Gość: Vemi
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.09.09, 09:40
Nie zgadzam się z opinią, pana Noworola, że koszt nie stanowi problemu dla
bywalców. Czy wydaje mu się, że do filharmonii chadzają tylko sławni i
bogaci?? Czy normalny, przeciętny miłośnik muzyki już nie ma prawa bywać na
koncertach?
Nie stać mnie, na kupowanie biletów na cały sezon, czyli decyzja władz
filharmonii całkowicie uniemożliwia mi pójście na ciekawy koncert. Czy na tym
polega popularyzacja muzyki? Czy tak się zachęca, propaguje, uczy i wychowuje
publiczność?
Po co w takim razie było organizować koncerty dla dzieci, prowadzone przez
ciocię Jadzię, na których przygotowywano maluchy do obcowania z muzyką, skoro
teraz się dostęp do niej ogranicza dla grupy wybranych, uprzywilejowanych
finansowo??