Dodaj do ulubionych

dziennikarstwo sportowe

24.03.03, 16:47
witajcie! dzisiaj przez zupełny przypadek odkryłam to forum i jestem pod
wrażeniem ;)
Krótkim wstępem - jestem tegoroczną maturzystką, wybieram się na
dziennikarstwo, mimo, że na każdym kroku ktoś mi to odradza. Nie liczę na
rzetelne przygotowanie do zawodu, bo takie może dać tylko praktyka, jak
sądzę. Wybrałam kierunek studiów (UJ) ponieważ interesuje mnie sam tok nauki,
wydaje mi się, że jest po prostu ciekawie, że to jest właśnie to, czego
chciałabym się uczyć. Marzę o dziennikarstwie sportowym... Czy prawdziwa jest
opinia, że "Ci od sportu" to ludzie, którzy w redakcji mają najmiej roboty,
wychodzą do domu, kiedy cały newsroom jeszcze pracuje i generalnie mają
najłatwiej? ja się z tym nie zgadzam, z praktyki w lokalnym radiu, którą
odbywałam przez półtora roku wynika, że wręcz przeciwnie...
Mam jeszcze pytanie związane z kierunkiem studiów - czy łatwiej jest znaleźć
praktykę legitymując się indeksem dziennikarstwa? może to kolejny pozytywny
aspekt tego niepopularnego w środowisku mediów kierunku?
Obserwuj wątek
    • oryginal Re: dziennikarstwo sportowe 24.03.03, 23:48
      Po pierwsze - jeśli dziennikarstwo sportowe, to może lepiej krakowski AWF? Mają
      tam taki kierunek.
      Jeśli chodzi o dziennikarzy sportowych, to wcale nie jest tak, że wychodzą
      kiedy wszyscy inni pracują. Pewnie, że w ciagu tygodnia tak bywa - ale pomyśl o
      weekendzie! W sobotę wiele osób odpoczywa, a taki biedaczyna w pracy :)
      Co do praktyki, indeks dziennikarstwa nie ma żadnego wpływu na praktykę bo na
      praktykę mając indeks jest już po prostu za późno! Na praktykę można iść w
      trakcie studiów i to jak najwcześniej. Wówczas "listy żelazne" wystawione przez
      uczelnie zazwyczaj pomagają w dostaniu się na staż do wybranej redakcji.
      • gf-h Re: dziennikarstwo sportowe 25.03.03, 11:43
        dziękuję za odpowiedź!
        Jeśli chodzi o indeks, to musiałam źle sie wyrazić, bo miałam na myśli
        zgłoszenie się na praktykę w czasie studiów i chodziło mi o to, czy studenci
        dziennikarstwa mają w tym wypadku łatwiej...
        Co do AWF, to rzeczywiście jest dziennikarstwo sportowe... ale jest to
        specjalizacja, podyplomowa, dwuletnia.
        pozdrawiam
        • lia Re: dziennikarstwo sportowe 25.03.03, 22:43
          No prawda, że troszkę łatwiej załatwić sobie praktykę... ALe przy minimum
          obrotności można to zrobić i bez indexu, a studia dziennikarskie to chyba
          najgorsze co można sobie wybrać. Pięć lat zmarnowanych na głupoty: ni to
          praktykę (heheh!) ni to teorię (??). Uwierz ludziom, którzy Ci odradzają!!!!!
          ONI MAJĄ RACJĘ!!
          • gf-h Re: dziennikarstwo sportowe 25.03.03, 23:08
            trochę za późno na alternatywę, miesiąc do matury... naprawdę jest tak
            tragicznie?? aż trudno w to uwierzyć, patrząc na ludzi, którzy drzwiami i
            oknami walą na ten kierunek (informatora nie czytałam, więc się nie
            wypowiadam ;)), oraz NIEKTÓRYCH studentów, którzy jednak polecają, opowiadając
            o praktykach, studiach (montować akurat umiem, więc wszystko mi jedno, czy
            zechcą mnie tego nauczyć), wymianach zagranicznych, zagranicznych
            wykładowcach... No i tak - jedni mówią idź, uczy myślenia, inni nie idź, a ja
            od roku się przygotowuję do tego egzaminu i już sama nic z tego nie wiem.
            • oryginal Re: dziennikarstwo sportowe 26.03.03, 09:44
              Hmmm...Ja jestem na UJocie, na dziennikarstwie i nie uważam, by było aż TAK
              tragicznie. Tzn od 2 lat uczelnie odwiedzam sporadycznie ale jednak coś tam
              mogę powiedzieć.
              Na pewno nie licz na wymiany międzynarodowe! No way! Jeszcze nie słyszałam, by
              coś takiego miało miejsce. Jeśli są wyjazdy, to z Erasmusa czy Sokratesa, o
              które swoją drogą instytut kiepsko się stara. Jeśli chodzi o zagranicznych
              wykładowców, to jest ich góra 3 ale rzeczywiście świetnych.
              Pozostali wykładowcy w większości też są bardzo dobrzy i znani w środowisku
              akademickim. Pewnie, że jest parę wyjątków ale potwierdzających regułę.
              Nie uważam, żeby zmarnowała 5 lat. Zmarnowali je ci, którzy uważali, że te
              studia im dadzą pracę albo nauczą dziennikarstwa. Tego nie można się nauczyć.
              No i najważniejsza kwestia jeśli chodzi o dziennikarstwo na UJocie - jest
              ogromna przepaść między studiami stacjonarnymi a wieczorowymi/zaocznymi czy jak
              je tam zwał. Z ogromną przewagą dla tych pierwszych.
              • michalmalczewski7 Re: dziennikarstwo sportowe 01.04.03, 12:47
                Jeśli chodzi o dziennikarstwo sportowe to stykam się z tym środowiskiem we
                Wrocławiu. To co mnie przeraża , to problem alkoholowy u dziennikarzy z
                większym doświadczeniem. Nie wiem z czego to wynika , ale taki problem
                rzeczywiście się pojawia. Zaznaczam , że u tych starszych "sportowców".
                podobnie jak Ciebie interesuje mnie dz. sportowe. Studiuje dz. we Wrocławiu (po
                czytaniu wypowiedzi na tym forum mam wrażenie, że jestem studentem najgorszych
                pod słońcem studiów- trudno)na trzyletnich licencjackich studiach. Nie mamy
                magisterki i myślę , że to dobrze. Nie ma czego studiować przez 5 lat. Dwa lata
                zdobywania konkretnej wiedzy kierunkowej po licencjacie powinno wystarczyć do
                zdobycia odpowiednich kompetencji. Radzę zastanowić się właśnie nad taką opcją -
                3 lata dz. i 2+ konkretnych studiów.
                • gf-h Re: dziennikarstwo sportowe 01.04.03, 16:55
                  Na całe szczęście UJ ma właśnie dwustopniowe studia, 3 lata licencjat i dwa
                  uzupełniające magisterskie. Więc zawsze po 3 latach jest jakieś wyjście ;)
                  Co do alkoholu, to wydaje mi się, że to jest generalnie problemem niektórych,
                  że tak powiem, grup społecznych i zawodowych i jeśli chodzi o dzienniarzy, to
                  chyba nie dotyczy tylko "sportowców"...
                  • oryginal Re: dziennikarstwo sportowe 01.04.03, 23:40
                    A ja jestem tym rocznikiem na UJocie (chyba jedynym), który ma 5-letnie studia
                    stacjonarne. I to są całkiem niezłe studia, z całkiem niezłym programem, choć
                    co prawda - nie zawsze wypełnianym ;)
                • pomyslowy_dobromir Dziennikarze pijący 02.06.03, 20:50
                  michalmalczewski7 napisał:

                  > Jeśli chodzi o dziennikarstwo sportowe to stykam się z tym środowiskiem we
                  > Wrocławiu. To co mnie przeraża , to problem alkoholowy u dziennikarzy z
                  > większym doświadczeniem. Nie wiem z czego to wynika , ale taki problem
                  > rzeczywiście się pojawia.

                  Piszesz o 'sportowcach', ale problem chyba dotyczy wszystkich dziennikarzy z
                  długim stażem. Wspominałem już, że byłem w Lublinie i tamtejsi dziennikarze
                  zrobili na mnie wrażenie, jakby nigdy nie odrywali się od flaszki. Zresztą to
                  samo widzę w Warszawie - dziennikarz po 50' to najczęściej zgorzkniały dziwak,
                  wyrzekający na wszystkie redakcje i innych dziennikarzy.

                  Sam obracam się wśród młodszych pracowników mediów, których powyższe problemy
                  raczej nie dotyczą. A może ten zawód po prostu nie jest na całe życie? Dobry
                  jest, powiedzmy do 30., a potem trzeba znaleźć sobie inne zajęcie, by nie
                  wypalić się do cna? Napiszcie co o tym sądzicie, bo te pytania męczą mnie od
                  dawna. :-)

                  Dobry

                  • jedrek77 Re: Dziennikarze pijący 12.06.03, 15:26
                    pomyslowy_dobromir napisał:

                    > michalmalczewski7 napisał:
                    >
                    > > Jeśli chodzi o dziennikarstwo sportowe to stykam się z tym środowiskiem we
                    >
                    > > Wrocławiu. To co mnie przeraża , to problem alkoholowy u dziennikarzy z
                    > > większym doświadczeniem. Nie wiem z czego to wynika , ale taki problem
                    > > rzeczywiście się pojawia.
                    >
                    > Piszesz o 'sportowcach', ale problem chyba dotyczy wszystkich dziennikarzy z
                    > długim stażem. Wspominałem już, że byłem w Lublinie i tamtejsi dziennikarze
                    > zrobili na mnie wrażenie, jakby nigdy nie odrywali się od flaszki. Zresztą to
                    > samo widzę w Warszawie - dziennikarz po 50' to najczęściej zgorzkniały
                    dziwak,
                    > wyrzekający na wszystkie redakcje i innych dziennikarzy.
                    >
                    > Sam obracam się wśród młodszych pracowników mediów, których powyższe
                    problemy
                    > raczej nie dotyczą. A może ten zawód po prostu nie jest na całe życie? Dobry
                    > jest, powiedzmy do 30., a potem trzeba znaleźć sobie inne zajęcie, by nie
                    > wypalić się do cna? Napiszcie co o tym sądzicie, bo te pytania męczą mnie od
                    > dawna. :-)
                    >
                    > Dobry
                    >
                    Chcesz wiedzieć z czego to wynika? Otóż większość starszych dziennikarzy jest
                    nie z tego świata, a dokładnie z minionej epoki, w której nie trzeba było nic
                    robić, a kasa sama spływała. Newsy podawali na tacy, bo przecież rodzaj
                    informacji był jeden, nie trzeba było o nic walczyć, a jeszcze można było coś
                    zarobić na boku zostają rzecznikiem prasowym jakiejś imprezy
                    (taki ”obiektywizm”). I teraz ci ludzie nie zawsze potrafią się odnaleźć, więc
                    bluzgają na innych, którym często po prostu chce się robić. Albo żyją jak
                    dawniej, piją z ludźmi, o których później tylko dobrze piszą. Dla mnie
                    największym przegięciem jest jednak fakt, że nadal bardzo wielu dziennikarzy
                    (tych starych oczywiście) łączy te funkcje np. z obsługą biura prasowego
                    jakiejś imprezy (za co oczywiście kasuje na boku). A jak impreza się okaże
                    kompletnym niewypałem, to przecież źle nie napisze, bo nie może. I co ciekawe w
                    większości redakcji na to pozwalają.
                    a co do dziennikarstwa sportowego to dla mnie z piszących o piłce nożnej (bo na
                    tym się wszyscy znają:) najlepsi są w wyborczej i prześcigają wszystkich o
                    klasę. Wołowskiemu i Stecowi jedynie Szczepłek z rzepy może dorównać. Analizy
                    czysto piłkarskie są na poziomie nieosiągalnym przez innych. Widać, że goście
                    po prostu się na piłce znają, tylko ich język jest za wysokich lotów dla
                    większości kiboli, stąd prawie same wyzwiska na forum pod ich tekstami. Mi do
                    ich tekstów pasuje natomiast jeden cytat z Matriksa 2 ;) (przypomnijcie sobie
                    francuza:P)
                    kompletnym nieporozumieniem jest natomiast Piłka Nożna (jedyne tego typu pismo
                    w Polsce!!!! ponoć ”fachowe”). Atlas to kompletny debil i alkoholik, który o
                    piłce nożnej nie ma pojęcia, a niestety, aby jakąś dyscyplinę zrozumieć, to
                    trzeba było kiedyś parę razy (nawet więcej:) kopnąć piłkę, a nie tylko pić
                    bełty.
                    Z innych bardzo cenię Ambrożego, ale gadanego, mniej pisanego, i gości z Canal
                    + (nie wszystkich, bo część za bardzo ”filizofuje” pokazując jacy są mądrzy).
                    Ale Smokowski z Twarowskim są super, przede wszystkim mają tę odpowiednią dawkę
                    autoironii, dzięki czemu się ich ”ogląda”. Ziober, Laskowski to bdb
                    komentatorzy, podobnie jak Tumidor, czy Nachorny. Przede wszystkim są
                    fachowcami od piłki, a nie przypadkowymi ludźmi. Zarzeczny na pewno jest jakiś,
                    choć nie zawsze się z nim zgadzam. Ale to zawsze lepiej niż np. Janisz z radia,
                    który pieprzy takie bzdury, że jego nie da się słuchać!!!! (często w Polsat
                    Sport komentuje) wali farmazony, w każdym meczu to samo i nie ma pojęcia o
                    piłce, choć komentuje ją od 20 lat!!
                    W TVP dobrze, że pożegnali Szpaka, nawet nie chce mi się o nim pisać
                    (największe nieporozumienie ostatniego ćwierćwiecza), czekam, aż wyrzucą
                    Szarana. Przecież jak widzę czasami minę Szczęsnego (to strasznie inteligentny
                    gość), który musi współpracować Szaranem i słuchać jego bezsensownych
                    komentarzy, podobnie jak Piechnika, to czasami myślę, że on im kiedyś
                    przypierdoli na wizji. Ale plus dla Basałaja, że coś drgęło, transmisje z
                    komentarzami przed i po, studio na stadionie, wiadomości z naprawdę ważnymi
                    sprawami, a nie pierdołami, coś się dzieje. Ten nowy od piłki Jasina to jednak
                    nie to. Niby gość grał kiedyś w piłkę, a żadnych fachowych uwag. Nijak. Basałaj
                    ma natomiast jeden problem - głos, bo nie umie się podniecać (brzmi to
                    śwmiesznie).
                    To chyba na tyle
          • aszatan Re: dziennikarstwo sportowe 02.04.03, 13:09
            lia napisała:

            > No prawda, że troszkę łatwiej załatwić sobie praktykę... ALe przy minimum
            > obrotności można to zrobić i bez indexu, a studia dziennikarskie to chyba
            > najgorsze co można sobie wybrać. Pięć lat zmarnowanych na głupoty: ni to
            > praktykę (heheh!) ni to teorię (??). Uwierz ludziom, którzy Ci odradzają!!!!!
            > ONI MAJĄ RACJĘ!!


            Hejka!
            Ja studiuje dziennikarstwo we Wro i naprawde mam już dość śmiesznych komantarzy
            na temat tego, jaką głupotą jest studiowanie własnie na tym kierunku...
            No po prostu szlag mnie trafia, gdy kolejna przyjazna mi ciocia, koleżanka czy
            inna "niezrealizowana" w żadnej dziedzinie swego zycia osoba stwierdza
            autorytarnym tonem, że w sumie to dziennikarzem można zostać bez studiów (jakby
            to nie dotyczyło prawie każdego zawodu :-) i tak w ogóle to nalezy studiować
            co innego i specjalizować się w pisaniu o tym.
            Nie rozumiem dlaczego mialabym poświecic pieć lat mojego życia na jakies
            nieprzyjemne studia, skoro moge robic to, co lubie...
            Apeluje więc do wszystkich wahajacych sie w wyborze studiów: Próbujcie zdawac
            tam, gdzie naprawde bedziecie sie czuć dobrze. Wybierzcie te, które łączą się z
            waszą pasją. Bo inaczej dalączycie do grona nieszczęśliwych ludzi, męczących
            się całe życie w pracy, która Wam nie odpowiada.Amen :-)

            Pozdrawiam. Natasza


    • malyna Re: dziennikarstwo sportowe 04.04.03, 23:21
      Hej!
      wiem,ze Twoja wypowiedz ma juz pare dni ale ja przeczytalam ja dopiero
      teraz....
      tez jestem w maturalnej i tez ide na dziennikarstwo bo tak sobie wymarzylam. a
      dokladniej wymarzylam sobie tak jak Ty dziennikarstwo sportowe. nie jestem dla
      Ciebie bezposrednia konkurencja bo mieszkam w wawie i wybieram sie na UW.
      znajomy student naszego przyszlego kierunku mial praktyke w redakcji
      sportowej TVP. z tego co mowil to oni naprawde rowno sie opieprzaja. glownie
      graja w pilkarzyki, godzine przed serwisem siadaja do kompa i pisza co im
      przyjdzie na mysl.nie dziwie sie juz dlaczego pracujacy w ww. TV prezentuja tak
      zalosny poziom, ale to juz inny temat.
      a Ty co sadzisz o fantastycznej redakcji sportowej TVP?
      • pomyslowy_dobromir Re: dziennikarstwo sportowe 02.06.03, 20:53
        malyna napisała:
        z tego co mowil to oni naprawde rowno sie opieprzaja. glownie
        > graja w pilkarzyki, godzine przed serwisem siadaja do kompa i pisza co im
        > przyjdzie na mysl.nie dziwie sie juz dlaczego pracujacy w ww.

        Tak jest w wielu znanych mi redakcjach. Jak jest trochę luzu, to wszyscy się
        opieprzają. Gdy zbliża się deadline - tyrają po nocach i narzekają jak ciężko
        pracują.

        Dobry
    • malyna Re: dziennikarstwo sportowe 04.04.03, 23:23
      Hej!
      wiem,ze Twoja wypowiedz ma juz pare dni ale ja przeczytalam ja dopiero
      teraz....
      tez jestem w maturalnej i tez ide na dziennikarstwo bo tak sobie wymarzylam. a
      dokladniej wymarzylam sobie tak jak Ty dziennikarstwo sportowe. nie jestem dla
      Ciebie bezposrednia konkurencja bo mieszkam w wawie i wybieram sie na UW.
      znajomy student naszego przyszlego kierunku mial praktyke w redakcji
      sportowej TVP. z tego co mowil to oni naprawde rowno sie opieprzaja. glownie
      graja w pilkarzyki, godzine przed serwisem siadaja do kompa i pisza co im
      przyjdzie na mysl.nie dziwie sie juz dlaczego pracujacy w ww. TV prezentuja tak
      zalosny poziom, ale to juz inny temat.
      co sadzisz o fantastycznej redakcji sportowej TVP?
      dlaczego ciagnie Cie do tej dziedziny dziennikarstwa?
      pozdroofka.
      • kaukonsky Serwis 05.04.03, 10:39
        Serwis sportowy TVN 'przebija' nawet TVP...
        • gf-h Re: Serwis 05.04.03, 12:06
          otóż wiadomości sportowe nie są złe - jak na TV publiczną. Przecież nie ma co
          wymagać, żeby robili to na poziomie Eurosportu. I tak dobrze, że mają tyle praw
          do transmisji (jeszcze żeby ich nie przerywali).
          Natomiast co do TVN, to wynika to chyba z tego, że oni żadnych praw nie mają.
          Ale z tego co słyszałam, to chcą coś z tym zrobić. Przydałoby się, oj
          przydało...
          Co do UW, to jednak będziesz moją konkurentką, bo do Warszawy też startuję :)
          Dziennikarstwo sportowe - od zawsze kocham sport, jak tylko mam czas chodzę na
          mecze i jeżdżę na konkursy, zawody etc. Od dwóch lat mam praktykę w redakcji
          sportowej w radiu i jestem tak zdeterminowana, że nie wyobrażam sobie, co
          mogłabym robić oprócz dziennikarstwa. Chyba sprzątać tramwaje.
    • az_000 Re: dziennikarstwo sportowe 31.05.03, 02:05
      specyfika
    • rybka21 Re: dziennikarstwo sportowe 01.06.03, 15:44
      hej,
      bardzo interesujące forum jak dla mnie, ponieważ dotyczy kobiet-dziennikarek
      sportowych. ja osobiście interesuję się również tym zawodem, chociaż studiuję
      inny kierunek (UW, Warszawa). ale ja tu w trochę innej sprawie, mianowicie jaką
      szansę mamy my, kobiety, w tej branży? otóż z tego co zdążyłam się zorientować
      ŻADNĄ. nie chcę tu uogólniać i generalizować, ale osobiście napisałam kilka
      materiałów do pewnej gazety sportowej, wysłałam i wiecie co usłyszałam? że to
      są doskonałe prace, ale mogą je wydrukować jedynie pod męskim nickiem!!! dobre,
      co? okazuje się, że <cytuję> "kobieta pisząca o piłce nożnej nie jest dla
      czytelników płci męskiej autorytetem". o co więc chodzi? o to by relacja była
      rzetelna, ciekawa i ładnie napisana, czy żeby była podpisana męskim
      nazwiskiem???? zszokowało mnie to i teraz zastanawiam się, czy dalej próbować.
      nie mam zamiaru publikować pod wymyślonym męskim imieniem.
      a w telewizji? też porażka, komentują jedynie faceci, kobiety co najwyżej
      tenisa i jazdę figurową. ale to, że nasi wspaniali komentatorzy sypią teksami
      typu "widhoeltz ma dobry PRZYRUCH na progu" (cokolwiek to znaczy..) oraz w
      najważniejszym momencie meczu finałowego Ligi Mistrzów zajmują się tym, że
      przyjechały żony piłkarzy - to już pomińmy!
      trzymajcie się dziewczyny! do zobaczenia (mam nadzieję) któregoś dnia na
      dziennikarskim szlaku!!!
      • gf-h Re: dziennikarstwo sportowe 02.06.03, 13:14
        rybka21 napisała:

        > hej,
        > bardzo interesujące forum jak dla mnie, ponieważ dotyczy kobiet-dziennikarek
        > sportowych. ja osobiście interesuję się również tym zawodem, chociaż studiuję
        > inny kierunek (UW, Warszawa). ale ja tu w trochę innej sprawie, mianowicie jaką
        >
        > szansę mamy my, kobiety, w tej branży? otóż z tego co zdążyłam się zorientować
        > ŻADNĄ. nie chcę tu uogólniać i generalizować, ale osobiście napisałam kilka
        > materiałów do pewnej gazety sportowej, wysłałam i wiecie co usłyszałam? że to
        > są doskonałe prace, ale mogą je wydrukować jedynie pod męskim nickiem!!! dobre,
        >
        > co? okazuje się, że <cytuję> "kobieta pisząca o piłce nożnej nie jest dla
        >
        > czytelników płci męskiej autorytetem". o co więc chodzi? o to by relacja była
        > rzetelna, ciekawa i ładnie napisana, czy żeby była podpisana męskim
        > nazwiskiem???? zszokowało mnie to i teraz zastanawiam się, czy dalej próbować.
        > nie mam zamiaru publikować pod wymyślonym męskim imieniem.
        > a w telewizji? też porażka, komentują jedynie faceci, kobiety co najwyżej
        > tenisa i jazdę figurową. ale to, że nasi wspaniali komentatorzy sypią teksami
        > typu "widhoeltz ma dobry PRZYRUCH na progu" (cokolwiek to znaczy..) oraz w
        > najważniejszym momencie meczu finałowego Ligi Mistrzów zajmują się tym, że
        > przyjechały żony piłkarzy - to już pomińmy!
        > trzymajcie się dziewczyny! do zobaczenia (mam nadzieję) któregoś dnia na
        > dziennikarskim szlaku!!!


        To o czym piszesz wydaje się wręcz nie do pomyślenia! Ale taka jest chyba smutna prawda... Ja chyba jeszcze wierzę w to, że w siódmej, siedemnastej, siedemdziesiątej redakcji ktoś wreszcie przyjmie taki tekst i wydrukuje go pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem [bardzo dobrze, że się nei zgodziłaś publikować pod męskim pseudonimem!] i liczę na to, że coś się jeszcze zmieni, bo to, że kobiety nie znają się na sporcie to oczywiście idiotyczny stereotyp. Kiedy facet, dziennikarz sportowy robi z siebie pośmiewisko, to przechodzi się nad tym do porządku dziennego. Nie daj Boże, jeśli kobieta [a niestety zdarzają się mocno niedouczone panie redaktorki też, ale szybko się je eliminuje, szkoda, że pracują na "opinię"] popełni jakiś błąd, zaraz zostanie ochrzczona "głupią babą", która powinna "garami się zajmować".
        A tymczasem poziom komentarzy sportowych w Polsce jest żenująco niski, wspomniany przez Ciebie p. Szaranowicz od wielu miesięcy [a raczej odkąd załatwił sobie ciepłą i intratną posadkę komentatora skoków nar.] doprowadza kibiców do łez swoimi tekstami [red. Szaranowicz na pytanie dlaczego kura przeszła przez ulicę - Kurrra w szalenczym skoku przez hajway dala z siebie wszystko co mógl dac drób - znakomity tajming pozwolil jej uniknac przejechania przez motorbajk a widoczny na powtórce przyruch byl niewatpliwie kluczowym momentem dla koncowego sukcesu. Mysle, ze kura jest juz czyms wiecej niz tylko kura - zapladniajac nasza wyobraznie stala sie bezcennym narodowym skarbem, bozyszczem mas i ambasodarem naszych aspiracji eurpejskich.], powstały już całe zbiory jego "złotych myśli". To samo red. Miklas, którego szowinistyczne teksty w jakimś stopniu przyczyniły się też do haniebnych wydarzeń w Harrachovie. A proszę, pan Basałaj - obiecywał, że przyjdą młodzi, zdolni komentatorzy, tymczasem jak sam się dorwał do stołka, to nie może puścić i komenuje wszystkie mecze w tv publiczej.
        Płacz i zgrzytanie zębów. Panowie redaktorzy do garów! albo do szkoły po prostu...
        • red_prowadzacy Re: dziennikarstwo sportowe 15.06.03, 20:14
          Jako dziennikarz sportowy z wieloletnim stazem chcialbym stanowczo
          zaprotestowac przeciwko przylepianiu mojemu srodowisku latki alkoholikow :lol
          To kwestia indywidualna a nie srodowiskowa. Ja na ten przyklad mam zasade ze
          nigdy nie pije w dniu, w ktorym 'mam cos nadac', a i koledzy z redakcji tez nie
          garuja. Ot od swieta wypijemy wspolnie wiskaczyka, a w dziale jest zasada, ze
          kto jedzie zagranice, ten przywozi ze soba 'ruda na myszach'. Dobra zasada. A
          koledzy z innych redakcji, no coz, roznie bywa. Pamietam jak kiedys w dniu
          wylotu daleko, daleko, o 6 rano na Okeciu spotkalem 'rywala' z pewnego
          sportowego dziennika, ktory na moj widok wydobyl z reklamowki 'czyscioche'.
          Zaczalem sie wykrecac, ze o 6 rano to nigdy nie pije, odparl, ze on tez nigdy o
          6 nie pije, bo nastawia sobie budzik na 5, bo jak przespi to go z rana
          strasznie telepie...

          A chcialem jeszcze odradzic autorce topiku dziennikarstwo, skoro jeszcze jest
          czas. Idz, dziewczyno, na jakies fajne studia humanistyczne, rozszez sobie
          horyzonty, a dziennikarstwa sie nauczysz w praktyce. Ew. mozesz zrobic jakies
          podyplomowe studium. Np u nas - nie zebysmy mieli jakas specjalna polityke w
          tym wzgledzie, ale... - nie ma w naszym dziale nikogo po dziennikarstwie
          (dziewczyn wprawdzie tez nie ma :rolleyes)
          pzdr
          • gf-h Re: dziennikarstwo sportowe 16.06.03, 11:04
            a widzisz w swojej redakcji kobietę zajmującą się sportem? tzn. czy przyjmując
            do pracy dziennikarza sportowego, powiedzmy z dużym doświadczeniem etc. brałbyś
            pod uwagę jego płeć?
            • red_prowadzacy Re: dziennikarstwo sportowe 17.06.03, 16:34
              Teoretycznie szukajac kogos z doswiadczeniem nie patrzylbym na plec, tylko na
              to jak pisze, problem w tym, ze nie ma dobrych dziewczyn z doswiadczeniem na
              rynku (mam na mysli prase, a i w TV jedyna profesjonalistke jaka spotkalem to
              Agata Passent, ale ona po prostu ma dobre pioro, a interesuje sie tylko tenisem)

              natomiast przez od paru lat poszukujemy stazystow poprzez konkursy na ktore
              zglasza sie i 700 osob i dziewczyny nie maja szczescia, a my jakos nie mamy
              zaufania, slyszelismy o zlych doswiadczeniach w innych redakcjach, w relacjach
              na linii pilkarze-dziennikarka (wiadomo ze sporo prymitywow jednak w pilke
              kopie)

              dziennikarka sportowa, moim zdaniem, sprawdza sie tylko we Wloszech, tam tylko
              blondynki robia wywiady z pilkarzami (moze oni z innymi nie chce gadac) vide
              Katarzyna Koziarz (kiedys GW dzis PS)
              • gf-h Re: dziennikarstwo sportowe 18.06.03, 12:13
                To jest niestety prawda, potwierdzam własnymi doświadczeniami, że piłkarze, generalnie sportowcy są w relacjach z kobietą-dziennikarką bardziej niemili niż z dziennikarzem. Tu właśnie pokutuje stereotyp, że facet leży z piwem przed tv jak "nasi" grają, a kobieta się nie zna, więc w tym czasie np. prasuje. I to się sprawdza nawet jak potrzeba zrobić głupią sondę - typy przed meczem, z czegoś co powinno być przyjemnością robi się mordęga. Jeśli coś się nie zmieni to wyjadę do Włoch, bo jestem blondynką :) a swoją drogą - mogłabym wymienić kilka dobrych dziennikarek sportowych - np. b. młoda, ale widać, że uparta i utalentowana Paulina Chylewska z tvp1. Zdecydowanie wolę słuchać jej niż Macieja Kurzajewskiego :)
                • jedrek77 Re: dziennikarstwo sportowe 02.07.03, 14:45
                  gf-h napisała:

                  > To jest niestety prawda, potwierdzam własnymi doświadczeniami, że piłkarze,
                  gen
                  > eralnie sportowcy są w relacjach z kobietą-dziennikarką bardziej niemili niż
                  z
                  > dziennikarzem. Tu właśnie pokutuje stereotyp, że facet leży z piwem przed tv
                  ja
                  > k "nasi" grają, a kobieta się nie zna, więc w tym czasie np. prasuje. I to
                  się
                  > sprawdza nawet jak potrzeba zrobić głupią sondę - typy przed meczem, z czegoś
                  c
                  > o powinno być przyjemnością robi się mordęga. Jeśli coś się nie zmieni to
                  wyjad
                  > ę do Włoch, bo jestem blondynką :) a swoją drogą - mogłabym wymienić kilka
                  dobr
                  > ych dziennikarek sportowych - np. b. młoda, ale widać, że uparta i
                  utalentowana
                  > Paulina Chylewska z tvp1. Zdecydowanie wolę słuchać jej niż Macieja
                  Kurzajewsk
                  > iego :)

                  Nie myl dziennikarek z prezenterkami, bo to co robi Chylewska ma z
                  dziennikarstwem wspólnego niewiele. Nawet specjalnie na sporcie nie musi się
                  znać. Trzy proste pytania i tyle, a resztę mówi, co jej wcześniej napiszą
                  to samo dotyczy koleżanki z wielkim biustem z Polsatu, nawet nie wiadomo, czy
                  ona ma jakieś pojęcie o tym, o czym mówi. Jakieś pojęcie na pewno natomiast
                  mają dziewczyny z Canal +
                  • gf-h Re: dziennikarstwo sportowe 02.07.03, 16:04
                    tu się nie zgodzę - myślę, że można poczynania P. Chylewskiej śledzić z uwagą -
                    jeśli tvp da jej szansę, to może pokaże na co ją stać.

                    ps. a praca np. red. Hellera to coś więcej niż "trzy proste pytania"? tylko
                    częściej go widać.
                    • jedrek77 Re: dziennikarstwo sportowe 03.07.03, 10:18
                      gf-h napisała:

                      > tu się nie zgodzę - myślę, że można poczynania P. Chylewskiej śledzić z
                      uwagą -
                      >
                      > jeśli tvp da jej szansę, to może pokaże na co ją stać.
                      >
                      > ps. a praca np. red. Hellera to coś więcej niż "trzy proste pytania"? tylko
                      > częściej go widać.

                      Bo Heller to mniej więcej ta sama półka
                      ale jak już mam wybierać na kogo patrzeć to wolę oczywiście Chylewską :)
    • darekbog Re: dziennikarstwo sportowe 26.06.03, 14:09
      Tez marze o dziennikarstwie sportowym, ale jestem po AWF-ie i zamierzam sie
      ksztalcic podyplomowo. Czy to nie tedy droga???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka