Dodaj do ulubionych

Upiór powraca !!!

30.08.05, 12:52

O, ja naiwny, miałem nadzieję, że Czuchnowski zniknie z łamów "Gazety". Ale,
rzecz jasna z takiego fachury redakcja nie mogła zrezygnować. Literka "W"
pojawia się 25 sierpnia na pierwsze stronie pod alarmującym opinię publiczną
tekstem "Czy Siemiątkowski pójdzie pod sąd". Obok mamy, jak zwykle
zaangażowany i "moralistyczny" komentarz Stasińskiego, co samo już sugeruje,
że w grę wchodzą jakieś ważne interesy. Jak ocenia redakcja "GW" postawienie
zarzutu naruszenia prawa przy zatrzymaniu prezesa Orlenu Modrzejewskiego?
Oczywiście, zwolennicy teorii spiskowych i tym razem się nie zawiedli - w
ocenie Stasińskiego to skandal wołający o pomstę. "Komisja śledcza użyła
skandalicznego zatrzymania prezesa Orlenu do huraganowego ataku na
przeciwników politycznych. Padł nawet zarzut zdrady. Roman Giertych głosi, że
najważniejsi urzędnicy państwa spiskowali, by oddać sektor paliwowy Rosji.
Orlenowscy śledczy lżą III Rzeczpospolitą - rzekomo przeżartą do cna
agenturą. Kto odpowiada za nadużycie władzy w sprawie Orlenu: służby
specjalne, prokuratorzy, ministrowie, były premier? Niech to ustalą
trybunały. Ale powinniśmy się temu bacznie przyglądać. Byłoby nieszczęściem,
gdyby do pracy prokuratury i sądów - dziś, kiedy czeka nas zmiana rządów -
przekradły się metody orlenowskich śledczych."

W takiej interpretacji zarzuty wobec Siemiątkowskiego nie są wyrazem
normalności, walki o praworządność przeciw dominacji służb specjalnych.
Stasiński pisze, że wszystko jest rezultatem intrygi politycznej i ma
nadzieję, że "trybunały" będą się kierować inną logiką.

Czegóż chcieć więcej? Ten komentarz jest jak złapanie złodzieja za rękę.
Siemiątkowski jest nie tylko przyjacielem familii z Czerskiej, ale
człowiekiem Kwaśniewskiego. Czy przeróżne akcje propagandowe, jakie
prowadziła, prowadzi i będzie prowadzić "Wyborcza" nie układają się w
logiczną całość? Czy nie stała się ostatnio "GW" medium dezinformacyjnym
osłaniającym polityczno-finansowy "układ prezydencki"? Czy histeryczna akcja
przeciwko komisji ds. Orlenu nie miała za zadanie chronienie osoby
Kwaśniewskiego, który ponad wszelką wątpliwość jest ubabrany po szyję? Jaki
inny cel miałyby kampanie w obronie Belki i Cimoszewicza, jeśli nie
zapewnienie im powodzenia w wyborach, a więc w konsekwencji
zachowanie "układu"?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka