Gość: Matti
IP: *.centertel.pl
18.12.09, 21:33
Witam forumowiczów
Wiem,że czas przedświąteczny jest mało szczęśliwy do czytania długich opowieści dlatego też postaram się opisać to jak najkrócej ( choć będzie to trudne ).
Wszystko zaczęło się 26 listopada br od zgaśnięcia diody sygnału ADSL w moim routerze. Dostawca sygnału w tym przypadku na moje nieszczęście to firma NETIA. Na początku było bardzo niewinnie, uprzejmy pan z infolinii stwierdził że jest brak synchronizacji sygnału i powiadomił już odpowiednie służby i w ciągu 24h powinno być już ok.
Niestety tak się nie stało, z 24h zrobiło się kilka dni. Codziennie wydzwaniałem na przemian z żoną na infolinię NETII, bez skutku. Cały czas karmiono mnie informacjami że usterka jest w trakcie weryfikacji. Wreszcie po ok 1,5 tygodniu pojawili się u mnie w domu technicy z Netii ze swoim sprzętem. Popodłączali wszystko jak należy pomierzyli i stwierdzili że po ich stronie jest w porządku i że jest to wina TPSA, sami zgłosili na infolinię coby dać znać technikom z TEPSy żeby naprawili usterkę. Technik zadzwonił jeszcze tego samego dnia i stwierdził, że u nich jest ok. Od tamtej pory zaczęło się zwalanie winy z jednych na drugich, znaczy w Netii jest ok, a w TEPsie nie, za to TPSa twierdzi że u nich jest wporzo a w netii nie.
A ja....? ja jestem w czarnej dupie bo netu jak nie miałem tak nie mam. Sytuacja ta trwa już 3 tyg.bez nadziei na rychłe i szczęśliwe zakończenie. Tak to wygląda w bardzo dużym skrócie. Drodzy forumowicze, jeśli ktoś z Was ma podobne problemy lub miał w przeszłości proszę o sygnał. Może jak będzie więcej osób to uda się nagłośnić sprawę tak aby Netia w końcu zaczęła dbać o klienta, bo jak narazie to zlewanie klienta doprowadzili do perfekcji.
Pozdrawiam