Dodaj do ulubionych

ZREZYGNOWAĆ???

08.12.05, 22:14
Cześć wszystcy! Bardzo Was proszę o opinię, czy byście na moim miejscu
zrezygnowały ze żłobka czy
walczyły dalej.
Mam 14 miesięczną córkę w żłobku z którego jestem bardzo zadowolona. Od
sierpnia córka się w miarę przystosowała. Jednak od września ciągle choruje.
Od listopada ma już po raz drugi antybiotyk. Zostawiam ją w domu do zupełnego
wyleczenia (nawet miesiąc). Idzie zdrowa do złobka po dwóch dniach przychodzi
z katarem, po tygodniu z ropnym, po 10 dniach kaszle a po 14 dniach ma
temperaturę. 17 dnia, kiedy gorączka jest ciągle powyżej 39 stopni dostaje
antybiotyk. To jest typowy scenariusz. Nie mogę już patrzyć na męczące się
dziecko!
Jestem z tego zmęczona. Decyzja o oddaniu dziecka do żłobka u nas zapadła
przy milczącym sprzeciwie męża, który po pierszych problemach zdrowotnych
zaczął tę decyzję w sposób otwarty krytykować (co rano przy wyjściu do żłobka
jest kłótnia) i wręcz sabotować (odmawia zaprowadzać i odbierać dziecka ze
żłobka po tym co któryś z kolegów w pracy mu powiedział, że oddanie dziecka
do żłobka jest jak oddanie rodziców do domu starców). Poza tym żłobek nie był
złem koniecznym (np. z powodów finasowych), ale moją świadomą decyzją, gdyż
uważałam i ciągle uważam opiekę w żłobku za bardziej bezpieczną i fachową niż
oddanie dziecka niani o krórej nic niewiem. Poza tym wszystkie nianie z
którymi rozmawiałam chciały pracować po 9 godzin dziennie. Czy są nianie,
które się potrafią przez 9 godzin codziennie angażować (śpiewać piosenki,
czytać bajki, uczyć postawowych nawyków)? Babcie nie wchodzą w grę (są daleko
i mają swoje zajęcia).
Co o tym myślicie, zrezygnować czy zostać?
Obserwuj wątek
    • jd17 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 09.12.05, 00:22
      Ja z takich samych powodów zdecydowałam się na żłobek, ale mój mąż na szczęście
      mnie wspiera. Postanowiłam, że zrezygnuję ze żłobka, jeśli Oli będzie poważnie
      chorował, jeśli się bezie to kończyło na przeziębieniu, Bactrimie to jest ok.
      Widze naprawdę jak wiele mu daje chodzenie tam.
      A rozmawiałaś z pediatrą, co lekarz na to?
    • sweet.joan Re: ZREZYGNOWAĆ??? 09.12.05, 08:53
      W sprawie chorób porozmawiałabym z lekarzem. Może również skonsultowałabym sie z
      innym. Antybiotyków wystrzegam się, jak mogę. Spróbowałabym z lekarzem wymyślić
      jakis inny sposób na te choróbska. Może dałoby się zadziałać wcześniej i nie
      dopuścić do tak wysokiej gorączki i antybiotyku. Jaką diagnozę stawia Wasza
      lekarka? Na co tak córa zapada?
      W sparwie męża niestety nic nie poradzę. Jesteś w trudnej sytuacji. Mam
      nadzieję, że jakoś z niej wybrniesz.
      Zdrowia życzę córci!
    • e.kamyk Re: ZREZYGNOWAĆ??? 09.12.05, 09:29
      Nie rezygnuj. Mamy podobny problem, synek półtaroczny,od wrzesnia w żłobku i
      również ciągle choruje. Zostawiamy Małego w domu tak długo, az wyzdrowieje po
      czym wraca do złobka na kilka dni i znów coś... Oddaliśmy synka do złobka
      świadomie,decyzje podjelismy oboje z mezem,nie stac nas w tej chwili na
      opiekunkę (chociaz do nich nie jestem jakos przekonana ), ale moja mama chetnie
      wziełaby wnuczka do siebie i ciagle mnie krytykuje za to, że wolę skazywac
      dziecko na choroby niz oddac pod jej opiekę (dodam, ze mieszka ponad 200km od
      nas). Przekonana jestem jednak o tym, iż bedzie lepiej, synkowi w złobku jest
      coraz lepiej, coraz chetniej do niego chodzi, wiem,ze ma tam dobrą opiekę,
      mnostwo zajęć i kontakt z dziecmi, których nie zapewni babcia i opiekunka.
      Minusem oczywiscie jest to, ze dzieci chorują, ale niestety gdzies musza nabrac
      odporności. moja siostra jest nauczycielką w przedszkolu i z doswiadzczenia
      wie, ze dzieci, które chodziły wczesniej do zlobka sa znacznie bardziej
      rozwiniete/samodzielne/nie placza z powodu rozstan z rodzicami i bardzo rzadko
      choruja. te, które "są po opiekunkach,babciach" płaczą, ciągle chorują, buntują
      się, często w wieku 3 latach nie potrafią mówić (nic ), jesc samodzielnie,
      noszą jeszcze pieluszki i ciągną smoczka. Wiem, ze teraz mojemu synkowi
      zwłaszcza kiedy choruje nie jest najlepiej, ale robimy to po to, zeby pozniej
      było jemu łatwiej np. w przedszkolu. Moja koleżanka, która oddała kiedys
      dziecko do złobka i własnie z powodu chorób i porannego płaczu zabrała po
      miesiącu dziecko ze złobka twierdząc, iż nie będzie własnego dziecka na to
      wszystko narazala. czasami również w stosunku do mnie potrafi rzucic
      uszczypliwa uwagę ( wcale sie tym nie przejmuję).oddało swoje dziecko pod
      opiekę tesciowej uznajac,iz tak bedzie dziecku lepiej- efekt jest taki, ze jej
      dziecko choruje czesciej niz moje, nic innego nie robi tylko jest zmuszone
      ogladac z babcia wszystkie seriale w tv,bo babcia nie ma ochoty zabawiac
      malucha, nie ma ochoty wychodzic z nim na dwor, bo zimno. dziecko jak widzi
      rano babcię, która przychodzi do niego - wpada w szał i krzyczy tak
      przeraźliwie, ze wszyscy sąsiedzi słyszą. oczywiście nie chce tu generalizowac
      mowię tylko o własnych doswiadczeniach/wlasnej sytuacji/własnych
      spostrzezeniach. ... a moj synus wczoraj wcale nie chciał wyjsc ze zlobka tak
      sie jemu tam podoba, zabrał tatusia za rączkę do sali zabaw i pokazywał jak się
      bawi. było miło smile)) kiedy widzi "ciocie" wcale nie płacze, a wyciąga do nich
      rączki smile
      Oczywiscie decyzja nalezy do Was. A kolegi męża szczerze mi żal i nie bedę tego
      co powiedział komentowała, bo szkoda mi czasu.
      pozdrawiam.
    • sweet.joan Re: ZREZYGNOWAĆ??? 09.12.05, 10:02
      Aha, a męża zapytaj, czy ten jego kolega chociaż z daleka widział żłobek (i nie
      20 lat temu, tylko teraz).
    • aniaka2 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 09.12.05, 16:02
      Nasz synek też ciągle chorowaŁ,scenariusz był podobny jak u was. Teraz też mu
      się zdarza ale zdecydowanie rzadziej odkąd zaczeliśmy dawać mu echinacee.
      Porozmawiaj z lekarzem może wy też możecie spróbować.

      Pozdrawiam
    • ania175 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 14.12.05, 16:27
      U mnie jest podobnie. Po długiej chorobie dwa dni w żłobku i dzisiaj znowu
      katar i zobaczymy co dalej. Też sie zastanawiam. Z mężem w tym temacie nie mamy
      różnic zdań, małemu w żłobku sie podoba, bardzo się rozwinął odkąd tam chodzi,
      po powrocie jest wesolutki i grzeczniutki - tak było jeszcze wczoraj, a dzisiaj
      niestety klapa. Mam tylko nadzieję, ze scenariusz się nie powtórzy - bo
      ostatnio (już dwa razy) zaczynało się katarem a kończyło antybiotykiem.
      Pozdrawiam
      Ania.
    • agata781 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 14.12.05, 17:53
      A moja mama jest domową nianią i z tego co wiem to rodzice oddający jej dzieci
      byli bardzo zadowoleni.Dzieci nie chorowały u nas nigdy,a jedna mama była bardzo
      zdziwiona ze jej się chce(mojej mamie)tak często z synkiem na spacery wychodzić
      bo ona woli go na balkon wypuścić przynajmniej biegać za nim nie musi(!)Teraz
      ama jest ciężko chora więc nie ma u nas dzieciaczków ale pamiętam że ten ostatni
      chłopiec po urlopie z mamą(swoją)przychodził do nas chory,raz nawet przytrafiło
      mu się zapalenie płuc i musiałam z nim siedzieć w szpitalu cały tydzień bo mama
      powiedzała że ona na Konrada opieki brać nie będzie!!Przeraziła mnie ta kobieta
      dobrze że synuś to był boski faceciksmile))Tylko ze względu na niego siedziałam
      caly tydzień w szpitalu.
    • tomduska Re: ZREZYGNOWAĆ??? 15.12.05, 08:07
      te wszystkie nasze dobre rady dotrą do Ciebie wtedy kiedy córeczka będzie
      zdrowa. Wiem to ze swojego doswiadczenia. Poprostu jak dziecko jest
      zdrowiutkie, to jesteśmy takie rozsądne smile, ze musi się wychorowac, że nie ma
      lepszego miejsca dla naszych dzieciaczków, ze nabiora odporności, że będa takie
      kontaktowe i samodzielne. I ja też właśnie w tej chwili mam takie podejście do
      życia żłobkowego. ALe wystarczy jakaś infekcja i szlag trafia całą tą teorię,
      cierpimy i nachodza ns różne wątpliwośći. A jeśli na dodatek nei mamy wsparcia
      w rodzinei to już kompletna klapa. Dla mnie myślą przewodnią jest to, ze dzieci
      zazwyczaj "wychorowują: się w ciagu roku. I mam na to dowód w postaci sąsiadki,
      jej córeczka przez równy rok ciagle chorowała, tydzień w żłobku - dwa tygodnei
      w domu i to ze zmianami w oksrzelach. A po roku jakby ręką odjąć!! Do tej pory,
      a ma 6 lat, rodzina śmieje się z tej dziewczynki, ze jak juz ona katar złapała,
      tzn, że całe nasze miasto leży i umiera. No teraz po 5 latach, Sendy miała
      anginę, jej mama mówiłą, ze przeżycie to było dla całej rodziny, bo zapomnieli
      jak to mieć chore dziecko w domu.
      Życzę Ci naprawdę mądrego rozwiązania swoich problemów i tych z chorobami
      córeczki i z nastawieniem męża. Trzymam kciuki!!
      Pozdrawiam
      Magda
      PS. 1. odpowiadając na zadane pytanie, ja bym nei zrezygnowała.
      2. ja do żłobka oddałam dziecko, mając babcię na emeryturze i na miejscu,
      właśnie z powodu różnorodności zajęć w żłobku. Jedyne na co mogę liczyć, to
      fakt, że jak mnie najgorsza faza choroby, to opiekę nad Mikołąjem przejmuje
      moja mama.
      3. my od września jesteśmy na homeopatii, bardzo sie u nas sprawdza. Od
      tego czasu Miko był dwa razy na antybiotyku, a to uważam za wielki sukces!!
      • anqa1977 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 15.12.05, 09:27
        Nie rezygnuj jeszcze.

        Mój synek chodzi od października do żłobka. Choróbska nas nie omijają, cały
        listopad coś anginowego, w grudniu znowu coś jelitowego... ale nie poddajemy
        się.
        teście codziennie szyderczo mówią, jak to żłobek "dobrze" wpływa na dziecko,
        które ciągle choruje. Dobrze, że mąż ich nie słucha i jesteśmy zgodni co do
        prowadzania do żłobka. Mieszkamy z teściami, ale ich sposób zajmowania się
        naszym dzieckiem jest daleki od ideału...pomijając wieczne włączanie
        telewizora, spławianie dziecka, bo przeciez tyle w domu innej, ważniejszej
        roboty.
        W żłobku ma inne dzieci do zabawy, uczy się wierszyków i piosenek, stresy też
        ma , bo wciąz nie chce rano jechać do żłobka, ale już nie histeryzuje tylko
        trochę matudzi. Jak tylko zobaczy dzieci to ani się obejrzy i już jest z nimi.
        To mnie pociesza, że jest mu tam jednak dobrze, że ma zajęty czas. Gdybym miała
        zamienić na coś żłobek to chyba jedynie, gdybym sama mogła zostać z nim w domu.
        A to jest niemożliwe, bo mieszkamy z teściami, niestety jeszcze chyba rok.

        Nie poddawaj się, ja w opiekunki tak samo nie wierzę jak nie wierze w dobrą
        opiekę moich teściów. Chyba jakbym kamere włączyła, to MOŻE by się starali go
        zabawić. A jak nie ma nadzoru to po co?
    • asja2 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 15.12.05, 09:35
      hej, witajcie w klubie, moje bliźniaki poszły od września do żłobka i po 2
      tygodniach adaptacji rozchorowali się na 1,5 m-ca, w październiku byli 4 dni w
      żłobku, pochodzili 2 tyg. i znowu tydzień choroby, teraz chodzą ale ten
      mniejszy strasznie kaszle , jest podejrzenie przerostu 3 migdała, oczywiście
      antybiotyk brali 2 razy, do tego w międzyczasie baktrim i inne leki o działaniu
      antybiotyku, nastarszono mnie ostatnio powikłaniami i początkami astmy przy
      takich ciągłych infekcjach-szczególnie u bliźniaka nr 2, który kaszle
      potwornie, sapie , chrapie , jest malutki i chudziutki
      przyznam ,ze jestem zrozpaczona i rozważam ewentualnośc zrezygnowania ze
      żłobka, czego bardzo bym niec chciała, bo dzieciaczki za 2 tyg. kończą 2 latka
      i bardzo lubia chodzić do dzieci, rozwijają się, uczą jakiegoś rytmu, porządku,
      przebywają z rówiesnikami, uważam że taki kontakt jest dzieciom potrzebny
      pozdr.
    • e.kamyk Re: ZREZYGNOWAĆ??? 16.12.05, 12:27
      Witam ponownie,
      Moj synek też bardzo często choruje, ostatnio miał ostre, przewlekłe, zapalenie
      gardła, które wyleczyliśmy - został po tym jeszcze kilka dni w domu tak "na
      wszelki wypadek", podawaliśmy cebionmulti, ceruvit, sok z malin. Po dwóch
      tygodniach zdrowy wrócił do złobka i po dwóch dniach znów był chory, po
      tygodniu trzeba było włączyć bactrim + inne leki przecikaszlowe. Tak jak
      pisałam synek bardzo chętnie chodzi do złobka ( co jeszcze miesiąc temu nie
      było takie oczywiste ) i ostatnio jakoś wcale nie chce z niego wychodzić -
      wszystko jest na dobrej drodze i dlatego nie chciałabym rezygnować z żłobka.
      Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która po konsultacji z pediatrą prowadzącym
      jej synka, strasznego alergika (skaza białkowa, uczulenie na pyłki, na sierść
      kota itp - który mimo, że jest z babcią w domu, ciągle łapie jakieś choroby
      kończace się zapaleniem oskrzeli))przepisała lek podobno wzmagający naturalną
      odporność SINGULAIR. Nie znam tego leku i nie wiem jak działa. Umówiłam się do
      naszej pani pediatry i pójdę zapytać co ona o tym sądzi ( generalnie jestem
      przeciwna podawaniu leków -wole podawac witaminy, mikroelementy np.vibovit,
      syrop z malin itp.), ale niestety one u nas ostatnio nie pomagają -synek ciągle
      coś łapie. Koleżanka twierdzi, że odkąd podaje swojemu synkowi ten lek (6mcy)
      to nie chorował wcale (mimo chorób innych członków rodziny). Zobaczymy po
      wizycie u pediatry co ona o tym sądzi. Napiszę na forum.
      • beata132 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 17.12.05, 19:06
        Nie wiem co zrobisz, ale to powinna być przemyślana decyzjasmile
        Mój syn ma 17m. Od połowy września chodzi do żłoba. 2-3 razy chorował. Poza tym
        jest ok. W naszym żłobku jest bardzo fajna pediatra, która co czwartek bada
        wszystkie dzieci. Chodzę do niej takze prywatnie. Na pierwszym zebraniu z
        rodzicami powiedziała, że mamy przyprowadzać dzieci jeśli mają katar. Wyjątek
        stanowi podwyższona temperatura. Wg niej dzieci w tym wieku ząbkują i często
        katar jest spowodowany ząbkowaniem a kaszel bierze się z tego, że dzieciaki
        jeszcze nie potrafia wydmuchać nosa i połykają wydzielinę. Jeśli chodzi o
        antybiotyki to nie spieszyłabym się z częstym ich podawaniem. Ja temperaturę
        najczęściej zbijam paracetamolem w czopku (oczywiście po konsultacji z
        lekarzem).
        • agniecha1976 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 17.12.05, 19:57
          Ja chyba zrezygnuje sad((
          • viola2004 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 17.12.05, 21:15
            A ja sie nie poddaje. Moj synek 1 rok i 9 miesięcy w ciągu 3 miesięcy przeszedł
            już: grypę, szkarlatynę, zapalenie gardła, zapalenie oskrzeli, teraz znów katar
            i mocny kaszel. Już 3 razy wziął antybiotyk i raz baktrim oraz mnustwo syropów
            różnego rodzaju i witaminy.
            Teraz jestem pełna nadzieji ponieważ od wczoraj zaczęłam mu podawać szczepionkę
            doustną na uodpornienie o nazwie Ribomunyl. Lekarka twierdzi, że jest to bardzo
            skuteczna szczepionka i powinna go uodpornić. Jest to szczepionka na bazie
            rybosomów wyodrębnionych ze szczepów bakterii. Zobaczymy, mam nadzieje że pomoże
            • agniecha1976 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 18.12.05, 11:33
              Dzis mam troche lepszy dzien i moze nie zrezygnuje, ale poczekam jeszcze
              miesiac, moze dwa i sprobuje jeszcze raz.
    • asja2 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 20.12.05, 08:23
      hej- i znowu są chorzy, w czwartek zawdzwoniła Pani ze żłobka, żeby zabrać
      dzieci, bo jeden ma biegunkę wirusową, a drugi strasznie kaszle, u lekarza
      kazano zawieźć kał do sanepidu, bo panuje rota i salmonella, na szczęscie
      badanie to wykluczyło, drugi po wizycie u laryngologa ma stwierdzeniei
      skrzywienia przegrody nosowejj i przerost 3 migdała, w sobotę , ten który miał
      biegunke zaczął sie skarzyć na ból ucha, więc dawaj na dyżur laryngologiczny,
      ale laryngolog nic nie stwierdizł, w niedzielę dostał wysokiej gorączki, katar
      leje się z nosa , oczy szkliste, kaszel. drugi to samo-katar ropny, wczoraj
      pediatra mnie załamał-angina ropna i zapalenie ucha,,,,,,,, jak długo jeszcze,
      znowu baktrim i jakis na c,
      ten mniejszy dostaje szczepionkę do nosa RS19 na uodpornirni-tydzien bierze 2
      tyg. przerwy i tak 3 razy, ale jak na razie nic to nie dało jak widac,
      koleżanka poleciła mi Bioaron C, podobnie jej dzieci przestały chorować -zażywa
      sie to regularnie , jest to naturalny syrop, kupię to , zobaczymy, kosztuje
      podobno grosze,
      pozdr. podłamana mama blixniaków
    • tomduska Re: ZREZYGNOWAĆ??? 20.12.05, 09:21
      no my tez kaszlemy że aż się sluchać nie chce!!!
      W nocy z niedzieli na poniedziałek Mikołja nei przespał chyba w całości żadnej
      półgodzinki, Męczył go taki suchy kaszel, zaczął wieczó oczywiśćie od kaszlu
      który doprowadził go do wymiotów. Ani grama temperatury,w iec posłąłąm go
      wczoraj do żłobka, z prśbą że gdyby czasem źle się czuł, to mają po mnie
      dzownić. Ciocie w żłobku nei wiedziały o czym ja mówię, bo Miko przez cały
      dzień był zdrowiutki i wesoły, czasem tylko trochę się posmarkał. No więc nie
      poszłam z nim do lekarza ( korzystamy tylko z porad homeopaty), na nos popdałam
      mu odpowiednie granulki no i spał spokojnie, nad ranem trochę pocharczał. Za to
      jak już wstał w łóżeczka to dał popisowy koncert na mokry kaszel. I kurde
      wkurza mnie już to!! Na to wsyztsko wyłażą te choleryczne zęby - trójki!!
      Nie wiem, moze jednak dziś pójde żeby mi go lekarz osłuchał?
      Trzymajcie się kochnae mamy chorych dzieciaczkó, albo takich z katarami i
      kaszlami smile)
    • mdulniak Re: ZREZYGNOWAĆ??? 21.12.05, 14:51
      Ja po pół roku i 6 antybiotykach zrezygnowałam ze żlobka, może gdyby mały był
      zdrowy (ma wade serca) nie poddałabym się ale w tym wypadku nie chce go
      narażać. Powiedzcie tylko mamy co wy robicie z maluszkami jak chorują te długie
      miesiące. Ja nie mam nikogo w wwie kto zająłby się małym podczas choroby więc w
      grę wchodziły moje zwolnienia, więc chcąc ratować etat niestety musielismy
      zrezrgonować. A jak to jest w WAs
      Pozdrawiam
      • anqa1977 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 22.12.05, 07:47
        W czasie choroby mamy takie warianty do wyboru:
        -ja biorę urlop,
        -mąż bierze urlop,
        -ostatecznie L4
        -teściowa (niechętnie).
        Do tej pory chorował nam synek sporo i wykorzystaliśmy już każdą z tych opcji,
        a do żłobka chodzi od pażdziernika.
      • viola2004 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 22.12.05, 09:58
        mdulniak napisała:


        > Powiedzcie tylko mamy co wy robicie z maluszkami jak chorują te długie
        >
        > miesiące.Ja nie mam nikogo w wwie kto zająłby się małym podczas choroby więc w
        >
        > grę wchodziły moje zwolnienia, więc chcąc ratować etat niestety musielismy
        > zrezrgonować. A jak to jest w WAs
        >

        Niestety ja też nie mam nikogo kto mógłby nam pomóc. Mamy wprawdzie jedną z
        babć na emeryturze (teściwą) mieszkającą na naszym osiedlu, ale niestety nie
        chce nam pomagać w tej kwestii, druga babcia mieszka 150 km od nas i pracuje
        zawodowo - także też odpada. Tak więc dwa razy na zwolnieniu byłam ja, dwa razy
        mąż, a teraz z małym siedzi opiekunka, ponieważ nie chcę przeginać ze
        zwolnieniami - mam dobrą pracę i muszę ją szanować.
        Niedługo nowy rok więc również nowy urlop, który pewnie w większości
        wykorzystamy na choroby syna.
    • mama_w_i Re: ZREZYGNOWAĆ??? 26.12.05, 13:09
      Ja mam ochotę zrezygnowac za każdym razem gdy mała jest chora potem jakoś
      zbieram sie w sobie. Córka chodzi do żłobka 2 miesiące i już 3 razy była chora
      (2 antybiotyki). Pocieszam się że jeszcze styczeń i luty a potem nadejdą
      cieplejsze dni i może skończą się te choróbska. W pracy jeszcze nic mi nie
      mówią ale mi już głupio że idę na zwolnienie tak czesto.
    • matylda.suczynska Re: ZREZYGNOWAĆ??? 26.12.05, 20:55
      Cześć dziewczyny, dziękuję za Wasze wypowiedzi, sprawę jeszcze przemyślę. Może
      jeszcze spróbujemy. Przed świętami zostaliśmy telefonicznie poproszeni przez
      Panią Kierownik żłobka o przyjście w celu zabrania z pod choinki przezentu od
      Mikołaja. Żłobek jest naprawdę porządny: nic nie śmierdi, dzieci nie są
      zapłakane, opiekunki są miłe i chętne do współpracy. W wyższych grupach
      organizują zajęcia dla dzieci. Od sierpnia rozwój mojej córki ruszył
      niesamowicie do przodu.
      Co do pytania jak sobie radzimy: mamy dwie opiekunki, które w miarę potrzeby
      się uzupełniają (ale są dni, kiedy ani jedna nie może przyjść!). Poza tym,
      częściowo mogę pracować w domu (dziecko w kojcu).
      Też dziękuję za uwagi natury medycznej, naradzę się z pediatrą. Bioaron C już
      stosowaliśmy (przed ostatnim antybiotykiem).
      Pozdrawiam
    • maka41 Re: ZREZYGNOWAĆ??? 29.12.05, 19:05
      czesc matylda. pytalas co masz zrobic. powiem ci jak jest bo pracuje w zlobku
      zreszta moje pociechy tez byly w zlobku,dzieci sa czesciej narazone na choroby
      w zlobku bo jest wieksze skupisko bakteri,zawsze ktos ma katar,jakies
      dziecko,zreszta dzieci w tym wieku czesciej choruja niz starsze.ja uwazam zebys
      nie rezygnowala,poczekaj jeszcze,przynajmniej do kwietnia,a w tym czasie
      podawaj dz np syrop z cebuli-jest bardzo skuteczny i nie szkodliwy,uodparnia
      dziecko.nie przegrzewja dz,lepiej ubrac chlodniej niz przegrzac.pamietaj o
      tym.trzymam kciuki.ja tez to przezylam dlatego dziele sie opina z toba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka