pether_23 01.02.07, 00:21 Straszne... ale cóż, Azjaci zawsze mieli, mają i zapewne długo jeszcze bedą mieli mentalność mróweczek. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kami A co lepiej żeby gapiły się godzinami w TV??? IP: 62.233.164.* 01.02.07, 00:26 albo w County Strike? fototel.pl/telefon-sony-ericsson-w950i-p-322.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf boot camp IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.02.07, 00:32 to nie azjatycki wynalazek tylko amerykanski. typowy boot camp ktory w stanach jest dosc popularny. kadra szkoleniowa to byli marines. dzieki tym intytucjom wiele dzieciarni w usa wyroslo na normalnych ludzi zamiast na badziorow. Odpowiedz Link Zgłoś
kszynka Re: boot camp 01.02.07, 07:53 czy ktoś jeszcze pamieta obozy PO (przysposobienie obronne)? rzucanie granatem, strzelanie itp rzeczy? nie trzeba być w Azji, wystarczy system Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: boot camp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 08:30 Jasne że pamiętam. :) Mam patent służby schronowej po tym. Zresztą zaraziłem się i jeździłem potem na obozy przetrwania jako ochotnik. Takie obozy dają dystans do życia, możliwość relaksu przez wysiłek fizyczny, rozwijają sprawność. Naprawdę warto wziąć udział w takiej imprezie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mak Ja się nie gapie godzinami w TV chociaż mam 13 lat IP: 82.139.47.* 01.02.07, 09:03 Mama mi kupiła książkę o programowaniu i teraz siedzę i się uczę bo lubie komutery i proponuję rodzicom którzy chcą za wszelkę cenę odciągnąć swoje pociechy od komputera żeby tego nie robiły na siłę jeśli ktoś sie naprawdę interesuje komuterami to musi spędać pare ładnych godzin dziennie zeby się czegoś nauczyć więc rodzice wyrozumiałości dla swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade A jaka to ksiazka? 01.02.07, 12:23 Mozesz podac tytuł i nazwisko autora tej ksiazki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mak Re: A jaka to ksiazka? IP: 82.139.47.* 01.02.07, 12:48 "Praktyczny kurs Turbo Pascala" - Tomasz M. Sadowski Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: A jaka to ksiazka? 01.02.07, 12:50 Bardzo fajny język na początek nauki. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
pm7303 Re: A jaka to ksiazka? 01.02.07, 13:39 To zeby sie nauczyc Turbo Pascala trzeba siedziec po pare godzin dziennie przed komputerem?! No coz, niektorzy nie nadaja sie widac, ani do zajec fizycznych ani umyslowych. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: A jaka to ksiazka? 01.02.07, 14:20 Zależy czy ktoś chce się nauczyć języka programowania czy programowania w języku. Na to pierwsze w wypadku TP wystarczy na dobrą sprawę tydzień. A na to drugie - ile dusza zapragnie, tyle, że po pewnym czasie jest to nauka algorytmów, organizacji kodu, projektowania programu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mak Re: A jaka to ksiazka? IP: 82.139.47.* 01.02.07, 14:50 Siedzę juz 3 dzień po parę godzin bo to jest mój PIERWSZY jezyk programowania i dopiero od 3 dni wiem co to jest programowanie. Nie wiem od jakiego języka Ty zaczynałeś, ale z pewnością nie przeczytałeś jej w 2 minuty i zacząłeś od razu pisać programy. I przypomnę że ta ksiązka ma 165 stron i nie jest to bajeczka którą sobie przeczytamy hop siut tylko KURS z rózymi informacjami (zmienne, funkcje itp.) które należało by zapamiętać a ja się go chcę dobrze nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
jvenables14 Masz rację, ucz sie jak lubisz i olej tych 01.02.07, 15:55 cwaniaków. Ja sie też ucze sam językow tylko, że nie programowania i sie smieje z takich cwaniaków co niby wszystko łykają w mig. Bredzą, że mówią w jakimś języku i ze jest on latwy , a w rzeczywistości operują tylko podstawami. Tak samo jest pewnie z tym kolesiem co tu sie wozi. Skonczyl juz pewnie studia i jest teraz wielki "miszcz". Niech poczeka pare lat i wtedy pogadacie. A tak w ogole to jesteś 6 klasa czy I gimnazjum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lob1 Re: boot camp IP: *.stk.vectranet.pl 01.02.07, 09:15 bardzo dobrze robią.Przed wojną i po wojnie do 48r harcerstwo opierało się na podobnych zasadach i wychowało wielu młodych ludzi na prawych i soklidnych obywateli.Teraz to wychow. mamlasów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niekoreanczyk Re: boot camp a la Marszalek Smigly Rydz IP: 212.14.17.* 01.02.07, 15:31 Przed wojna harcerstwo to byla zwykla, ordynarna indoktrynacja w duchu prosanacyjnym, prowadzona przez tych, co Polske doprowadzili do kleski wrzesniowej. Cos w rodzaju Kaczorow, tyle ze uczacych dzieci piosenek o Dzielnym Wodzu Rydzu-Smiglym (tym co smignal z kasa do Rumunii na poczatku kampanii wrzesniowej, porzucajac swych zolnierzy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maggus Re: boot camp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:38 Ale bzdety... koszmary pomysł żeby dzieci uczyć zabijania, wojna to koszmar, a wojsko na wojnie zabija gwałci rabuje i morduje, jesli uczy się to młode pokolenie to przyszłość nienapawa optymizmem. W afryce dzieci żołnierze na codzień są w wirze koszmaru wojny, ciekawe czy nie wolały by normalnych wakacji, koloni lub obozu harcerskiego. Rozpieszczone bachory w tym czasie bawią się w wojne na poligonie przez tydzień lub dwa i wracają do ciepłych łóżeczek w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puch4cz Re: A co lepiej żeby gapiły się godzinami w TV??? IP: *.dslextreme.com 01.02.07, 05:34 co to jest County Strike? jakaś nowa gra od valve? :D kolego, nie rozśmieszaj mnie, bo nie masz pojęcia o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr z Daleka Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dzieci? IP: *.bchydro.com 01.02.07, 00:28 Wrecz przeciwnie.Uwazam, ze te cala owsiakowa gownaterie przydaloby sie ostro przeczolgac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z kałachem w lesie Dla leszczy i obiboków na pewno :> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 02:13 Dla leszczy, obiboków i ludzi pozbawionych dyscypliny to z całą pewnością straszna sprawa :> Jakby to zależało ode mnie, to w Polsce byłby ustawowy obowiązek zarówno dla mężczyzn jak i kobiet odbycia takiego szkolenia w ramach przysposobienia obronnego. A jako że takiego obowiązku niestety nie ma, to będziemy oglądać na ulicach coraz to więcej grubych, leniwych i rozwydrzonych gó..arzy, którzy uważają się za pępek świata. Wojsko nauczyłoby ich przynajmniej poszanowania podstawowych wartości niezbędnych do życia w społeczeństwie. Ale oczywiście "lepiej" jest posadzić dupę przed TV i obżerać się chips'ami :> Odpowiedz Link Zgłoś
gwiezdny_kupiec Taaaa, w polskim wojsku można się tyle nauczyć... 01.02.07, 08:23 "Wojsko nauczyłoby ich przynajmniej poszanowania podstawowych wartości niezbędnych do życia w społeczeństwie" Jesteś pewien że mówimy o polskim wojsku ? Chętnie się dowiem czego można się tam nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Rodzice 01.02.07, 08:37 E tam, problem nie w obozach, które same w sobie mogą być całkiem fajne. Problem w metodach wychowawczych koreańskich rodziców. Ciągnąć dziecko siłą lub podstępem na obóz wojskowy? Oni żyją w średniowieczu, pomimo hamburgerów i gier wideo. Odpowiedz Link Zgłoś
reporter3000 Re: Rodzice 01.02.07, 08:47 Powiedz co wiesz na temat metod wychowawczych koreańskich rodziców...?? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Rodzice 01.02.07, 12:58 Koreańskich??? Wszystkich, z polskimi na czele. Zobacz masę wpisów w tonie "i bardzo dobrze, leniwym gó..arzom przyda się trochę dyscypliny". Mam nadzieję, że te osoby nie mają własnych dzieci, którym mogłyby zaszczepić swoje kompleksy, frustracje i agresję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: król życia Re: Taaaa, w polskim wojsku można się tyle nauczy IP: *.wroc.zigzag.pl 01.02.07, 08:50 mój kolega był w wojsku polskim w 2002r. nauczył sie prowadzic cieżarowke i palic heroinę. teraz wegetuje gdzieś w Londynie myjąc samochody pakistańczykom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . mój ojczym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:48 wyniósł dużo umiejetnosci z wojska (byl zawodowym trepem), ale tez popadł w alkoholizm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ravs Re: Taaaa, w polskim wojsku można się tyle nauczy IP: 62.233.163.* 01.02.07, 10:57 pokory sie mozna, a raczej trzeba nauczyc, chociazby w ograniczonym wymiarze czyli jako podporządkowania wyzszego stopniem. ale trzeba chciec sie nauczyc, a to juz kwestia mentalnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: von Re: Taaaa, w polskim wojsku można się tyle nauczy IP: *.chello.pl 01.02.07, 11:23 POKORY???? chyba qrwa ćpania, walenia i chlania !!!! ja nie byłem ale mój qmpel był w podchorążówce po studiach (i tak miał fart) - po sąsiedzku mieli koszary służby zasadniczej po tygodniu szkła można było wywozić kontenerami, a co leciało z okien, to już konkretnie nie mówił, a potem jako podoficer też miał z chłopakami-szwejami styczność jakie wojsko jest - każdy widzi w TV można wyjechać nogami do przodu i to już nie z powodu fali i kocenia najpierw poprawmy to towarzycho a potem mówmy o nauce i proszę nie dawać przykładów typu "ja to we wojsku służyłem i na ludzi wyszłem" 20 lat temu może było inaczej !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: von Re: Taaaa, w polskim wojsku można się tyle nauczy IP: *.chello.pl 01.02.07, 11:25 i żeby było jasne - na taki obozik też bym dzieciaka swojego wysłał, pod warunkiem, że wychowawcami będą normalne (w miarę) trepy, a nie alkoholicy i zboczeńcy a tu u nasz w Polszcze, to po takim obozie pewnie 1/2 wróciłaby w kawałkach ot co! więc u nas - w życiu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: von Re: Taaaa, w polskim wojsku można się tyle nauczy IP: *.chello.pl 01.02.07, 10:59 jak to co? jak złapać sepsę ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mc Re: Taaaa, w polskim wojsku można się tyle nauczy IP: *.ket.agh.edu.pl 01.02.07, 11:33 Mozna się np. nauczyć onanii na rozkaz, mycia szczoteczką do zebów kibla i inne takie surwiwale. Dzieci uodpornilyby się też na sepsę i grzybicę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SzwabskaPizza Re: Dla leszczy i obiboków na pewno :> IP: *.range86-133.btcentralplus.com 01.02.07, 08:33 Brawo-zgadzam sie. W WB miliony takich i najwiecej nasto-matek! Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Dla leszczy i obiboków na pewno :> 01.02.07, 11:04 > Ale oczywiście "lepiej" jest posadzić dupę przed TV i obżerać się chips'ami :> Oczywiście jedyną alternatywą dla bycia "couch potato" jest latanie z kałachem po lesie. Szerokie masz horyzonty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcbet Re: Dla leszczy i obiboków na pewno :> IP: *.agora.pl 01.02.07, 13:45 Nie bylem w woju. I nie mialem zamiaru tracic tam czasu. Jak uwazasz, ze jestem fajtlapa, zapraszam... mozemy zmierzyc sie w cokolwiek, tenis moze? Pilka nozna? Odpowiedz Link Zgłoś
kkrolewna Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec 01.02.07, 00:32 Z tym 120 kg pontonem to chyba jakis chochlik...?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dzieci? IP: *.chello.pl 01.02.07, 00:33 W życiu bym nie pomyślał żeby ubrać dziecko w mundur i kazać mu się bawić w wojsko. Jak rodzice tacy pomysłowi, to niech wyślą dzieci do afryki - znajdzie się co najmniej kilka wojen - postrzelają sobie naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
k_woza Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec 01.02.07, 00:36 co w tym strasznego, sam chetnie bym sie na taki oboz wybral. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morneo Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: *.telkonet.pl 01.02.07, 00:45 Ja też, fajna sprawa. Ale nie zrozumie tego kto jest pupilkiem mamusi lub dla niego najlepsze wczasy to 2 tyg wygrzewania się nad morzem. Zarówno teraz(mam 18 lat) jak i jak byłem dzieckiem z chęcią bym wyjechał. W Polsce są obozy przetrwania ale w kij drogie ponad 2 tysiaki, to mnie nie było stać, ale 40 dolców to tanio, więc byłbym pierwszym chętnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: 64.157.15.* 01.02.07, 01:11 "W Korei Południowej każdy zdrowy mężczyzna musi odsłużyć w armii 24 miesiące." Ciekawe jak w Północnej ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prorok Nastepny etap to Battle Royale IP: *.chello.pl 01.02.07, 01:19 Kto ogladal film ten wie. Jezeli ktos ominal, to goraco polecam:D Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemoth Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec 01.02.07, 07:37 W Polnocnej zupelnie odwrotnie - na 24 miesiace dostaje przepustke :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: *.cs.ubc.ca 01.02.07, 02:24 Dokladnie. A co lepiej aby im rosly garby od grania w gry? J Odpowiedz Link Zgłoś
turaj1 Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dzieci? 01.02.07, 01:24 też tak uważam , niech się tworzy Rasa Panów, a że ciut żólci to cóż, takie małe zmodyfikowane zabawy skautów:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
niechcekonta Cóż w tym strasznego 01.02.07, 02:06 Mając 13 lat na rosyjskiej strzelnicy na szkolnych koloniach strzelałem z Kałasznikowa.Instruktor patykiem na piasku rysował jak celować a po tym moje trzy przestrzeliny można było przykryć pięciozłotówką.W wieku 16 lat poszedłem do wojska na 35 lat z okładem,i nazywam to wielką przygodą ,z wrażeniami, w jednostkach które nazywa się nieprzemakalnymi.Do tej pory startuję w zawodach strzeleckich,biegam 1 km w 3:30, "pompki" robię w seriach po 100 szt.Wojsko nie jest niczym złym ,trzeba mieć tylko twardy charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrc Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 02:06 > Straszne... ale cóż, Azjaci zawsze mieli, mają i zapewne długo jeszcze bedą > mieli mentalność mróweczek. Oni poprostu mają INNĄ mentalność. Żyją na drugim krańcu świata, przez setki lat nie istniał praktycznie żaden kontakt międzykulturowy. Tradycje i perspektywa postrzegania świata zasadniczo różnią się od tego, co można doświadczyć w świecie zachodnim. Oni nie rozumieją nas, my nie rozumiemy ich. Zachowania w Europie lub US and A uważane za zupełnie normalne, tam mogą być powodem skrajnego ośmieszenia lub hańby. Dlatego wszelką krytykę pod adresem kultur tak bardzo obcych uważam za ignorancję i zaściankowość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: 213.155.191.* 01.02.07, 02:17 Czytając takie komentarze nie dziwię się że azjatyckie kultury są gospodarczą przyszłością tego globu. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dzieci? 01.02.07, 02:18 Bralem udzial w obozie PW w czasach socjalizmu. Wspaniala historia dla mlokosa, trening fizyczny, psychiczny i integracyjny. Do dzis mam z tego korzysci w swoim zyciu. Podobny trening przeszedl moj syn, juz w zupelnie innym kraju. Pojechal gowniarz-komputerowiec a wrocil zdrowy chlopak. Na dodatek bardzo zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Akira "mroweczki"? tam porzadek a u was burdel haha IP: *.dyn.iinet.net.au 01.02.07, 02:31 jak bym w resteuracji w Tokio zaplacil za duzo to kelner za mna wybiegnie zeby mi reszte oddac a u was to by jeszcze glupa palil,laptopa moge w parku zostawic na lawce, wroce za godzine i laptop tam dalej jest haha, nie do pojecia dla Polakow.. czysto, bezpiecznie, kulturalnie, lenie, pasozyty i kombinatorzy to margines a nie polowa spoleczenstwa jak w Polsce, a wam sie dalej wydaje ze jestescie jacys europejsko/katolicko nobilitowani i lepsi od Japoncow czy Koreancow?? nigdy tych spoleczenstw nie dogonicie "narodzie wybrany" Odpowiedz Link Zgłoś
reporter3000 Re: "mroweczki"? tam porzadek a u was burdel haha 01.02.07, 08:00 Zgadzam się z Akirą. My mamy jeszcze długa drogę do przebycia, aby dorównać wschodnim krajom rozwojowo, gospodarczo i kulturalnie. Spędziłam w Japonii kilka wspaniałych miesięcy... w Koreii trzy miesiące. Powiem tylko, że po powrocie w nasze realia zaczęłam się poważnie zastanawiać, czy nie wyjechać na stałe. A jeśli chodzi o obozy wojskowe dla dzieci, to uważam to za dobry pomysł. Trochę ruchu i dyscypliny nie zaszkodzi. Wolałabym wysłać dziecko na obóz wojskowy, niż na ciepłe wakacje nad morzem z opiekunem-pedofilem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WoRaS Re: "mroweczki"? tam porzadek a u was burdel haha IP: 158.205.167.* 01.02.07, 10:12 Potwierzam, Japonia zajebisty, bezpieczny, czysty kraj. Ale Korea... mają paskudne jedzenie, nie lubię :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alatien zachod - wschod IP: 130.161.57.* 01.02.07, 10:10 Hej Akira, Duzo racji w tym co piszesz, ale robisz blad zakladajac ze Polacy/europejczycy daza do tego aby byc jak Japonczycy czy Pd. Koreanczycy. Mamy osobna scieze rozwoju ktora wcale nie prowadzi w strone budyzmu i powszechnej szczesliwosci. Wbrew deklaracja, kultura 'zachodu' to kultura konfrontacji. Z jednej strony to negatywne (napiecia spoleczne, agresywny biznes, wojny) ale z drugiej strony przyspiesza to rozwoj i umozliwia wielokulturowe spoleczenstwo. W Europie jest za duzo roznych swiatopogladow i roznych kultur aby wszystkich ujednolicic. Ktore podejscie jest lepsze ('zachodnie' czy 'wschodnie')? Odpowiedz zalezy od odpowiadajacego - ot europejski relatiwizm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norymberga3 I po co ta agresja? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.07, 11:47 Wykazywanie wyższości kultury europejskiej nad azjatycką i vice versa przypomina mi wykłady profesora J.T. Stanisławskiego... śmiech na sali. Jak już zaczynamy sobie wrzucać kamyczki do ogródka to przypomnę, że Japończycy uchodzą nie bez racji za zadzierających nosa nacjonalistów, kobiety to dla nich drugi gatunek człowieka, a ich aberracje społeczne wzbudzają zdumienie (kobiety-dziewczynki, brutalne komiksy, "wycofana" młodzież, bezlitosna konkurencja od przedszkola). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gow-komp Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: 213.155.191.* 01.02.07, 02:35 > Podobny trening przeszedl moj syn, juz w zupelnie innym kraju. Pojechal > gowniarz-komputerowiec a wrocil zdrowy chlopak. Na dodatek bardzo zadowolony. Ooo, a można się dowiedziec czegoś więcej o synu? W jakim wieku i na czym polegał trening? Pytam, bo węszę podobny typ gó..arza-komputerowca - tyle, że terapia szokowa jeszcze przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puch4cz Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: *.dslextreme.com 01.02.07, 03:06 Mentalność mróweczek? buahahaha puknij się w cymbał koleś. Argument masz po prostu powalający. Lepiej wróć do swojej polskiej mentalności "zarobić, a się nie narobić". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niekoreanczyk Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: 212.14.17.* 01.02.07, 15:35 Zbytnia dyscyplina i nadmierne poszanowanie wladzy doprowadzilo Japonczykow i Niemcow do tego, ze stali sie zwierzetami podcsza II Wojny Swiatowej. Wole juz polskie czy wloskie niezdyscyplinowanie i krytykanctwo. Przynajmniej Polakow nie uwiodl zaden Hitler, a Wlosi sami obalili Mussoliniego, podczas gdy w Niemczech kwitnie neonazim a w Japonii premier oddaje czesc zbrodniazrom wojennym, a na tronie siedza potomkowie azjatyckiego Hitlera...:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Dlaczego niby straszne? IP: *.static.tfn.net.tw 01.02.07, 06:57 Lepiej, zeby dzieci gapily sie w telewozory, rozpychaly brzuchy w makdonaldach? Odpowiedz Link Zgłoś
meth.p Re: Dlaczego niby straszne? 01.02.07, 07:59 Gość portalu: Kuba napisał(a): > Lepiej, zeby dzieci gapily sie w telewozory, rozpychaly brzuchy w makdonaldach? Nie, lepiej je wyslac na normalny, zdrowy, niestresujacy i niewycienczajacy oboz sportowy. Glupi ch*ju, obys dzieci nigdy nie splodzil. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Dlaczego niby straszne? 01.02.07, 10:44 Jeszcze lepiej, żeby 2-3 razy w tygodniu poszło na rower, grać w piłkę itp. Ruch powinien być częścią tzw. codziennego życia, a nie hurra-akcją raz na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ox Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: *.timplus.net 01.02.07, 07:49 ile kg ziemniakow ostruze kazde z nich w czasie szkolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyczliwy niestraszne... sam poslalbym swoje dzieci !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:03 ale coz , Polacy zawsze mieli , maja i zapewne dlugo jeszcze beda mieli mentalnosc babc moherowo-giertychowych szukajacych ciezarnych uczennic :) NIE CHODZI TYM KOREANCZYKOM O TO BY NAYCZYC TE DZIECIAKI ZABIJAC PRZECIWNIKOW ALE BY NAUCZYLI SIE SAMYCH SIEBIE !!! zaledwie 5 dni na poligonie i taki dzieciak przestaje wymagac czestokroc bezsensownej "pomocy" psychologow i innych szarlatanow od dzieciecej psychiki XXI wieku !!! - OBOWIAZKOWO WPROWADZIC W POLSCE PANIE MINISTRZE GIERTYCH !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldi Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 09:21 I naszym by się to przydało, a zwłaszcza nauka pracy w zespole i podporządkowania się jego liderowi, bo teraz są grupą indywidualistów kłócących się między sobą. Takie szkolenie przydałoby się naszym politykom, aby przestali rozliczać przeszłość i choć raz spojrzeli w przyszłość i ją dobrze zaplanowali. Duży plus za pomysł !! Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 ja byłem na takim obozie trzykrotnie w latach 77- 01.02.07, 09:44 79 ,w tym jeden był spadochronowy i było super. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WoRaS Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: 158.205.167.* 01.02.07, 10:03 Odezwał się Polaczek z kraju, w którym ludzie mają mentalność złodzieji i bandytów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niekoreanczyk Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: 212.14.17.* 01.02.07, 15:36 Mentalnosc bandytow to maja raczej Niemcy (Hitler) czy japonczycy (Hirochito)... Odpowiedz Link Zgłoś
the_rest Nie ma to jak prawdziwa polska kolonia 01.02.07, 10:03 Starsi chłopcy chleją z wychowawcami, pijany kierownik obmacuje dziewczęta, maluchy z nudów palą papierosy a jedna z wychowawczyń od pięciu dni nie wróciła na ośrodek (potem się okazało, że pomieszkała troszkę z jakimiś facetami w pobliskim domku). Odpowiedz Link Zgłoś
velda Re: Matematyka sie nie zgadza 01.02.07, 10:09 zespole. Wartości te są szczególnie cenione przez ich rodziców, którzy wychowywali się w trudnych warunkach powojennej Korei. Rodzice wychowani w powojennych latach maja juz dzieci liczace po okolo 30 lat.I to ich dzieci sa raczej uczestnikami takich obozow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś w latach... Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dzieci? IP: *.satfilm.pl 01.02.07, 10:15 W Polsce też organizowano takie obozy. Sam w nich uczestniczyłem w latach 1997 i 1998. Było super. Można było też zdobyć przy okazji prawo jazdy i nawiązać miłe kontakty z koleżankiami z NRD. To były czasy..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rex Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: *.telia.com 01.02.07, 10:40 Gość: ktoś w latach... 01.02.07, 10:15 + odpowiedz W Polsce też organizowano takie obozy. Sam w nich uczestniczyłem w latach 1997 i 1998. Było super. Można było też zdobyć przy okazji prawo jazdy i nawiązać miłe kontakty z koleżankiami z NRD. To były czasy..... Musisz byc senilny i lata pokrecily ci sie zupelnie...a do tego klamiesz.Takich obozow w PRL wspolnie z DDR nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WOW! Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: *.chello.pl 01.02.07, 11:28 to w 97 i 98 było jeszcze NRD ??? ;-O Odpowiedz Link Zgłoś
ele.gancki Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dzieci? 01.02.07, 10:29 zajęcie dobre dla dzieci biedoty. moje dzieci jeżdżą do kasyn w las vegas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kim dzong il Re: Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:11 Podczas deszczu dzieci się nuuuuudząą Lepsze to niż chlanie wina i chodzenie z bejzbolem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norymberga3 Diabeł tkwi w szczegółach! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.07, 11:14 Godne potępienia są praktyki zmuszania dzieci do uczestnictwa - ale problem w tym, że ci, którym by się to naprawdę przydało, nie palą się do takich imprez... Wyobrażam sobie, że ci rodzice są doprowadzeni do ostateczności i nie widzą lepszego wyjścia. Obozy PWojsk. dla nastolatków są organizowane też w Polsce, prowadzone przez wojskowych, z dyscypliną, wczesnym wstawaniem i kopaniem rowów. Ale nie z poniżaniem, wrzaskiem i sadyzmem - inaczej nie mieliby chętnych... Interesowałam się tym tematem, bo mój synek, dziewięciolatek, aż pali się do takiej "męskiej przygody". A ja staram się nie być nadopiekuńcza. Skoro jest zdrowy, uwielbia nowe wyzwania, wszystko co wybucha, świetnie pływa i uprawia dżudzitsu, to dlaczego nie? Niech trochę dorośnie, to może tam każde wakacje spędzać... Ja mu takich emocji nie zapewnię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Diabeł tkwi w szczegółach! IP: *.Red-81-39-195.dynamicIP.rima-tde.net 01.02.07, 11:20 A potem swietnie wyszkolony malolat przykladnie cie skopie i wydrze kase. Ze slabszymi nikt sie liczyc nie bedzie. Faszyzm tez sie tak zaczynal. O skoszarowania dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Diabeł tkwi w szczegółach! IP: *.chello.pl 01.02.07, 11:27 w faszyźmie dzieci nie kopały na ulicy przynajmniej wówczas, jeżeli miałeś/aś aryjskie rysy ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norymberga3 Gdzie Rzym, gdzie Krym? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.07, 11:33 Po co od razu wyjeżdżać z patologiami? No i pierwsze słyszę, że faszyzm to się tak właśnie zaczynał, jak ty sugerujesz. A może raczej skończyłby się wcześniej? Na zasadzie " w zdrowym ciele zdrowy duch" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NieJemWburgerKingu Wojskowe obozy najlepszymi wczasami dla dzieci? IP: *.telnet.krakow.pl 01.02.07, 11:22 Widział ktoś Battle Royal? to juz prawie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś