Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      kulinaria

    07.06.04, 18:15
    Ktos już na tym forum stwierdził, że wegetarianizm jest "trędi".Pozostawmy na
    razie na boku polemikę, czy rzeczywiście jest czy nie, bo temat ten był długo
    wałkowany (również w wątku o tym, że jest to droga impreza), a zajmijmy się
    innymi trendami kulinarnymi.

    Swego czasu zauważyłam, że bardzo modnym było (jest?) jadanie sushi. Każda
    koleżnka chcąca zaszpanowac zapraszała mnie na sushi, podkreslając dodatkowo
    że jest to najczęstsze danie serwowane męzowi na obiad.
    OD niedawna zauważam z kolei odstępstwa od kuchni japonskiej na rzecz
    polskiego, chłopskiego jadła. Modnym stało się serwowanie tradycyjnego żuru
    i chleba ze smalcem.

    Poza tym, interesuje mnie jakie knajpy są teraz modne i co sie w nich podaje.
    Pytam się z ciekawości, bo do resaturacji praktycznie nie chadzam i nie
    zamierzam tego zmieniać, bo szkoda wydawać kupę szmalu na chłodnik, który i
    tak ja robię najlepszy. Zaobserwowałam ostatnio , że modnym miejscem na
    zjedzenie obiadu staje się bar mleczny, zaś zupełnie pase są fastfoody.
      • Gość: Richelieu* Re: kulinaria IP: 217.98.107.* 07.06.04, 19:39
        racja, z tym sushi Polacy kręćka dostali. Pajdy chleba ze smalcem i skwarkami
        zaś dodawane są do piwa albo jako przystawka/poczekalnik na danie główne. Jedna
        restauracja tak zrobiła i teraz wszystkie małpują.
        Twoje koleżanki i koledzy pewnie gotują swojską pomidorową lecz to obciach
        przyznać się do takich okelapnych dań.

        Każdy rodzaj mody jest durny, jedzeniowa moda też
        • ashanti5 Re: kulinaria 08.06.04, 09:05
          Moje koleżanki pomidorowej nie gotują, bo po prostu nie umieją. Swego czasu się
          tym chwaliły, co mnie ogromnie drażniło, bo nie uważam że jest to powód do dumy.

          Teraz zaczynaja gotować, ponieważ przychodzi na to moda wraz z
          tzw. "housingiem", którego ideą jest wspólne przygotowywanie koljacji ze
          znajomymi zamiast wychodzenie do klubów (dobrze mówię?).
          • klara-klara Re: kulinaria 08.06.04, 09:21
            ja słyszałam, ze to nazywa się homeing, ale chyba to jeden pies..:)
            A co do barów mlecznych, to one chyba zawsze byy trendy - dla beidnych studnetów i nie tylko, dla tych, którzy bojkotowali fast foody z przyczyn ideologicznych...
            • ashanti5 Re: kulinaria 08.06.04, 09:49
              Może i homeing :))Nie operuje tym trendowym słownictwem na codzień, więc mogłam
              się pomylić.

              Bary mleczne dla biednych studentów były raczej koniecznością, a nie modą.
              Dziś, do barów mlecznych nie zaglądają wyłącznie BIEDNI studenci, ale równiez
              ci lepiej sytułowani i nie tylko studenci.
              A bojkot fastfoodów jest w miarę świeżą sprawą, która nadeszła wraz z hasłami
              alterglobalistycznymi.
              • klara-klara Re: kulinaria 08.06.04, 10:13
                >Bary mleczne dla biednych studentów były raczej koniecznością, a nie modą.

                Tak wiem, napisałam słowo trendy z ironią:)


                > Dziś, do barów mlecznych nie zaglądają wyłącznie BIEDNI studenci, ale równiez
                > ci lepiej sytułowani i nie tylko studenci.


                Wiem, że nie chadzają tylko biedni ludzie, i nie tylko studenci, ale z tego co widzę w barach mlecznych, to chodza tam zwykli ludzie, choć nei wiem jak poznac, że ktoś jest lepiej sytołuwany..

                > A bojkot fastfoodów jest w miarę świeżą sprawą, która nadeszła wraz z hasłami
                > alterglobalistycznymi.

                Świeża? Hmmmm chyba nie....ich bojkot, wśród pewnych środowisk jest od początku ich pojawienia się na rynku polskim.
    Pełna wersja