CZytam wasze posty i coraz bardziej się załamuję. Moja Małgosia poszła do
żłobka 21 września. Była dwa dni, potem dwa dni w domu, bo miała katar. Od
środy poszła znowu, wszystko było ok, tylko w sobotę znowu katar, a od
niedzieli kaszel, w poniedziałek byłyśmy u lekarza, no i mamy anginę,
antybiotyk, straaszny katar i okropny kaszel. Do piątku na pewno w domu, a
potem i tak ją zostawimy żeby odpoczeła po antybiotyku. Wiedziałam ,że
czekają nas choroby, pani w żłobku lojalnie uprzedzała, ale serce mi się
kraje jak patrzę jak mała się męczy

. Szukam jakiegoś pocieszenia w postach
na tym forum, ale nie znalazłam żadnego postu mamy (może słabo szukałam),
która by napisała, że jej dziecko chorowało np. 3 miesiące, a teraz już jest
spokój - albo rezygnują ze złobka albo dzieci nie chorują. Odezwijcie się
Mamy, które wyszły na prostą po okresie chorobowym...