Gość: Józek
IP: *.metal.agh.edu.pl
04.05.11, 10:24
Świetny film, a wyśmiewane sytuacje zdarzają się nadal.
Ostatnio miałem cudowną sytuacje właśnie, nic tylko w jakimś filmie wykorzystać. Otóż musiałem donieść dyplom z Dziekanatu do Wydziałowej Komisji Rekrutacyjnej. Odebrałem dyplom po czym udałem się do pokoju WKR, gdzie to oczywiście było zamknięte i wisiała kartka: "Sprawy związane z rekrutacją prosimy załatwiać w pokojach..." - i tu numery pokoi dziekanatów dla poszczególnych kierunków.
Udałem się do dziekanatu i pytam się, czy mogę odnieść dyplom tu, do dziekanatu. Kulturalnie pani odpowiedziała, że nie można oddać dyplomu do dziekanatu, ale żebym wyszedł i udał się do WKR podanego na drzwiach.
Wyszedłem z dziekanatu.
Wszedłem jeszcze raz.
Powiedziałem, że ja do Wydziałowej Komisji Rekrutacyjnej, czy to tutaj?
TAK.
Ta sama pani dyplom przyjęła.