, iż
        > funkcjonuje w naszym społeczeństwie duża ilość osób, chodzących do kościoła i
        > nie praktykujących nauk tegoż na co dzień. Dlatego podobały mi się
        koszulki "Ni
        > e
        > płakałem po papieżu".

        No to nie bądź oburzony jeśli na pogrzebie twojego ojca, ktoś osmieli się
        stwierdzić że tak naprawdę to miernota była
        • urban_legend Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 19:54
          1. Nie obawiam się tego. I pozwolę sobie nie ciągnąć wątku obrażania rodziców. W
          końcu każdy może powiedzieć, że twoim też przynajmniej jedno w życiu nie wyszło.

          2. Jeśli tak bardzo cię oburza to, co napisałem, to najwyraźniej jesteś dumny ze
          społeczeństwa, które wchodzi do domu Boga, przepychając gospodarza w przejściu.
          • silvio1970 Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 30.11.05, 09:54
            urban_legend napisał:

            >
            > 2. Jeśli tak bardzo cię oburza to, co napisałem, to najwyraźniej jesteś dumny
            z
            > e
            > społeczeństwa, które wchodzi do domu Boga, przepychając gospodarza w
            przejściu.

            Napisze tak. Jestem katolikiem przedsionkowym. Tzn. rzadko pojawiam się w
            kościele, a jeśli już to własnie gdzieś w przedsionku, przy drzwiach, latem na
            schodach przed kościołem. I pewnie dlatego do ludzi w środku, tych blisko
            ołtarza mam wielki szacunek i podziw. Za dyscyplinę, wiernośc tradycji i wiarę
            w to, że są rzeczy ważniejsze niż to co na zewnątrz. A to z pewnością
            trudniejsze niż oglądanie telewizji i wysmiewanie się przy piwie z polskiego,
            ludowego i powierzchownego katolicyzmu. Czy obnoszenie obrażliwych t-shirtów z
            napisem "nie płakałem po papieżu".

            Z pewnością miałbym lepsze powody by pisać o powierzchownym charakterze
            polskiej religijności. wielokrotnie zdarzało się że moje dzieci strofowano a
            nawet wypraszano z nabożeństw przeznaczonych dla dzieci. wbrew wyrażnym
            zaleceniom i prośbom księzy. czyniono to na terenie świątyni, ewidentnie
            naruszając pzykazanie miłosci bliźniego i rozumienie kościoła jako wspólnoty. w
            takiej sytuacji sformuowanie podbnej opinii co jan-w miałoby o wiele większe
            uzasadnienie i sens. Ale mimo wszytsko nie robie tego. Przede wszystkim
            dlatego, że takie postepowanie nie ma żadnej religijnej motywacji a wynika ze
            zwykłek ludzkiej małostkowości, złosliwości czy kłótliwości. A katolicy są
            również ludźmi. Po drugie byłoby to obrazliwe dla 99% pozostałych parafian.

            Dlatego gdy czytam że niszczenie trawnika ma jakąś religijną motywację- to nie
            wiem czy śmiac się czy płakać.

            Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
    • Gość: ag Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 21:22
      > finansowanych przez parafię
      Na pytania teoretyczne, oderwane od rzeczywistosci nie ma odpowiedzi.
      • jan-w Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 27.11.05, 21:44
        A dlaczego myślisz, że to jest oderwane od rzeczywistości ?
    • silvio1970a Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 14:53
      jan-w napisał:

      > Oczywiście nie do wszystkich, a do niechlubnych wyjątków, ale niestety
      licznych
      > .
      > Jak godzicie przyjazd na mszę świętą, z parkowaniem na trawnikach, zakładanych
      > i finansowanych przez parafię, lub okoliczne osiedla. Właśnie widziałem dwie
      > pary wychodzące z kościoła i wsiadające do zaparkowanych na trawniku
      samochodów
      > .
      > Czy nie widzicie że wasza religijność jest fałszywa ?

      czy mógłbyś mi towarzyszu wytłumaczyć co ma religijność do trawników? podstawą
      religii katolickiej jest wiara w Boga i zbawienie przez Chrystusa. O
      trawnikach nic tam nie ma.

      natomiast twój post znakomicie wpisuje się w nurt chamskiej nienawiści
      religijnej, która objawia się szukaniem religijnych motywacji tam, gdzie nie są
      one istotne czy też stawianiu ludziom wierzącym wyższych norm etycznych niż
      pozostałym obywatelom.
      • java9 Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 15:07
        parafia płacio za trawnik, a ktos kto "odwiedza" kościół ten trawnik niszczy.

        przekładając to na język bardziej zrozumiały - to tak jakby do twój trawnik
        (za który płacisz "zaliczkę na opłaty eksploatacyjne")
        przyszedł gość z pieskiem (ciocia , babacia, kochanka dziadek)
        i piesek na ten trawnik by narobił.

        No i co - cioci i babci pieskowi wolno a innym pieskom nie ?

        • silvio1970a Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 15:10
          java9 napisała:

          > parafia płacio za trawnik, a ktos kto "odwiedza" kościół ten trawnik niszczy.
          >
          > przekładając to na język bardziej zrozumiały - to tak jakby do twój trawnik
          > (za który płacisz "zaliczkę na opłaty eksploatacyjne")
          > przyszedł gość z pieskiem (ciocia , babacia, kochanka dziadek)
          > i piesek na ten trawnik by narobił.

          ok, co to ma wspólnego z religijnością? pomijajac już oczywisty fakt, iz jest
          to wewnetrzną, porządkową sprawą wspólnoty, to takie zachowanie mozna piętnować
          jako zwykły wandalizm. ani katolicki ani islamski. zwykły wandalizm.
          • java9 Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 15:20
            jakoś trudno jest mi wyobrazić sobie wandala, religijnego i szczerego
            w swojej wierze. nie wiem czemu, ale nie mieści mi się to w głowie.

            jak zatem człowiek wierzący, " praktykujący " może niszczyć cudzą własność ?
            • silvio1970a Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 15:26
              java9 napisała:


              > jak zatem człowiek wierzący, " praktykujący " może niszczyć cudzą własność ?

              na tej samej zasadzie jak człowiek "niewierzący". Praktykujący katolik jest
              zwykłym śmiertelnikiem, pewnie nie mniej grzesznym od przeciętnego
              niekatolika. uznanie tego faktu leży u podstaw tej religii, podobnie jak wiara
              że dzięki Bogu mozna zostać zbawionym. katolik, to niekoniecznie
              osoba "wierząca" jak ty to pojmujesz, najczęsciej zaś osoba poszukująca tego
              daru. nie każdy katolik może zostać świętym, nie każdy aktor Marlonem Brando,
              a piłkarz Ronaldinho. w tym kontekście chamski post naszego moderatora nie
              jest atakiem na wandala czy sam akt wandalizmu ale niczym nieuzasadnionym
              atakiem na katolików.
              • java9 Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 15:32
                a 10 przykazań, zgodnie z którymi ten zwykły smiertelnik ma życ
                w ramach swojej religii nie ma tutaj wg ciebie znaczenia ?

                co prawda w żadnym nie ma "nie będziesz niszczył trwnika przyparafialnego"
                ale bycie katolikiem chyba jednak do czegoś zobowiązuje, tak ?

                tak akurat się składa, że to ci katolicy niszczą ten trawnik,
                ci konkretni którzy do kościoła przybyli
                • silvio1970a Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 15:43
                  java9 napisała:

                  > a 10 przykazań, zgodnie z którymi ten zwykły smiertelnik ma życ
                  > w ramach swojej religii nie ma tutaj wg ciebie znaczenia ?

                  równie dobrze możesz się odwoływać do sztandaru Rewolucji Francuskiej czy
                  Koranu tylko jaki to ma sens? Niszczenia zieleńców zabrania kodeks wykroczeń i
                  liczne przepisy porządkowe. i to jest właściwy kontekst tego problemu. swoją
                  drogą ciekawe dlaczego jasia nie martwią psie odchody na trawnikach.
                  • java9 Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 15:53
                    jeszcze jeden opłateczek i będzie wiadro potrzebne

                    wyłączam się z dyskusji na ten temat
                    • silvio1970a Re: Przyjeżdżjący samochodami do parafii ojca Pi 29.11.05, 16:04
                      java9 napisała:


                      > wyłączam się z dyskusji na ten temat

                      podobno jak nie wiesz jak się zachować - zachowaj się przyzwoicie. i dobzre że
                      tak się zachowałaś. w każdym bądź razie o niebo to lepsze niz pleść bzdury w
                      temacie o którym się nie ma bladego pojęcia, bądź wszelkie myślenie przesłania
                      fobia bądź nienawiść.
    • silvio1970a antykatolicki post jana-w 29.11.05, 15:11
      nie wiem jak to się stało, że na forum wciąż funkcjonuje szerzący nienawiść
      religijną post jana-w. parkowanie samochodw na trawinkach nie ma jnic
      wspólnego z zasadami i obrzedami wiary katolickiej. rozciąganie zaś
      indywidualnych zachowań na najliczniej reprezentowaną w tym kraju grupę
      wyznaniową jest zwykłą manipulacją i nadużuciem. Absolutnie zaś
      niedopuszczalnym jest to by czyniła to osoba stojąca zna straży porządku i
      bezstronności tego forum.
      • urban_legend post jana nie jest antykatolicki 29.11.05, 19:55
        Zawsze można wieczorowo skończyć szkołę i nauczyć się czytać ze zrozumieniem.
        • silvio1970 Re: post jana nie jest antykatolicki 01.12.05, 14:27
          urban_legend napisał:

          > Zawsze można wieczorowo skończyć szkołę i nauczyć się czytać ze zrozumieniem.

          co jak widać, w twoim przypadku przynajmniej , okazało się wysoce nieskutecznym
          trybem edukacji.

          ale paradoksalnie masz trochę racji. post jana-w nie jest antykatolicki, tzn.
          on wciąż pozostaje antykatolicki ale nie antykatolickość jest jego przewodnią
          cechą. post jana-w jest przede wszystkim ułomny inetlektualnie, co jednak nie
          zmienia postaci rzeczy że jego szkodliwość tkwi w szerzeniu uprzedzeń.

          podobnie możesz rozmawiać np. o homeseksualiźmie. od biedy całą jego krytyke
          można oprzeć na negatywnym odbiorze jarmarczej estetyki środowiska gejowskiego -
          no bo każdy p_dał nosi różową koszulę!. Ale można też pokusić się o poważna
          dyskusję o kształtowaniu preferencji seksualnych, swobodach obyczajowych,
          definicji rodziny czy związków partnerskich . post jana-w niewątpliwie zalicza
          się do tej pierwszej grupy. opierając się na powierzchownych spostrzerzeniach
          i bazując na nie mniej powierzchownej wiedzy formułuje równie powierzchowne
          wioski. I wychodzi mu że parkowanie samochodu na trawniku = powierzchowna
          religijność.

          I może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby ta "ułomność intelektualna"
          nie była zamierzona. że trawnik czy niedopalek zawsze są jedynie pretekstem by
          wykazać katolikom (żydom, homoseksualistom,
          cyklistom) ich niższość (intelektualną, rasową, wyznaniową).
          • maciek608 Re: post jana nie jest antykatolicki 01.12.05, 16:23
            Gdzieś od tygodnia zacząłem zwracać uwagę na Twoje posty i muszę powiedzieć, że
            tylu bzdur nie widziełem od długiego czasu.
            • urban_legend Re: post jana nie jest antykatolicki 01.12.05, 19:50
              maciek608 napisał:

              > Gdzieś od tygodnia zacząłem zwracać uwagę na Twoje posty i muszę powiedzieć, że
              > tylu bzdur nie widziełem od długiego czasu.

              Muszę Cię zmartwić, Maćku, ale on to uzna za komplement. Silviem rządzą nieco
              inne prawa.
              • urban_legend PS. Silvio, po co drugi raz wklejasz swój post? 01.12.05, 19:51
                Skoro ci go usunęli raz, usuną i drugi, nie bój nic. Szkoda kosmosu na ciebie.
                • silvio1970 Re: PS. Silvio, po co drugi raz wklejasz swój pos 02.12.05, 09:29
                  urban_legend napisał:

                  > Skoro ci go usunęli raz, usuną i drugi, nie bój nic. Szkoda kosmosu na ciebie.

                  kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7,7-8).
                  • urban_legend puk puk 02.12.05, 15:02
                    silvio1970 napisał:

                    > kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7,7-8).

                    Zakołacz może tu, na pewno ci otworzą.

                    Samodzielny Wojewódzki Zespół Publicznych Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej
                    w Warszawie poradnia zdrowia psychicznego
                    Warszawa Śródmieście, Nowowiejska 27


                    Może być problem z wyjściem najwyżej.
                    • silvio1970 Re: puk puk 02.12.05, 15:03
                      urban_legend napisał:

                      > silvio1970 napisał:
                      >
                      > > kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7,7-8).
                      >
                      > Zakołacz może tu, na pewno ci otworzą.
                      >
                      > Samodzielny Wojewódzki Zespół Publicznych Zakładów Psychiatrycznej Opieki
                      Zdrow
                      > otnej
                      > w Warszawie poradnia zdrowia psychicznego
                      > Warszawa Śródmieście, Nowowiejska 27

                      tam również pracowałem
                      • urban_legend Re: puk puk 02.12.05, 15:04
                        silvio1970 napisał:

                        > tam również pracowałem

                        W to nie wątpię. Króliki doświadczalne potrzebne są i w takich miejscach.
                        • silvio1970 Re: puk puk 02.12.05, 15:05
                          urban_legend napisał:

                          > silvio1970 napisał:
                          >
                          > > tam również pracowałem
                          >
                          > W to nie wątpię. Króliki doświadczalne potrzebne są i w takich miejscach.

                          jestem mój drogi psychiatrą z 2 stopniem specjalizacji.
                          • urban_legend Re: puk puk 02.12.05, 15:06
                            silvio1970 napisał:

                            > jestem mój drogi psychiatrą z 2 stopniem specjalizacji.

                            Bardzo mi miło, tu Henryk VIII.
                            • silvio1970 Re: puk puk 02.12.05, 15:09
                              urban_legend napisał:

                              > silvio1970 napisał:
                              >
                              > > jestem mój drogi psychiatrą z 2 stopniem specjalizacji.
                              >
                              > Bardzo mi miło, tu Henryk VIII.

                              tak podejrzewałem od samego początku. Bywasz też Joanną d'Arc?
                              • urban_legend Re: puk puk 02.12.05, 15:15
                                silvio1970 napisał:

                                > tak podejrzewałem od samego początku. Bywasz też Joanną d'Arc?

                                Nie, ją wsadzili na oddział razem z jakimś facetem, który wszędzie widział psie
                                kupy. Okropny przypadek.
                                • silvio1970 Re: puk puk 02.12.05, 15:25
                                  urban_legend napisał:

                                  > silvio1970 napisał:
                                  >
                                  > > tak podejrzewałem od samego początku. Bywasz też Joanną d'Arc?
                                  >
                                  > Nie, ją wsadzili na oddział razem z jakimś facetem, który wszędzie widział
                                  psie
                                  > kupy.

                                  czy chcesz nam o tym opowiedzieć?
                                  • java9 Re: puk puk 02.12.05, 15:31
                                    po co ??? ty juz wszystko opowiedziałeś.
                                  • silvio1970 Re: puk puk 02.12.05, 15:37
                                    > czy chcesz nam o tym opowiedzieć?
                                    >

                                    rozumiem Urbanie ale jeśli nie będzsiesz współpracował to trudno mi będzie ci
                                    pomóc. a może 2 pytanka rozluźniające, pozowla mi lepiej poznac twoją
                                    osobowość.

                                    - jaki czas zajmuje ci rozróżnienie cyfry 3 od litery E na kalkulatorze?

                                    - jak odróżniałeś mamusię od tatusia?
                                    • java9 Re: puk puk 02.12.05, 15:51
                                      bardzo ciekawy masz kalkulator - zamiast znaku "-" trzeba pisać odEjmij ?
                                      • silvio1970 Re: puk puk 02.12.05, 16:07
                                        java9 napisała:

                                        > bardzo ciekawy masz kalkulator - zamiast znaku "-" trzeba pisać odEjmij ?

                                        każdy kalkulator pokazuje E. oczywiście dotyczy to operaji nieco bardziej
                                        skomplikowanych niż te do których ty go zwykłaś używać. to pytanie pozowliłoby
                                        ustalić czy urban nie cierpi na problemy dyslektyczne. a one, a właściwie ich
                                        błędna ocena prez otoczenia bardzo czesto bywają przyczyną powąznych zmian
                                        osobowosciowych.
                                        • urban_legend hahaha 02.12.05, 16:09
                                          silvio1970 napisał:

                                          [...] używać. to pytanie pozowliłoby
                                          >
                                          > ustalić czy urban nie cierpi na problemy dyslektyczne. a one [...]

                                          Nie dość, że nie cierpię na problemy dyslektyczne, to jeszcze zaczynam zdania
                                          wielką literą i stawiam przecinki. Cóż...
                                          • silvio1970 Re: hahaha 02.12.05, 16:12
                                            urban_legend napisał:

                                            > Nie dość, że nie cierpię na problemy dyslektyczne, to jeszcze zaczynam zdania
                                            > wielką literą i stawiam przecinki. Cóż...

                                            cóż, w takim bądź razie przyczyn nalezy szukać gdzie indziej. Czym bił cię
                                            tatuś?
                                        • java9 Re: puk puk 02.12.05, 16:20
                                          obliczenia, do których ty wykorzystujesz kalkulator tracąc czas,
                                          za mnie wykonuje komputer
                                          • silvio1970 Re: puk puk 02.12.05, 16:25
                                            > obliczenia, do których ty wykorzystujesz kalkulator tracąc czas,
                                            > za mnie wykonuje komputer

                                            poważnie? wykonujesz obliczenia? opowiesz nam o tym?
                                            • java9 Re: puk puk 02.12.05, 16:33
                                              mogę umówić cię z moim komputerem
                                              • urban_legend Re: puk puk 02.12.05, 16:40
                                                java9 napisała:

                                                > mogę umówić cię z moim komputerem

                                                Aż tak nie lubisz swojego komputera?
    • silvio1970 oficjalny protest wysłany administracji 02.12.05, 09:56
      Prosze o natychmiastowe usunięcie z Forum Ursynów postu jana-w na temat
      parkowania samochodów przed kościołem O. Pio.

      Post ten zawiera powierzchowne i zdecydowanie krzywdzące katolików uogólnienia
      na temat ich religijnosci. Co wiecej spostrzezenia te czynione są na gruncie
      nic nie mającym wspólnego z zasadami wiary czy obrzędu katolickiego. Narusza to
      moim zdaniem 4 punkt regulaminu forum zawieraj

      jan-W korzystając z uprawnień moderatora forum usuwa wszystkie posty
      krytykujące jego wypowiedź, pozostawiając jednoczesnie obraźliwe komentarze do
      wypowiedzi jego oponentów. to z kolei dyskwalifikuje go moralnie do pełnienia
      funkcji zaufania publicznego

      Proszę o zdecyudowaną interwncję
      • silvio1970 Re: oficjalny protest wysłany administracji cd 02.12.05, 09:58
        Administracja napisała:

        >Na forum panuje wolnosc wypowiedzi. Dopuszczalne
        >sa posty krytyczne wobec kazdego wyznania religijnego,
        >jezeli sie mieszcza w netykiecie.

        absolutnie to akceptuję, i moim zdaniem wypowiedź jana-w mogłaby pozostac na
        forum gdyby komentarze do niej korzystały z tych samych praw. Natomiast jan-w
        korzystając ze swoich uprawnień usunął kilkanaście postów, które nie naruszając
        w niczym regulaminu czy netykiety forum pozwoliły sobie skrytykować jego
        wypowiedź.

        >Jezeli jan-w przekroczyl granice netykiety - prosimy
        >o przeslanie linkow do jego wypowiedzi.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=32630901
        jak juz napisałem jan-w przekroczył nie tyle zasady netykiety, co elementarne
        zasady przyzwoitosci, które powinny obowiązywać moderatora będącego w jakimś
        stopniu jest osobą zaufania publicznego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka