Dodaj do ulubionych

Jak skusić studenta

IP: *.magma-net.pl 09.08.06, 08:03
bez komentarza
Obserwuj wątek
    • Gość: Pavuloniarz Zostaje w Lodzi! IP: *.comgraph.szn.pl 09.08.06, 08:23
      To miasto z przyszlsocia!
      • Gość: ee UCIEKAm stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 09:51
        nic mnie już nie przekona, spadam za granicę do moich przyjaciół, którym się
        tam dobrze żyje, będę z nimi pracował w Oracle'u - międzynarodowym koncernie.
        Wreszcie czuję że ktoś docenił moje umiejętności. I dam z siebie wszystko. Tu
        mnie nie chcieli więc pokażę rodakom figę.
        • Gość: liberkal Re: UCIEKAm stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 10:25
          Papa. W d... mam twoją figę.
          • boederman Re: UCIEKAm stąd 09.08.06, 10:50
            Hmmm... widze, ze lubisz ciekawe fetysze :).
          • Gość: guest Re: UCIEKAm stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 10:57
            Zakompleksiona frustratka. Zazdrościsz?
          • pm7303 Zostan sobie, 09.08.06, 11:02
            w tym grajdole - przynajmniej do kosciolka blisko, czego w europie zachodniej
            nie uraczysz.

            ja wyjechalem 7 lat temu i jedyne czemu sie dziwie (tym starszym, co skonczyli
            studia wczesniej), to po co inni jeszcze w RP siedza?
            • Gość: breslauer wroclove miasto wroclaw jest the best IP: *.provider.pl 09.08.06, 11:56
              www.terazwroclaw.pl
              poza tym wroclaw klubowa stolica polski :)))))))))
              muzyka.onet.pl/laif/1332758,1144,1,artykul.html
            • koprofag4 Re: Zostan sobie, 09.08.06, 12:42
              pewnie dlatego ze mam dobra pensje i mocno specyficzny zawod...tu jestem kims
              za granica musialbym sie bawic w zdawanie kolejnych egzaminow zeby miec te same
              uprawnienia...a zwyczajnie mi sie juz nie chce...za miesiac stuka mi 30 i w
              koncu zaczalem prowadzic bardzo wygodne i dostatnie zycie...po cholere wiec
              wyjezdzac?

              kosciolek rzeczywiscie mam blisko...ale nauczylem sie go skutecznie omijac,
              dopoki nie beda mnie za to spotykac represje - zostaje:)



              pm7303 napisał:

              > w tym grajdole - przynajmniej do kosciolka blisko, czego w europie zachodniej
              > nie uraczysz.
              >
              > ja wyjechalem 7 lat temu i jedyne czemu sie dziwie (tym starszym, co skonczyli
              > studia wczesniej), to po co inni jeszcze w RP siedza?
            • Gość: Vazz Re: Zostan sobie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 13:28
              Takie pytanko dla tych co wyjechali i są zadowoleni...po co zaglądacie na
              polskie fora? Pochwalić sie czy pożalic? Jak wyjechaliście to nie trujcie nam
              d..y swoimi opowieściami
          • linfan Re: UCIEKAm stąd 09.08.06, 11:10
            Gość portalu: liberkal napisał(a):

            > Papa. W d... mam twoją figę.

            uuuu... kompleksy.... a moze flame-starter? :)
        • Gość: Tomek Wieruszewski Re: UCIEKAm stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 15:45
          Bo młodzieńcze, nie pamętasz późnego PRL-u. A ja tak, bo urodziłem się w 1976
          r. I wiem ile Polska dokonała. Ale nie od razu Kraków zbudowano! Ja tam
          specjalnie nie narzakam a Polskę kocham!!!! Wiem, że w np. Szczecinie jest z
          pracą i płacą krucho, ale nie jest źle już w Warszawie. Ale i w Szczecinie
          będzie lepiej, ale to musi potrwać, a przy tym studenci muśzą też to zrozumieć.
      • Gość: W Re: Zostaje w Lodzi! IP: *.cern.ch 09.08.06, 10:35
        Na wygnaniu w miescie Lodzi... gdzie nawet bieganie psom szkodzi..(..) - A.
        Miauczynski
      • koszalek_opalek1 Re: Zostaje w Lodzi! 09.08.06, 10:41
        "Nic, naprawdę nic nie pomoże..." :P
    • reverie Re: Jak skusić studenta 09.08.06, 08:25
      Rozumiem, że teraz brakuje inżynierów, ale widzę pewien szkopuł w całym pomyśle
      premiowania przyszłych inżynierów.
      Po pierwsze, za pięć lat może się okazac, że brak innych, nie-technicznych
      absolwentów. Ale to raczej fikcja literacka :)
      Po drugie, słyszę cały czas, że ci, co wyjechali (a na myśli jest tu często
      cała grupa absolwentów technicznych), to osoby szczególnie aktywne i
      przebojowe. Po paru latach dyskryminacji z kraju mogą zacząć wyjeżdżać z kraju,
      żeby uniknąć takiej dyskryminacji (bo dla nich nie jest opłacalna) i po to,
      żeby pokazać, że też są aktywni. Będzie ich brak...?
      I jeszcze: pryszli lekarze. Ich nikt nie motywuje?
    • jukka2006 Zakladanie firmy - nieporozumienie 09.08.06, 08:30
      Przeciez niedawno pojawil sie artykul jak to studenci uczestniczacy w
      programach wspierajacych zakladanie wlasnych firm oceniaja ryzyko zalozenia
      firmy w Polsce. Wygladalo to co najmniej fatalnie - wniosek byl taki ze lepiej
      wyjechac z tego kraju. Nie watpie, ze te programy skusza niektorych ludzi - ale
      nie beda to ludzie ktorzy sa teraz w Anglii. Beda to ci ktorzy nie maja zadnych
      szans w mneijszych miastach i to oni sie przeprowadza do Wroclawia czy innych
      miast. Nikt nie mowi o tym, ze co prawda pensje rosna = ale ceny mieszkan np.
      rosna jeszcze szybciej - na moje oko to stosunek pensji do kosztow zycia - w
      tym kosztow nieruchomosci bedzie podstawowym kryterium wyboru miejsca pracy.
      • lucusia3 Re: Zakladanie firmy - nieporozumienie 09.08.06, 09:28
        A może miasta zrobią to, czego konsekwentnie nie chce sejm - stworzą ułatwienia dla budownictwa czynszowego. Czemu muszę kupować mieszkanie, albo płacic za jego wynajęcie więcej niż wynosi przeciętna rata kredytu za dom?Chyba nigdzie na świecie tak nie ma.
    • Gość: ciachciarachciach Re: Jak skusić studenta IP: 85.105.114.* 09.08.06, 08:36
      Wszystko ladnie, pieknie... ale niektorzy musza uciekac przed wiezieniem (czyt.
      wojskiem), wiec takie promocje powinny obejmowac amnestie na sluzbe wojskowa, a
      nie stypendia.
    • Gość: z rana Re: Jak skusić studenta IP: 217.153.6.* 09.08.06, 08:36
      zwijam się trochę ze smiechu, trochę z bólu...
      • Gość: publico_bono Re: Jak skusić studenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 08:49
        A Walsiawa jeś najlepsia! No de-kuźwa-best! To śkandal, zieby śtudenci wybiejaji
        uciejnie w jakiś Łodziach, Kjakowach ci innych Poźnaniach! Psiecieś to śtolicia
        powinna mieć śtudentów, z któjich zije połowa miaśta. Cio sie śtanie ź tą połową
        miaśta, kiedy studenci powiedzią: "Ah, fu*k that" i wyjadą? Buuuu. Ja płaciem,
        napjawdę! Buuuuhuuuhuuu!

        Niestety, aby skusić istotę tak przebiegłą jak student, trzeba jednak w y m y ś
        l i ć coś sensownego, panowie. Student usiądzie i obliczy, czy mu się kalkuluje,
        czy nie. Faktem jest, że jeśli jest w Polsce miejsce dla drabiniarzy idealne, to
        Warszawka jest tu nieoceniona. Jeśłi jednak studenci poważnie myślą o pracy,
        wybierają Kraków, Poznań czy Wrocław. No bo przecież w Warszawce każdy się
        dorabia. Zdziera dupę, ale się dorabia. Gdzie indziej sie po prostu pracuje i żyje.
        • Gość: sceptyk Re: Jak skusić studenta IP: *.pl 09.08.06, 09:32
          Widac niewiele wiesz o Warszawie.
        • Gość: mnda Re: Jak skusić studenta IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.06, 10:04
          Ja w Warszawie Pracuje, zyje i studiuje.

          Nie jest zle.

          Przyjedz, zobacz.

          Nie kieruj sie wiedza potoczna, czerpana z tabloidow.

    • karol99321 S t u d e n t - t o w a r e m 09.08.06, 08:54
      Teraz mamy targowanie się o studentów!
      • Gość: trawa Re: S t u d e n t - t o w a r e m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 09:05
        a moze tak rzad pomoglby powrocic do Polski ludziom z dworcow wielkich miast
        europejskich, ktorzy tam zebrza, kradna i jedynym ich marzeniem jest powrot do
        domu z tych basniowych krain
    • boederman Juz lece!! Hahahah! 09.08.06, 08:57
      Juz lece, zaraz wracam! Zostawiam studia w Londynie oraz dobrze platna prace i
      wracam do Polski, bo tam "perspektywy" sa nieporownywalne. Hahahahahah!!
      Bede pracowac w Lodzi za 800 zl miesiecznie skladajac pralki Boscha :), coz za
      przyszlosc.
      Smiac mi sie chce z tych kampanii :).
      • Gość: mlody Re: Juz lece!! Hahahah! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.06, 09:33
        dokladnie :D
        • Gość: Vazz Re: Juz lece!! Hahahah! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 13:45
          już śmieszą mnie te wypowiedzi na internecie, każdy który wyjechał zarabia
          maase kasy w porządnej firmie i życie supcio...no tak,tylko,ze wiekszość którzy
          pojechali składają kebeby i myją gary,a tutaj piszą ,zepracują w biurach za
          kilka tys funtów, na polskich forach lecza kompleksy ;)
    • Gość: Aga to bzdury!!! IP: 195.117.158.* 09.08.06, 09:16
      Jestem mgr inż. technologii chemicznej - gdzie ta praca?? podobno brakuje
      inżynierów...
      • Gość: Marek z Łodzi Re: to bzdury!!! IP: 213.17.170.* 09.08.06, 09:27
        widocznie jesteś mało zaradna! Skończyć studia to nie wszystko, trzeba jeszcze
        ruszyć tyłek (może z dużego miasta), żeby znaleźć pracę.
        • Gość: zgraja1 Re: to bzdury!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 11:13
          zaradni są w angli [i ... czasem nie mają na powrót]. tu zostali nieporadni -
          trzeba ich utrzymać? czy i dla nich znajdzie się jakaś praca? w końcu chemiczka
          to nie specjalistka od lotów załogowych na saturna.
      • skaflok masz papier czy znasz sie na tej chemi lalka ? :) 09.08.06, 09:41
        jak sie znasz to ucz sie angielskiego i wypier*** a jak chcesz zostac to sie rozejrzyj tylko. praca jest nie pekaj ;)
        • boederman Re: masz papier czy znasz sie na tej chemi lalka 09.08.06, 10:51
          A moze kolezanka wyklada chemie w ...Carrefourze :).
          • Gość: Student Re: masz papier czy znasz sie na tej chemi lalka IP: *.nat.student.pw.edu.pl 09.08.06, 13:06
            Wuahahaha, bardzo śmieszne.

            Za miesiąc sam będę magistrem inżynierem technologii chemicznej. Jeśli chodzi o
            moją pracę, to planuję zrobić doktorat i może coś więcej... no ale nieważne.

            Chodzi o to, że chemia to dość specyficzna dziedzina. Jest się inżynierem, ale
            domów czy mostów się po tym nie buduje. Nowych fabryk chemicznych też się nie
            stawia ani nie projektuje, bo większość takich produktów się sprowadza z
            zagranicy, albo produkuje w zakładach wybudowanych jeszcze za komuny.

            Zresztą zapotrzebowanie na takich specjalistów jest niewielkie.

            Praca dla chemików?? oczywiście, jest, ale najczęściej poszukiwani są pracownicy
            - przedstawiciele handlowi firm chemicznych. I wtedy wiedza chemiczna jest
            nieszczególnie wykorzystywana, przede wszystkim jest się wtedy handlowcem.
            Niektórym to odpowiada i biorą robotę, niektórym nie, i muszą dłużej szukać
            satysfakcjonującej ich pracy, jako chemika chemika, a nie handlowca.

            Gwarantuje, że (o ile kogoś chwilowo nie przyciśnie) żaden absolwent technologii
            chemicznej, nie wykłada chemii w Carrefourze, ani Biedronce... ani żadnej takiej...
            • olias Re: masz papier czy znasz sie na tej chemi lalka 09.08.06, 13:21
              drobne tylko sprostowanie
              dostaję białej gorączki gdy muszę na krótko chociażby rozmawiać czy spotkać sie
              z takim marketingowcem - nie chemikiem, który oferuje coś w przemyśle
              chemicznym. A ja w tym przemyśle pracuję! I proszę mi pozwolic choć raz w roku
              zatłuc takiego gada! Ubić młotka! Rozpuścić w kwasie i wylać do WC! Nie mam już
              sił! Zdecydowanie przedstawicielem marketingowym firmy chemicznej MUSI być
              chemik, lub chociażby ktoś z wykształceniem technicznym. W przeciwnym razie to
              dramat, poniżej poziomu komiwojażera. Ech! wiele anegdot by opowiadać ...
    • Gość: Hipoteka Pseudopromocja mieszkaniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 09:21
      W ramach promocji miasta wraz z Wyborczą pompują bańkę mieszkaniową i młodego człowieka rozpoczynającego pracę mają świetną "kotwicę".
      Weźmie kredyt hipoteczny, który będzie spłacał jeszcze na emeryturze, więc z takim obciążeniem finansowym na pewno nigdzie nie wyjedzie.
    • mr_osjano Re: Jak skusić studenta 09.08.06, 09:24
      Nareszczie w tym kraju sytuacja zmusiła ludzi władzy i interesu do myślenia.
      Patrzę na to z ostrożnym optymizmem. Mam nadzieje, że za tym przykładem pójdą
      inne wojewódzkie miasta, np POZNAŃ.
      Za "chwilę" z kraju wyjadą następni, ci może nieco mniej przebojowi, którym
      miejsce do życia i pracy poza Ojczyzną tworzą teraz pionierowie poszukiwać
      lepszego bytu.

      Włodarze muszą więc szybko mysleć, aby Polska nie stała sie jedynie skansenem w
      którym żyć bedą (a raczej wegetować) emeryci i nieudacznicy, no i może jeszcze
      kilku Judymów.
    • Gość: mary likwidacja ZUS i VAT + PIT liniowy IP: 217.153.205.* 09.08.06, 09:25
      i przestaną wyjeżdzać, a zaczną przyjeżdząć. Bez tego, to nawet żeby Kaczyński
      z bratem lizali mi końcówkę kiszki stolcowej - NIE MA MOWY, żebym zarejestrował
      działalnośc gospodarczą.
      • Gość: mlody i bańki mieszkaniowej IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.06, 09:34
        jw
        • Gość: mary jak nie będzie ZUSi VAT to i mieszkania się znajdą IP: 217.153.205.* 09.08.06, 09:41
          i nie 3, ale 5 milionów!
          • Gość: mnda Re: jak nie będzie ZUSi VAT to i mieszkania się z IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.06, 10:08
            idiota - tacy jak ty zasluguja na ten przydomek bez dwoch zdan.

            Pasuje do ciebie takze okreslenie kretyn.
            • Gość: mary a mogłobyś wyjasnić, dlaczego? IP: 217.153.205.* 09.08.06, 10:29
              Dlaczego uważasz mnie za idiotę lub kretyna? Bo na razie to tylko mnie
              obraziłoś nie podając podstaw.
              • linfan Re: a mogłobyś wyjasnić, dlaczego? 09.08.06, 11:18
                Gość portalu: mary napisał(a):

                > Dlaczego uważasz mnie za idiotę lub kretyna? Bo na razie to tylko mnie
                > obraziłoś nie podając podstaw.

                likwidacja VAT i ZUS (chociaz z ZUSem to troche 'inaczej') nie jest mozliwa.
                powinnas to rozumiec, zanim rzucisz komentarz na forum...

                chociaz nie podpisuje sie pod komentarzem Twojej osoby, uwazam, ze powinnas
                jeszcze troche podrosnac, zanim zaczniesz sie bawic w ekonomie.
                • Gość: mary Re: a mogłobyś wyjasnić, dlaczego? IP: 217.153.205.* 09.08.06, 12:01
                  > Gość portalu: mary napisał(a):
                  >
                  > > Dlaczego uważasz mnie za idiotę lub kretyna? Bo na razie to tylko mnie
                  > > obraziłoś nie podając podstaw.
                  >
                  > likwidacja VAT i ZUS (chociaz z ZUSem to troche 'inaczej') nie jest mozliwa.
                  > powinnas to rozumiec, zanim rzucisz komentarz na forum...

                  Ależ jest. To nie jest jedno z 10 przykazań. Przeszkadzają tylko względy
                  formalne.

                  >
                  > chociaz nie podpisuje sie pod komentarzem Twojej osoby, uwazam, ze powinnas
                  > jeszcze troche podrosnac, zanim zaczniesz sie bawic w ekonomie.

                  hahahahahahahahahaha, hahahahahahahahahahahaha, hahahahahahahahahahahahaha,
                  ahahahahahahaha
                  mam doktorat z ekonomii uzyskany w tzw. prestizowej polskiej uczelni
                  ekonomicznej
                  • linfan Re: a mogłobyś wyjasnić, dlaczego? 09.08.06, 12:14
                    Gość portalu: mary napisał(a):

                    > > Gość portalu: mary napisał(a):
                    > >
                    > > > Dlaczego uważasz mnie za idiotę lub kretyna? Bo na razie to tylko m
                    > nie
                    > > > obraziłoś nie podając podstaw.
                    > >
                    > > likwidacja VAT i ZUS (chociaz z ZUSem to troche 'inaczej') nie jest mozli
                    > wa.
                    > > powinnas to rozumiec, zanim rzucisz komentarz na forum...
                    >
                    > Ależ jest. To nie jest jedno z 10 przykazań. Przeszkadzają tylko względy
                    > formalne.
                    >
                    > >
                    > > chociaz nie podpisuje sie pod komentarzem Twojej osoby, uwazam, ze powinn
                    > as
                    > > jeszcze troche podrosnac, zanim zaczniesz sie bawic w ekonomie.
                    >
                    > hahahahahahahahahaha, hahahahahahahahahahahaha, hahahahahahahahahahahahaha,
                    > ahahahahahahaha
                    > mam doktorat z ekonomii uzyskany w tzw. prestizowej polskiej uczelni
                    > ekonomicznej

                    i mowisz o likwidacji VAT w momencie, gdy jestesmy czlonkiem UE? i mowisz o
                    likwidacji ZUS w momencie, gdy jest to jedyny (zly, pazerny, etc., ale jedyny)
                    srodek utrzymania naszych emerytow? dlatego tez ZUS bedzie zastapiony w
                    przyszlosci - co juz jest wdrazane. ale z likwidacja VAT to niezle pojechalas ^_^

                    doktorat mowisz... mozesz zdradzic na ktorej to uczelni? :)
                    • Gość: mary Re: a mogłobyś wyjasnić, dlaczego? IP: 217.153.205.* 09.08.06, 13:03
                      > i mowisz o likwidacji VAT w momencie, gdy jestesmy czlonkiem UE?

                      a co to przeszkadza????? To jest wyłącznie przeszkoda FORMALNA! Przepis nie
                      jest przeszkodą obiektywną. Przepis można zmienić. Kiedyś nie wolno było
                      słuchac Wolnej Europy i handlować dolarami... ale to nie znaczy, że te przepisy
                      były rozsądne. Zdejmij końskie okulary.

                      i mowisz o
                      > likwidacji ZUS w momencie, gdy jest to jedyny (zly, pazerny, etc., ale jedyny)
                      > srodek utrzymania naszych emerytow? dlatego tez ZUS bedzie zastapiony w
                      > przyszlosci - co juz jest wdrazane.

                      hahahaha po raz kolejny. Wdrażane od połowy lat 90. Co z tego, kiedy
                      bezskutecznie! A koniecznośc utrzymywania emerytów NIE JEST ŻADNYM ARGUIMENTEM
                      dla kogoś, kto jest zmuszany do płacenia horendalnych kwot do wspólnego wora
                      bez możliwości ich odzyskania.

                      > doktorat mowisz... mozesz zdradzic na ktorej to uczelni? :)

                      Mogę, ale nie chcę, bo nie mam ochoty ujawniać swojej tożsamości, a doktorów
                      ekonomii nie ma w końcu tak dużo... Moja praca doktorska nie dotyczyła
                      wprawdzie makroekonomii, tylko jednolitego rynku. Ze względu na przewagę
                      euroentuzjastów w komisji nie wychylałem się i pieprzyłem takie same kocopoły,
                      jak ty, tyle że na wyższym poziomie abstrakcji - ale i tam się nie zgadzam z
                      tym co tam napisałem...

                      Jak możen wogóle twierdzić, że czegoś się NIE DA ZROBIĆ, bo przepisy nie
                      pozwalają???????? Czy to, że na drodze obowiązuje ograniczenie do 60 oznacza,
                      że twój samochód nie pojedzie tam 160? Czasem znak stoi w dobrym miejscu, a
                      czasem jest postawiony przez idiotę!

                      • dem-leftist Re: a mogłobyś wyjasnić, dlaczego? 09.08.06, 13:11
                        swietne kontrargumentt...
                        Potwierdziles tym postem,ze jestes IDIOTA!!!

                        spadaj frajerze
                      • linfan Re: a mogłobyś wyjasnić, dlaczego? 09.08.06, 13:17
                        Gość portalu: mary napisał(a):

                        > > i mowisz o likwidacji VAT w momencie, gdy jestesmy czlonkiem UE?
                        >
                        > a co to przeszkadza????? To jest wyłącznie przeszkoda FORMALNA! Przepis nie
                        > jest przeszkodą obiektywną. Przepis można zmienić. Kiedyś nie wolno było
                        > słuchac Wolnej Europy i handlować dolarami... ale to nie znaczy, że te przepisy
                        >
                        > były rozsądne. Zdejmij końskie okulary.

                        proponuje zdjac swoje wlasne klapeczki i sie doedukowac, bo chociaz ekonomia to
                        nie moja dzialka, to cos takiego jak ta konkretna przeszkoda formalna, jest dla
                        dosc oczywista :) mozemy rozmawiac o jej stawce, wysokosciach, etc. ale
                        likwidacja? rotfl! :)

                        > i mowisz o
                        > > likwidacji ZUS w momencie, gdy jest to jedyny (zly, pazerny, etc., ale je
                        > dyny)
                        > > srodek utrzymania naszych emerytow? dlatego tez ZUS bedzie zastapiony w
                        > > przyszlosci - co juz jest wdrazane.
                        >
                        > hahahaha po raz kolejny. Wdrażane od połowy lat 90. Co z tego, kiedy
                        > bezskutecznie! A koniecznośc utrzymywania emerytów NIE JEST ŻADNYM ARGUIMENTEM
                        > dla kogoś, kto jest zmuszany do płacenia horendalnych kwot do wspólnego wora
                        > bez możliwości ich odzyskania.

                        no tak... oczywiscie - lekarz kazal potakiwac :))))) Twoje pomysly to nie
                        rozwiazania, ani reforma - to rewolucja... taka francuska...

                        > > doktorat mowisz... mozesz zdradzic na ktorej to uczelni? :)
                        >
                        > Mogę, ale nie chcę, bo nie mam ochoty ujawniać swojej tożsamości, a doktorów
                        > ekonomii nie ma w końcu tak dużo... Moja praca doktorska nie dotyczyła
                        > wprawdzie makroekonomii, tylko jednolitego rynku. Ze względu na przewagę
                        > euroentuzjastów w komisji nie wychylałem się i pieprzyłem takie same kocopoły,
                        > jak ty, tyle że na wyższym poziomie abstrakcji - ale i tam się nie zgadzam z
                        > tym co tam napisałem...

                        bez komentarza :)

                        > Jak możen wogóle twierdzić, że czegoś się NIE DA ZROBIĆ, bo przepisy nie
                        > pozwalają???????? Czy to, że na drodze obowiązuje ograniczenie do 60 oznacza,
                        > że twój samochód nie pojedzie tam 160? Czasem znak stoi w dobrym miejscu, a
                        > czasem jest postawiony przez idiotę!

                        czy po pijaku tez mozesz prowadzic auto? mozesz
                        czy majac narzad meski mozesz zgwalcic? mozesz

                        zastanow sie nim zaczniesz rewolucje wywolywac... nie watpie, ze na egzamienie
                        mowiles to, co chcieli uslyszec, bo Twoje teorie sa po prostu idiotyczne...
                        'jest zakaz, ale on mnie nie powstrzyma'? 'prawo zmienimy tak, by moje bylo
                        najmojsze i zawsze na wierzchu'? wiesz... jednak jestes dzieciak i to z
                        'kompleksem polaczka'... wstyd, ze ktokolwiek dal Ci dr przed nazwisko :/

                        co jednak potwierdza status ksztalcenia polskich uczelni ekonomicznych...
                        • Gość: mary niech będzie, mogę być idiota, ale... IP: 217.153.205.* 09.08.06, 13:32
                          z watem i zusem jest mocno choojowo. I mimo to nie macie ochoty tego
                          zlikwidować - to jakiego terminu medycznego mam użyc wobec was, drodzy
                          watoizusoentuzjaści?
                          • linfan Re: niech będzie, mogę być idiota, ale... 09.08.06, 13:40
                            Gość portalu: mary napisał(a):

                            > z watem i zusem jest mocno choojowo. I mimo to nie macie ochoty tego
                            > zlikwidować - to jakiego terminu medycznego mam użyc wobec was, drodzy
                            > watoizusoentuzjaści?

                            wroc, jak nauczysz sie czytac ze zrozumieniem, doktorze.... ^_^

                            rotfl! :)
                  • dem-leftist Re: a mogłobyś wyjasnić, dlaczego? 09.08.06, 13:00
                    w Polsce nie ma prestizowych uczelni ekonomicznych...to tylko "szkolki
                    niedzielne".
                    Ksztalcace takich "szamanow" jak ty.
                    Zlikwidowac ZUS,VAT,Flat taxes,prywatyzacja wszystkiego i wszystkich-no a
                    pozniej,niech sie dzieje wola nieba,z nia sie zawsze zgadzac trzeba...

    • Gość: emigracja 2004 I tak nie przebijecie Irlandczykow IP: *.london.bdp.co.uk 09.08.06, 09:27
      Tu na wyspach jest 100 razy lepiej niz we wroclawiu. I bedzie tak zawsze. Ja
      nie wracam do tego bagna.
      • Gość: Vazz Re: I tak nie przebijecie Irlandczykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 13:35
        bądź konsekwentny i nie zapomnij wziąść swoich staruszków bo niby dlaczego ci
        co zostali mają pracowac na ich emerytury?
    • Gość: mlody to ja wole po prostu normalnie platna prace IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.06, 09:30
      szkoda ze w polsce o taka bardzo ciezko, przyjdzie emigrowac na wyspy
    • Gość: reno do kraju beznadzieji i bezprawia NIKT nie chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 09:31
      wracac!!
      • Gość: mnda Re: do kraju beznadzieji i bezprawia NIKT nie chc IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.06, 10:10
        Musze Was rozczarowac. Oni nie chca zebyscie Wy wracali ... Oni chca ludzi
        zatrzymac, Wy sobie zostancie tam gdzie chcecie zostac.
        • Gość: rOO Re: do kraju beznadzieji i bezprawia NIKT nie chc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 16:14
          oni chca zebyscie wrocili z tymi pieniedzmi ktore tam zarobiliscie a tu wydacie
    • Gość: z Wroclawia GWniana propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 09:32
      GW przoduje w propagandzie sukcesu, jest lepsza chyba nawet od Trybuny Ludu.
      Jaka, k... , praca? Dla jakich inzynierow? Za jakie pieniadze? Mieszkam we
      Wroclawiu, gdzie podobno jest mnostwo pracy dla inzynierow, bo inwestycje, bo
      to, bo tamto. A fakt jest taki, ze praca owszem jest, w fabrykach, za 1500
      netto. Konkretny dzial badawczy ma tylko Siemens, ale nie zatrudni on przeciez
      paru tysiecy ludzi. Mam skonczona informatyke z wyroznieniem, za pare miesiacy
      bronie doktorat, ale porzadnej (rozwojowej, ciekawej i platnej tak troche ponad
      srednia krajowa) pracy dla mnie we Wroclawiu nie ma. Jest jakas tam szansa na
      prace w Krakowie, ale tez to niepewne. W Polsce potrzebuja taniej sily roboczej,
      a nie inzynierow. Niech GW wreszcie przestanie mydlic oczy mlodziezy o
      wspanialych perspektywach po studiach technicznych, bo to klamstwo.
      • Gość: Demostenes Re: GWniana propaganda IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 09.08.06, 10:34
        Pierdzielisz głupoty. Dziwne, jeszcze studiuję, a zarabiam 3tys na rękę, właśnie
        jako informatyk (programista). Może po za wiedzą z uczelni nie masz żadnej
        praktyki, he? Mnie zatrudniono pierwszy raz jak jeszcze nawet na studiach nie
        byłem, więc sorry gregory, ale po prostu widać że nie masz wymaganej wiedzy
        branżowej, albo się nie umiesz zakręcić.
        • boederman Re: GWniana propaganda 09.08.06, 10:57
          Wiesz co jest najbardziej wkurzajace w szukaniu pracy w Polsce? Ze wlasnie
          trzeba sie za nia "krecic" jak to slusznie ujales, a najlepiej to miec jeszcze
          jakies ciotki, wujkow, tatusiow, mamusie i innych pochodnych. Jasne, praca sama
          nie przyjdzie, ale prosze wskaz mi choc jedna polska firme, ktora ma jasna
          polityke rekrutacyjna, ktora oferuje wynagrodzenie adekwatne do poziomu wiedzy
          i doswiadczenia, ktora stawia na rozwoj a nie tylko utrzymanie biezacej
          produkcji i zbijanie kasy przez swoich wlascicieli.
          Pracuj sobie studenciku za te 3 tys. pln na miesiac. Jesli jestes taki dobry to
          za granica bys dostal juz teraz z 5 razy tyle. Masz chyba czego zalowac.

          Tak w ogole nie podpisuj sie jako Demostenes, bo on zapewne w grobie sie
          przewraca jak widzi w jaki sposob sie wypowiadasz :)
          (patrz: "pierdzielisz", "sorry, gregogy", "he") :).
        • Gość: z Wroclawia Re: GWniana propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 11:54
          > Może po za wiedzą z uczelni nie masz żadnej
          > praktyki, he? Mnie zatrudniono pierwszy raz jak jeszcze nawet na studiach nie

          Co rozumiesz przez praktyke? Bieglosc w algorytmice? Tu nie narzekam. Znajomosc
          narzedzi? Tu gorzej, bo uzywam w pracy naukowej 2-3 jezykow i srodowisk, a na
          uczenie sie "na zapas" nie mam czasu, zreszta narzedzia zmieniaja sie co kilka
          lat. Jestem w stanie nowe narzedzie opanowac w krotkim czasie, ale pracowadcy do
          najczesciej nie interesuje.

          > byłem, więc sorry gregory, ale po prostu widać że nie masz wymaganej wiedzy
          > branżowej, albo się nie umiesz zakręcić.

          Tak, nie umiem sie zakrecic, to fakt. Przedstawiajac wprost moje kwalifikacje
          nie wzbudzam zainteresowania pracodawcow. Czyli najwyrazniej pracodawcy nie
          szuakja wykwalifikowanych pracownikow. Z drugiej strony dopiero sonduje rynek
          pracy, nie jestem przycisniety sytuacja finansowa do muru. Ale... gdyby naprawde
          byl taki deficyt programistow (a mam jeszcze praktyke w pracy naukowej), to by
          za mna firmy lazily, a nie odwrotnie. Nie chodzi generalnie mi o to, zeby
          narzekac (choc sa powody do tego), ale o to, ze GW robi chamska klamliwa
          propagande o tym, jak to firmy zabijaja sie o inzynierow i jak same daja prace
          na tacy i caluja po raczkach kazdego absolwenta. Rzeczywistosc jest taka, ze
          niestety nawet dobry fachowiec czasem szuka pracy i rok. Generalnie - problem
          pracodawcow w Polsce nie polega na tym, ze nie moga znalezc wykwalifikowanych i
          zdolnych ludzi, tylko ze nie moga znalezc wykwalifikowanych, zdolnych, gotowych
          do pracy bez przeszkolenia (wszystkie narzedzia bedace na rynku maja juz znac)
          ludzi przy pensji 10 razy mniejszej niz na analogicznym stanowisku na Zachodzie.
          • Gość: tomi_78 Re: GWniana propaganda IP: *.chello.pl 09.08.06, 12:15
            Tu sie z kolega zgodze, pare lat temu po studiach gdy zaczynalem prace bylo to
            samo kazdy chcial czlowieka z 5 letnim doswiadczeniem, bo on w niego inwestowal
            nie bedzie. Wiec teraz na rynku pracy sa problemy, bo skad sie maja brac ci
            doswiadczeni, jak nikt szkolic nie chce. Absolwenci wyjezdzaja na zachod bo w
            Londynie wymagania sa mniej nieralistyczne jak u nas, a jak juz umiesz nie
            wiadomo co, to firma placi jakby ktos w morde strzelil. W UK za minimum mozna
            chociaz przezyc, poduczyc sie i wtedy awansowac. I co niby potem ci ludzie maja
            tu wrocic z doswiadczeniem z zagranicy i podjac prace za 1200 PLN? to chyba
            zart.
          • Gość: ajent Smith Wroclawski pijar jak zawsze mocny IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.08.06, 16:09
            Też szukałem pracy we Wrocławiu, jako informatyk-programista C++. Bez skutku.
            A z tą praktyką jest bardzo poważny problem. Nikt nie chce cię przyjąć, bo nie masz praktyki, ale nie masz praktyki bo nikt nie chce cię przyjąć! To błędne koło i musisz mieć naprawdę niezły fart (albo układy) aby od razu się dostać do jakiejś sensownej firmy, którą warto będzie się pochwalić w CV. Jeśli ci się nie uda, to skończysz na składaniu komputerów za 800zł/mies.
            A wiedzy chyba mi nie brakuje. Wiem ile pamięci można zaadresować za pomocą 16bitów, wiem czym się różni static_cast od dynamic_cast, umiem posługiwać się dynamicznymi strukturami danych, wiem jeszcze masę innych rzeczy. Takie pytania zabijają 90% kontrkandydatów z którymi spotkałem się na rozmowach kwalifikacyjnych. Więc dlaczego do ku.. nędzy wszystkie moje rozmowy we Wrocławiu skończyły się tak samo: niestety nie możemy panu zaproponować...
            Jak do cholery ci biedni absolwenci ze stypeniami (od prezydenta Wrocławia) mają konkurować na rynku pracy za 5 lat, kiedy skończą studia?
            Ja przestaję być patriotą i coraz poważniej patrzę na Zachód.
            Pozdro z Warszawy.
      • Gość: karruma Re: GWniana propaganda IP: 193.120.247.* 09.08.06, 10:39
        Hmm dziwne,
        Ja jakos mieszkam w tym samym miescie i jakos nie znam nikogo kto po informatyce
        zarabialby mniej niz okolo 4 tys brutto... A myslisz, ze na wyspach to jak
        wszyscy pracuja w osrodkach badawczych. Wiekszosc polskich informatykow W Eire
        to admini albo testerzy....
        pzdr
    • Gość: msnbetterthan Re: Jak skusić studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 09:41
      ostatni gasi światło...
      ______
      Sklep puzzle
      gra suw
    • Gość: Leszek Re: Jak skusić studenta IP: 213.25.206.* 09.08.06, 09:45
      Wszystkie te kampanie są smutne i nietrafione. Działacze samorząowi jak np. we
      Wrocławiu robią sobie w ten sposób reklamę przed wyborami do władz lokalnych.
      • Gość: Artek Re: Jak skusić studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 10:01
        Stanowczo mieszkaniem i kredytem hipotecznym na 40 lat jak ktoś dobrze zarabia.

        Fakty są takie iż Londyn jako jedno z najdroższych miejsc w Europie i na
        świecie jeśli o rynek mieszkaniowy idzie pozwoli spłacić hipotekę w 10 lat.
        Hm ... na nudnych fizycznych posadach.

        Trochę matmy:
        Kelnerka razem z opodatkowanymi napiwkami ponad 20K rocznie brutto obciążenie
        podatkowe i ubezpieczenie jakieś 25% czyli 15K rocznie do ręki

        Magazynier z uprawnieniami na wózki 30K czyli znowu jakieś 22,5K do ręki.

        Kombinujcie...
        Ja tylko dodam że mieszkanie można kupić za 90-120K, a jak ktoś nie opływa w
        luksusy (czyli żyje na standardzie delikatnie wyższym niż przeciętny
        rzemieślnik w Polsce), to spokojnie utrzymają się we dwójkę z pensji kelnerki.

        Kombinujcie kochani sejmowicze, ale ja to czarno widze.
        Jeszcze jedno, nie mam agencji ale wierze w Nas Polaków i jeśli ktoś ma jakieś
        pytania... odpowiem i nie jest to reklama ja teżjestem studentem :P
        Jetsem samobójcą chyba ale co tam nedved1@interia.pl
        • Gość: Maja Re: Jak skusić studenta IP: 199.67.203.* 09.08.06, 12:32
          Z tym mieszkaniem w Londynie za 90k to sie nie zgodze! Chyba ze poza 6ta nawet
          strefa albo w takiej okolicy, zebys raczej nie chcial mieszkac.
          150 tysiecy to trzeba liczyc minimum.
          Przeszkoda nie jest hipoteka, tylko zaporowe koszty zwiazane z zakupem:
          podatki, wyceny, szzcegolowe badanie na temat mieszkanie (sprawdzenie ksiag
          wieczystych, planowanych inwestycji w okolicy, itp.) no i oczywiscie
          solicitora. I na to na sam poczatek trzeba miec jakies 10 tysiecy a hipoteka to
          osobna rzecz.
          Bo gdyby tak bylo latwo z mieszkaniami, to mlodzi Anglicy nie wynajbowaliby
          mieszkan tylko mieszkali na wlasnym (a ich teoretycznie finansowo moze wspomoc
          rodzina na samym poczatku).
          No i z tym utrzymaniem sie we dwojke z pensji kelnerki to tez by mozna bylo
          miedzy bajki wlozyc - zwlaszcza ze ze Slough, gdzie moze bylbys w stanie kupic
          takie mieszkanie za 90k, to trzeba do centrum, do pracy dojezdzac a pociagi nei
          sa najtansze:))
    • pablo1977 Re: Jak skusić studenta 09.08.06, 09:53
      czytam ten artykul i nie wiem czy mam sie smiac czy plakac...
      gdzie ta praca dla wykwalifikowanych ludzi???
      potrzebni sa tani robole!
      zreszta policzmy...
      dostane na reke 1500-2000zl, wynajem mieszkania+oplaty-liczac skromnie 1000zl,
      zostaje 500-1000zl na zycie - to jest 150-250euro.
      Ceny w Polsce europejskie, wiec...
      rachunek jest prosty! ostatni gasi swiatlo!!!

      PS moje kwalifikacje w postaci doktoratu (za ich zdobycie zaplacili wszyscy
      podatnicy) byly zbyt wysokie w Polsce...siedze sobie za granica i mam prace,
      ktora mnie rozwija, dobrze platna i bez chorych ukladow feudalnych!!!
      moze kiedys wroce...
      • Gość: wiedzacy Re: Jak skusić studenta IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.06, 10:14
        ja niestety robie za te 2000 zł na reke ...

        Ciekawy jestem jednak ile jeszcze wyrobie...
        • dersky Kalkulator podatkowy 09.08.06, 10:47
          2000 zł na rękę, równa się 3595,64 realnego kosztu wynagrodzenia.

          ---

          www.money.pl/podatki/kalkulatory/podatkowy/
    • yamata Re: Jak skusić studenta 09.08.06, 10:05
      No właśnie, a liczyć na tych "studiach" to nie uczą? A z obliczeń wynika, że za
      granicą na tym samym stanowisku zarobię kilkakrotnie więcej. Więc nawet
      zakładając, że te cudowne oferty, opisane w artykule - mają jakieś pokrycie w
      rzeczywistości - rachunek i tak jest bardzo prosty...
      A niestety nie tylko o pieniądze tu chodzi, ale chociażby o godność...
    • Gość: traktorzystka Re: Jak skusić studenta IP: *.sdb.lublin.pl 09.08.06, 10:09
      To JA traktorzystka z PRLu już się nie liczę. To jakasiś inteligencja będzie na
      miejscu pierwszym, a ja, proletariatka na szarym końcu????? Karolu Marksie!!!
      Obudź się!!! Illiczu Leninie!!!!!! Powstań z mauzoleum!!!!! Podnieś sztandar i
      walcz w naszej obronie!!!!!!!! O Róio, Rózie Luxemburg powiedz coś, bo za
      chwilę głos zabierze Jaruga.
      • Gość: wiedzacy Re: Jak skusić studenta IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.06, 10:19
        Sojuz nieruszymyj riespublik swobodnych,
        Spłotiła nawieki Wielikaja Rus',
        Da zdrawstwujet sozdannyj wolej narodow,
        Jedinyj, moguczij Sowietskij Sojuz!

        Sław'sia, Otieczestwo nasze swobodnoje,
        Drużby narodow nadiożnyj opłot!
        Znamia sowietskoje, znamia narodnoje
        Pust' ot pobiedy k pobiedie wiediot!




    • Gość: T Re: Jak skusić studenta IP: *.sexowny.net 09.08.06, 10:18
      Może warto się pomartwić wpierw o tych co są już w zawodzie by ci też nie
      uciekli.... bo jakoś na razie nie odczuwam poprawy
    • Gość: Mirek Propaganda sukcesu.... IP: *.ipt.aol.com 09.08.06, 10:39
      cyt. "W Krakowie młodych ma zachęcić specjalny program który zakłada m.in.
      profesjonalne szkolenia zawodowe" ale nie pracę....
    • Gość: elmmon hehe przeciez i tak wiadomo ze wroclaw najlepszy;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 10:44
    • bleble2000 Warszawa jest najlepsza LOL 09.08.06, 10:47
      komentarz rzecznika UW Pana Lomparta mowi sam za siebie, warszafka i miasto
      studenckie - kompletne nieporozumienie, jest niezla jesli chodzi o prace ale
      studia w tym miescie to porazka, wielu znajomych narzeka zwlaszcza na atmosfere
      jaka tam panuje no i obyczaje "warszawiakow"..

      Nie chcialbym niczego promowac, powiem tylko, ze sam studiuje we wrocku,
      bardziej klimatycznego i tak zajebistego miejsca dla studentow nie ma w Polsce
      nigdzie!
      pozdro4all
      • Gość: mlody Re: Warszawa jest najlepsza LOL IP: *.pl 09.08.06, 11:05
        dokladnie nigdy bym nie zamienil 3city na warszawe, moglem tam pracowac, ale
        skalkulowalem ze to sie nie oplaca. A miasto jest OKROPNE
      • Gość: qz Re: Warszawa jest najlepsza LOL IP: *.eranet.pl 09.08.06, 11:06
        Dobrze gadasz. Wrocław ma najlepszy studencki klimat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka