Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    bawelniane bluzki

    27.03.05, 22:59
    Bawelniane bluzeczki zawsze sluza mi tylko 1 sezon, potem sa do smieci. Traca
    kolor, mechaca sie i rozciagaja lub tez kurcza. Najczesciej kupuje takie w
    zwyklych sklepach nie firmowych. A moze robie blad? Czy bawelniane ciuchy "z
    metka" sa lepszej jakosci? Czy kazda bluzka z tego materialu po kilkunastu
    praniach szmacieje? A moze zalezy to od sposobu prania (bo ja wrzucam do
    automatu)?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Madzik Re: bawelniane bluzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 11:55
        wiesz,radziłabym Ci kupować w firmowych sklepach i prać ręcznie. Moja bluzka
        Ravel , niebieska, z nadrukiem, trzyma się już dobre półtora roku, mimo ze jest
        z delikatnego materiału. Uważaj jednak na koszulki Benetton - niestety, schodzą
        nadruki,mimo ze ceny sa bardzo wygórowane. Pozdrawiam
      • Gość: ga Re: bawelniane bluzki IP: *.edunet.uottawa.ca 28.03.05, 16:25
        mam dwa t-shirty sisleya i po dwoch latach sprawuja sie rewelacyjnie.
      • klarak Re: bawelniane bluzki 28.03.05, 16:29
        proponuje markowe z dobrego second-handu :) czesto sa zupelnie nowe z metkami,
        kosztuja w granicach 20 zlotych i sluza dlugo.
      • Gość: hmm Re: bawelniane bluzki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.05, 16:30
        pierz ręcznie, najwyżej odwirowuj w pralce
      • lucy215 Re: bawelniane bluzki 28.03.05, 19:42
        mam mnóstwo takich bluzek bawełnianych najczęsciej reserved, trolla, carry,
        amisu - po roku prania w pralce trzymają się świetnie, ale za to np. h&m nie
        wytrzymują nawet prania ręcznego :|
      • enixx Re: bawelniane bluzki 28.03.05, 19:46
        Jest wielka roznica w jakosci bawelnianych bluzeczek. Ja mam kilka koszulek
        levisa ktore sluza mi juz chyba 5 rok i dobrze wygladaja (piore w pralce). Ale
        mam tez np. lee z bardzo cienkiej bawelny ktora nie wytrzymala w dobrym stanie
        wiecej niz rok.
        • miska_malcova Re: bawelniane bluzki 28.03.05, 19:50
          mam bluzeczki bawełniane Esprita, H&M, C&A, Zary i innych firm.
          Większośc mam po kilka, kilkadziesiąt lat, piorę w pralce i wyglądają bardzo
          dobrze.
          Kwestia jakości, ale nie marki, bo Lee Cooper rozpadł mi sie po pół roku :-(
          • Gość: agnes_magnes Re: bawelniane bluzki IP: *.matcom.com.pl 28.03.05, 20:23
            Ja wszystkie piorę ręcznie i wyglądają dobrze mimo upływu czasu...Ale po kilku
            doświadczeniach staram się jednak kupować w miarę dobre jakościowo. Nie zależy
            to od firmy, tylko właśnie od rodzaju bawełny. Nadzwyczaj dobrze trzyma mi się
            bawełniana z Wallis. Mam ją trzy lata i wygląda jak nowa. Niestety, rzadko u
            nich widzę coś bawełnianego i ładnego. Pokusiłam się kiedyś na Terranovę i
            okazała się jednorazówką, bo sobie z niej moglam po praniu zrobić koszulkę
            nocną do spania, tak się powiększyła ;( Teraz staram się kupować "na dotyk". W
            ten sposób poznaje rodzaj bawełny i nie mam problemów. Chociaż ostatnio nie
            mogłam sięoprzeć bluzce z H&M. Ma świetny kolor, ale aż się boję co będzie po
            praniu, bo kupiłam trochę za luźną, a do tego sklepu nie mam zaufania. Czy
            jeśli się pierze w zimnej wodzie, to gwarantuje to, że się nie powiększy ta
            bluzka? ( Udam się chyba z tym problemem na Poradnik Domowy ;))
            • vanillaice Re: bawelniane bluzki 28.03.05, 21:13
              Proponowałabym jednak te z metką. Sama kiedyś kupowalam koszulki e Terranova,
              które po paru praniach wyglądały jak ścierki do podłogi. Teraz kupuję Wranglera
              i Levisa i wytrzymują nawet pranie w pralce.
              • Gość: metia Re: bawelniane bluzki IP: 213.77.43.* 28.03.05, 22:34
                A ja nie patrze na metke firmowa, tylko na metke ze skladem materialu :) Nigdy
                nie kupuje bluzek, ktore sa opisane "100% bawelny", bo takie nie wytrzymuja
                dlugo i to bez wzgledu na marke. Wybieram te, ktore maja 3-5% domieszki wlokien
                elastycznych, np. spandexu, lycra, wiskoza - taka bluzka nadal jest w
                dotyku "bawelniana", ale nie rozciaga sie, nie kurczy, nie deformuje (mimo
                wielokrotnego prania w pralce), mniej sie mechaci i lepiej uklada sie na ciele.
      • Gość: ekler Re: bawelniane bluzki IP: *.kim.pl / *.kim.pl 29.03.05, 10:34
        benettona/sisleya i esprit trzymaja mi sie super,mimo prania w pralce (zawsze w
        30 stopniach,na delikatnym programie).
      • dori7 Re: bawelniane bluzki 29.03.05, 10:53
        Bluzeczki z Jackpotu wytrzymuja lata, nawet prane w pralce.
      • Gość: ksenia223 Re: bawelniane bluzki IP: *.st.elpoinformatyka.pl / 80.51.14.* 29.03.05, 11:00
        Ja kupuje tylko atlantica i mam je na lata. Piore w pralce, wiruje i nic sie nie niszcza.
      • Gość: gosiaqus Re: bawelniane bluzki IP: 82.160.7.* 29.03.05, 20:16
        ja kupiłam kiedyś taką jedną, za 4 dychy, produkcji chyba tureckiej po
        pierwszym praniu wyglądała jakbym ją nosiła od 5 roku życia- skróciła się o
        jakies 5 cm!, za to 5 lat temu kupiłam w cubusie koszulkę, która ma wciąż
        intensywne kolory, ale jest z grubej bawełny, tak samo z bluzkami z ravela,
        carry- lecz ciężko je wyprasować, housowe t-shirty kiedys były robione z
        dobrego materiału, teraz się to jednak szmatki.
      • Gość: gosiaqus Re: bawelniane bluzki IP: 82.160.7.* 29.03.05, 20:16
        ja kupiłam kiedyś taką jedną, za 4 dychy, produkcji chyba tureckiej po
        pierwszym praniu wyglądała jakbym ją nosiła od 5 roku życia- skróciła się o
        jakies 5 cm!, za to 5 lat temu kupiłam w cubusie koszulkę, która ma wciąż
        intensywne kolory, ale jest z grubej bawełny, tak samo z bluzkami z ravela,
        carry- lecz ciężko je wyprasować, housowe t-shirty kiedys były robione z
        dobrego materiału, teraz się to jednak szmatki.
      • przemkowa.b Re: bawelniane bluzki 29.03.05, 20:44
        Moje doświadczenia są bardzo różne.
        Kilka bluzek kupionych (naprawdę!!!)6 lat temu w India Shopie trzyma się
        nadal... kolor nie schodzi,tkanina nie mechaci się:) zagadka,bo były tanie
        bardzo...
        Kappahl z bawełny,elastanu i wiskozy kupiony rok temu już niestety się
        zeszmacił:)
        Esprity kupione za grosze w "Defekcie" trzymają się świetnie.
        Kilka bluzek kupionych w katalogu Quelle straciło kolor fason i w ogóle
        beznadzieja:)
        Reserved trzyma się całkiem nieźle.

        Tak z grubsza wyglądają moje doświadczenia z bluzkami z bawełny, przy czym u
        mnie nie miało znaczenia czy była domieszka elastanu czy nie:)
        Cena jak widzicie też nie:po prostu kwestia szczęścia:)
      • Gość: gosiaqus Re: bawelniane bluzki IP: 82.160.7.* 29.03.05, 21:25
        z ta bawełną to w ogóle jest dziwna sprawa, przypomniało mi się jak kiedyś w
        new yorkerze były fajne bluzeczki z dlugim rękawem, takie proste, ja chciałam
        akurat czarną, i na wieszaku były identyczne z amisu i fishbone'a, obydwie 100%
        bawelny tylko ze jak wziełam do ręki tą z fishbone to mnie aż ciarki przeszly,
        bo material byl tak sztuczny, a bluzka wyglądala jak po wielu praniach, kupiłam
        amisu i jest sliczna, trzyma się swietnie
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: bawelniane bluzki IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 29.03.05, 22:05
        Jak byłam młodsza, to mama nie pozwalała mi kupować bluzek nie z bawełny - bo
        bawełna jest materiałem naturalnym i zdrowym. Ale bawełny są przeeeeróżne. Nie
        można patrzeć na firmy, trzeba materiał macać. Ja niektóre bawełniane rzeczy
        mam hooohooo lat. Jak byłam malutka, to moja ciotka mieszkająca w USA
        przysyłała już za małe ubranka po dziewczynkach, u rodziców których pracowała,
        to były świetne gatunkowo materiały, najpierw chodziły w tym tamte dzieci,
        potem ja, następnie moja siostra, a w niektórych unisex koszulkach mój brat.
        Pamiętam kilka takich koszulek, min. Esprit, które służyły do opory kilka-
        kilkanaście lat, aż się z nich nie wyrosło. Przez 10 lat chodziłam w kilku
        moich ukochanych bluzeczkach, w których chodzi teraz moja siostra, nadal noszę
        spodenki, które nosiłam w wieku 12 lat. To jest naprawdę niesamowite i to
        przykład na to, że porządna bawełna jest wręcz niezniszczalna.
        • Gość: aaa Re: bawelniane bluzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 22:44
          moje ulubione są z camaieu - naprawdę wytrzymałe. Piorę w pralce, na normalnym
          programie
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka