Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "ekolożka"

    IP: 195.117.90.* 16.08.04, 22:38
    ekolożka broni zwierząt futerkowych, bo kocha wszystkie zwierzęta. Noszące
    futra zadźgałaby widelcem. No, szczyt misjonarstwa

    trzyma w domu psa, labradora, cierpi straszliwie bo jakieś durne baby boją
    się jej łagodnego pieska, który wcale nie gryzie, a ona bidulka nie ma go
    gdzie spuszczać ze smyczy. Durni ci ludzie, namnożyło się ich tyle. Gdyby
    było mniej jej kochany malutki pieseczek miałaby przwstrzeń do wybiegania się
    i do wyszczekania.
    durni durni ludzie, straż miejska wlepia mandaty za brak kagańca i smyczy. A
    przecież piesek musi się wybiegać. A jeśli postraszy swoim wielkim wyglądem
    pół parku to wina ludzi, po co tacy głupi i nie wiedzą, że piesek nie gryzie.
    Tylko czasem w łydkę skrobnie przypadkiem, ale wcale nie chciał.

    I kocha zwierzęta, duży pies bez możliwości wybiegania się. Bo gdyby był dom
    z ogrodem wtedy nie było by płaczu, że do parku wyprowadzać nie można. Tyle,
    że nawet gdyby ten dom z ogródkiem był, to w końcu trzeba by w nim psie kupki
    sprzątać. Park jest niczyj, jak za starych dobrych czasów, więc piesek może
    srać ile mu się podoba. Dziecko weźmie kupkę do rączki? Głupie dziecko, niech
    wie, że z ziemi się rzeczy nie podnosi.

    a mówiłam kochać ludzi

    Wiecie która to "ekolożka"?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Richelieu* Re: "ekolożka" IP: 195.117.90.* 16.08.04, 23:11
        aa, i jeszcze smakowitsze. Pomyślcie, że gdybyście szli z dzieckiem a ten
        wielki labrador podbiegł by do Was szczekając i obwąchując, Wy odgoniliście by
        go cyt. butem, wtedy równie silnego "kopa z buta" dostało by Wasze dziecko

        zaś piesek może srać na plaży bo dzieci też się załatwiają na plaży

        noo, ekolożka aż miło

        Wszystkie takie jesteście, noo, pokażcie się
        • b_bb Re: "ekolożka" 16.08.04, 23:26
          Richelieu, wejdź na forum Wegetarianizm, można tam boki zrywać.
          Oto kilka kwiatków z tamtego forum:

          Re: mięsozerni kontra wege
          caprice83 15.08.2004 18:47 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Moi rodzice juz zrozumieli że wybrałam inny, lepszy tryb życia, tak samo
          chłopak, jeśli robi mi jedzenie to wiem ze nie włoży mi do niego podstępem
          zwłok zwierzęcia.
          Ale moi dziadkowie i dalsza rodzina, choć wiedzą że jestem wege, zawsze starają
          się mi wmówić że źle się odżywiam, twierdzą tez że oni jedza zwierzatka
          hodowlane, przeznaczone specjalnie do zjedzenia (tak jakby one nie czuły nie
          nie pragnęły żyć), widac że kanibalizm zupełnie pozbawił ich zdolności
          logicznego myślenia.
          Kiedyś zdarzyło się że na obiedzie nie było ani jednego dania bez mięsa, gdy
          próbowali mi wcisnąc takie ochydztwo, powiedziałam im że dopóki nie zmadrzeja i
          nie będą na conajmniej na tyle tolerancyjni co ja wobec nich, to nie chcę ich
          więcej widzieć. Nie żałuje tego mimo, iż nie widujemy sie za często nie ma już
          takich scen, a dla mnie zawsze jest cos bezmięsnego.
          ___________________
          Mordercy owadow! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl
          Gość: zork 13.08.2004 22:46 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Jazda samochodem o zmroku? Jesli chcesz miec rzeznie na masce swego
          samochodu, prosze bardzo. Ci ktorym zalezy na zwierzetach nie jezdza po
          zmroku samochodem (lato). Ratuj owady, kup rower!

          Pozdrowienia dla big bossa brumbaka, ktory uswiadomil ze zle czynie ;P
          _________________
          Re: Eksterminacja psów w Grecji
          heluu 15.08.2004 15:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Jezeli chodzi o mnie to jestem przeciwniczka zabijania jakichkolwiek zwierzat
          obojetnie czy jest to mucha, szczur czy pies. Podejrzewam ze ludzie zareagowali
          tak dlatego ze pies jest mimo wszystki blizszy ich sercu niz szczur. Ja tam
          szczury lubie podobnie jak inne gryzonie (mam 15 myszek i 2 swinki
          morskie :)))) i bynajmniej nie podkladam im trutek.
          _______________
          zdecydowana wiekszośc morderców skazanych prawomocnymi wyrokami to miesożercy
          ( procent wegetarian jest znacznie znacznie znacznie poniżej ich procentowego
          udziału w całej populacji)
          itd

          Jest tego dużo, dużo więcej. :)))))

          • lula2000 Re: "ekolożka" 16.08.04, 23:45
            no własnie może lepiej nie oddychać, bo roztocza to chyba tez zwierzeta.
            może więc popełnijmy zbiorowe forumowe sepuku
        • heluu Re: "ekolożka" 17.08.04, 20:50
          1. nie mieszkam w bloku
          2. nie puszcam psa na dzieci
          3. ktorych nie kpie bo to byla przenosnia (ludzie czytajcie wszytko dokladnie)
          zreszta nie mam co sie spierac bo zalozycielka tego watku wie o mnie wszystko.
          gdzie mieszkam, co robie, jak psa traktuje i ze go na ludzi spuszczam. co ja
          moge na to odpowiedziec - jestem siedliskiem wszelkiego zla i szatana i tyle.
          ale ona jest swieta tego sie da ukryc. bo miala ciezkie dzicinstwo i byla
          glodna i bita. z kolei z nastepnego posta dowiadujemy sie ze w dzicinstwie
          miala futro z krolikow. bo na jedzenie nie bylo ale na futro sie pieniazki
          znalazly... taaaak...
      • Gość: nina Re: "ekolożka" IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 17.08.04, 01:14
        no patrz a ja czytajac komentarze mam nieodparte wrazenie ze najwiekszym jadem
        i nienawiscia ziona "elegantki" szpanujace futrem. ile w tych slowach jadu,
        przesady, silenia sie na wymuszona kpine i hipokryzji, bo domowe zwierzaczki sa
        cacy, a z innych mozna zedrzec skore w imie pustego kaprysu.
        zastanow sie dlaczego ludzie czuja tak wielka potrzebe trzymania zwierzat w
        domach, bo wlasnie kompensuja im one utracony kontakt z natura. a ludzie zyjacy
        w blokach nie mieszkaja tam przeciez za darmo i placac (niemaly zreszta)
        czynsz, oplacaja tym m.i.n pensje dla sprzatajacych, by samemu osobiscie nie
        musiec troszczyc sie o czystosc osiedli.
        za pare lat taka znieczulica i ignorancja doprowadzi do tego jedynym gatunkiem
        ssaka zyjacym na ziemi bedzie czlowiek, ale wtedy bedzie juz za pozno.
        rozumiem ze szacunek dla zwierzecego zycia i wrazliwosc na ich cierpienie jest
        dzis niemodne i nie cool, ale po co to dorabianie ideologii.
        • Gość: Richelieu* Re: "ekolożka" IP: 195.117.90.* 17.08.04, 02:57
          właśnie, że cool i trendy jest wrażliwość na cierpienie zwierząt. ne znasz się
          na trendach, hehe

          psie kupy są problemem właścicieli psów, a nie sprzątaczek. Tyle samo płacą
          właściciele zwierząt co inni, dlaczego więc mają mieć większe przywileje? Gdy
          nie chcą sprzątać kupek do worków, a chcą utrzymywać kontakt z naturą, niech
          kupią sobie kaktusa

          uwielbiam słowo "jad". Używane jest ono przez specyficzną grupę o różnych
          własnościach społ-demogr, za to lubiące pretensjonalnie tupać nóżką. Jad,
          dobrze komponuje się ze słowami i wyrażeniami :ach, och, to podłość, co ty
          wiesz o mnie oraz przymiotnik pusty.


          za parę lat znieczulica doprowadzi, że ze strachu przed blokersami wychowanymi
          przez zdewociałe mamuśki, których bardziej obchodził piesek niż własne dziecko,
          ludzie odwrócą się od ludzi, poczucie bezpieczeństwa spdanie, miasta staną się
          autentycznymi roussowskimi siedliskami zła i rozpusty, hehe. Ortodoksyjność
          będzie rosnąć, bo wyzwoleni z totalitaryzmu Polacy uwierzą, że każdy z nich
          jest Einsteinem i Matką Teresą w jednym. Każdy będzie przekonany, że ma rację,
          a czym durniejszy pogląd tym bardziej ugruntowany w durnej głowie. Pies stanie
          się popularniejszym członkiem rodziny niż dziecko, bo dużo tańsze i
          mniej "kłopotliwe". "Podarujmy sobie odrobinę kontaktu z naturą" stanie się
          hasłem programowym nowopowstałej partii samoobrona wegetariańska, a odłam (nie
          wiem jak to nazwać by mi nie wycięto, ale tu wulgaryzmy proszę) Kościoła
          Katolickiego pod dźwięczną nazwą radio rydzyk wprowadzi mimo gróźb, próśb i
          żądań Prymasa nowy sakrament chrztu brata mniejszego, wietrząc w nim sezam bez
          dna.

          Ze strony ekonomicznej okaże się, że podatek na psa nie starcza na opłacenie
          sprzątaczek, które przecież muszą koneicznie i natychmiast usuwać psie
          nieczystości, bo pańciom się nie chce sprzątać, bo pańce mają ważniejsze rzeczy
          do roboty, na przykład oglądać 26436 odcinek świetnej telenoweli
          meksykańskiej "Jose Eduardo Gonzales i jego pies". Dlatego znając polski system
          podatkowy podaek psi będzie wzrastał i wzrastał, aż przyjdzie wysokość
          krytyczna gdzie pańcie stwierdzą, że nie mogą sobie pozwolić na takie wysokie
          podatki bo pieskowi nie starczy na pedigree pal z kawiorem i łososiem.
          Przestaną więc płacić, sprzątaczki nie dostaną wypłaty za sprzątanie psich kup,
          te będą się walały po chodnikach, coraz więcej i więcej, aż beton, kostka
          chodnikowa, asfalt czy nawet trawnik nabiorą pięknego średniowiecznego wyglądu,
          kiedy to gówno było tak powszechne, że nikt go nie czuł, nie zauważał, nie
          wiedzaił, że istnieje. Wtopione w tło. Pańcie zaś podniosą larum, że ich pieski
          wariują, bo zdezorientowane ilością gówien na podwórku nie będą wiedziały czy
          to ciemne należy do tej przystojnej suczki spod trójki czy może do tego
          napakowanego bydlaka z przeciwka. Psycholog psi, co to będzie za intratny zawód

          tak właśnie będzie
          • Gość: tolka Re: "ekolożka" IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 17.08.04, 07:52
            twoj cynizm mnie rozbraja hehe.
            a jeśli o kupach mowa (choć lubię psy), błagam niech nie stają w ogródkach dla
            dzieci. mój synuś (jako że, ostatnio bardzo interesujemy sie kupami,
            szczególnie tymi zrobionymi na nocnik) ciagle wdeptuje w jakieś kabanosy.
            Ostatnio pogoniłam paniusia, bo piesek srał do piaskownicy. Ludzie litości.
            pozdro.
      • conena ja??? 17.08.04, 08:06
        zgadza sie z psem, ale ja mam ogroda i nie spuszczam go nigdy ze smyczy i nie
        mieszkam w poblizu zadnego osiedla wiec moj pies nie zasrywa placow zabaw. no i
        nie dziwie sie jak sie go boją, hehe.
        podobno maja byc sztuczne futra w h&m, jak mi odwali i sobie kupię to
        reszta "ekolozki" bedzie sie zgadzać.

        ps. olej tą sąsiadkę.
      • destiny01 Re: "ekolożka" 17.08.04, 09:24
        muszę się przyznać, że ostatnio miałam na kilkudniowym wychowaniu szczeniaka i
        zachowywałam się jak typowa "ekolożka";))

        bez przesady, zwierzęta w domach były, są i będą, zawsze znajdzie się ktoś,
        komu będą przeszkadzały, zawsze będzie grupa właścicieli-obrońców. Lubię psy,
        ale nie trzymam w domu, właśnie dlatego, że srają, ale cóż - psa na kibel nie
        posadzisz. Poza tym - fakt faktem - pies musi się wybiegać, a w mieście to
        raczej ciężko.
      • Gość: papryczka Re: "ekolożka" IP: 212.160.106.* 17.08.04, 09:37
        Cóż - ja niewątpliwie nie zdecydowałabym sie na posiadanie mastiffa gdybym
        mieszkała w bloku. Duży pies wymaga niestety dużej przestrzeni i nie podoba mi
        sie takie uciskanie zwierzaka w M-3 na siłę. Psa puszczam wolno, ale w mojej
        okolicy wszyscy go znaja , obcy się nie przemieszczają tam zbyt często, a jak
        widzę obcego to biorę psa na smycz. W mojej okolicy nie ma nakazu sprzątania po
        psach, ale jest specjalny teren gdzie psy sie wypuszcza i firma sprzatajaca
        regularnie go oczyszcza. A jeśli psu się zdarzy wypadek gdzie indziej, to po
        prostu właściciel sprząta. I jakos wszyscy sie tego trzymają.
        Szanuję prawo zwierzaka do wybiegania się i przynajmniej raz na dwa dni jadę z
        nim do lasu albo na okoliczne pola, ale rozumiem, że nie do każdego przemawia
        tłumaczenie " to taki łagodny baranek" jeśli zwierzak waży 120 kilo...
      • heluu Re: "ekolożka" 17.08.04, 20:23
        A wiec po pierwsze to zycze ci abys sie wreszcie nauczyla czytac ze
        zrozumieniem. Napisalam bardzo wyraznie ze SPUSZCZAM PSA DALEKO W LESIE GDZIE
        NIE MA LUDZI. Nie puszczam go na ludzi ani tym bardziej na dzieci bo rozumiem
        ze nie kazdy lubi psy a niektorzy moga sie ich bac. Nie doczytalas - trudno -
        osobie o twoim ilorazie inteligencji moglo sie to zdarzyc. Druga sprawa
        MIESZKAM W DOMU Z OGRODEM :))) hehehe. nie kupilabym takiego bydlaka do bloku
        nie zglupialam jeszcze do reszty. pies sobie po podworku wlasnie chodzi ale
        lubi tez pobiegac sobie na wiekszej przestrzeni. poza sezonem nie ma z tym
        problemu a w moim poscie chodzilo nie o to aby straszyc ludzi psami ale o to ze
        wladze miasta powinny myslec nie tylko o turystach ale i o mieszkancach (chciaz
        czasami) bo naprawde wiekszosc z nich ma psy.
        • Gość: iks Re: "ekolożka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 20:41
          > wladze miasta powinny myslec nie tylko o turystach ale i o mieszkancach
          i może jeszcze o kupach twojego psa hehe
          • heluu Re: "ekolożka" 17.08.04, 20:46
            moj pies robi kupy kulturalnie w krzakach. jak zrobi na chodniku to po nim
            posprzatam czego nie mozna powiedziec o rodzicach ktorzy pozwalaja swoim
            pociechom na zasmiecanie parkow i chodnikow.
            • b_bb Re: "ekolożka" 17.08.04, 21:10
              To, że puszczasz psa luzem w parku narodowym, świadczy o Tobie, jako o ekolożce,
              doskonale! Gratuluję priorytetów. Kupki psie, te robione w krzakach, oczywiście
              wcale nie śmierdzą. Biegający piesek nie niszczy tego, co jest w tym parku pod
              ochroną. Szkoda słów.
              Porównywania psa z dziećmi nawet nie skomentuję.
              W wątku z forum o zwierzętach zawarłaś jedną, jedyną mądrą uwagę: to, że w
              miastach powinny być SPECJALNE miejsca do wyprowadzania psów. I Wy, miłośnicy
              zwierząt, powinniście o to walczyć, a nie sprayować futra czy wysyłać petycje o
              ratowanie fok. Tylko chodzenie po urzędach jest mało medialne, traci się czas
              czekając w kolejkach, trzeba poważnie rozmawiać używając ARGUMENTÓW, co nie jest
              takie łatwe i piękne.
              Twój piesek może i nie jest groźny, ale skoro jest duży, to wygląda groźnie.
              Czemu, ach czemu, nie wolno chodzić z pieskami na plażę?? Ja leżąc na plaży nie
              życzę sobie, by obok mnie hasał mokry pies otrząsając się z wody, sypał na mnie
              piach i skakał po moim kocu. Nawet jeśli jest nastawiony pokojowo, co tak
              podkreślasz, nie chcę, by mnie obwąchiwał i obśliniał z radości i chęci zabawy.
              Sama mieszkam nad morzem i z takimi sytuacjami, jak opisana, mam do czynienia
              zdecydowanie zbyt często. Turysta (czyli, jak ładnie nazwałaś w swoim poście
              "tałatajsto"), płacący duże pieniądze za pobyt nad morzem, ma prawo do
              wypoczynku z dala od cudzych zwierząt, ich ujadania i szczekania.
        • Gość: Richelieu* Re: "ekolożka" IP: 195.117.90.* 17.08.04, 22:41
          1. powiedziałam, że ty powiedziałaś, że spuszczasz psa na plaży i masz
          pretensje do turystów, że ich tyle, bo ty biedna teraz nie możesz spuszczać
          psa, który lubi być spuszczony bo jest duży i musi się wybiegać będąc
          spuszczonym
          2. jak to się puszcza spuszczonego psa na ludzi spuszczając go ze
          smyczy? "pikuś, bierz go!" ?
          3. jeśli spuszczony pies spuszcza się na plaży tuż przezd sezonem to efekty
          jego spuszczenia będą widoczne i tydzień później. Powinniście się cieszyć że
          turyści chcą do was przyjeżdżać mimo tych spuszczonych psów srających po
          krzakach
          4. mój iloraz inteligencjiii jest bardzo durzy, mam IQ 170 należe do mensy i w
          ogóle każdy dzień udowadniam światu swojom mądrość płynącą z ust moich rużanych
          i oczów pałających mądrościom. twoja inteligencja w porównaniu z mojom
          inteligencją jest jak płomień zapałki przy porzaże elekrowni jądrowej

          a`propos jądrowej

          wiesz jak bardzo kocham ludzia, wiesz?



          • Gość: mimi Re: "ekolożka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 22:44
            pomiajac twoje bledy twoje argumenty sa bez sensu - nie dosc, ze powtarzasz je
            w co trzecim poscie, to dodatkowo nie czytasz ze zrozumieniem...
            • Gość: Richelieu* Re: "ekolożka" IP: 195.117.90.* 18.08.04, 01:55
              jakie błędy?
              • sitc Re: "ekolożka" 18.08.04, 12:03
                Nie zarzucajcie Richelieu błędów, ludzie wybitnej inteligencji często są
                dyslektykami, a nawet jak nie są, nie nie przywiązują wagi do drobiazgów. Tak
                jak i ja :)
                Tak samo stwierdzenia że Richelieu jest cyniczna. To od dziś przedstawianie
                prawdy prosto w oczy to cynizm?? Nie wiedziałam. A paranoja na punkcie zwierząt
                u ich wspaniałych obrończym jest poprostu nagminna.
                • Gość: Richelieu* Re: "ekolożka" IP: 195.117.90.* 18.08.04, 14:05
                  nie jestem dyslektykiem, nie mogłabym być zresztą bo to uniemożlkiwia
                  wykonywanie wielu zawodów. Na przykład źle wypełniałabym zamówienia na chemię
                  do czyszczenia kibli

                  a błędy zrobione były po to, by podkreźlić mondrości płynonce z ust moih i
                  wyrarzonych przez oczy moje. Ach, och, i tak dalej w pytm pretensjonalnonalnego
                  tupania nóżkom
                • Gość: do sitc Re: rózowe futerko IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 18.08.04, 22:56
                  Nsitc napisała:

                  nie zarzucajcie Richelieu błędów, ludzie wybitnej inteligencji często są
                  > dyslektykami, a nawet jak nie są, nie nie przywiązują wagi do drobiazgów. Tak
                  > jak i ja :)
                  Tak samo stwierdzenia że Richelieu jest cyniczna.

                  do sitc:

                  nie wiesz "inteligentna" futrzana panienko, że cynizm , jako taki może
                  wystepować również w pozytywnym sensie. Cynizm humorystyczny (uwielbiam Tyma)-
                  czyli bardziej zartobliwy niż szyderczy.

                  Poza tym naucz sie, że ludzie nie lubia jak im sie w tyłek włazi

                  boże po co ja to pisze , przeciez i tak nie zrozumiesz.

                  ziew (uahhhh)
                  • sitc Re: rózowe futerko 19.08.04, 07:56
                    Gość portalu: do sitc napisał(a):

                    > Nsitc napisała:
                    >
                    > nie zarzucajcie Richelieu błędów, ludzie wybitnej inteligencji często są
                    > > dyslektykami, a nawet jak nie są, nie nie przywiązują wagi do drobiazgów.
                    > Tak
                    > > jak i ja :)
                    > Tak samo stwierdzenia że Richelieu jest cyniczna.
                    >
                    > do sitc:
                    >
                    > nie wiesz "inteligentna" futrzana panienko, że cynizm , jako taki może
                    > wystepować również w pozytywnym sensie. Cynizm humorystyczny (uwielbiam Tyma)-

                    > czyli bardziej zartobliwy niż szyderczy.
                    >
                    > Poza tym naucz sie, że ludzie nie lubia jak im sie w tyłek włazi
                    >
                    > boże po co ja to pisze , przeciez i tak nie zrozumiesz.
                    >
                    > ziew (uahhhh)
                    Moja droga od "włażenia w tyłek to ja jestem daleka, poprostu mam swoje
                    poglądy, blizsze jednym osobom na tym forum, od drugich zupełnie dalekie. I
                    tego ci serdecznie życze abys nauczyła się mieć własne zdanie. A jak sama się
                    nauczysz to może będziesz też umiała widzieć je u innych

        • naels Re: spuszczanie 18.08.04, 12:13
          > Napisalam bardzo wyraznie ze SPUSZCZAM PSA DALEKO W LESIE GDZIE
          > NIE MA LUDZI.

          A czy zdajesz sobie sprawe, ze to jest nielegalne? Jak ci lesniczy zobaczy
          takiego biegajacego luzem po lesie pieska, to ma go pelne prawo zastrzelic, a
          tobie zalozyc sprawe o klusownictwo!
          • b_bb Re: spuszczanie 18.08.04, 12:19
            W dodatku to nie jest taki sobie lasek, tylko park narodowy. Ekolożka, hehe.

            Cytuję sporny post:

            Spuszczanie psów ze smyczy
            Autor: heluu
            Data: 15.08.2004 20:46


            Mieszkam w nadmorskiej miejscowosci gdzie latem doslownie nie ma gdzie pojsc
            z psem na spacer aby go spuscic zeby sobie pobiegal. Na plaze nie wolno. W
            parku nie wolno (straz miejska wlepia mandaty). W lesie? Zapomnijcie -
            Wolinski Park Narodowy. Osobiscie mam labradora - psa ktory lubi i musi sobie
            pobiegac. Uwielbia takze wode ale do morza w czasie letnim nie ma wstepu
            (musze jechac specjalnie na dzika plaze aby mogl sobie poplywac). Czy nie
            uwazacie ze to przesada? Pies jest bardzo lagodny i na nikogo sie nie rzuci
            (wlasciciele labradorow wiedza o czym mowie) i nie widze zadnych przeszkod
            aby go spuscic np. w parku. Ale straz miejska widzi... Chodze wiec z nim
            daleko do lasu i tam go puszczam. Park narodowy, wiem. Ale nie mam wiekszego
            wyboru. Jak juz mowilam pies jest lagodny, nie atakuje ludzi ani zwierzat,
            nie goni takze dzikiej zwierzyny spotkanej w lesie. Napiszcie co o tym
            sadzicie.
      • heluu Re: "ekolożka" 17.08.04, 20:55
        Richelieu ty niewatpliwie kochasz ludzi. dlatego postanowilas eksterminowac z
        planety wszystkie inne stworzenia. tak trzymac

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka