Dodaj do ulubionych

Wykształciuch kocha hamburgery

IP: 194.181.2.* 20.09.11, 08:17
"gimnazjaliści stanowią tylko ok. 10 proc. klientów"
......
"ze wzrostem popularności fast foodów rośnie też liczba otyłych osób. Odkąd w 1992 r. otwarto pierwszego McDonalda w Polsce, u dzieci i młodzieży aż czterokrotnie wzrósł indeks masy ciała BMI"

hmmm .... interesujący tok rozumowania
Obserwuj wątek
    • Gość: Elpooho Wykształciuch kocha hamburgery IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.09.11, 08:17
      "Odkąd w 1992 r. otwarto pierwszego McDonalda w Polsce, u dzieci i młodzieży aż czterokrotnie wzrósł indeks masy ciała BMI."
      Gdyby to była prawda to mielibyśmy przejście ze skrajnego niedożywienia do otyłości zagrażającej życiu :)
      • Gość: polish-crap Re: Wykształciuch kocha hamburgery IP: *.fbx.proxad.net 20.09.11, 08:43
        W krajach cywilizowanych jest na odwrot. Fast food jest w wiekszosci dla gawiedzi natomiast w Bolandzie to elYty zra mcdonaldowskie hamburgery gdyz gawiedzi na nie niestac.
        • Gość: gilthanas Re: Wykształciuch kocha hamburgery IP: 78.133.161.* 20.09.11, 10:24
          Oczywiscie badanie z d**y, dzisiaj byle dres ma wyzsze wyksztalcenie, bo zaplacil za studia zaoczne. Dodatkowo, takie lokale znajduja sie w duzych miastach, gdzie wiekszy procent mieszkancow ma srednie i wyzsze wyksztalcenie, niz w miastach malych i na wsiach.

          Glowni klienci fast foodow to dresy, plastiki i mlodziez. Mlodziez to gimnazjum i szkola srednia, jezeli 10% to gimnazjalisci, ktorzy jeszcze nie sa w wieku, w ktorym posiada sie wieksze ilosci kieszonkowego, to jaki procent w takim razie stanowia licealisci ?

          Ja w takich miejscach nie jadam, bo mierzi mnie to pseudojedzenie, ale gdy przechodze obok, to widze kto w srodku siedzi i z inteligencja ma to malo wspolnego.
          • bogut6 Re: Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 11:14
            Facet który rzuci okiem na ludzi i wie który z nich ma jakie wykształcenie i poziom iq z pewnością z inteligencją też ma niewiele wspólnego, za to może poczuć się lepszy za pomocą jakże obiektywnego kryterium 'bycia lepszym' jakim jest jadanie w fast foodach. No ale jak się frustrat musi dowartościować to chwyta się i tego :)
      • Gość: Pablo Re: Wykształciuch kocha hamburgery IP: *.pkobp.pl 20.09.11, 09:12
        Już drugi dzisiaj news, który powalił mnie głupotą... czterokrotny... hahaha
    • Gość: public enemy uk zarabiaja duzo a nie maja czasu.. IP: *.tktelekom.pl 20.09.11, 08:18
      www.youtube.com/watch?v=8c4qayL-eoY&feature=related
    • tomek.54321 Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 08:22
      Mowiac szczerez to to smieciowe jedzenie raz na jakis czas wcale nie jest takie zle. Oby tylko nie przesadzac i nie jesc go za czesto bo skonczymy jak mieszkancy USA...
    • Gość: J. Wykształciuch kocha hamburgery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 08:28
      "Odkąd w 1992 r. otwarto pierwszego McDonalda w Polsce, u dzieci i młodzieży aż czterokrotnie wzrósł indeks masy ciała BMI"
      Piszecie bzdury! Czterokrotny wzrost BMI oznaczałby wzrost np. ze zdrowej wartości 20 do 80. Dzieci o wzroście 150 cm musiałyby wtedy średnio ważyć 180 kg.
    • sandremag Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 08:36
      To już wiadomo, jaki poziom społeczny i świadomość zdrowotną reprezentują sobą aktualnie wykształceni ludzie.
      • Gość: joho Re: Wykształciuch kocha hamburgery IP: 78.104.133.* 20.09.11, 08:50
        Jacy wykształceni ludzie. Pani z okienka w banku? Kierowca? Monter okien? Oni mają tylko papierek jakiś wyższych szkół gotowania na gazie. Ale to nie oznacza, że są wykształceni. Wręcz przeciwnie, zmarnowali tylko czas na takie pseudoszkółki zamiast wybrać dobry zawód.
        • Gość: aa Re: Wykształciuch kocha hamburgery IP: *.oska.nt.ngn.ppp.infoweb.ne.jp 20.09.11, 08:58
          przeciez nawet w tytule stoi czarno na bialym, ze o wyksztalciuchow idzie, nie o wyksztalconych
    • rabbinhood artykuł tendencyjny 20.09.11, 08:37
      cholesterolowa śmierć za własne pieniądze
      • yagres Re: artykuł tendencyjny 20.09.11, 08:47
        "Beata i Andrzej, z dziećmi: - Jemy w fastfoodach podczas rodzinnych zakupów, tak co dwa tygodnie. W galeriach handlowych trudno dostać inne jedzenie. W domu gotujemy rzadko. Domowe jedzenie najczęściej jemy u rodziców."

        Pytanie: to co oni robią w tych galeriach handlowych? Szwendają się jak robaki skoro nie kupują żywności. A może pani Beatka kupuje sobie tylko futerka, ponczochy i stringi? Artykuł jest wymyślony i nieprawdziwy. Dotyczy, jakby już co to tylko społeczności dużych miast. Znajdźcie mi w Koziel Wólce jakiś fast food?

        • kosm.aty Re: artykuł tendencyjny 20.09.11, 09:10
          > Znajdźcie mi w Koziel Wólce jakiś fast food?

          Faktycznie. Nie napisali, że badali fast foody które istnieją. Zrób im konkurencję i zrób badania statystyczne na nieistniejących fast foodach.
    • Gość: cziki a ja Danie Wloskie z Biedronki kupuję :) IP: *.play-internet.pl 20.09.11, 08:44
      za 3,49 - w promocji 2,99 :) za cenę hamburgera jest szybko i zdrowo - czas odgrzania na patelni to 5 minut.
    • gadolinn Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 08:51
      Od kiedy szkola srednia to dobre wyksztalcenie?
      A wyzsza? Moze taki gostek ma tylko licencjat.

      Mysle, ze hamburgery sa popularne wsrood tych,
      ktorzy maja niewiele pieniedzy, wiec nie stac ich
      na lepsze zarcie.
      • Gość: kibuc Re: Wykształciuch kocha hamburgery IP: 193.22.252.* 20.09.11, 08:57
        Nie sądzę, fastfoody są w rzeczywistości absurdalnie drogie.
        • artjomka Re: Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 09:10
          A ja to tam wole schaboszczaka z kartoflamy i setkie do tego - mimo zemja ynteygient!
      • kosm.aty Re: Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 09:12
        > Mysle, ze hamburgery sa popularne wsrood tych, ktorzy maja niewiele pieniedzy, wiec nie stac ich na lepsze zarcie.

        Wśród nich to popularne jest gotowanie. Za 1600 netto nie opłacisz mieszkania, samochodu i żeby jeszcze na żarcie na mieście starczyło.
      • bokertov1947 Re: Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 09:15
        gadolinn napisała:

        > Od kiedy szkola srednia to dobre wyksztalcenie?
        > A wyzsza? Moze taki gostek ma tylko licencjat.

        Ja ze wsi, wiec mam pytanie:
        A po skonczeniu WUML'u to ma sie dobre wyksztalcenie, czy nie? No i czy dzieki temu, moge jesc hamburgery, czy tylko zupke mleczno?
        Pozdrowienia z Tel Avivu!
      • Gość: średniak Re: Wykształciuch kocha hamburgery IP: 195.117.34.* 20.09.11, 11:06
        wole mieć średnie i 5k na łapę co miesiąc , niż być absolwentem Wyższej Szkoły Gotowania Na Parze i być klientem pośredniaka
        a fast food'a lubię raz na jakiś czas ;)

    • viscardi mielony vs hamburger 20.09.11, 09:11
      dlaczego mielony z kajzerka to domowa kolacja, a hamburger w bułce z sezamem to fast food? Idea ta sama, roznica tylko w rodzaju miesa i braku namoczonej bułki w hamburgerze...
    • Gość: krak Tylko nie restauracja IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.11, 09:12
      Nie nazywajcie punkty sprzedające fast foody restauracjami.
      • bokertov1947 Re: Tylko nie restauracja 20.09.11, 09:18
        Gość portalu: krak napisał(a):

        > Nie nazywajcie punkty sprzedające fast foody restauracjami.

        Ja ze wsi, wiec mam pytanie:
        A to czemu miejcsa zgromadzen ochlaptusow nazywa sie w Polsce ogrodkami piwnymi?
        Pozdrowienia z Tel Avivu!
        • mara571 polecam korzystanie ze slownika jeyzka polskiego 20.09.11, 10:08
          PWN online.
          Tam pod haslem ogrodek znajdziesz:
          1. «mały ogród»
          2. «miejsce ze stolikami na świeżym powietrzu, przy kawiarni, barze itp.»
          3. daw. «restauracja lub kawiarnia w niewielkim ogrodzie ze sceną do sezonowych przedstawień teatralnych»
    • hansfakir Re: Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 09:21
      W Polsce Mc Donald jest restauracją dla bogatych. W Szwecji gdzie cenny są 4 razy wyższe hamburger jest w tej samej cennie co w Polsce. Dokładnie kosztuje 10 koron co jest odpowiednikiem ok 3 zł.
    • Gość: Tomek Wykształciuch kocha hamburgery IP: *.play-internet.pl 20.09.11, 09:45
      Dla mnie najsmutniejsze w tym wszystkim nie jest to, że ludzie żywią się fast-foodami (mnie też się to zdarza, nie jestem hipokrytą i nie zarzekam się, że jem wyłącznie seler naciowy i orzeszki ziemne), tylko to, że nie mają czasu na nic. Na gotowanie, na rodzinne obiady, na wspólne posiedzenie przy stole i zjedzenie czegokolwiek RAZEM, na hobby, na wyjście w góry, na przytulenie żony, na poznanie kogoś fajnego, na seks. Na nic. Tylko praca, praca, praca... Kredyt, samochód, 30-metrowa nora na strzeżonym osiedlu za kilkaset tysięcy. Jaką wartość ma takie życie?!
    • Gość: Mario Co za debilizmy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 10:42
      BMI zmienia się w zakresie od 16 (wygłodzenie) do ponad 40 (skrajna otyłość). Gdyby np wskaźnik 16 (wygłodzenia) wzrósł CZTEROKROTNIE to otrzymamy 16 x 4 = 64. Osoba ze wskaźnikiem 64 miałaby tak ogromne dupsko, że siadając na krześle, krzesło wślizgnęłoby się temu grubasowi między pośladki i nawet by nie poczuł takiej małej lewatywki.
      Gazeta codziennie pobija ustanowiony przez siebie wcześniej rekord debilizmu publikowanych artykułów.
    • Gość: leszek MCdonalds - restauracja ??? IP: *.icpnet.pl 20.09.11, 11:18
      jejku, MC smieć cały czas czaruje ze to ich coś, to restauracja, a
      wyborcza sprowadza ich na ziemie ze to bary Fast Foods

      bedzie proces ??
    • ulanzalasem Wykształciuch kocha hamburgery 20.09.11, 11:20
      Osoby z wykształceniem podstawowym i pracownicy fizyczni to zaledwie kilka procent

      Trudno żeby ktoś żarł ten syf zarabiając mniej, bo jeśli nie jest się fachowcem w jakiejś dziedzinie lub nie prowadzi biznesu to z takim wykształceniem pozostaje praca za 1000-1500zł netto. Cena dużego zestawu czyli coś do picia, duża bułka itd. to 18-25zł - jak na jednorazowy posiłek bardzo dużo, a wcale człowiek się tym nie naje na długo. Jeśli miałby być to posiłek dla 4 osobowej rodziny to wychodzi nam 70-100zł co jest astronomiczną kwotą za obiad na jeden dzień ;)
    • Gość: Wojtek Re: Wykształciuch kocha hamburgery IP: *.centertel.pl 20.09.11, 13:43
      >Ponad 80 proc. klientów sieci KFC to osoby ze średnim i wyższym wykształceniem

      Bo w Polsce już nie ma ludzi z innym wykształceniem. Ciekawe że wszyscy nabijają się z poziomu szkolnictwa wyższego i niskiej wartości dyplomu, natomiast od określenia "wykształciuch" się dystansują. A chodziło właśnie o to - o masy, którym w Polsce sprzedaje się mit wyższego wykształcenia, masy to kupują (drogo nie jest), są dumne z siebie, zasadniczo wszyscy są zadowoleni :) "wykształciuch", współczesny magister, to po prostu gość, który w PRL nie podszedłby do matury, chociaż PRL idealistycznie umożliwiała kształcenie każdemu zdolnemu

      dlatego lepiej było mieć maturę w PRL niż magistra w III RP
    • charliefrown a kiedy Taco Bell wróci? 20.09.11, 13:54
      musieli zwinać biznes, bo pojawiła się moda na zapyziałe kebaby i sphinxy, które zdominowały polskie ulice. Ktoś może powiedzieć, że w takiej Warszawie są przecież dobre meksykańskie restauracje.. ale to nieporozumienie, to jedzenie meksykanskopodobne, moim zdaniem nierzadko gorsze od Taco Bell, nie mówiąc już o casual dining w rodzaju Chipotle, Rubio's. Dlaczego? W TB mają o wiele lepsze składniki - świeża kolendra, czarna fasola, sosy chipotle i dużo opcji z wołowiną, podczas gdy w większości stolicznych przybytków serwuje się wyłącznie drób i wieprzowinę, kolendra owszem jest, ale w postaci nasion a nie liści (epic fail!). Niedbalstwo udające klasę premium.
      • bokertov1947 Re: a kiedy Taco Bell wróci? 21.09.11, 06:44
        Czy u was w Polsce jeszcze lato panuje - to znaczy sezon ogorkowy w pelni?
        Temat tu walkowany nalezy do tych ogorkowych, a naukowe wywody ykspertow jednokomorkowych, potwierdzaja wyksztalciuchowstwo narodu Piastowiczow.
        Jakos na calym swiecie dzialaja i restauracje Mc, jak i brodatego od chickenow i jeszcze tysiace innych Kingow i kebabow. Bo jest na to zapotrzebowanie.
        Abdul Wisimulacha woli do Kebab-House, a mgr-inz. Kutasinski (z Warsiawy oczywiscie), idzie do Mc - bo to hamerykanskie. A Jozio pod grzybka na piwencjo, czy do Caritasu na zupe kartoflane z wkladko z kielbasy wyborczej.
        I wszyscy sa - bez dobrych rad polskich megalomanow i pseudoznawcow - zadowoleni!
        Pozdrowienia z Tel Avivu!
    • charliefrown debilne wnioski odnośnie McD 20.09.11, 14:02
      "Ale uwaga: ze wzrostem popularności fast foodów rośnie też liczba otyłych osób. Odkąd w 1992 r. otwarto pierwszego McDonalda w Polsce, u dzieci i młodzieży aż czterokrotnie wzrósł indeks masy ciała BMI."

      Ktoś zapomniał, że całkiem przypadkowo od lat 90. przybyło znacząco w polskich domach komputerów, konsol do gier, kanałów tv, nie wspominając o internecie i innych zjawiskach, które powodują, że ludzie spędzają więcej czasu w domach...
      • Gość: Sokół Mięsny No i gdzie te "miliony" dzieci IP: *.n.ue.katowice.pl 22.09.11, 09:11
        niedożywionych?
        • bokertov1947 Re: No i gdzie te "miliony" dzieci 22.09.11, 10:04
          Gość portalu: Sokół Mięsny napisał(a):

          > niedożywionych?

          Wydaje mi sie, ze mieszasz tu dwie pary butow. Bo co ma piernik do wiatrochronu.
          Niedozywione dzieci beda dalej niedozywione, niezaleznie czy siec fast foot'w zaprzestana dzialania, czy nie.
          Jak dlugo tak zwane kraje trzeciego swiata rozkradac beda pomoc swiatow pierwszego i drugiego(?), lub fundowac sobie droga bron, by zalatwiac porachunki miedzyplemienne - tak dlugo tworcy i wyznawcy teorii solidarnosci bogatych z biednymi, beda mieli o czym gadac.
          Rownanie w dol jest bardzo modna teoria (jak kawal o milicjancie i rybkach).

          Pozdrowienia z Tel Avivu!

          PS: Dlaczego kraje Europy na wschod od Odry placa od lat dziesiatek miliardy na pomoc dla krajow rozwijajacych sie do takich biednych jak Chiny i Indie (fakt), czy finansuja budowe lotniska w Gaza, z ktorego od lat nie wystartowal zaden samolot. W miedzyczasie co sie dalo jest rozkradzione - a nawet przy duzej fantazji nie udalo sie tym obarczyc Israelczykow.
          Projekty zywnosciowe w Zaire czy Nigerii - tez umarly.
          To tylko przyklady.
          • artjomka Re: No i gdzie te "miliony" dzieci 22.09.11, 12:11
            Ja ze wsi – wiec mam pytanie:
            A co by bylo, gdyby producenci najlepszej czekolady na swiecie (bo polskiej), najlepszych staropolskich pierogow ruskich (bo jeszcze bardziej polskie), czy serka Hochland (bo zakamuflowane) – zaczeli przesylac swe produkty do tych niedozywionych?
            Gwarantowane odchudzenie spoleczenstwa Piastolandu.
            Pozdrawiam
          • Gość: Sokół Mięsny co ma piernik do wiatrochronu. IP: *.n.ue.katowice.pl 27.09.11, 12:51
            A to ma, że różne oszołomstwo wynajduje te rzekome miliony niedożywionych w kraju, w Polsce właśnie...
            • artjomka Re: co ma piernik do wiatrochronu. 27.09.11, 19:55
              Gość portalu: Sokół Mięsny napisał(a):

              > A to ma, że różne oszołomstwo wynajduje te rzekome miliony niedożywionych w kra
              > ju, w Polsce właśnie...

              No to wsjo prawilno! Jak w Polsce, to napewno wynajduja ich z milosci blizniego. Bo nie wierze, ze chca na tym zarobic pynondze! Nie Polacy!
              Pyrsk!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka