10.05.06, 15:58
Czy któraś z Was zostawia swoją pociechę w żłobku? Czy to prawda, że
dzisiejsze żłobki są całkiem w porządku, mają dobre warunki i wykwalifikowany
personel, dzieci dużo się uczą itp. Niestety zmuszona jestem wybrać to
rozwiązanie, a każdy mnie strasz, że żłobek to coś najgorszego co może być
dla dziecka
Obserwuj wątek
    • b.bujak Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 16:06
      a byłaś na forum "Żłobki" ?...
      • amoszyn Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 16:08
        nie, dobry pomysł, dzięki wink))
    • edyta.zan Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 16:12
      Jesli estes z Wawy to 20 jest dzien otwarty w zlobkach i mozna sobie pojsc i na
      wlasne oczy obejrzec warunki
    • martakusidel Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 16:30
      Mam ten sam problem! Muszę wrócić do pracy a na nianię nas nie stać. serce mi
      się kraje ale nie mam wyjścia. Mnie też wszyscy straszą że żłobek to najgorsze
      wyjście? może orientujesz się jaki to jest koszt? pozdrawiwm
      • monikar26 Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 16:35
        w wawie 9 pln na dzień, czyli około 200 pln miesięcznie
        • martakusidel Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 16:46
          Dzięki!Sądziłam że więcej
    • ewa_mama_jasia Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 19:34
      Ja zostawiam w żłobku. Z powodów finansowych (zarobiłabym albo i nie na wypłatę
      dla niani) i bezpieczeństwa (niania obca kobieta siedzi z dzieckiem cały dzień
      a w żłobku pań jest 5 na grupę i szansa, że jedna drugą przypilnuje).
      Dziecko jest dopilnowane i tego teraz mu potrzeba. Za rok np. kiedy będzie
      miało potrzebę socjalizacji będzie z rówieśnikami, będzie się uczyło
      samodzielności, piosenek, wierszyków i wszystkiego, czego będzie potrzebować.
      W Warszawie opłata jest 9 zł za dzień roboczy oraz takie drobiazgi jak
      ubezpieczenie i rada rodzicow. Personel wykwalifikowany. Po medyku ze
      specjalnością opiekunka dziecięca.
      Jak mówią mądrzy lekarze, przez pierwsze pół roku lub rok dziecko będzie
      chorować. Podobno normą jest w takiej sytuacji około 12 infekcji w roku. Po
      prostu musi nabyć odporność spotykając się z wirusami.
      Ale chorować może i będąc z nianią - złapie infekcję w piaskownicy czy na
      spacerze.
      • magdip27 Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 21:23
        a my właśnie z powodu infekcji musieliśmy opuścić złobek - synek bardzo dużo
        chorował (w tym zapalena płuc), po drodze szpitale i więcej nie chodził do niego
        niż chodził. Więc nie można się na 100% nastawić że się uda ze żłobkiem.
        Co do 'socjalizacji' dzieci to jestem jak najbardziej za - Misio bardzo lubi
        dzieci i śmiało do nich podchodzi i lubi się z nimi bawić.
        Dodam jeszcze że w żłobku dzieci dużo się uczą i mamie sporo odpada wink

        Magdi

        • joa_nnap Re: ŻŁOBEK 10.05.06, 21:51
          już to kiedyś na żłobkach pisałam,ale teraz powtórzę-żeby cię uspokoić. mój syn
          poszedł do żłobka jak skończył 4 msc-e, teraz ma 7. wszyscy straszyli i
          krytykowali.a ja bylam i coraz bardziej jestem przekonana że to świetne
          rozwiązanie.malutki zaaklimatyzował się niemal natychmiast, jest przez panie
          rozpieszczany ((bo niewiele jest aż tak małych dzieci), ma zapewnioną właśiwą
          dietę,uczestniczy w rozwijających zajęciach ("zaliczył" już bal przebierańców,
          walentynki, żłobkowe święta i wizytę wiolonczelistki). jak do tej pory nie mam
          zastrzeżen.
          wbrew obiegowym opiniom nie choruje,tzn.teraz jest przeziębuiony i przez parę
          dni nieobecny w żłobku,ale ogólnie od lutego nie chorowal ani razu. z uwagi na
          żłobek szczepiłam syna p. hib i pneumokokom.
          malutki idąc do złobka był spokojnym i pogodnym dzieckiem-nic się nie
          zmieniło. naprawdę jest dobrze, a ja mam pewność,ze jest pod dobrą opieką-boję
          się opeikunek,a w złobku jakby nie było jest większa kontrola społeczna-panie
          nawzajem się pilnują siłą rzeczy.
          • elwira75 Re: ŻŁOBEK 11.05.06, 09:54
            Moja córeczka urodziła się w marcu 2005, a już we wrześniu zmuszona byłam oddać
            ją do żłobka. Tak więc chodzi już prawie rok i jak narazie nie mam żadnych
            zastrzeżeń. Chodzą opinie, że dziecko "żłobkowe" często choruje, co u nas się
            na szczęscie nie sprawdziło, bo poza drobnymi przeziębieniami mała nie złapała
            nic. Tylko parę dni siedziała w zimę w domu, a tak bez względu na pogodę
            codziennie jest w żłobku. Córeczka ma dobrą opiekę, jest najedzona, czyściutka
            (poza ciuszkami ubrudzonymi obiadkami), nigdy nie miała problemów z odparzoną
            pupą, nie była zapłakana. W żłobku dzieci dużo się uczą, m.in. mała zaczęła
            siedzieć na nocniku jak miała 10 miesięcy.
    • mama_kotula Re: ŻŁOBEK 11.05.06, 10:24
      Żłobek jest niestraszny smile
      Młoda chodzi do żłobka, odkąd skończyła rok. Ma 20 miesięcy, sama wszystko je,
      sama się rozbiera i częściowo ubiera, nie używa pieluch, potrafi bardzo długo
      się sama bawić, nie ma problemów w kontaktach z dziećmi (pomijam podbite wczoraj
      przez kolegę oko big_grin). A ja jestem wdzięczna paniom ze żłoba, że to one ją tego
      uczyły, a ja nie musiałam, bo ja leniwa bestia jestem big_grinDDD
      A co do chorób, dużo zależy od odporności dziecka. Niektóre dzieci są z gatunku,
      że ich nic nie weźmie, nawet przy pandemii.
      Moje dzieci chorują w granicach normy dziecka żłobkowego smile
      • zolza78 Re: ŻŁOBEK 11.05.06, 10:34
        ja też swoje posyłam od września, będzie miał wtedy skończone 5 m-cy. muszę
        wrócić do pracy, a opiekunka nie wchodzi w grę (babcie daleko, a obca kobieta
        cały dzień z moim dzieckiem..., chyba bym umarła w tej pracy), dlatego
        zdecydowaliśmy się na żłobek prywatny. I też mam nadzieję, że Mały szybciej
        przejdzie na nocnik, że nauczą go jeść łyżeczką itp. smile
        • iwonkam15 Re: ŻŁOBEK 11.05.06, 10:52
          Mam dwie ciocie pracujące w jednym żłobku ale na różnych grupach, także znam
          ten żłobek od drugiej "strony" i wiem że spokojnie mogłabym oddać tam swoje
          dziecko i to nie tylko dlatego że znajomości mamsmile
          Czasami się dziwię co one się tak przejmują:w żłobku są pieluchy tetrowe,także
          jak kogoś nie stać to nie przynosi jednorazówek. Mówię żeby wprowadzić wymóg
          przynoszenia przez rodziców jednorazówek to będzie spokój a nie ciągłe
          przebieranie. Albo jak rzep się urwał w jednorazówce to obklejały taśmą bo
          pieluchy szkoda. I nie przebierają na godziny (jak gdzieś czytałamsmiletylko jak
          jest taka potrzeba). No albo uczą 1,5roczne dziecko sikać na nocniku bo mamie
          coś w domu nie wychodzi a fajnie by było jakby umiało bo inne dzieci już
          sikają...Mnie by się tam na ich miejscu nie chciało, 1,5roku to spokojnie w
          jednorazówce może chodzić i niech rodzice uczą i sie męczą z sadzaniem i
          przebieraniem, jak nauczone to spoko można wysadzać ale nie uczyć
    • amoszyn Re: ŻŁOBEK 11.05.06, 11:30
      Dzięki za informacje - troche mnie uspokoiłyście smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka