Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI 2009 R

31.05.09, 16:13
Na klatkach schodowych mojego budynku Zarząd wywiesił ogłoszenie o Zebraniu
Przedstawicieli – 19 czerwiec 2009 r / piątek/ godz.17-ta. Pewnie będzie mało
ludzi bo to już zaczynają się letnie ferie szkolne, urlopy wypoczynkowe. A
ponadto piątek po południu to już można być zmęczonym po całym tygodniu pracy.
Ostatno są w modzie ZP w dni robocze. Kiedyś zebrania odbywały się w soboty
, bo przecież raz w roku to można poświęcić czas na sprawy spółdzielcze.
Ale Zarząd już przygotowuje się do tego ZP od dawna. Nawet przeprowadził
wybory uzupełniające jednego przedstawiciela na Zebraniu Grupy Członkowskiej
nr II /21.04.2009r/.
W protokole z tego zebrania czytam, że zgłoszone było dwóch kandydatów,
kobieta i mężczyzna . Wygrała kobieta , BRAWO . Kandydatura mężczyzny to
znajome nazwisko, kojarzące się z pracownicą spółdzielni.Pan ten startował
już w wyborach do rady nadzorczej i na przedstawiciela dwa lata temu. Nie
dostał się dwa lata temu, to może chociaż na jeden rok. Podziwiam upór,
ambicje w chęci służenia słusznej sprawie.

Uważam,że pracownicy spółdzielni lub członkowie ich rodzin nie powinni
kandydować do organów które sprawują funkcje nadzorcze nad spółdzielnią.
Napiszcie co o tym sądzicie.
Obserwuj wątek
    • mara09 Re: ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI 2009 R 31.05.09, 18:36
      Twoje stwierdzenie jest prawidLowe, też o tym słyszałam. Było to na
      enklawie II. Ten pan już kiedyś kandytował na przedstawiciela, chyba
      nawet na kandydata do rady nadzorczej. Trzeba mieć duży tupet.
      Sądzę,że Zarząd maczał w tym palce, chcąc mieć jeszcze jeden głos za
      sobą. Chodzi przecież o absolutorium. Czy nie mam racji?
      Termin też wybrali odpowiedni dla siebie, a nie dla przedstawicieli.
      O zgrozo co się dzieje!!!!!!Na usta ciśnie się jedno słowo m......
    • elllami Re: ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI 2009 R 25.06.09, 23:18
      Jestem przedstawicielem mieszkańców naszej spółdzielni kilka kadencji i tak
      nieprofesjonalnie (na usta cisną się bardziej dosadne słowa) prowadzonego
      zebrania nie pamiętam. Takiej arogancji chwilowej władzy Przewodniczącego
      Zebrania Przedstawicieli również dawno nie widziałam. Niechętnie udzielał głosu
      przedstawicielom chcącym brać udział w dyskusji/ chociaż tak dużo chętnych nie
      było/, przerywał ich wypowiedzi, nie zezwalał na ponowne zabranie głosu w ramach
      wyjaśnienia czy repliki przez co bardzo skutecznie utrudniał i w szeregu
      przypadkach uniemożliwiał prowadzenie debaty. W zebraniu uczestniczyło 46
      przedstawicieli, w przewadze mężczyźni i nikt nie zwrócił przewodniczącemu uwagi
      na jego skandaliczne zachowanie – miał odwagę obrażać przedstawicielkę kobietę.
      No cóż chyba jest moda na taką kulturę. Z pełną czołobitnością natomiast
      Przewodniczący zebrania zezwalał na bardzo długie i często nie na temat
      wypowiedzi Prezesów (wystąpienia dotyczyły następnych punktów porządku obrad). A
      przecież zgodnie z § 2 pkt. 2 Regulaminu Zebrania Przedstawicieli: „W Zebraniu
      Przedstawicieli mają prawo brać udział z głosem doradczym członkowie Zarządu,
      Rady Nadzorczej, przedstawiciele Krajowej Rady Spółdzielczej, Związku
      Rewizyjnego oraz inne osoby zaproszone. …….. .” Głos doradczy to wyjaśnienia,
      odpowiedzi na pytania Przedstawicieli, branie udział w debacie, a nie
      wygłaszanie zbędnych monologów.
      Zarówno w trakcje zebrań grup członkowskich, jak i na Zebraniu Przedstawicieli,
      Zarząd oraz część członków Rady Nadzorczej podkreślali, że spółdzielnia ma
      bardzo dobre wyniki. Pokazywali znaczną nadwyżkę na GZM (Gospodarka Zasobami
      Mieszkalnymi) za 2008 rok. A przecież nadwyżka na GZM świadczy o źle
      skalkulowanych stawkach opłat zawartych w naszych czynszach, bo Spółdzielnia
      przecież powinna prowadzić działalność bezwynikową. Wniosek zwrotu spółdzielcom
      nadpłaconych pieniędzy został odrzucony i znaczna nadwyżka na GZM została
      przekazana na eksploatację na 2009 rok. Padały nawet propozycje o przekazaniu
      jej na fundusz remontowy, co świadczy o zupełnej nieznajomości prawa.
      Obecna na zebraniu Pani biegła rewident pozytywnie oceniała pracę zespołu, który
      kontrolowała czyli księgowośćci. Zapytana jednak o sprawozdanie finansowe
      potwierdziła, że w ramach swojej kontroli nie ocenia zasadności wydawania
      środków tylko ocenia prawidłowość księgowania przepływu środków. Może nareszcie
      towarzystwo zrozumie, że pozytywny wynik kontroli sprawozdania finansowego nie
      świadczy o prawidłowym gospodarowaniu naszymi pieniędzmi.Uważam że Rada
      Nadzorcza winna o tym wiedzieć.
      Dwóch członków Rady Nadzorczej złożyło rezygnację z pracy w radzie z dosyć
      dobitnym uzasadnieniem (myślę, że treść ich rezygnacji będzie umieszczona w
      protokóle). Wyrazili swoje odczucia , opinię o pracy rady, zarządu. Osobiście
      podziwiałam ich za odwagę .Wtedy rozpętała się burza wypowiedzi ze strony
      niektórych członków Rady, a nawet padały głosy o skierowanie spraw do sądu o
      zniesławienie. Pan przewodniczący rady odczytał pismo podpisane przez 12
      członków rady / jeden członek nie podpisał/ ustosunkowujace się do uzasadnienia
      rezygnujących . Myślę, że treśc tego pisma też będzie w protoĸóle i wtedy możemy
      ustosunkować się do jego zapisów.. Szkoda,że pan przewodniczący nie zareagowal
      tak ostro na niewłaściwe zachowanie przewodniczacego zebrania.. Z tego wniosek
      ze ,, nieodpowiedniemu zachowaniu” można pobłażać a prawdę krytykować. Jeden z
      członków RN, wieloletni działacz spółdzielczy oświadczył, że członkowie RN w
      trakcie przeprowadzania kontroli, nie powinni wymagać otrzymywania od zarządu
      odpisów dokumentów. Ta wypowiedź świadczyła o tym, że posiada on wiedzę z prawa
      spółdzielczego sprzed kilkunastu lat.
      Być może ten Pan czyta nasze forum, to mu przekazuję, że w Ustawie z dnia 15
      grudnia 2000r o spółdzielniach mieszkaniowych w art. 8¹ pkt. 1 figuruje zapis,
      że członek spółdzielni ma prawo otrzymania m. innymi odpisu faktur i umów
      zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi. Skoro każdy członek
      spółdzielni ma takie uprawnienia, to tym bardziej ma je członek Rady Nadzorczej
      wyznaczony do przeprowadzenia kontroli. Przypominam jeszcze Panu, że w 2007 roku
      na zebraniu wyborczym do RN obiecywał nam Pan kontrolę odbiorów robót
      budowlanych zgodnie z Polska normą. Dwa lata minęły, a w sprawozdaniu RN nic
      takiego nie znalazłam. Czyli norma jest, ale kontroli odbiorów robót budowlanych
      przeprowadzonych zgodnie z normą nie ma.
      Taka jedna ciekawostka z zebrania, na moją prośbę aby Zarząd umieścił na
      stronie internetowej spółdzielni uzasadnienie wyroku sądowego z przegranej
      przez zarząd sprawy o unieważnienie uchwały RN, odpowiedź pana prezesa
      brzmiała,,że nie będzie zaśmiecał strony internetowej spółdzielni”.Ciekawe czy
      ta odpowiedź zarządu znajdzie się w protokole z zebrania.



      • jaga90 Re: ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI 2009 R 26.06.09, 15:02
        Spółdzielcy, albo rzeczywiście weźmiecie się do roboty i pogonicie w
        diably obecne władze spółdzielni albo bedziecie sobie skrobać na
        niniejszym forum swoje życzenia i mysli, ktorych oczywiście ani
        zarząd ani rada nie ma najmniejszego zamiaru realizować!
        Przecież zebrania przedstawicieli w świetle wydawanych ostatnio
        wyrokóow przez sądy(również i apelacyjne) - ostatni dotyczy
        sąsiedniej prawie spółdzielni Wilanów - nie pozostawia żadnej
        wątpliwości, jaki jest obecnie status takich spędów i podejmowanych
        przez nieh uchwał! Jak najszybciej piszcie pozew do sądu o uznanie
        ZP za nieważne podobnie jak i podjetych przez nie uchwał!

        A co do pierwszego postu ellami w tym wątku i poruszanego tam
        problemu kandydowania do rady nadzorczej pracowników spółdzielni -
        chyba poniższy zapis art. 8(2) nie powinien wzbudzać żadnych
        wątpliwości:
        .............
        2. W skład rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej nie mogą
        wchodzić osoby, będące pracownikami spółdzielni. Uchwała w sprawie
        wyboru takiej osoby do rady nadzorczej jest nieważna. Z chwilą
        nawiązania stosunku pracy przez członka rady nadzorczej ustaje jego
        członkostwo w radzie nadzorczej tej samej spółdzielni.

        Ale zarząd i rada nadzorcza spółdz. Na Skraju ma swoich członków za
        idiotów!
        • elllami Re: ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI 2009 R 26.06.09, 16:42
          jaga 90- źle zrozumiałeś.Tu nie chodziło o kandydowanie pracownika spółdzielni
          do rady nadzorczej, tylko członka rodziny pracownika spółdzielni.Po to jest
          forum aby dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Dziękujemy za podanie podstawy
          prawnej, ale tak się składa ze ją znamy.
          Napisz lepiej jak wypadła pikieta spółdzielców pod teatrem Roma, ilu było
          uczestników i jakie bęðą jej efekty.
          • jaga90 Kandydowanie do rady, pikieta przed ROMĄ 27.06.09, 07:01
            Ellami, zdecydowałem się zabrać głos na temat kandydowania
            pracowników spółdzielni do rad nadzorczych, bo w Twoim pierwszym
            poście tego wątku znalazłem taki fragment: „Uważam, że pracownicy
            spółdzielni lub członkowie ich rodzin nie powinni kandydować do
            organów które sprawują funkcje nadzorcze nad spółdzielnią. Napiszcie
            co o tym sądzicie.”
            Zatem było pytanie i o pracowników spółdzielni i o członków ich
            rodzin. I o ile kwestia kandydowania członków rodzin pracowników
            spółdzielni do rad nadzorczych nie jest regulowana zapisami prawa to
            w przypadku samych pracowników spółdzielni sprawa jest
            jednoznaczna. Osobiście też uważam, że członkowie rodzin
            pracowników spółdzielni mieszkaniowych tez nie powinni być członkami
            ich rad nadzorczych.
            A co do pikiety – było około 30 osób przed ROMĄ i w mojej ocenie nie
            jest to jakieś rewelacyjne osiągnięcie z naszej strony – z
            wcześniejszych zapowiedzi należało się spodziewać co najmniej dwa
            razy większej ilości spółdzielców. Przyjechały cztery osoby ze
            spółdzielni mieszkaniowej aż z Ostrołęki oraz Grodziska
            Mazowieckiego i Żyrardowa natomiast Warszawiacy jak zwykle zawiedli!
            Uważam, że właśnie takie podejście członków spółdzielni
            mieszkaniowych do ich codziennych problemów a więc tylko werbalne
            wspieranie akcji innych i praktyczna obojętność jest właśnie główną
            przyczyną utrzymującej się od lat sytuacji w spółdzielczości
            mieszkaniowej czyli bezkarnego panoszenia się prezesów w
            spółdzielniach, łamania przez nich bezceremonialnie obowiązującego
            prawa i w rezultacie końcowym okradania nas bo nie można inaczej
            nazwać zawyżania naszych opłat w wyniku działań zarządów i rad
            nadzorczych. Wbrew powszechnemu przekonaniu wielu członków
            spółdzielni mieszkaniowych, obowiązujące prawo daje nam bardzo duże
            możliwości jeśli chodzi o pozbycie się przez nas nieudolnych i
            oszukańczych zarządów ale po prostu z niego jakoś nie chcemy
            skorzystać. Przecież wystarczy tylko gremialnie przyjść na zebranie
            czy to walne czy nawet przedstawicieli, wymienić odpowiednią
            większość członków rady nadzorcza i po tygodniu czy dwóch prezesa
            już może nie być. Ale rozpisuje się zbytnio nad aktywnością
            członków spółdzielni a miało być o samej pikiecie więc do tego
            wracam.
            Otoczenie teatry ROMA nie jest dobrym miejscem do takich akcji –
            praktycznie brak w odpowiedniej odległości od wejścia do gmachu
            jakiś słupów, drzew czy innych rzeczy, do których można przymocować
            choćby transparenty. Zbyt blisko samego wejścia nie można z nimi
            stanąć, bo trzeba je czyta c z pewnej odległości. Były 4-ry
            transparenty o następującej treści: „Żądamy zaprzestania ochrony
            spółdzielczej mafii przez sądy i prokuratury”, „Spółdzielnie to nie
            prywatne folwarki prezesów”, „Żądamy zwrotu ukradzionych nam
            mieszkań” oraz w języku angielskim „MPs, we want you to stop housing
            slavery in XXI-st century” (przygotowany kilka lat temu do pikiety
            przed sejmem na Wiejskiej – czasami przyjeżdżają tam wycieczki
            cudzoziemców). Transparenty dość duże, o wymiarach 4-2,8m x 0,7 m.
            Oczywiście przed ROMĄ było już 4-rech policjantów, którzy nie
            omieszkali spisać dokładnych moich danych łącznie z nazwiskiem
            mojego ojca i rodowym matki! Pojawili się również na samym początku
            przedstawiciele Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego
            Urzędu Miasta, gdzie złożyłem zawiadomienie o zgromadzeniu. Spytali,
            czy jest OK. i pojechali sobie.
            Przed wejściem do ROMY sporo zaproszonych na jubel przedstawicieli
            różnych spółdzielni a więc rolniczych, inwalidów, pracy itp., którzy
            nie omieszkali fotografować transparentów rozpostartych po drugiej
            strony ulicy oraz dyskutować z pikietującymi. Tu stał również
            spółdzielca z Grodziska z transparentem „Czerwona mafia baluje a
            spółdzielca głoduje i pod mostem ląduje” oraz „ Stalin i Bierut już
            na was czekają w piekle”.
            Przyjechali reporterzy TVP Warszawa, poprosili mnie o kilka słów na
            temat celu pikiety, rozmawiali również z innymi, w tym dziewczyną ze
            spółdzielni Ochota, której grozi wykluczenie, bo zaczęła walczyć o
            prawa swoje i sąsiadów a głównie zaniedbane przez lata sprawy
            gruntów. Ale nie wiem nawet, czy TVP potem coś puściła i dlatego
            trzeba mieć samemu kogoś z kamera i zamieścić to np. na You Tube.
            Mam nadzieję, że tak się stanie, bo w naszym gronie kilka osób tez
            rejestrowało przebieg pikiety.
            Im bliżej godziny 12:30 a więc rozpoczęcia uroczystości tym więcej
            wstydliwie przemykających się „znanych” spółdzielców na czele z
            samym Alfredem Domagalskim, który raczył mnie nawet zaprosić do
            środka na uroczystość czy jakieś rozmowy. Oczywiście odmówiłem
            argumentując, że nie będę rozmawiał z osobą, która w grudniu
            ubiegłego roku w wywiadzie opublikowanym przez FAKT namawiała
            prezesów do oszukiwania spółdzielców na co padła odpowiedź, że jest
            to nieprawdą.
            Staliśmy przed ROMĄ około półtorej godziny z owymi transparentami,
            kierując pod adresem wchodzących do niej różne okrzyki z
            najczęściej powtarzanym „złodzieje” . Wręczano również ulotkę z
            najważniejszymi naszymi zarzutami pod adresem spółdzielni
            mieszkaniowych. Przyznam, że trudno jest mi powiedzieć, jakie to
            wywarło wrażenie na adresatach naszej akcji. Wśród wchodzących do
            środka było również J. Kalinowski i Z. Niesiołowski oraz inni
            politycy ale nie wiem dokładnie jacy, bo nie byłem w pobliżu wejścia
            lecz po drugiej stronie ulicy. Dało się zauważyć żywą wymianę
            informacji pomiędzy samymi pikietującymi – co dla jednych było od
            dawna znane, dla innych było odkryciem i czymś zupełnie nowym.
            Chyba nikt z nas nie potrafi określić jaki będzie skutek tej pikiety
            ale doszliśmy do wniosku, że takie akcje należy powtarzać w jakiś
            ustalony jeden dzień każdego miesiąca i informować w ten sposób
            społeczeństwo o sytuacji w spółdzielczości mieszkaniowej
            systematycznie a nie tylko z okazji obłudnego świętowania przez
            spółdzielniane kierownictwo Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości.
    • elllami Re: ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI 2009 R 27.06.09, 10:53
      Bardzo dziękuję Ci jaga -90 za opisanie pikiety spółdzielców pod teatrem
      Roma. Gratuluję Ci odwagi, konsekwencji w działaniu. Uwazam że zorganizowanie
      takiej pikiety to duży sukces.To że było nie za dużo osób to nie szkodzi ,
      przecież to są dopiero początki zewnętrznych protestów przeciwko chorobie jaka
      opanowała spółdzielczość mieszkaniową. Ponieważ początki wszystkich spraw są
      zawsze trudne, to myślę że następnym razem będzie lepiej z frekwencją. Ale już
      te kilkadziesiąt osób w hasłach wypisanych na transparentach i okrzykach
      wyrażało dużą znajomość bezprawia panującego w spółdzielniach mieszkaniowych.
      Jedno z haseł brzmiało, że prezesi traktują spółdzielnie jak prywatne folwarki.
      W pełni go popieram i mogę podać wiele przykładów z naszej spółdzielni, ale
      może innym razem.
      Popieram Twoja opinię, że w dużej mierze my członkowie spółdzielni jesteśmy
      winni sami, bo tylko garstka nas interesuje się sprawami swojej współwłasności,
      zapoznaje się ze zmianami prawa spółdzielczego i próbuje go egzekwować od
      zarządu i rady nadzorczej. Przykładem jest nasze ostatnie ZP, gdzie na 46
      przedstawicieli tylko kilka osób znało materiał przygotowany na zebranie/
      sprawozdanie zarzadu, rady nadzorczej, realizację wniosków itd/, ale znaczną
      wiekszością glosów zostało wszystko przyjęte, zaklepane. Taki drobny przykład z
      realizacji wniosków zgłoszonych i przyjętych do realizacji na ZP w 2008r. W 2008
      r ZP jednogłośnie przyjęło wniosek aby w rocznych sprawozdaniach zarządu było
      podawane rozliczenie kosztów pozostałych usług obcych/ nigdy nie były rozliczane
      a stanowią one nie mała kwotę/. Pan wiceprezes / bo to jego działka / w
      sprawozdaniu z realizacji tych wniosków napisał nieprawdę, pisząc że
      zrealizowano chociaż w sprawozdaniu zarządu taki materiał nie został
      umieszczony. To świadczy,że i członkowie RN i przedstawiciele nawet na ten kłam
      nie zwrócili uwagi.
      Są i miłe akcenty tego spotkania. Są chętni do obrony dwóch rezygnujących z
      pracy członków rady nadzorczej, jeżeli potwierdzą się zapowiedzi
      wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej o skierowaniu przeciwko nim sprawy do sądu.
      Sąd to nie forum i tam będzie nam wolno mówić głośno o nieprawidłowościach w
      naszej spółdzielni i wymienić z nazwiska członków zarządu,byłych rad nadzorczych
      i obecnej którzy korzystając z tego że byli członkami rady pozwolili sobie na
      załatwianie prywatnych spraw a mianowicie: najem mieszkania dla członka rodziny
      za 2; 5; lub 10zł/m² najmu , że udało im się za małe pieniądze kupić lokal
      użytkowy a następnie go przekształcić w mieszkanie majace teraz duża wartość,o
      ustanawianiu dla najemców lokali lokatorskiego prawa do lokalu bez żądania
      uzupełniania wkładów mieszkaniowych itd. Osobiście ja pójdę bronić mojego
      sąsiada i mojej koleżanki z kŧórą pracowałam w radzie nadzorcze w latach
      2004-2007, która była i jest uczciwym człowiekiem, była wspaniałym członkie
      rady, zawsze przygotowanym, która przez trzy lata pracy w radzie wykonała kilka
      kontroli których wyniki pozwoliły na uporządkowanie wielu zagadnien. Fakt , że
      pomimo usilnych jej starań nie zostały zrealizowane wszystkie jej zalecenia to
      przecież nie jej wina, ale tych którzy próbują ja straszyć sądem.Proszę niech
      rada sprawdzi czy zostały zrealizowane wnioski z kontroli , których termin
      realizacji ustaliła sama rada na 30 maja 2008 r.
      Odeszli bo nie znaleźli odpowiedniego klimatu do uczciwej, rzetelnej pracy w tym
      składzie rady. Piszę o tym bo wiem o tym, że część członków rady nas czyta.




    • elllami Re: ZEB. PRZEDST.w oczach zarządu 09.07.09, 23:49
      Zachęcona zaproszeniem Zarządu, zamieszczonym na stronie internetowej
      spółdzielni ,do lektury opisu ostatniego Zebrania Przedstawicieli widzianego
      oczami władz spółdzielni pozwalam sobie dodać coś od siebie. Tak się
      składa,że też byłam na tym zebraniu i moja jego ocena jest diametralnie inna.
      Dzisiaj ustosunkuję się tylko do pkt. 6 wystąpienia Zarządu pt.
      Funkcjonowanie organów Spółdzielni.
      Zarząd pozwala sobie na ocenę pracy dwojga byłych członków Rady Nadzorczej.
      Zarzuca im brak osiągnięć w dotychczasowej pracy, nie zrealizowanie żadnych
      działań kontrolnych, nierozumienie zasad funkcjonowania organów spółdzielni itd.
      Pozwoliłam sobie zajrzeć do zapisów Prawa spółdzielczego, Statutu, regulaminów
      wewnętrznych Zarządu, Rady Nadzorczej i nigdzie nie znalazłam zapisów
      uprawniających członków Zarządu do oceny pracy członków Rady Nadzorczej. I kto
      tu nie rozumie zasad funkcjonowania organów spółdzielni ???????. Ponadto w tej
      ocenie autor relacji jest bardzo stronniczy. W sprawozdaniu RN -działania
      kontrolne rady -na str. 13 w poz. 5 jest wymieniona kontrola w sprawie zadłużeń
      lokali mieszkalnych i użytkowych, która też nie została wykonana, pewnie nie
      została nawet zaczęta a do wykonania to długa droga. Nie wykonanie tej kontroli
      nie jest poddane krytyce Zarządu i o tym nikt nawet nie wspomniał na ZP. Jako
      przedstawiciel mam prawo oceniać pracę członków rady i uczyniłam to na ZP. W
      mojej ocenie przeprowadzonej na podstawie zapisów zawartych w protokółach z
      posiedzeń RN,właśnie tych dwoje członków było bardzo aktywnych, często
      zabierali głos w dyskusjach objętych porządkiem obrad. Świadczy to o ich
      zaangażowaniu i dobrym przygotowaniu do sprawowanej funkcji. Zapoznałam się z
      wszystkimi protokółami z działalności kontrolnej rady i stwierdzam, że wielu
      innych członków rady również nie brało udziału pracach kontrolnych, a nie są
      oni poddani krytyce Zarządu. Zresztą niektóre z kontroli trudno nazwać
      kontrolami w pełnym tego słowa znaczeniu.
      W mojej ocenie ta krytyka dwojga członków Rady Nadzorczej spowodowana jest tym,
      że złożyli rezygnacje z pracy w radzie i mieli cywilną odwagę napisać dlaczego.
      Uważam, że należy uszanować ich decyzje.

      Szokuje mnie również negatywna ocena Zarządu odnośnie przedstawicielki V
      enklawy, która chciała złożyć wniosek formalny z zapytaniem czy Zebranie
      Przedstawicieli jest organem legalnym w związku zapisami ustawy o spółdzielniach
      mieszkaniowych, stanowiącymi, iż organem spółdzielni jest Walne Zgromadzenie.
      Zgodnie z zapisami Regulaminu Zebrania Przedstawicieli każdy przedstawiciel ma
      prawo do złożenia wniosku, a ZP może go przyjąć lub nie. W swym wywodzie Zarząd
      ma za złe tej pani że jest osobą aktywną. To chyba dobrze że są jeszcze tacy
      przedstawiciele, którzy poważnie traktują swoje obowiązki. Nie rozumiem dlaczego
      woli się tych którzy nic nie wiedzą, nic nie mówią. Czyżby byli to lepsi
      partnerzy dla Zarządu do dyskusji i do wspólnego dbania o spółdzielnię i dobro
      jej członków.

      Zastanawiam się kto jest autorem tego wystąpienia. Wprawdzie firmuje go Zarząd,
      ale myślę że nie jest to dzieło wiceprezesa, gdyż powszechnie wiadomo, że nie
      został on obdarzony przez naturę darem pisania tak lotnych tekstów.
      Trudno aż uwierzyć, że autorem relacji z ZP jest sam Pan prezes. Człowiek
      wykształcony, jako prezes spółdzielni z pewnością inteligentny, mający o sobie
      wysokie mniemanie, uważający się za znawcę prawa spółdzielczego i obrońcę
      spółdzielczości. Jendakże z lektury relacji z ZP o jej autorze można wyciągnąć
      zgoła inne wnioski.






      • jaga90 ZEB. PRZEDST.w oczach TK 17.07.09, 07:46
        Po ostatnim wyroku TK w spawach spółdzielni mieszkaniowych chyba
        nikt nie ma już wątpliwości - w tym prezesi i członkowie rad
        nadzorczych - że organizowanie zebrań przedstawicieli to oznaka
        głupoty, strata czasu i marnowanie pieniędzy spółdzielców. I powód
        do wywalenie radców prawnych na zbity pysk!
    • elllami Re: ten sie smieje co sie śmieje ostatni 18.07.09, 08:14
      Zarząd w swoich mądrościach umieszczonych na stronie internetowej spółdzielni
      pisze :
      -,, dlatego też wielkie zdziwienie, a nawet rozbawienie większości
      przedstawicieli wywołał wniosek złożony przez przedstawicielkę V enklawy o
      przerwaniu zebrania jako niezgodnego z prawem. Wydaje się, że osoba ta, znana z
      aktywnej działalności i uchodząca w swoim mniemaniu za znawcę prawa składa tak
      absurdalny wniosek.
      Podkreślamy ponownie , ze odbyte 19 czerwca 2009 r Zebranie Przedstawicieli, jak
      też przyjęte przezeń uchwały są ważne ''.
      I jak się to ma do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 15 lipca 2009 r
      sygnatura K 64/07 kŧóre brzmi,, Walne Zgromadzenie spółdzielni mieszkaniowej nie
      może być zastąpione przez Zebranie Przedstawiciel.. ''
      Ciekawe czy Zarząd zdobędzie się na umieszczenie sprostowania na stronie
      internetowej spółdzielni, przeproszenia przedstawicielki V enklawy,
      przeproszenia spółdzielców za to, że nie przestrzega Prawa spółdzielczego w
      zakresie obowiązku wprowadzenia po 31 sierpniu 2007 Walnego Zgromadzenia a nie
      Zebrań Grup Członkowskich i Zebrań Przedstawicieli, że wprowadził w błąd
      przedstawicieli organizując w 2009 r ZP a nie Walne Zgromadzenie. Całe
      szczęście, że nie wszystkich bo nieliczna grupa uznająca ZP jako nielegalne nie
      głosowała nad przyjęciem projektów uchwał przygotowanych przez Zarząd.
      Ciekawe jak się czuje Pan mecenas mający problemy z właściwą interpretacją
      prawa, jak się czują członkowie RN którym nawet naukowe tytuły nie pomagają we
      właściwym rozumieniu zapisów Prawa spółdzielczego.

      • elllami Re: ten sie smieje co sie śmieje ostatni 18.07.09, 09:35
        w uzupełnieniu poprzedniej wypowiedzi zastanawiam się, jakie bęðzie zebranie w
        IV kwartale 2009 r zmieniające statut spółdzielni.To po to była przyjęta
        uchwała na czerwcowym ZP w sprawie opracowania statutu, aby znów swoją
        nieudolność zasłonić postanowieniem ZP.
        • jaga90 Re: ten sie smieje co sie śmieje ostatni 18.07.09, 12:09
          Elllami, zamiast się bezproduktywnie zastanawiać co tym razem zrobi
          zarząd, rada nadzorcza i durny radca prawny, lepiej ubiec to
          towarzystwo i wystąpić samemu do sądu z jednoczesnym żądaniem
          zabezpieczenia powództwa w postaci zakazu odbycia ZP w celu
          uchwalenia statutu.

          Niby ostatni wyrok TK nie pozostawia tu wątpliwosci ale znając
          krętackie ciągoty i poziom umysłowy wielu spółdzielców, wszystko
          jest możliwe. Stracicie rok czasu i nadal będziecie w punkcie
          wyjścia i dlatego musicie przejąć inicjatywę!
    • rubeus ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI 02.08.09, 23:34
      W mojej spółdzielni (SMB Osiedle Kabaty), zarówno zarząd, jak i
      prawnicy nie mieli żadnych wątpliwości i odrazu po wejściu w życie
      stosownej ustawy, zebranie przedstawicieli, zostało zastąpione
      zebraniem walnym wszystkich członków. Nie było wątpliwości do tego
      stopnia, że ogłoszone już ZP zostało odwołane i zamiast niego, w
      innym terminie zwołane zostało walne. Na walnych frekwencja raczej
      mizerna jest (jak na liczebność spółdzielni), ale przedstawione przez
      zarząd projekty uchwał, przegłosowywane są.
      • jaga90 ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI - kto mi to wyjaśni? 03.08.09, 13:49
        Moze ktoś mi wytłumaczy następujący fenomen: jak to się dzieje, że w
        jednej spółdzielni - Na Skraju - zarząd i rada nadzorcza wspierana
        radcami prawnymi nie mają świadomości albo celowo rżną głupa i nie
        zwołują walnego zgromadzenia a w sąsiedniej spółdzielni jej organy
        czytając te same akty prawne czyli ustawę o spółdzielniach
        ąieszkaniowych takie zgromadzenie zwołują?
        W ktorej spoldzielni organy lamia chamsko prawo, dzialaja wbrew
        intersowi spoldzielców? Chyba jednak w Na Skraju! I do tego zarząd
        jest tak bezczelny, że ma pretensje do co bardzie świadomych
        spółdzielców, którzy próbują walczyć z tymi oszustwami i marnowaniem
        pienędzy spółdzielców.
        Zastanawiam się, co teraz zrobią ci przedstawiciele(przydupasy)
        zarządu (tak, zarządu a nie spółdzielców!), którzy wspierali go w
        uporzez kontynuowania zebrań grup członkowskich i zebrań
        przedstawicieli. Moim zdaniem powinni uderzyć się w piersi i na
        kilka lat zaprzestać "działalności" na niwie spółdzielczej. Bo dali
        zbyt dużo przykładów swojej niekonmpetencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka