Dodaj do ulubionych

Plemniki z terminem ważności

IP: *.toya.net.pl 06.12.08, 13:17
Szczerze przyznam, że czytałam artykuł z mieszanymi uczuciami. Rozumiem zbożny
cel przyświecający autorom artykułu, "mnóżcie się nie zwlekając". Mamy
starzejące się społeczeństwa i byłoby dobrze gdyby ludzie decydowali się na
rodzicielstwo możliwie wcześnie z wielu powodów. Pomyślcie sobie jednak, jak
czują się czytając ten tekst ludzie "po drugiej stronie", czyli starzy matka i
ojciec, którzy mają małe dziecko. Okropnie przykro mi się zrobiło, te
dywagacje o śmierci ojca itp. Urodziłam syna po 40-tce, mój mąż ma 10 lat
więcej, mamy wspaniałego syna, czujemy się (odpukać) młodo i zdrowo. Przed
pojawieniem się dziecka dużo łaziliśmy po Tatrach, nie czujemy się
starcami.Poczęcie dziecka nie było okupione latami bezowocnych prób, kiedy
postanowiliśmy to się stało i już. Proszę, pomyślcie o tym, że może wylewacie
nomen omen dziecko z kąpielą, odbierając starszym rodzicom, wielką radość ich
rodzicielstwa. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Delfina Re: Plemniki z terminem ważności IP: 83.220.194.* 06.12.08, 23:20
      Mysle, ze nie bylo celem artykulu zdolowanie starszych rodzicow, ze zostali
      rodzicami pozniej - w koncu sama piszesz, ze w Waszym przypadku nie bylo
      problemow z poczeciem i dziecko tez jest zdrowe. Chodzi tylko o to, by
      uswiadomic ludziom zagrozenia zwiazane ze zbyt dlugim odwlekaniem decyzji o
      rodzicielstwie w czasie i pokazanie ryzyka, ze mozna nigdy nie miec wlasnych
      dzieci gdy sie czeka za dlugo. A chyba sama rozumiesz, ze posiadanie dzieci to
      wspaniala sprawa:) Pozdrawiam
      • mala20033 Re: Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 22:49
        Zawsze lepiej wiedziec co czlekowi zagraza.
        • Gość: aurora Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 11:08
          człowiek myślący nie potrzebuje do tego takich artykułów - ktoś, kto ma przynajmniej średni poziom inteligencji wie, z jakim ryzykiem wiąże sie późne rodzicielstwo.
          no chyba, ze przeceniam ludzi :P
          • dungeon.master Re: Plemniki z terminem ważności 10.12.08, 21:35
            A czy tylko ludzie z co najmniej średnim poziomem inteligencji mogą mieć dzieci?
          • Gość: Cold reader Tralalala IP: *.ists.pl 11.12.08, 23:32
            To jest przecież tekst żartobliwy, hence lista nie tylko późnych ojców, ale i kaskaderów późnojcostwa jak "zwolennik Franco" pod tekstem. Senior, lat 89, w wielkiej płycie by nie płodził, easy, riebiata - trend jest brytyjski (trochę bogatsza i bardziej innowacyjna gospodarka) a nie polski, nawet przy zbiezności średniego wieku ojcostwa ten tekst nijak by sie miał do Polski, bo tu zupełnie inne czynniki decyduja o braku prokreacji. Czy już każdy podszyty humorem zagraniczny tekst musi wzbudzać tasiemiec polemy na temat własnego slusznego zachowania biologicznego? Screw that. "It's capital hogwash with a capital H."
    • Gość: Sears Faceci moga plodzic dzieci nawet w wieku 100 lat, IP: *.nap.wideopenwest.com 07.12.08, 15:17
      trzeba miec tylko odpowiednia partnerke( samice )kobieta starsza to moga byc
      problemy...ale facet zawsze moze...naukowcy opracowali jak zwykle bzdure i chca
      zobaczyc co pisza znawcy.
      • Gość: Monarchista Re: Faceci moga plodzic dzieci nawet w wieku 100 IP: *.mas.airbites.pl 09.12.08, 16:24
        Gość portalu: Sears napisał(a):

        > trzeba miec tylko odpowiednia partnerke( samice )kobieta starsza
        to moga byc
        > problemy...ale facet zawsze moze...naukowcy opracowali jak zwykle
        bzdure i chca
        > zobaczyc co pisza znawcy.

        "Kiedy Napoleon, mając juz dobrze po czterdziestce, poślubił 19-
        letnią córkę cesarza Franciszka, Marię Luizę, zapytał swojego
        lekarza, czy w tym wieku mężczyźni moga jeszcze mieć dzieci z taką
        młodą żoną? Lekarz odpowiedział:
        - Czasami.
        Napoleon myślał też o przyszłości i spytał:
        - A jeżeli mężczyzna ma po 50-tce?
        - Takie pary zawsze mają dzieci, sire - odpowiedział z uśmiechem
        lekarz"
        • Gość: Cold reader Hogwash cdn IP: *.ists.pl 11.12.08, 23:42
          Ba, ten tekst z guardiana jest nawet w podobnym tonie, co ten dowcip anegdotyczny.
    • everybody Re: Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 15:24
      nie no skoro chodziliscie po tatrach to na pewno jestescie zdrowi
    • Gość: Adam Plemniki z terminem ważności IP: 80.73.178.* 07.12.08, 15:35
      Tylko, ze nikt nie robi zestawien statystycznych ile dzieci rodzi
      sie z wadami wrodzonymi jak zespol Downa itp u kobiet sprzed 35
      rokiem zycia. Dla tych kobiet nie ma badan prenatalnych, bo jak
      mowia lekarze ryzyko jest minimalne albo nie ma. Te dane, ze kobiety
      po 35 roku zycia wiecej rodza dzieci z wadami to nie jest cala
      prawda. W Polsce kobiety do 35 roku ztcia, panowie do lat 40+ tez
      maja dzieci uposledzone, tylko statystyki na ten temat milcza jak
      milcza szpitale.
      • Gość: gość Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.aster.pl 07.12.08, 15:49
        Zgadzam się, statystyki niewiele znaczą.
        Poza tym, rozwalają mnie argumenty typu "w przypadku mężczyzn powyżej 50 roku życia ryzyko spłodzenia dziecka ze schizofrenią jest trzy razy większe, w porównaniu z mężczyznami do 25 roku życia".
        OK, schizofrenia dotyka ok 0,5% populacji. Jeśli ryzyko wzrasta 3x, to mamy raptem 1,5% szans. Czy to rzeczywiście tak dużo?
        • karmarys Re: Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 21:43
          no ale autor artykułu też to zauważył, więc gdzie problem?
      • Gość: statystyk_medyczny Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.chello.pl 07.12.08, 16:38
        Adam, JAK NIE WIESZ, TO NIE WYPISUJ BZDUR

        > nikt nie robi zestawien statystycznych ile dzieci rodzi
        > sie z wadami wrodzonymi jak zespol Downa itp u kobiet sprzed 35
        > rokiem zycia.

        oczywiście, że takie statystyki są doskonale znane.
        70% dzieci z zespołem Downa rodzi się z matek przed 35
        rokiem ich zycia, ale...

        > Dla tych kobiet nie ma badan prenatalnych, bo jak
        > mowia lekarze ryzyko jest minimalne albo nie ma.

        ... jeśli weźmie się np. kobietę 36 letnią, to szansa, że
        urodzi dziecko z trisomią 21 (zespołem Downa) jest jak jeden
        do 200, a dla matki 30 letniej jak 1 do 670.
        Przesiewowe badania prenatalne robi się u wszystkich ciężarnych
        (polegają one na usg ciąży w 11-13 tyg. ciązy i badaniu bio-
        chemicznym krwi matki). Badania diagnostyczne, które polegają
        na ocenie chromosomów płodu (kariotyp), są badaniami inwazyjnymi,
        czyli wiążą sie z ryzykiem uszkodzenia nawet zdrowej ciąży, dlatego
        wykonuje się je (primo) NA ŻYCZENIE CIĘŻARNEJ, gdy ryzyko
        populacyjne (czyli wiek matki > 35 lat), lub wyliczone z testów
        przesiewowych jest (secundo) WYŻSZE NIŻ RYZYKO BADANIA INWAZYJNEGO
        czyli 1:200.

        > Te dane, ze kobiety
        > po 35 roku zycia wiecej rodza dzieci z wadami to nie jest cala
        > prawda. W Polsce kobiety do 35 roku ztcia, panowie do lat 40+ tez
        > maja dzieci uposledzone, tylko statystyki na ten temat milcza jak
        > milcza szpitale.

        Rozwiązanie masz wyżej. Nie statystyki milczą, tylko niektórzy
        nie posiadający wiedzy BREDZĄ.
        • Gość: Gość Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.pptp.tuniv.szczecin.pl 07.12.08, 18:24
          Oj, ja wiem że bywają zdolni lekarze. Ale znam tylko jedną osobę
          która jest dobrym lekarzem i dobrym matematykiem. Co nie wyklucza iż
          jest ich więcej.

          Co statystycznej hucpy, jaka tu jest uprawiana: prawdopodobieństwo
          to jeszcze nie choroba. Fakt że przeciętna kobieta >35 lat ma 3x
          większą szansę na "downa" ma się nijak do rzeczywistości - bo czy
          chodzi o wieloródkę? czy też o defekty związane np. z nikotyną? itd.
          Zresztą "down" nie jest problemem medycznym lecz etycznym: łatwo
          rozpoznać dość wcześnie, a czy robić aborcję? - to jest właśnie
          problem moralny.

          Do tego dochodzi drobiazg - mąż/partner danej kobiety niekoniecznie
          jest ojcem jej dziecka - więc wiele danych statystycznych jest dość
          wątpliwa (o ile pamiętam to więcej niż 20% kobiet skłamało zeznając
          przed sądem co do ojcostwa!)

          Prawda jest dość okrutna - jeżeli 100 latek spłodzi potomka z 16
          letnią dziewczyną - to jest dość prawdopodobne, że takie dziecko
          będzie zdrowe. I nie będzie ono "zdrowe w 90%" - tylko po prostu
          zdrowe i normalne. Być może naukowo to należałoby samców starszych
          kastrować (bo ryzyko chorób większe niż z 15-latkiem) - ale Natura
          tak to już urządziła, że jak nie ma kto zapładniać - to i jurny
          dziadzio wystarczy - bo taki dziadzio to niekoniecznie musi być w
          ciąży i rodzić (czego niektóre durne baby wymagają od samców wbrew
          oczywistym faktom), niekoniecznie musi wychowywać, opiekować się i
          utrzymywać. Ma tylko i wyłącznie... zapłodnić. Kropka.
          • dopaminka zespol Downa nie jest wskazaniem do aborcji 07.12.08, 18:55
            "łatwo
            rozpoznać dość wcześnie, a czy robić aborcję? - to jest właśnie
            problem moralny."

            To nie jest problem moralny, bo w Polsce możliwa jest aborcja TYLKO dzieci z
            wadami letalnymi (lub w przypadku ciazy stanowiacej zagrozenie zycia matki).
            Zespol Downa czy achondroplazja to nie sa wady letalne (powodujace smierc
            plodu). Wiec nawet jezeli zostanie zdiagnozowamy zepol Downa w czasie ciazy,
            prawnie w Polsce nie daje to mozliwosci przeprowadzenia aborcji.
            • Gość: Gość Re: zespol Downa nie jest wskazaniem do aborcji IP: *.pptp.tuniv.szczecin.pl 16.12.08, 01:05
              To jest problem moralny. A wyraża się m.i. w takim a nie innym
              prawie. Technicznie jest to proste. Od strony sumienia - trudne.
          • bajgla Re: Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 22:30
            Gość portalu: Gość napisał(a):

            >
            > Prawda jest dość okrutna - jeżeli 100 latek spłodzi potomka z 16
            > letnią dziewczyną - to jest dość prawdopodobne, że takie dziecko
            > będzie zdrowe.

            z 16-latką???? Oj chyba nie. Z 22-25-latką (najlepszy wiek na pierwsze dziecko) owszem. Ale na pewno nie z 16-latką. Radzę się doinformować.
            • Gość: Gość Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.pptp.tuniv.szczecin.pl 16.12.08, 00:57
              Radzę nauczyć się czytać. O ile wiem, to zdarza się że i dziewczyna
              młodsza niż lat 16 urodzi dziecko. Nie rozprawiamy o tym, jaki wiek
              jest najlepszy do zajścia w ciążę (wiek XXI-szy, nota bene, na XXII
              trochę przyjdzie poczekać). Ale o tym, że ciąża nawet 16-latki
              biologicznie nie jest niczym nadzwyczajnym.

              A czy jest "dobra" czy "zła"? - to są subiektywne oceny. Moim
              zdaniem - trochę, te parę lat, za wcześnie - ale jak się już
              zdarzy? - to widać był w tym tzw. Palec Boży - i na siłę aborcja
              plus udawanie że hormony nie mają nic do rzeczy. Proponowanie że
              można np. takiej młodej matce odebrać dziecko jak suce szczeniaki -
              to nieludzkie jest.

              Jeszcze raz - samiec z punktu widzenia czysto biologicznego jest
              prawie niepotrzebny - i dlatego może być i stary lub/i niedołężny. W
              końcu nie on będzie musiał być brzemienny. Zawsze może też pomóc
              sąsiad lub listonosz. Więc nie przemowałbym się jakimiś durnymi
              teoriami o tym ile powiniem mieć lat idealny facet - a jeżeli już,
              to ile powinien mieć na koncie.
              • Gość: Pure Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 20.12.08, 06:03
                "Jeszcze raz - samiec z punktu widzenia czysto biologicznego jest
                prawie niepotrzebny - i dlatego może być i stary lub/i niedołężny. W
                końcu nie on będzie musiał być brzemienny. Zawsze może też pomóc
                sąsiad lub listonosz. Więc nie przemowałbym się jakimiś durnymi
                teoriami o tym ile powiniem mieć lat idealny facet - a jeżeli już,
                to ile powinien mieć na koncie."


                Co za zakompleksiony polski idiota!
    • Gość: dariuszT9879 Plemniki z terminem ważności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 15:41
      hmm majac 25 lat widze po swojej generacji ze jest to problem. Dzieci maja jedynie znajomi po wpadce. Wszyscy inni buduja kariere, zbieraja na mieszkanie, samochod itd itp.
      Kwesti pieniedzy jest demonizowana, osobiscie nie wiem ile musialbym zarabiac zeby powiedziec 'stac mnie na dziecko'. Znam malzenstwa co wspolnie maja mniej niz moja pensa i jakos zyja. Poza tym wizja ze po x godzinach pracy nie mam czasu dla siebie tylko kolejny etat mnie czeka w domu. Wtedy wiadomo, pracy nie mozna zmienic ot tak, zalozyc cos swojego tez nie bo jakiekolwiek podejmowanie ryzyka nie wchodzi w gre.
      Wogole sama swiadomosc ze juz nigdy nie bedzie jak wczesniej..
      Oczywiscie w 90% obawy sa te bezsadne i wiekszosc mlodych ojcow to przyzna lecz mimo wszystko wiekszosc moejej generacji sie wsztrzyma do 30-35 lat.
      Dawniej co by nie mowic ludzie nie mieli takich rozterek
      • Gość: TapczanSofaWypoczy Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.zone2.bethere.co.uk 17.12.08, 05:27
        Też mam 25 lat, lecz długo mieszkam zagranicą, i WIDZĘ z tej perspektywy jak to
        wygląda w Polsce, totalna "dżungla", bezczelna walka o przetrwanie, minimum snu,
        pogoń za pieniędzmi, ogromne podatki. Przy tym wszystkim następuje ZAKRZYWIENIE
        zasad rodzicielskich i miłości do dziecka. Ktoś kto planuje dziecko a nie ma
        możliwości finansowych popada w paranoje. Jak tak dalej będzie społeczeństwo nie
        wytrzyma i wybuchnie! Ja to widzę jak z roku na rok stopniowo wmawia się im i
        wybija z głów co powinno im się należeć. Pamiętam jak miałem 14 lat nie
        wyobrażałem sobie aby nie mieć w wieku 25lat żony dziecka i mieszkania. Ale
        niestety spełniło się to, prasa o tym nie pisze że PONAD połowa rocznika ~83 ma
        problem z założeniem rodziny. W Anglii i innych normalnych zachodnich krajach
        takiego problemu nie ma! Jak ktoś jest zdolny do NORMALNEJ pracy i chce to
        dostanie. W Polsce wszystko jest kilka razy trudniejsze do osiągnięcia, ten kto
        chce mieć dzieci musi przechodzić przez męczeństwo. No chyba ktoś ma kasę z tzw
        "skrzyni przodków" czyli od dzianych rodziców itd. Mówię Wam za rok się coś
        wydarzy społeczeństwo tego nie wytrzyma wszystko się załamie, ale to już jest
        inny temat kwestia polityczna, światowa...
    • Gość: komuna Statystyka i wszystko jasne :) IP: *.chello.pl 07.12.08, 15:48
      Streszczenie artykułu w dwóch słowac: "komuno wróć". Poza tym to statystyka -
      nazywana nauką przez pomyłkę. W dodatku statystyka podana w sposób mający
      udowodnić jedynie słuszną tezę. Nie dajcie się wpędzić w kompleksy.
      • Gość: no name Re: Statystyka i wszystko jasne :) IP: *.4web.pl 07.12.08, 16:03
        Statystyka nie jest nauka , to tylko metodologia badawcza - nic
        więcej :).
        Niemniej jednak z racjonalnego punktu widzenia najlepiej miec dzieci
        koło 30 stki - to taki wiek - juz nie bardzo młody, ale wciąz młody.
        Lepiej w końcu mieć 10 letniego syna mając lat 40 , niż 50.
        • artie40 Re: Statystyka i wszystko jasne :) 07.12.08, 16:32
          Gość portalu: no name napisał(a):

          > Statystyka nie jest nauka , to tylko metodologia badawcza - nic
          > więcej :).
          > Niemniej jednak z racjonalnego punktu widzenia najlepiej miec
          dzieci koło 30 stki - to taki wiek - juz nie bardzo młody, ale wciąz
          młody. Lepiej w końcu mieć 10 letniego syna mając lat 40 , niż 50.

          Noo, ale wytłumacz to autorce pierwszego postu - syn będzie miał 20
          lat, tatuś 70. Jasne, tata będzie super autorytetem i rewelacyjnym
          partnerem dla rozbrykanego dwudziestolatka. Razem będą w tym samym
          tempie śmigać na nartach, i będą mieli mentalną nić porozumienia
          międzypokoleniowego. Śmiem twierdzić, jako ojciec jedenastolatka i
          starszej córki, że to bajki. Do dzieci trzeba mieć po prostu sporo
          zdrowia, i to nie tylko jak mają rok, czy dwa, ale i później, a w
          okolicach 70 to już o to coraz trudniej. Nie wspominając o tym, że
          dzieciak w podstawówce na ogół niespecjalnie się czuje z mamusią z
          sześćdziesiątką na karku...
          • Gość: Bart30 Re: Statystyka i wszystko jasne :) IP: *.wroclaw.mm.pl 07.12.08, 16:59
            Blaa bla blaaaablaa. 99% porażek wychowawczych to młodzi rodzice. Bunt jest
            zawsze, czy mama jest 15, 30 czy 45 lat starsza od latorośli. A jeśli uważasz że
            70 latek nie może być autorytetem dla dziecka to nie powinieneś ich mieć w ogóle.
            • artie40 Re: Statystyka i wszystko jasne :) 07.12.08, 18:07
              Gość portalu: Bart30 napisał(a):

              > Blaa bla blaaaablaa. 99% porażek wychowawczych to młodzi rodzice.

              Jasne. Jaki % to rodzice którzy pierwsze dziecko mają w wieku 50
              lat?

              Bunt jest zawsze, czy mama jest 15, 30 czy 45 lat starsza od
              latorośli.

              Tu nie chodzi o bunt sam w sobie. Tu idzie o postrzeganie świata, o
              minimalne punkty wspólne a na ogół zdecydowanie o to łatwiej gdy
              rozziew wiekowy jest relatywnie mały. I nie mówmy tu o jednostkach,
              śp. Kopalinskim, czy Bartoszewskim, o ludziach z bystrym umysłem
              mimo wieku. Wmawianie sobie, że przecież wiek gdy jesteśmy rodzicami
              nie ma znaczenia, to zwykła ściemka, że jesteśmy wiecznie młodzi,
              czas nas omija, i podobne bla, bla, usprawiedliwianie własnej
              niedojrzałości - mam dopiero 40/50/60, jeszcze jest czas. Faceci i
              tak mają lekko, mając 30, ten rok, dwa, pięć to drobiazg. Z punktu
              widzenia społecznego jest jeszcze jedna rzecz a propos autorki
              pierwszego postu - czy jest szansa na drugie dziecko? Niech
              wszystkie pary mają 1 dziecko, a szybko będziemy pariasami we
              własnym kraju. Dwa/trzy pokolenia i po ptokach.


              A jeśli uważasz że 70 latek nie może być autorytetem dla dziecka to
              nie powinieneś ich mieć w ogóle.

              70 latek może jak najbardziej być autorytetem - zwłaszcza jak jest
              dziadkiem. Ale wówczas, to są zupełnie inne relacje.
            • Gość: M Re: Statystyka i wszystko jasne :) IP: *.vc.shawcable.net 08.12.08, 00:21
              Moj Tata a mial 65 lat gdy ja mialem 20 i razem jezdzilismy na nartach,
              jezdzilismy razem i dwa lata temu gdy mial 73 lata i jesli jest to teraz
              utrudnione to tylko dlatego, ze nie mieszkam w Poslce. Oczywiscie, role sie
              odwracaja, tak jak moj Tata opiekowal sie mna podczas wspolnego narciarstwa gdy
              mialem lat 10, tak teraz ja musze sie dostosowac do mozliwosci mojego Taty.

              Zdaje sobie sprawe, ze to troche wyjatkowa sytuacja, ale nie nierealna, w swoim
              przykladzie podajesz zreszta mniejsza roznice wieku.
          • Gość: kaśka Nie każdy lubi narty ;) IP: *.icpnet.pl 07.12.08, 20:57
            Przepraszam, a skąd wiesz, jak to będzie? Mój ojciec był o 40 lat starszy, i faktycznie nie mógł już jeździć na nartach, kiedy miałam 20 lat... ale nie było mu żal z mojego powodu, bo ja sama nigdy nie jeździłam... ;) Lubię za to tańczyć, czego mój Staruszek nie umiał nawet jako hasający po Tatrach dwudziestolatek... Wydaje mi sie poza tym, ze akurat sport czy wakacje to coś, co młody dorosły człowiek może, a nawet powinien robić sam.
            To, co mi dał nieżyjący już dziś Tato to na przykład umiejętność dyskutowania (prowadziliśmy długie i namiętne dysputy, chyba odkąd nauczyłam się mówić, zawsze miał na to czas, chociaż ciężko pracował) oraz umiejętność spoglądania z dystansem na życie i nie sądzenia po pozorach. Być może młodszy ojciec dałby mi coś innego, ale zamiast tamtych rzeczy. Nikt nie może mieć wszystkiego.


        • Gość: Gość Re: Statystyka i wszystko jasne :) IP: *.pptp.tuniv.szczecin.pl 07.12.08, 18:44
          Nie masz racji. Statystyka matematyczna jest działem matematyki i
          jak najbardziej jest dyscypliną naukową.

          Problem jedynie w tym że powszechnie jest nadużywana przez ludzi nie
          mającej o niej najmniejszego pojęcia. I tak np. wyniki badań jakie
          prezentuje GW sugerują iż badania były robione/opracowywane
          nieprawidłowo - być może przez jakiegoś lekarza będącego jednak
          durniem jeżeli chodzi o statystykę matematyczną.

          I jeszcz dwa drobiazgi statystycznie prawdziwe: na zdrowe poczęcie
          największy wpływ mają bociany; gruźlica jest chorobą dziedziczną.

          Tragedią jest (było?) że szukano "statystycznych" przyczyn
          nowotworów - choć jak wynika z tegorocznego Nobla - nowotwory to
          także choroby wirusowe.
    • ya-nek Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 16:08
      Mam dopiero 58 lat, troje bardzo doroslych dzieci, siedmioro wnuczat
      i o 16 lat mlodsza, druga zone. Myslalem ze to koniec, a widze
      psiakrew, ze pora mi sie brac do roboty...
      • Gość: wiki Re: Plemniki z terminem ważności IP: 79.139.0.* 21.12.08, 21:29
        A po co twojej żonie dziecko za pare lat bedzie musiała sie zaopiekowac
        Tobą.Pomyśl mądrze i nie rób krzywdy dziecku.Gdy ty przejdziesz na emeryturę ono
        bedzie miało ok.10 lat! jestem dzieckiem "starszych" rodziców mieli po 40
        lat.nigdy nie mieliśmy wsólnego pola do dydkusji ani przyjacielskich układów a
        raczej staroswiecki patriarchalny system.zawsze zazdrosciłem rówieśnikom którzy
        mieli rodziców młodych bo oni i dobrze wyglądali i świetnie sie z nimi
        rozmawiało.Czy chcesz by Twój potomek miał traumę podobną do mojej?
    • hipokryzjusz Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 16:16
      jestem starym kawalerem....w młodości wmawiali mi, że seks jest
      niedobry,grzeszny,itd....masz się teraz uczyć....
      • Gość: gość Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.08, 19:23
        poniekąd mówili ci prawdę....
        seks (jakkolwiek przedmałżeński itd, z prostytutką nie jest dalej omawiany), po
        prostu jest to coś, co się robi ze stałym partnerem. Jeżeli macie 'wpadkę' to
        gratuluję.... pomysłu na życie.
        Mój ojciec spłodził pierwsze dziecko w wieku 24 lat, ostatnie (czyli mnie) w
        wieku 29. W związku z inną sytuacją gospodarczą matka mogła poświęcić się
        wychowywaniu nas wszystkich, ojciec budował karierę. Czy to źle, że mając lat 50
        ma dorosłe dzieci? Często patrzę na swoich kolegów, starszych, młodszych, bez
        różnicy i na ich starych ojców i jestem dumny (jako syn), że mój ojciec nie jest
        kompletnym emerytem, że miał czas się ze mną pobawić, choćby tylko w weekend.
        Aha, pierwsze dziecko to nie była wpadka, przyszło na świat mniej więcej 15
        miesięcy po ślubie.
        Generalnie ja też planuję taki scenariusz, tylko gdzie ja znajdę taką żonę,
        która będzie chciała siedzieć w domu, z dzieckiem, a nie robić karierę i mi
        wypominać, że na dziecko zbyt wcześnie? Moim argumentem jest to, że mnie na to
        stać, a jej 'tylko' kariera w głowie. Dlatego póki co szukam odpowiedniej
        kandydatki na żonę.

        Co do artykułu, owszem przeczytałem, jestem 'ostrzeżony' by nie czekać zbyt
        długo. Chciałbym mieć kilka dzieci (dwa, trzy), z którymi pojadę na snowboard, z
        którymi pogram sobie w piłkę, czy też odwiozą mnie pijanego z jakiejś imprezy
        (urodziny znajomych, etc). Ja tak robię i chcę by tak dalej pozostało.

        Przy okazji - moi rodzice są już dziadkami, najstarszy syn ma już dziecko. W
        planach jest drugie. Trzymam kciuki i rozglądam się za 'tą jedyną'.
        Moim zdaniem małżeństwo to nie wszystko, trzeba pójść o krok dalej.
        Obecnie mam 21 lat :)
        • Gość: zdzichu Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.pool85-54-51.dynamic.orange.es 07.12.08, 21:58
          "Często patrzę na swoich kolegów, starszych, młodszych, bez różnicy
          i na ich starych ojców i jestem dumny (jako syn), że mój ojciec nie
          jest kompletnym emerytem, że miał czas się ze mną pobawić, choćby
          tylko w weekend"
          A ja jak patrzę na kolegów, starszych, młodszych, bez różnicy i na
          ich mlodych ojców i jestem dumny (jako syn), że moi rodzice
          ukonczyli studia, mieli ciekawa, rozwijajaca prace nawet w tamtych
          czasach i moja matka nie musiala zrezygnowac ze swojej kariery aby w
          tym czasie jej maz budowal swoja.
          "tylko gdzie ja znajdę taką żonę, która będzie chciała siedzieć w
          domu, z dzieckiem, a nie robić karierę i mi wypominać, że na dziecko
          zbyt wcześnie? Moim argumentem jest to, że mnie na to stać, a
          jej 'tylko' kariera w głowie. Dlatego póki co szukam odpowiedniej
          kandydatki na żonę."
          Szukaj, szukaj, znaki szczegolne: wyksztalcenie podstawowe lub
          niepelne srednie, skromne slowictwo z naciskiem na naduzywanie
          zdrobnien...
      • Gość: Monarchista Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.mas.airbites.pl 09.12.08, 16:30
        hipokryzjusz napisał:

        > jestem starym kawalerem....w młodości wmawiali mi, że seks jest
        > niedobry,grzeszny,itd....masz się teraz uczyć....

        Ależ nic nie szkodzi. Ożeń się, to ci ręka odpocznie.

        "- Francik, ty żeś sie łożynił, ty, taki zatwardziały stary kawaler?
        - A bo chciołech, żeby mi mioł kto po śmierci aspóń oczy zawrzyć.
        - Wiysz co? jo był już trzy razy żonaty, ale ty baby mi dopiyro oczy
        otwarły aże otwarły!"
    • Gość: Tomek Plemniki z terminem ważności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 16:28
      A ja mam 32 lata i nie mam instynktu bycia tatą.
      • hipokryzjusz Re: Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 16:47
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > A ja mam 32 lata i nie mam instynktu bycia tatą.
        czy odczuwasz jakąkolwiek przyjemność seksualną?
    • Gość: Jan z Kolna Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawalerem. IP: *.tktelekom.pl 07.12.08, 16:57
      Nie obchodzą mnie za bardzo moje plemniki, bo prawdopodobnie nigdy nie zrobię z
      nich użytku.
      Jestem starym i szczęśliwym starym kawalerem. W okresie letnim wykonuję wolny
      zawód, w okresie zimowym ( dzięki temu że nie mam dzieci ) rejestruję się w
      Powiatowym Urzędzie Pracy aby mieć ubezpieczenie, i cały dosłownie cały dzień
      poświęcam sobie samemu :-)

      Robię co chcę i kiedy chcę. Gdy jutro większość dzieciatych będzie musiała wstać
      o świcie i udać się do pracy, aby zarobić na chleb, ja będę sobie spał pewnie do
      10 :-)

      I tak jest codziennie. Zmieni się to dopiero z początkiem marca przyszłego roku
      - kiedy znowu brak zapasów wygoni mnie w świat, aby zarobić na chleb.

      Powiem wam - nie żebym się chwalił - ale już kilko naścioro znajomych
      powiedziało mi wprost, że ZAZDROSZCZĄ mi właśnie tego wolnego czasu.

      A czas zwany życiem , jest bezcenny. Każdy ma go TYLKO 720 godzin zegarowych w
      miesiącu. Ja swój czas najbardziej lubie poświećac sobie :-)
      • Gość: gosc niekatolik Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.socal.res.rr.com 07.12.08, 17:25
        po co ta dyskusja o niczym, o statystyce wiadomo o co chodzi i kazdy
        probuje bronic swojego stanowiska.Sytaucja mlodych ludzi jest
        nastepujaca, :najpierw ja i moja kasa, milosc nie istnieje tylko
        kariera, dla faceta kobieta jest przedmiotem do ru...ia, dla
        kobieta facet jest przedmiotem do ru...ia.I gdzie tu dzieci?, nie
        ma na nie ochoty, czasu, pieniedzy i tylko placza , lepiej przeciez
        kupic nowe BMW i wyjechac na Karaiby.Oto zyja w Polce karly homo
        sapiens.Faceci sa nie dojrzali, zniewiesciali i boja sie
        odpowiedzialnosci.Nigdy nie bedzie to wielki narod , bedzie to
        karlowata odmiana jakiegos spoleczenstwa gdzies tam na rubiezach
        wschodniej Europy
        • Gość: Macho Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 17:55
          Jesteś chory debil, ale trudno. Tzw. karierę robi znikomy procent ludzi młodych.
          Jeszcze mniejszy procent ma na Karaiby i BMW. Po prostu ich na to nie stać i
          nigdy stać nie będzie. Na dzieci też.
        • Gość: Gościna Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.aster.pl 07.12.08, 21:16
          Rubieżach Europy wschodniej???
          Zamiast BMW radzę atlas postudiować!

          I może to lepiej w niektórych przypadkach się nie rozmnażać
      • Gość: Mama Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.12.08, 17:30
        Jesteś cholernym egoistą. Niedobrze mi się robi, jak czytam coś
        takiego. Ciekawe, kto będzie pracować na Twoją emeryturę za
        parenaście lat? A zaręczam Ci, słowo kocham Cię wypowiedziane przez
        Twoje dziecko jest dużo więcej warte, niż czas poświęcony samemu
        sobie. My z mężem i córeczką czekamy na kolejnego dzidziusia, który
        pojawi się lada dzień, przewróci nasz świat do góry nogami, zabierze
        czas dla siebie, ale za to będzie wpatrywać się w nas z miłością...
        • 0ffka Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler 07.12.08, 17:51
          Koleś sam będzie pracował na swoją emeryturę.
          Wam tylko w głowie leniuchowanie po 50 emeryci...
          • artie40 Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler 07.12.08, 18:12
            0ffka napisała:

            > Koleś sam będzie pracował na swoją emeryturę.

            Słodka naiwność. Kolejny obsuw finansowy, i ta jego emeryturka
            odfrunie jak wczorajszy zefirek. Na emerytury pracują tylko młode
            pokolenia, to taka piramida, że bez dopływu nowych sypnie się jak
            domek z kart.
            • Gość: z Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 19:21
              Na swoją emeryturę pracował sam! Jak każdy z nas! To że ZUS przepier#$@!
              pieniądze szybciej niż zdziera kolejne składki ale nie możesz winić za to gościa
              ile by dzieci miał lub nie miał!
              Poza tym z jego/moich podatków i składek Twoje dzieci chodzą do szkoły, lekarza
              itp. więc zamknij się
              • Gość: muuuuuu > Poza tym z jego/moich podatków i składek Twoje d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 23:38
                To w takim razie niech ci jakiś arab podciera dupę na stare lata, tylko uważaj
                bo może podciąć gardło.
                Opodatkować wszystkich pedałów, singli, niepłodnych i cwaniaków z jednym
                dzieckiem i to w wysokości utrzymania jednego dwoje dzieci.
                A nie - przedłużać wiek emerytalny do 65 lat i jeszcze kłamać jaki to człowiek
                w tym wieku jest sprawny - chyba tylko do bawienia wnuków.
                Czy na tym polega postęp aby dłużej pracować do 65 lat i nie stać było ludzi na
                reprodukcję. Przez przenoszenie produkcji do Chin zatrzymał sie postęp
                technologiczny zastępowania ludzi przez maszyny, tak to już dawno by wprowadzono
                wolne piątki.
                • Gość: moe Ciebie dzieci oddadzą do domu starców ;) IP: *.homenett.pl 08.12.08, 10:34
                  > To w takim razie niech ci jakiś arab podciera dupę na stare lata, tylko uważaj
                  > bo może podciąć gardło.
                  > Opodatkować wszystkich pedałów, singli, niepłodnych i cwaniaków z jednym
                  > dzieckiem i to w wysokości utrzymania jedn

                  :)
                  • Gość: Cykada Re: Ciebie dzieci oddadzą do domu starców ;) IP: *.onlink.net 14.12.08, 15:09
                    najbardziej kochajace dzieci juz nie jednych rodzicow oddaly do domu
                    starcow. Nie ludzcie sie, ze was to nie czeka. Ja tam nie mam
                    zadnych watpliwosci, ze za pieniadze nasze kochane dzieci
                    najchetniej wydalyby nas na smierc przez ukamienowanie. Im bardziej
                    kochane dzieci byly w dziecinstwie tym podlejsze sa ja dorosna.
                • p.s.j Re: > Poza tym z jego/moich podatków i składe 11.12.08, 14:29
                  > Opodatkować wszystkich pedałów, singli, niepłodnych i cwaniaków z jednym
                  > dzieckiem i to w wysokości utrzymania jednego dwoje dzieci.

                  A na co miałyby iść te podatki?
              • artie40 Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler 08.12.08, 10:13
                Gość portalu: z napisał(a):

                > Na swoją emeryturę pracował sam! Jak każdy z nas! To że ZUS
                przepier#$@! pieniądze szybciej niż zdziera kolejne składki ale nie
                możesz winić za to gościa
                > ile by dzieci miał lub nie miał!
                > Poza tym z jego/moich podatków i składek Twoje dzieci chodzą do
                szkoły, lekarza itp. więc zamknij się

                Poziom mertytoryczny mniej więcej taki jak i poziom kultury
                wypowiedzi.
                Na Twoją emeryturę to będą pracowały młodsze pokolenia, ty pracujesz
                na tych, którzy dziś są emerytami, to po pierwsze. Po drugie,
                obawiam się że to raczej ja z moich/firmy podatków składam się na
                twojego lekarza - szkół jak widać nie kończyłeś.
                • Gość: moe Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.homenett.pl 08.12.08, 10:36
                  Poziom mertytoryczny mniej więcej taki jak i poziom kultury
                  > wypowiedzi.
                  > Na Twoją emeryturę to będą pracowały młodsze pokolenia, ty pracujesz
                  > na tych, którzy dziś są emerytami, to po pierwsze. Po drugie,
                  > obawiam się że to raczej ja z moich/firmy podatków składam się na
                  > twojego lekarza - szkół jak widać nie kończyłeś.

                  W sumie, to w Polsce największe podatki płacą emeryci.
                • canisparvus Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler 11.12.08, 11:26
                  artie40 napisał m.in.:

                  > Na Twoją emeryturę to będą pracowały młodsze pokolenia, ty
                  pracujesz
                  > na tych, którzy dziś są emerytami, to po pierwsze. Po drugie,
                  > obawiam się że to raczej ja z moich/firmy podatków składam się na
                  > twojego lekarza ...

                  Reforma emerytalna AWS jest próbą odejścia od tego swoistego
                  łańcuszka św. Antoniego. Wdrożono ją właśnie dlatego, żeby uniknąć
                  skutków sytuacji, gdy coraz mniej ludzi pracuje na emerytury coraz
                  większej liczby emerytów. Ale sprawa jest znacznie bardziej złożona,
                  niżby chciał Twój przedmówca i w pewnym sensie obaj macie rację, ale
                  obaj - nie do końca. Bo

                  1) system jest ciągle mieszany, emerytury kapitałowe nie wyprą na
                  razie w całości emerytury zusowskiej - część emerytury nadal będzie
                  pochodzić ze składek następnego pokolenia,

                  2) jeszcze przez kilkadziesiąt lat z emerytury typu zusowskiego będą
                  korzystać ludzie starsi, wreszcie

                  3) emerytury kapitałowe też mogą stopnieć, gdy gospodarka sypnie się
                  z powodu małej podaży pracowników i konsumentów. A może się tak
                  stać, gdy trzeba będzie ograniczać produkcję dóbr konsumpcyjnych, bo
                  coraz mniej ludzi będzie je kupować - niektóre zakłady nie
                  wytrzymają wtedy konkurencji i padną, inne będą musiały jakoś się
                  dostosować, co oznacza na ogół obniżenie zysków. Ograniczy się też
                  produkcję dóbr inwestycyjnych - bo cała gospodarka zacznie się
                  kurczyć. Trochę może temu przeciwdziałać zwiększenie indywidualnego
                  popytu na nowe dobra, ale to wymaga gospodarki ciągle wzrastającej i
                  ciągłego wzrostu dochodów, na co - jak widzimy ostatnio - nie zawsze
                  można liczyć.

                  4) emerytury kapitałowe wcale nie wzrastają tak wspaniale, jak się
                  wydawało twórcom reformy emerytalnej. Co więcej, są jedną z przyczyn
                  kryzysu gospodarczego. Fundusze emerytalne powodują sztuczny wzrost
                  notowań giełdowych dostarczając olbrzymie pieniądze do
                  zagospodarowania. Co jakiś czas giełda musi dokonać korekty i dzieje
                  sie to w dużym stopniu właśnie kosztem kapitału przyszłych emerytów.

                  Jaki stąd wniosek?

                  Fundusze emerytalne w pewnym stopniu złagodzą kryzys finansowy
                  wynikający z kryzysu demograficznego, ale nie są w stanie go
                  całkowicie zniwelować. Czyli - państwu, a więc też NAM WSZYSTKIM
                  powinno zależeć na aktywnej i skutecznej polityce pronatalistycznej,
                  bo prędzej czy później (a zapewne znienacka) kryzys demograficzny
                  skończy się katastrofą gospodarczą, której głównymi ofiarami będą
                  emeryci, ale która dotknie praktycznie wszystkich.
                  • p.s.j Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler 11.12.08, 14:31
                    > Fundusze emerytalne w pewnym stopniu złagodzą kryzys finansowy
                    > wynikający z kryzysu demograficznego, ale nie są w stanie go
                    > całkowicie zniwelować. Czyli - państwu, a więc też NAM WSZYSTKIM
                    > powinno zależeć na aktywnej i skutecznej polityce pronatalistycznej,
                    > bo prędzej czy później (a zapewne znienacka) kryzys demograficzny
                    > skończy się katastrofą gospodarczą, której głównymi ofiarami będą
                    > emeryci, ale która dotknie praktycznie wszystkich.

                    Wuja tam kryzys! Liczba ludności na ŚWIECIE cały czas wzrasta, a mi jako
                    emerytowi jest zajednako, czy będzie na mnie tyrało dziecko z PL, czy z Indii. A
                    w dobie globalizacji nagonić tu Hindusów, Kazachów czy Koreańczyków nie jest
                    wielkim problemem logistycznym.
        • Gość: Macho Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 17:56
          Odda was oboje na krem jak skończy się wam okres ważności lub co gorsza będzie
          potrzebować waszego mieszkania i samochodu.
        • Gość: Gość Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.pptp.tuniv.szczecin.pl 07.12.08, 18:35
          Nie wiem dlaczego w Polsce wpojono myślenie od kołyski o emeryturze
          jako o czymś co powstaje dzięki niewolniczej pracy tłumów.

          Jeżeli efektywność pracy będzie wystarczająca (roboty,
          automatyzacja, nowe technologie) - to wystarczy jeden człowiek.
          Jeżeli efektywność będzie żenująco mała - to nawet 1000 ludzi nie
          wystarczy na jednego emeryta. Jeżeli jest bezrobocie - to oznacza że
          jest więcej ludzi niż miejsc pracy! I dodatkowi ludzie do pracy nie
          są potrzebni! Na emerytury to pracują "miejsca pracy" - a nie "gęby
          do utrzymania" - przestańcie powtarzać głupią demagogię o
          konieczności płodzenia dla Wielkości Narodu i Ciągłości Emerytur.
          • Gość: muuuuuu > Nie wiem dlaczego w Polsce wpojono myślenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 23:48
            Tylko że te miejsca pracy same się nie zrobią.
          • canisparvus Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler 11.12.08, 11:31
            Miejsca pracy nie kupują towarów wytworzonych w automatycznych
            fabrykach. Żeby powstał zysk, musi ktoś te towary kupić i musi mieć
            za co.

            Towary na magazyn produkowano za komuny. M.in. dlatego komuna
            upadła.
            • p.s.j Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler 11.12.08, 14:32
              > Żeby powstał zysk, musi ktoś te towary kupić i

              dodajmy, że nie muszą to być Polacy.
              • Gość: Gość Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.pptp.tuniv.szczecin.pl 16.12.08, 01:17
                Dodajmy też, że mogą to być nawet emeryci - i nie muszą kupować dla
                samego kupowania - lecz to co będzie im potrzebne do życia - a w ten
                sposób nie będą głodni, bezdomni, chorzy i wykluczeni.
        • Gość: gość Do Mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 15:59
          Znów nasza polska nietolerancja! Myślę, że nie potrafisz sobie wyobrazić, że ktos może mysleć/czuć inaczej niż Ty. A szanować poglądy innych to miara naszego ucywilizowania. Ten człowiek nie jest nastawiony na rodzicielstwo. Chwała Mu, że jest tego świadom. Ja, osobiscie, wolę zeby ktoś żył w zgodzie ze swoimi odczuciami aniżeli, na siłe, powielał CUDZE wzorce. Rozejrzyj sie dookoła i zastanów, ile widzisz dzieci wychowywanych przez ludzi bez powołania do rodzicielstwa/miłości do dziecka. Lepiej nie być rodzicem niż złym rodzicem. O wiele większym egoizmem jest "zostać" mężatką/mamą, bo "moje wszystkie koleżanki już są". Czym innym jest ŚWIADOME rodzicielstwo, gdy z utęsknieniem czeka się na nasz "owoc miłości" a czym innym jest powielanie wzorców-bezmyślne- i uleganie presji środowiska. Nieprawdą jest, że wszyscy rodzimy sie (a bardziej to jesteśmy wychowani do) kochającego i świadomego rodzicielstwa. Zeby obsługiwac/posługiwać sie komputerem, informatycy studiują lata całe - a potencjalni rodzice? A przecież ten malutki człowieczek jest o wiele bardziej skomplikowany niż największy komputer! Nie wyzywaj ludzi od egoistów - proszę!
          • ideefiks Re: Do Mamy 17.12.08, 13:53
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Znów nasza polska nietolerancja!

            Nietolerancja albo zawiść bo w gruncie rzeczy ona mu być może
            cholernie zazdrości, że gość ma święty spokój i sam jest panem
            własnego losu, że nic nie musi, chyba że sam chce.
            Z dziećmi tak się nie da - zrobiło się dziecko to trzeba wziąć za
            nie odpowiedzialność co wiąże się ze sporymi wyrzeczeniami... :)
        • ideefiks Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler 17.12.08, 13:50
          Gość portalu: Mama napisał(a):

          > Jesteś cholernym egoistą. Niedobrze mi się robi, jak czytam coś
          > takiego. Ciekawe, kto będzie pracować na Twoją emeryturę za
          > parenaście lat?

          Błąd w rozumowaniu - nie mając dzieci (i wydatków z nimi związanych)
          on przy odrobinie zdrowego rozsądku sam zapewni sobie emeryturę
          (czytaj: sam zapracuje na swoją emeryturę) - bez najmniejszej łaski
          tych którzy musieliby na niego pracować. Wystarczy że będzie
          odkładał po 3 stówki miesięcznie przez 20 lat na bylejakim koncie z
          bylejakim oprocentowaniem i na emeryturze państwo polskie będzie go
          mogło cmoknąc w pompkę ze swoją jałmużną, którą będzie mu w stanie
          zaoferować.
      • Gość: Stary Plemnik... Re: Mam 37 lat. Jestem starym szczęśliwym kawaler IP: *.dyn.optonline.net 07.12.08, 18:52
        Do "Jana z Kolna"....
        Haha, juz myslalem, ze tylko ja tak robie... mam obecnie 47 lat,
        jestem kawalerem, pracuje pol roku za granica a drugie pol nic nie
        robie, spedzam czas tak jak chce; jak mi sie podoba i oprocz opieki
        nad matka w podeszlym wieku - finansowa oraz wsparciem psychicznym --
    • Gość: aleks Plemniki z terminem ważności IP: 89.108.200.* 07.12.08, 17:26
      Chaplin miał chyba 70 jak urodziła się jego córka wspaniała aktorka
      Geraldin.
      Zresztą czy wszyscy muszą mieć dzieci?
    • Gość: zwykły facet Plemniki z terminem ważności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 17:40
      Sytuacja jest typowa w społeczeństwie konsumpsyjnym.Cały ten wyścig o coraz to lepszy status materialny daje alibi na wymówkę "nie jestem gotowy,nie stać mnie na potomstwo".Nie przesadzajmy! Nasi rodzice nie byli tacy bogaci,a i my też nie dorastali w luksusie.I co?
      Obserwuje dzieci dokoła:mają za dużo jedzenia(trzeba im upychać),zabawek(szybko nimi się nudzą) i wolnego czasu(robią przeróżne głupstwa). Rodzice kupują im wszystko sami mają dla nich coraz mniej czasu,bo są zajęci zarabianiem pieniędzy.
      Lekarze klinik leczenia bezpłodności mają pełne ręce robot,a pacjenci wydają tyle kasy (czasu i cierpliwości też) na zabiegi...
      Lepiej zawczasu,zgodnie z naturalnym,biologicznym zegarem zakładać rodzinę i mieć dzieci niż cierpieć później na te różne problemy.Nie uciekniemy od nich to lepiej nie odkładać.
    • guru133 Teraz już rozumiem przyczynę kompleksów Jarka 07.12.08, 17:45
      Kaczyńskiego. A trzeba było rozejrzeć się za jakąś atrakcyjną blondi zamiast
      chować się za spódnicą mamusi.
    • ardzuna W tym artykule brakuje jednego 07.12.08, 18:11
      - zdjęcia autora.
      • Gość: zak tu masz zdjecie IP: 12.24.59.* 08.12.08, 02:27
        www.guardian.co.uk/profile/iantucker
    • Gość: ewa Plemniki... Największy zasiłek na pierwsze dziecko IP: 94.196.125.* 07.12.08, 18:36
      rozwiąże problem najszybciej. Kiedy decydenci zrozumieją, że dziecko
      to zmiana trybu życie, wielki wysiłek, koszt i obowiązek. Rodzinne
      trzeba płacić większe i to na pierwsze dziecko, nie następne. W
      przeciwnym razie społeczeństwo będzie się starzeć. Sporo młodych
      kobiet wybierze karierę zamiast służalczej roli żony i matki. A
      rodzin wielodzietnych też będzie coraz mniej. Rodziny wielodzietne
      są w większości patologiczne i uciążliwe dla społeczeństwa. Więc
      przestańcie straszyć 40latków zagrożeniami.
      • kamyk39 Re: Plemniki... Największy zasiłek na pierwsze dz 07.12.08, 19:06
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > Rodziny wielodzietne
        > są w większości patologiczne i uciążliwe dla społeczeństwa.

        Czesto sa tez starozakonne lub w innej tradycji.
    • Gość: purify nie wierzę IP: *.chello.pl 07.12.08, 18:53
      w większość tych argumentów.
    • mamabasia Re: Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 18:53
      Mam 35 lat, mąż 37. Mamy troje dzieci w mierę odchowanych.
      Pracujemy, skończylismy studia, mamy mieszkanie i samochód.
      Nie wyobrazam sobie rodzenie przed czterdziestkę. Wtedy raczej na
      menopauze się czeka a nie na dzieci.
      • Gość: 24latka Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 18:59
        Na menopauze to ''sie czeka'' kolo 50 a nie przed 40.
        • mamabasia Re: Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 19:02
          Żebyś sie kochaniutka nie przeliczyła. Popytaj ginekologów to się
          dowiesz że to coraz częstsze zjawisko.
          Nowotwory tez występuja u coraz młodszych kobiet co nie jest bez
          znaczenie jesli myślą o dzieciach.
          Zanieczyszczenia srodowiska, faszerowanie się sztucznymi hormonami
          żeby nie zajść w ciążę mści sie potem szybciej niz myslisz.
        • Gość: Macho Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 21:28
          Po trzech ciążach jest się już zużytym więc nie powinno dziwić, że kobita pisze
          o 40-ce.
      • Gość: gość za to masz Basiu nudne i przewidywalne życie IP: *.centertel.pl 08.12.08, 11:52
        pierników z wczasów w Turcji
      • 1stanczyk "Wtedy raczej na menopauze się czeka ..... 09.12.08, 14:22
        "Wtedy raczej na menopauze się czeka a nie na dzieci."

        Dobrze chociaz ze na menopauze a nie jak niemala czesc samotnych niejednokrotnie
        duzo mlodszych kobiet na powolne umieranie ....
        Tys sie chyba z choinki na gwiazde urwala ....
        Albo za duzo nasluchalas sie belkotu z ambony ...

        Re: Plemniki z terminem ważności
      • Gość: Cykada Widok obnazonych ciezarnych brzuchow IP: *.onlink.net 14.12.08, 14:54
        doprowadza mnie do wymiotow. Co z obrzydliwosc!!!!! A "GW"
        szczegolnie lubuje sie w tego typu zdjeciach. Fuj!!!! Ohyda!
    • afore1 Po co robicie dzieci?? 07.12.08, 19:35
      Większość 20-30 latków ma psychozę na punkcie zarabiania pieniędzy, i wydawania
      ich na zabawę, narkotyki, itp. nie myśląc o niczym innym.

      Spłodzicie dzieciaka, walniecie go przed TV gdzie kolejna generacja "programów
      rozrywkowych" (które po kryjomu będzie oglądał), solidnie wypierze mu mózg i
      pokaże ze jedynymi rzeczami które liczą się na tym świecie, są pieniądze, seks i
      nielegalne życie, później czas na internet i serwisy społecznościowe gdzie
      miliony osób tylko go utwierdzą w tym przekonaniu.
      Wy nadal w pogoni za pieniędzmi.
      Pójdzie do podstawówki, gdzie po 5 latach, 90% dzieci z jego otoczenia będzie
      alkoholikami albo ćpunami.
      Wy nadal ze ślinotokiem na mordzie, liczycie zarobione pieniądze.
      Gimnazjum i liceum, oznacza każdą wolną chwilę spędzoną przy marihuanie i
      alkoholu, szukanie "elit", czyli ludzi którzy reprezentują "wyższy" poziom życia
      (lepsze narkotyki, lepszy alkohol, lepsze ciuchy, lepsze melanże, itp.), a każda
      inna osoba (gorsza), będzie dla waszego dzieciaczka wrogiem, którego trzeba
      zniszczyć. Bo ten kto nie ćpa, nie chleje, nie traktuje kobiet jak ku.rwy, a
      życia jak dzi.wkę - jest wrogiem społeczeństwa.
      Dziecko skończy 18 lat... i "mamo, tato, wyjeżdżam do Irlandii, bo tu mi za mało
      płacą, wszyscy moi znajomi wożą się dumnie czym tylko się da, ja nie chce być od
      nich gorszy, bo nikt mnie nie będzie lubił."
      I tyle będziecie widzieli swoją dumę.
      Kiedy będzie zarabiał 5 razy więcej niż w ojczyźnie, łatwo zapomni o wszystkim
      co tu zostawił.
      Bo tak jak mamusia i tatuś - ma psychozę na punkcie pieniędzy.

      W między czasie może zabije kogoś albo siebie, jadąc samochodem po pijaku (albo
      po narkotykach), jak co dzień, z kolejnego melanżu.

      I takim sposobem tworzy się kolejna generacja, jeszcze bardziej zepsuta, jeszcze
      bardziej arogancja, ograniczona, itp.

      Smutne, ale prawdziwe.
      • Gość: Macho Re: Po co robicie dzieci?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 21:29
        Nie wiem dlaczego tak panikujesz. Postępowanie odwrotne do opisanego gwarantuje
        wychowanie zaszczutego popychadła które nigdzie nie da sobie rady.
      • Gość: bez.sensu Re: Po co robicie dzieci?? IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.08, 06:29

        no i sie zgadzam w 90%. Moze tylko wyjazd do Irlandii zamienilabym za ped za $$$
        w kraju. Nauka jezykow, praca w miedzynarodowej gownianej korporacji lub - co
        gorsza - agencji reklamowej, gdzie pracownicy chyba robia konkursy, kto zostanie
        najwiekszym cpunem albo zachlancem. Oczywiscie cpunem lub zachlancem z duzymi
        pieniedzmi.

        Dziecko wychowane w takim swiecie bedzie mialo elementarne trudnosci, by sie
        przystosowac. By znalezc sobie przyjaciol i partnera. Przesada? Wystarczy
        przejsc sie po "bardziej znanych" klubach w sobote wieczorem, zeby sie kazdemu
        odechcialo miec dzieci. Bo jesli sobie pomysle, ze moje dzieci sie beda
        zachowywac tak, jak ludzie "imprezujacy", to ja dziekuje...
      • Gość: PaNNamo Re: Po co robicie dzieci?? IP: *.chello.pl 30.12.08, 17:52
        Zgadzam się z tobą, po co komu teraz dzieci:)
        Nie dosyć, że wszystkie są takie same, to jeszcze śmierdzą:)ROTFL
        Ku dalszej interpretacji twojego tekstu, mogę Ci doradzić, że najlepiej dzieci
        wychowuje KLER(nie Piotr ten taki projektant foteli bujanych z bambusu) tylko
        księżą :) I najlepiej nie wyjeżdżać z kraju:)Modlić się o lepsze jutro, a dzieci
        niech do kościoła siup na 8:00 Nie po to uczyłem się 6lat by siedzieć w tym
        zakłamanym kraju, i nie po to by, moje dzieci miały niższą średnią bo
        dzieciaczki kościoła chodzą na religie, a moje nie...
        Taka pitolina polaczka, któremu w życiu ciężko. ojjj, i sam widzisz, że trzeba
        było jednak te lekcje z tej "zasranej" matematyki odrobić, tudzież z polskiego
        (czyt.wychowania patriotycznego)

        Pozdrawiam światłych:)
        PS: A co sądzisz o In-Vitro plemniki to embriony, no nie?
    • 4g63 Plemniki z terminem ważności 07.12.08, 19:48
      a ze mną żadna nie chce... a mam już 30 lat :/
      • Gość: dziki Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.subscribers.sferia.net 07.12.08, 20:24
        SPROBUJ TEGO sekrety-uwodzenia.zlotemysli.pl/details,1/
    • Gość: Grzegorz [...] IP: *.subscribers.sferia.net 07.12.08, 20:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: m-kir Plemniki z terminem ważności IP: *.hsd1.fl.comcast.net 08.12.08, 00:57
      Moj znajomy ma 68 lat i dwoje malych dzieci (2 lata i 8 miesiecy).
      Jego wiek nie mial negatywnego wplywu na poczecie dzieci, tudziez ich
      zdrowie (dwa okazy!).
      • artie40 Re: Plemniki z terminem ważności 08.12.08, 10:41
        Gość portalu: m-kir napisał(a):

        > Moj znajomy ma 68 lat i dwoje malych dzieci (2 lata i 8 miesiecy).
        > Jego wiek nie mial negatywnego wplywu na poczecie dzieci, tudziez
        ich zdrowie (dwa okazy!).

        Tylko nie chodzi o znajomego. Operowanie takimi jednostkowymi
        przykładami niczemu nie służy. Bo mój wujek w piątek śmiał się i
        było OK, a we wtorek już go nie było - a też miał 68 lat. Znajomy
        miał szczęście, i daj mu Boże zdrowie, ale jak pokazuje artykuł
        szanse na taki wynik z wiekiem się zmniejszają. Jak pisałem, poza
        samym spłodzeniem, zabawa zaczyna się potem. Oczywiście ojca
        się zawsze kocha/powinno, ale fajniej jest szaleć z nim na plaży,
        niż pchać go na wózku - przynajmniej jak ma się 5/10 lat. Jak ma
        się 30 40 czy 50 to pchanie ojca na wózku ma inny wymiar.
        • 1stanczyk Zycie to nie wojsko: dlatego jest piekne bo jest 09.12.08, 14:30
          roznorodne.
          Przykladanie tej samej "matrycy" do wszystkim jest sposobem na dobre
          samopoczucie: zeby tylko nikt sie nie "wylamal" i oby tylko nie powodowal
          niepotrzebnego wysilku jakim jest myslenie odniesione do wlasnej sytuacji.
          Przy blogiej unifikacji wynikajacej z lenistwa i wygody wszystko jest
          latwiejsze: szczegolnie jesli jedyna meteoda "myslenia" sa porownania.

          Re: Plemniki z terminem ważności
    • Gość: a Plemniki z terminem ważności IP: 80.50.234.* 08.12.08, 08:52
      Dokładnie. Czasem nie warto inwestowac w miłość-
      interia360.pl/artykul/milosc-nie-jedno-ma-imie-preludium,16085
      - bo co z niej dobrego wychodzi?
    • Gość: abubilla Re: Plemniki z terminem ważności IP: 62.29.137.* 08.12.08, 09:48
      A co ja mam zrobić? Mam 29 lat, mój partner też. Czytam artykuły o
      rodzicielstwie, zastanawiam się czy już nie czas i wszystko rozumiem
      ale... nie chcemy jeszcze. Po prostu nie chcemy. Mamy zdecydować się
      na dziecko tylko dlatego, że statystyki zaczynają przemawiać na
      naszą niekorzyść?? Wydaje mi się, że to nie jest argument dla
      posiadania dzieci.
      • Gość: przyszły ojciec Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.gl.digi.pl 08.12.08, 11:29

        Nikt nie każe się spieszyć z dziećmi. Z drugiej zaś strony nie
        wszyscy dożywają 70-ki (np. mój ojciec) i jeżeli dziecko nie będzie
        dostatecznie dorosłe by się usamodzielnić to będzie duży cios w
        budżet, jak i w życie. Wyznaję pogląd że na wszystko w życiu
        przychodzi czas: na karierę, na dzieci, na "wyszalenie" się po
        ślubie też. Wystarczy to umiejętnie pogodzić i nie iść na ryzyko w
        życiu na poczet ryzyka ewentualnej kariery.
        • Gość: abubilla Re: Plemniki z terminem ważności IP: 62.29.137.* 08.12.08, 15:27
          Nie wszyscy dożywają 45 lat. Moja mama zmarła na raka jak miała 43
          lata a ja miałam wtedy 16... A tata kolegi miał 30 jak zmarł a on
          był wtedy 2letnim dzieckiem. Nie ma reguły.
    • Gość: vivente Plemniki z terminem ważności IP: *.lublin.mm.pl 08.12.08, 11:08
      Ja mam 37 lat. W lipcu urodził mi się syn zdrowy jak ryba i w dodatku
      pierwsze dziecko.
      • Gość: xxx Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.gorzow.mm.pl 08.12.08, 12:04
        Przyglądam się mojemu drzewku rodzinnemu. Sięga prawie 300 lat wstecz i
        zauważam, że prapradziadkowie, pradziadkowie i dziadkowie mieli od 25 do 50 lat
        płodząc kolejne pokolenia. Jeden z braci mojego dziadka wyjechał do USA i zrobił
        tam 4 synów mając 50-55 lat (zona miała 35-40 lat) Synowie ci są dorosłymi
        ludźmi teraz, zupełnie zdrowymi. Ci synowie tez robili dzieci mając od 25 do 50
        lat i nigdy nie było jakichkolwiek przypadków chorób, upośledzeń, powikłań, itp
        problemów...
        Czterej synowie mają teraz w sumie 14 dzieci. Wszystkie są zdrowe, żadnych
        powikłań...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka