Dodaj do ulubionych

Mam same szóstki, będę kucharką

    • olias Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 11:45
      w latach 90. sprostytuowane elity zlikwidowały szkoły zawodowe (zasadnicze i technika) i skierowały niemal całą populację młodzieży do liceów. Wmawiając otępiałemu społeczeństwu że szkoły zawodowe tworzą bezrobotnych i wszyscy muszą mieć studia. Jedynym powodem było ukrycie, odsunięcie na kilka lat bezrobocia młodych ludzi. Tylko to i tylko po to by kolejna mutacja Unii Wolności/Unii demokratycznej/Kongresu Liberalno-Demokratycznego/PO mogła pozostawać u ładzy. WSZYSCY o tym od lt wiedzą. Więc dlaczego sprzedajne osoby które zafundowały tą koszmarną głupotę całemu narodowi nie staną pzred Trybunałem Stanu?
      Łybacka. Handke. Radziwiłł. Tylko 3 nazwiska z pierwszej linii. Do tego dodać ich mocodawców, pełniących wówczas funkcje premierów.
    • Gość: Janek Po wejściu do Unii staliśmy się narodem roboli IP: 193.200.183.* 16.07.11, 11:52
      Po prostu po wejściu do Unii staliśmy się narodem roboli, który nie potrzebuje warstwy kierowniczej. Prezesami -także firm w Polsce - są cudzoziemcy, a my mamy układać bruk i podcierać dupy starym Wehrmachtowcom w Niemczech.

      Himmler - szef SS twierdził, że Polakowi wystarczy umiejętność liczenia do 500, a czytanie i pisanie nie jest konieczne.
      • Gość: UPRzejmy Jacy posłowie takie ambicje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 11:57
        To parlament decyduje o jakości kształcenia w Polsce, uchwalając prawo, budżet i podatki. Jeśli naiwny narodek wybiera świętych Mikołajów, którzy POPISują się w szfowaniu obietnic bez pokrycia, to niech się potem nie dziwi.
    • Gość: emigrat Mam same szóstki,będę kucharką w Nomie wKopenhadze IP: *.wist.com.pl 16.07.11, 11:57
      Wszystkim polecam zdobywanie zawodu "technicznego" . W brew pozorom za chwile bedzie tak jak zachodzie ,ze osoba z konkretnymi umiejętnościami rzemieślniczymi, będzie zarabiać więcej niż osoba za burkiem . Przykład ja na zachodzie jako architekt zarabiam 2400 e .
      Polski CIESLA SZALUNKOWY W SYTEMIE PERI ZABAIA 1000 E TYGODNIOWO .
      Pomijam jucz fakt , ze kucharz z Polski potrafi pracować w najlepszej restauracji na swiecie od 2-ch lat pierwsze miejsce w rankingach.
      Wiec młodzieży praktyka daje perspektywy nie wydumane pseudo prywatne uczelnie , ściągające tylko czesne i produkujące tak naprawdę bezrobotnych .
      • Gość: podatnik Prywatne uczelnie sprzedają dyplomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 12:02
        a nie uczą zawodu - przynajmniej w większości. Zazwyczaj są to kombinaty, w których mogą dorobić sobie naukowcy marnie opłacani w macierzystych, państwowych uczelniach. W ten sposób państwo czuje się zwolnione z inwestowania w nauke.
    • Gość: wiem-to Dobre studia to dostatnie życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 12:09
      poza tym każdy inżynier może pracować jako robotnik (sam nosiłem cegły na budowie przez jakis czas) ale nawet najzdolniejszy budowlaniec inżynierem nie zostanie.
    • Gość: sepitol Kontynuacja beznadziejnego spotu PiS ? IP: *.home.aster.pl 16.07.11, 12:12
      Wszystkim marudom proponuję rozejrzeć się dookoła. Pieniądze leżą na ulicy. Tylko trzeba umieć się schylić zamiast "daj daj daj". Tego nie nauczy żadna partia ani badziewiaste spoty. Ja się schyliłem :)
      • Gość: dq Re: Kontynuacja beznadziejnego spotu PiS ? IP: *.54.175.20.tvksmp.pl 16.07.11, 12:20
        Prestiż na pewno cie wyżywi, no ale praca w korpo swoje przywileje ma
    • Gość: tonks Dokad jedzie ten tramwaj IP: 2.26.224.* 16.07.11, 12:20
      Polecam stere opowiadanie Janusza Zajdla ,
      www.takiedomeny.pl.tl/Dok%26%23261%3Bd-jedzie-ten-tramwaj-f--J-.--A-.--Zajdel.htm
      Pieknie wyprorokowal. opowiadanie z 1976 roku chyba.
      • sebb17 Re: Dokad jedzie ten tramwaj 18.07.11, 11:06
        z 1973 ;-)
        Ale rzeczywiście trafił w 10-tkę!
    • Gość: pharma Skonczylem studia, b.dobrze zarabiam... IP: *.static.tvk.wroc.pl 16.07.11, 12:21
      Skonczylem studia, pracyje dla sektora farmaceutycznego. Zarabiam bardzo dobrze, ale nie podam konkretnych wartosci liczbowych, aby was nie draznic. W zwiazku z tym polecam nauke w liceum ogolnksztalcacym, nastepnie swoje wymarzone studia, a potem prace ktora traktujecie jak rozrywke. Rozrywka, ktora gwarantuje niezle uposazenie w skali miesiecznej.
    • Gość: plusik Mam same szóstki, będę kucharką czyli idiotką IP: 83.2.24.* 16.07.11, 12:22
      Młodzi ludzie nie dajcie się wziąć na lep pieniędzy i potrzeby wykwalifikowanych pracowników. Pamiętajcie papier z wykształceniem daje większe możliwości. Artykuł ma wytworzyć po raz kolejny mit o wyższości zawodówek nad studiami. Taki system był preferowany w latach 70 - 80 wmawiano wtedy że tylko zawodówki i przyzakładowy system szkolenia daje stabilność. Młodzi łyknęli te opowieści i w latach 90 dostali dobrą lekcję życia jak to jest mieć tylko zawodowe. Popytajcie się na Śląsku górników którzy za chlebem musieli jechać do Czeskich kopalni, bo nasze kopalnie były nierentowne. Zapytajcie się pracowników Cegielskiego, czy stoczni Gdańskiej, Szczecińskiej jak im zabezpieczono możliwość przekwalifikowania? na czym polegała rekonwersja? Ja sam utrzymałem pracę bo w tamtym okresie zdobyłem papierek zwany maturą i kiedy pracodawca przeglądał kogo ma zwolnić to w pierwszej kolejności poszli ci co nie mieli wykształcenia średniego a tylko jakieś przyzakładówki lub zawodówki. Takich ludzi traktowano jak zwykłych niewykwalifikowanych, chociaż od kilku z nich ja się wiele nauczyłem i to oni byli tak naprawdę moimi nauczycielami. A nauczyli najważniejszego jak to jest w prawdziwym życiu. Dziś mówią to samo lepiej zdobądź zawód w zawodówce a potem możesz mieć możliwość dalszego kształcenia. Życie mówi jednak co innego. Po zawodówce tyrasz na okrągło pracodawca nie jest zainteresowany waszą dalszą nauką, bo każde dalsze szkoły to zgoda na dni wolne kiedy zdajecie egzaminy. A to nie jest na rękę. Podniesienie wykształcenia też powoduje następstwa finansowe bo wczorajszy wykształcony w zawodzie to, nie dzisiejszy technik magister czy inżynier. Zdobycie wykształcenia w trybie wieczorowym czy eksternistycznym nie jest łatwe. Popytajcie tych którzy to zrobili. Mitem jest że dostajesz pozytywną ocenę jeżeli tylko będziesz na wszystkich zajęciach i wniesiesz wszystkie opłaty.
      • Gość: ev_ka Re: Mam same szóstki, będę kucharką czyli idiotką IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 16.07.11, 12:34
        zapominacie wszyscy o jednym: w Polsce juz jest nadmiar ludzi z dyplomami nijakich uczelni, ktorzy nie wiedza co ze soba zrobic i gdzie sie podziac. jak swiat swiatem zawsze potrzeba bylo wiecej ludzi do zwyklych prac, niz kadry kierowniczej. owszem, studia to prestiz, samorealizacja i pieniadze w przyszlosci, pod warunkiem, ze wybierze sie uczelnie, ktora nas interesuje, a nie dla zasady, rodzicow i sasiadow...jak wpuszczam do domu fachowca, to chce zeby b yl nauczony porzadnie wykonywac swoj zawod, nie chce, zeby byla to osoba po pedagogice, ktora szwagier "nauczyl" klasc panele...
        • Gość: podatnik Młodzi nie chcą się trudzić tylko zarabiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 12:46
          stąd taki owczy pęd na socjologie, pedagogiki itp. studia, które nie wymagają wielkiego wkładu własnej pracy w uzyskanie dyplomu. Z drugiej strony mało jest chętnych na politechniki, gdyż te wymagają regularnego, wielogodzinnego przygotowywania się do zajęć. Porozmawiaj ze studentami kierunków elektrycznych. Niewielu potrafi myśleć perspektywicznie - co będę robić po studiach i z czego zarobię na utrzymanie domu i rodziny.
    • Gość: marek Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.speed-net.pl 16.07.11, 12:31
      "Dziś w technikach i zawodówkach poziom nauczania jest niski"

      gó... prawda! gdyby był niski w technikum to bym zdał sobie spokojnie, a tak muszę powtarzać klasę - a w takim, powiedzmy, średnim liceum to prawie każdy tłuk zda, każdego przepchną do następnej klasy
    • Gość: nierobzadarmoche Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.skawsoft.com.pl 16.07.11, 12:32
      I co mądry Piotruś podniecony, bo nie zdał matury i już w młodym wieku został robolem, który cieszy się jak głupi bo zapier*ala za 10-15 zł na godzinę. Chłopie na budowie w Austrii by cię wyśmiali! Stawka stoi tam 9-10 euro/h dla pomocnika na budowie. Piotruś teraz zaś robi przy butlach gazowych za dyszkę na godzinę i będzie takim nędznym robolem do końca życia. Owszem, teraz jeszcze trochę imprezowania, ale jak stuknie 40 latek to piwko i siedzenie przed telewizorem.
      NIE słuchajcie tej propagandy, że robole mają lepiej. Oni mają pracę, ale są od tzw. CZARNEJ ROBOTY i zarabiają przysłowiowe GÓWNO. Ciekawe, który polityk PO również pracowałby fizycznie za paręnaście złotych/h.
      Niestety, ale w naszym kraju owszem ceny mamy zachodnie, ale zarobki raczej wschodnie!
      • Gość: ev_ka Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 16.07.11, 12:40
        I co mądry Piotruś podniecony, bo nie zdał matury i już w młodym wieku został robolem, który cieszy się jak głupi bo zapier*ala za 10-15 zł na godzinę. Chłopie na budowie w Austrii by cię wyśmiali! Stawka stoi tam 9-10 euro/h dla pomocnika na budowie. Piotruś teraz zaś robi przy butlach gazowych za dyszkę na godzinę i będzie takim nędznym robolem do końca życia. Owszem, teraz jeszcze trochę imprezowania, ale jak stuknie 40 latek to piwko i siedzenie przed telewizorem.
        NIE słuchajcie tej propagandy, że robole mają lepiej. Oni mają pracę, ale są od tzw. CZARNEJ ROBOTY i zarabiają przysłowiowe GÓWNO. Ciekawe, który polityk PO również pracowałby fizycznie za paręnaście złotych/h.
        ROZUMIEM PO TYM CO TU NAPISALES, ZE TY Z DZIADA PRADZIADA Z INTELIGENCKIEJ RODZINY JESTES I SAMI WYKSZTALCENI W NIEJ LUDZIE????? TO SZKODA, ZE KULTURY CIEBIE NIKT NIE NAUCZYL I SZACUNKU DO- JAK TO NAZYWASZ-ROBOLI.....
        • Gość: pamiętnik Szacunek do robotnika był przed II Wojną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 12:50
          zwłaszcza jeśli ten robotnik był fachowcem - tak ułozył chodnik czy zainstalował instalację do wody, że nie trzeba było po nim poprawiać. Socjalizm nauczył ludzi bylejakości, starzy fachowcy odeszli do "swiatłości wiekuistej" a nowi pracyją tak, że jak coś naprawią to przy okazji coś popsują.
          • Gość: gość Re: Szacunek do robotnika był przed II Wojną IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 06:29
            Przed wojną bylo bezrobocie i powszechna nedza ,analfabetyzm ,zacofanie i bezdomność ,szalejąca drożyzna . Pod kościołami żebrały dziady w łachmanach , a na ulicach nie bylo rent i emerytur ani ubezpieczeń od wypadku przy pracy .Masowo wybuchały strajki ,a do demonstrujących robotników i chłopów strzelano jak do kaczek,zamykano w obozach koncentracyjnych .Powszechna była emigracja za chlebem.wypisz ,wymaluj mamy dzisiaj stoniowe przywracenie tych warunków. Więc nie ośmieszaj sie już i nie łżyj.

            Socjalizm nauczył lu
            > dzi bylejakości-
            Socjalizm odbudowal cala Polskę z popiołu, ruin i zgliszczów ,a na infrastrukturze PRL pasożytuja do dziś burzuje i sami dla ludzi nie budują niczego. Więc nie łżyj, spryciarzu.

            ,, że nie trzeba było po nim poprawiać-
            Jaka płaca taka praca.Ile zapłaciłeś mu cwaniaczku ? 10 pln ?
    • Gość: arme Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.centertel.pl 16.07.11, 13:01
      Jak kończyłem technikum wiele lat temu to właściwie wszyscy byli rozchwytywani na pniu, a ci co szli na studia w tym samym kierunku mogli liczyć na pracę w biurze projektowym od ręki...
      Jednak chyba trochę zeszły na psy te technika.
    • Gość: aagaj Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.opole.hypnet.pl 16.07.11, 13:03
      gimnazja zbędne całkowicie, ale szkoy zawodowe dobre i to nie tylko technika ale i zasdnicze , gdzie nie idą tylko najtępsi jak by się niektórym wydawało, ale i bardzo fajna młodzież
    • Gość: ala57 Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 13:06
      To nic nowego, plan okupantów w stosunku do naszego społeczeństwa był podobny, wytępić wykształconych, potrzebni byli nieuczeni niewolnicy. Można moim zdaniem poświęcić się niewymagającej pracy bo to nie hańbi ale zostać nieukiem i tym się szczycić bo najważniejsza fura i komóra, to już jest groźne.
    • Gość: ji Mam same szóstki, będę kucharką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 13:16
      200 godzin misięcznie a po 10 latach renta i na utrzymanie tych co kończą studia
      • Gość: seasalt Re: Mam same szóstki, będę kucharką IP: 2.26.224.* 16.07.11, 14:07
        200 godzin miesieczne bo trzeba podatki zaplacic na tych co za darmoche studiuja i z wyplaty niewiele zostaje.
    • Gość: Karol Zawod a pasja. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.07.11, 16:02
      Zawod ( kierunek studiow czy techniikum ) nalezy traktowac jako pasje i zawsze nalezy nalezy starac sie byc dobrym w tym co lubie robic. Np. przemysl samochodowy. W Polsce nie ma zapotrzebowania na inzynierow konstrukcji samochodowych zas zapotzebowanie na sprzedawcow i mechanikow. Jezeli bedziesz robic to z pasja nie bedziesz mial problemow finansowych
    • Gość: rotflma0 ludzie po studiach maja moc jak Bóg IP: *.prenet.pl 16.07.11, 17:26
      przychodza na budowe i mowia dzisiaj powsatnie tutaj budynek mieszkalny - cyk - i nagle powstaje
      nastepnego dnia mowia dzisiaj powstatnie sklep spozywczy - cyk - i powstaje sklep

      a tak naprawde to gdyby nie Ci tak nieszanowani przez was robotnicy to wy z wyzszym wykształceniem nie mielibyscie pracy
    • mileczka31 Re: Mam same szóstki, będę kucharką 16.07.11, 18:55
      najlepiej zostać kochanką księdza:)
      www.superdupy.pl/
    • Gość: Ja Mam same szóstki, będę kucharką IP: 91.209.116.* 18.07.11, 10:06
      Gratuluję. Zarabiają po 2-3tys. i stać ich na kredyt i normalne życie. Jestem ciekaw jak oni to robią, bo mi mniej niż 7-8tys. by nie starczyło.
    • sebb17 Mam same szóstki, będę kucharką 18.07.11, 12:21
      Szkoda, że nie można poznać profilu ludzi piszących te komentarze, ale tak na domysł - robotnicy są teraz w pracy, więc piszą tu w większości właśnie Ci po studiach i to na ogół tacy, którzy w tej chwili siedzą za biurkiem i nie mają co robić a wypłatę i tak wezmą.
      Ja zresztą także jestem po studiach, w dodatku technicznych (energetyka). Skończyłem je kilkanaście lat temu - z całej mojej grupy prawie wszyscy trafiliśmy do firm energetycznych lub okołoenergetycznych. Jednak wtedy o pracę było dużo łatwiej - dzisiaj, z uwagi na przywileje pracownicze (gwarancje zatrudnienia dla obecnych pracowników energetyki trawające nawet po kilkanaście lat), praktycznie w całej energetyce zawodowej nie ma szans na zatrudnienie. Jednak z tego, co obecnie dzieje się w tej branży - ogromny nacisk na smart - za chwilę bez tytułu inżyniera IT niewiele da się w tej dziedzinie zrobić. I podobnie dzieje się zapewne także w innych branżach - zawody, które jeszcze do niedawna funkcjonowały całkiem dobrze, już bądź za chwilę zostaną wyparte przez zupełnie nowe. Stąd nie wierzę, że nawet najlepsze studia są w stanie dobrze przygotować do pracy, którą podejmuje się po ich ukończeniu. Ale tu też zastanawia mnie zmiana mentalności u dzisiejszych studentów - gdy kończyłem studia, wszyscy wiedzieliśmy, że dały nam one ogólną znajomość zawodu, ale przede wszystkim także wiedzę, jak ją pogłębiać (praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka). Nikt nie zamierzał przez 40 lat robić codziennie tego samego jak automat, ale aktywnie szukać możliwości awansu, nowych wyzwań, ciekawych zadań. Inżynier nie robiący przez kilka lat nic w swoim zawodzie de facto przestaje być inżynierem, bo mądrzejszy bedzie wykwalifikowany fachowiec mający na codzień kontakt z nowinkami z danej dziedziny. Tak że niech nikt nie mówi, że inżynier pracuje po 8 godzin dziennie, bo to nieprawda. Jeśli chce być dobry w tym co robi, to musi się dokształcać, i to całe życie.
      I tu uwaga - czasami ten wykwalifikowany robotnik potrafi zarobić więcej niż inżynier. I nie jest to wcale rzadkością. Poza tym rozpoczyna pracę zawodową o kilka lat szybciej od studenta, ma większe doświadczenie, a jeśli pracuje w większej niż kilkuosobowa firmie, to i możliwość awansu - w końcu ktoś musi nawet ten bruk dowieźć, zorganizować pracę, wygrać przetarg. A to zależy już wyłącznie od indywidualnych cech człowieka (zaradności, ambicji) a w mniejszym stopniu od wykształcenia.
      I tutaj chyba najważniejsze pytanie - czy masowo kształcić ogromną rzeszę miernych studentów, którzy zmuszeni będą podjąć pracę poniżej swych oczekiwań - niestety, ilość etatów dla ludzi z wyższym wykształceniem będzie zawsze mniejsza niż stanowisk dla pracowników "fizycznych", czy przywrócić kształcenie zawodowe ale poprawić jego jakość i przede wszystkim szybciej reagować na zmiany rynku pracy? To już pytanie dla mądrzejszych ode mnie - ja jestem tylko energetykiem ;-)
      Poza tym, wydaje mi się, że jak na polskie warunki, 3-4 tys. zł na rękę to naprawdę niezłe wynagrodzenie - średnia płaca wg GUS to chyba 3.466,33 zł (za I kwartał 2011 r.). To jeśli wszyscy tu piszący zarabiają 10 tysięcy na miesiąc, to jak wielu nie ma choćby tego tysiąca? Więc może lepiej pogratulować tego, że chce układać ten bruk, zamiast stać za kuroniówkę pod budką z piwem?
      A tak na koniec przypomniało mi się zdanie, które niedawno powiedział mi jeden ze współpracujących jeszcze z nami przedwojennych inżynierów: "Wykształcenie zobowiązuje" - także do kultury, a przede wszystkim do szacunku wobec każdego rzetelnie wykonującego swoją pracę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka