Biznes artystyczny

24.07.08, 11:29
Artysta dostanie 500zł za obraz bo jest biedny i musi zbierać kasę na
studiach. A dzięki pewnym zabiegom firm specjalizujących się w obrocie
dziełami sztuki, ktoś zarobi na nim kilkaset do kilku milionów %
A tak na marginesie to każdy knot może nabrać wartości jeśli umiejętnie się go
wypromuje i napędzi popyt.
    • le.chujarek Biznes artystyczny 24.07.08, 11:33
      "Zainteresowanie rośnie, odkąd zaczęły się spadki na giełdzie"
      tylko że inwestycje w sztukę są jeszcze bardziej ryzykowne niż rynek
      papierów wartościowych. sytuację firmy, czy szanse wzrostu wartości
      jakiegoś instrumentu można ekonomicznie oszacować. wartość dzieła
      sztuki jest tylko i wyłącznie uznaniowa.
      no, chyba że chodzi o czaszkę hirsta :)
      • damianbsc Re: Biznes artystyczny 24.07.08, 11:50
        Jak kupisz znany obraz to nie stracisz. Ludzie sie bogaca i sa w stanie zaplacic
        wiecej kazdego roku. Wystarczy przesledzic historie obrazu by zobaczyc, ze co
        sprzedaz to 30% wiecej.

        Patrzac na polskich 'wybitnych' artystow jak Sasnal to prawda jest, ze kazde g
        mozna wypromowac.
    • bambussi "nie sięgają poniżej"????????? 24.07.08, 12:49
      coż, polska język trudna język, panie redaktorze....
    • Gość: galicjok a tysiac i wiecej procent to nie laska IP: *.77.240.220.dynamic.dsl.rns02-dryb-mel.comindico.com.au 24.07.08, 12:59
      Moj kuzyn ma sklepy z obuwiem. Chwalil sie jak to kupuje buty w
      hurcie po 12 zlp, do podatku podaje ze sprzedaje po 18 zlp, a
      naprawde to sprzedaje po 120 zlp i wiecej. Mowi ze sprzedaje w
      swoich 3 sklepach okolo tysiaca par w tygodniu. Jak mu powiedzialem
      ze jest zlodziejem to sie obrazil, bo "on sobie tylko dobrze radzi".
      A ja powiedzialem mu ze ja jemu "radze aby przestal krasc !!" I
      obrazil sie na mnie ze nie znam zycia i daleko to ja nie zajde jak
      tak bede myslal dalej !!
    • Gość: ww Biznes artystyczny IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.08, 15:24
      Takie artykuły mają napędzić frajerów i rozruszać trochę rynek ;-). Rynek dzieł
      sztuki nie jest dla szaraka, która dysponuje 2 tys. na początek. Zarobią na tym
      jedynie firmy doradcze i pośrednicy (galerie, domy aukcyjne, itd).
    • Gość: wlodek Biznes artystyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 17:41

      "a dziś ich ceny nie sięgają poniżej kilkuset tysięcy dolarów". Brawo autor
      artykułu! Co za majstersztyk słowny!
    • flamengista trudniejsze niż gra na giełdzie 25.07.08, 14:00
      Mam w rodzinie marszanda sztuki i wiem trochę, na czym ten biznes polega.

      Trzeba mieć niesamowity instynkt, przeczucie - by znaleźć prawdziwą okazję.
      Stopa zwrotu z inwestycji może być duża, ale można też wyrzucić pieniądze w błoto.

      I najważniejsze - na realizację zysków trzeba czekać. Często ładnych parę lat.

      To nie giełda, gdzie przy sporym szczęściu można w ciągu tygodnia zarobić 30-40%.

      BTW: jak słyszę, że "do inwestowania wystarczy 2 tys. zł", to śmiać mi się chce.
      Żeby to miało sens, trzeba mieć minimum 100 tys. Euro. I wpakować je na co
      najmniej 5 lat.
Pełna wersja