Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ...w wielkim mieście

    21.10.05, 18:25
    dziewczyny zbrzydły,
    chłopcy wyładnieli...
    Obserwuj wątek
      • annna17 Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 10:57
        No zgadzam sie z Tobą-dziewczyny zdecydowanie stracily swe poprzednie atuty
        urody,ale meżczyźni,hmm na prawde wyładnięli....
      • sumire Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 11:52
        A mnie duma rozpiera, bo zawsze fajnie o znajomych poczytać ;)
        • pump_it_up Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 21:56
          no wlasnie, o ziomkach z rodzinnego miasta;)
      • kraaqs Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 13:06
        I co z tego wynika?
        Że ludzie wpadli w lans a'la warszawka?
        Że chodzą do najmodniejszych klubów?
        Że są sztuczni i wypacykowani?
        Ja jestem z Krakowa. Nigdzie nie wyjeżdżałem. Tu mieszkam, studiuję, pracuję. I
        dzisiaj nie różnię się od siebie w wieku licealnym. Po prostu wcześnie
        odkryłem, co dla mnie ważne, ciekawe, co mi potrzebne.
        I nikt mnie do WO nie zaprosi. Bo i po co? I cieszy mnie to.
        A co do lokali - znam z kopę ciekawszych miejsc...
        • sumire Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 13:14
          To, gdzie się bywa, akurat od gustu zależy. Ale trudno zaprzeczyć, że Piękny Pies, Pauza czy Kolory to miejsca dość wyraziste i fajne w gruncie rzeczy, a selekcji w stylu warszawskich klubów raczej tam nie uświadczysz.
          Z tego materiału nic nie musi wynikać. Ot, po prostu fajni ludzie na fotkach. W Krakowie jest takich więcej - tubylcy, przyjezdni, różni. I dobrze, że komuś się wreszcie zachciało pokazać, że w tym mieście mieszkają nie tylko podstarzali panowie artyści, przesiadujący w zadymionych piwnicach.
      • mon29 Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 13:08
        hej! portal internetowy to trendz.pl!! straszny błąd
      • flomar1 Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 13:23
        witam czy ktos wie jakiej firmy sa rajstopy ktore ma na sobie dziewczyna ze
        strony 27 ( maja wojciechowska kawiarnia kolor ) ->
        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/5,53660,2977108.html?x=10
        • podwieczorek Re: ...w wielkim mieście 23.10.05, 00:24
          Calzedonia

          flomar1 napisał:

          > witam czy ktos wie jakiej firmy sa rajstopy ktore ma na sobie dziewczyna ze
          > strony 27 ( maja wojciechowska kawiarnia kolor ) ->
          > kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/5,53660,2977108.html?x=10
      • kate-gun Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 13:34
        haha, no to sie wylansowali :D
      • hektor_wektor A... w wielkim mieście Krakowie... 22.10.05, 13:44
        Panna Jurczyk znudzona światem polityki postanowiła poddać się daleko idącej,
        wielkomiejskiej metamorfozie. Oddając się pasji w postaci marketingu i
        prowadzeniu samolansującego się portalu zmieniała swoje "ja" stająć się nową
        jakością wyraźnie zrywającą w praszkowskim duchem. Ah, brzmi to jak solidny
        fundament pod 25-tą miniopowieść Shutego z cyklu "Cukier w normie...". :)

        No to pozdrawiam Praszkę! :)

        PS. Ah, no i proszę nie zarzucać mi zgryźliwości. Wiadomo, że nie chodzi o
        naśmiewanie się z ludzi z małych miast, bo to czynią tylko głupcy z większych
        miast - zazwyczaj z kompleksami.


        h_w
        • percy Re: A... w wielkim mieście Krakowie... 22.10.05, 15:06
          Wszyscy jesteście małomiasteczkowymi postaciami z kompleksami.
          fajny pomysł z tymi zdjęciami.
          każdy się zmienia na tym polega rozwój.
          • poseu Re: A... w wielkim mieście Krakowie... 22.10.05, 15:26
            ...albo niedorozwój.
          • sumire Re: A... w wielkim mieście Krakowie... 22.10.05, 15:38
            I mam ochotę przyklasnąć. Choćby dlatego, że ja parę osób na tych zdjęciach znam. Nie jestem miłośniczką Wysokich Obcasów, ale kiedy słyszę o lansie i sztuczności, to trochę się jednak złoszczę. No rany julek, a skąd takie wnioski?...
          • hektor_wektor Re: A... w wielkim mieście Krakowie... 22.10.05, 15:56
            No i szlag trafił całą moją wypowiedź. Nie chodzi mi o sam fakt zmiany. Sama
            zmiana dla zmiany to trochę mało. Pozytywna zmiana, to już zupełnie coś innego.
            Prawda jest taka, że W.O. uderzyło w tonację wykorzystywaną przez pisma
            'lajfstajlowe' - myślałem, że co jak co, ale Wysokie Obsacy nie będą używać
            takich środków.

            Zastanówmy się dobrze. Co tak naprawdę prezentują te zdjęcia? Zmianę? Jaką
            zmianę? To jest operowanie jakimiś fikcyjnymi pojęciami. Straszną powierzchownością.

            Każda z tych osób, zgadzając się na udział w sesji, ma świadomość pod czym się
            podpisuje - choć czuje, że jednak jej nie ma. Dla mnie jest to tandetne i sam
            bym nie wziął w tym udziału. A może nikt by mi tego nie zaproponował, bo
            poprostu nie przeszedłem tak niesamowitej 'metamorfozy'... Kto wie.

            Dalsze tłumaczenie chyba nie ma sensu.


            h_w
            • sumire Re: A... w wielkim mieście Krakowie... 22.10.05, 15:59
              A mnie to trochę podjeżdża lansowaniem nie ludzi, ale miasta.
              Ech, koniec końców nikomu to nie zaszkodziło, niech sobie będzie...
              • jnst Re: A... w wielkim mieście Krakowie... 23.10.05, 19:03
                a ja bym poszedl dalej i powiedzial ze to wyglada na lansowanie kilku
                krakowskich klubow ;)
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A... w wielkim mieście Krakowie... 22.10.05, 17:00
              > Zastanówmy się dobrze. Co tak naprawdę prezentują te zdjęcia? Zmianę? Jaką
              > zmianę?

              No jak to jaką??
              Zmianę niemodnych ciuszków na modne.
      • mama_grande Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 16:03
        Piekny Pies i Pauza...zdecydowanie moje klimaty
      • janek000 z kanady!!! 22.10.05, 17:39
        nikt tego tu nie napisal, a rzepa dorabia handlujac biletami na koncerty dj
        bobo i modern talking!!:)
        • tomekrzepa Re: z kanady!!! 22.10.05, 21:09
          janek janusz ty tam siedz cicho w kanadzie bo cie na zaden koncert nie zabiore a
          doszly ostatnio bilety na barego łajta :P i powiem im kto robi bydło w akademiku
          ---> kto ostatni przy stoliku...
          • janek000 Re: z kanady!!! 23.10.05, 08:26
            a tak nawiasem mowiac tomek to slicznie wygladales:P powinienes sciac te
            klaki!:) na barego lajta zamawiam 7 wejsciowek w najgorszym kotle i daj znac
            jak juz bedziesz mial te bilety na milli vanilli. a poza tym wiesz - wciaz
            jestes najslabszym ogniwem!!
      • krasnoludek11 prowincja 22.10.05, 21:10
        do autora tematu: proszę o definicję prowincji. ja mam chyba inną, ale może się
        mylę. wg mnie poza Warszawą i Krakowem istnieją w Polsce jeszcze inne miasta.
        • klymenystra Re: prowincja 23.10.05, 08:58
          z definicji prowincja to wszystko, co nie jest stolica. to jeszcze pojecia z
          czasow imperium rzymskiego. teraz-potocznie- male miasteczka :)
          a artykul? jak to ktos zauwazyl- zmiana ciuchow i fryzury. specjalnie
          glebokiego studium psychologicznego tu nie ma...
          btw- nie wiedzialam, ze kolry sa tryndy :(
      • kati_p Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 21:15
        moja ulubiona Pauza na okładce :)))
        w 1. momencie nie poznałam, bo mnie zaintrygowała ta legitka szkolna :D
      • andeo Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 21:49
        Ludzie co to w ogóle za jakiś bolek znaczy się goguś na tej okładce jest co to
        ma być jestem cool nie no proszę was jak tak maja wygladać fajni faceci to pękne
        ze śmiechu ile on ma wzrostu? 140cm? żeby miał chociaż tyle wzrostu co zarostu!
        facet zainwestuj w maszynkę do golenia no a potem sis na okładkę obcasów pchaj!
        • pump_it_up Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 21:58
          o kurcze, znajomi z liceum, z mojego miasta;) hehe. Magda dobrze sie prezentuje
          na zywo, jest bardzo ladna dziewczyna.
          • pump_it_up Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 22:02
            poprawka, znajoma;P
        • wheestle Re: ...w wielkim mieście 22.10.05, 23:35
          heh polacy nigdy sie nie zmienia...syndrom psa ogrodnika...zazdrosc przez ciebie
          przemawia malutki czlowieku i od razu wystepujesz z krytyka... spojrz lepiej na
          siebie ! Ja uwazam ze chlopak jest slodki a zarost mu calkiem pasuje :)
      • tout-petit-fille Re: ...w wielkim mieście 23.10.05, 08:49
        ..I oto mamy reklame Krakowa;)
        Ten caly artykul jest bez sensu, bo wiadomo ze na sesje zdjeciowa ubieraja
        stylisci. Wiec tak naprawde too niestety, ale nie widzimy ich prawdziwych
        metamorfoz.
        Patrzac na ubrania pań, pokusze sie o stwierdzenie, ze moglo byc lepiej.
      • agatsu Czemu nikt nie pisze 23.10.05, 10:23
        ze porownanie zdjec z dokumentow ze zdjeciami sobotnio-wieczornymi jest bez sensu? Ja mam calkiem nowy dowod, a i tak by byla spora roznica. Kto chodzi w garniturze do knajpy?
        • jaleo Re: Czemu nikt nie pisze 23.10.05, 12:18
          agatsu napisała:

          > ze porownanie zdjec z dokumentow ze zdjeciami sobotnio-wieczornymi jest bez
          sen
          > su? Ja mam calkiem nowy dowod, a i tak by byla spora roznica. Kto chodzi w
          gar
          > niturze do knajpy?

          Dokladnie to samo pomyslalam. Poza tym, widac, ze wiekszosc tych zdjec bylo
          robione w liceum, czyli kilka dobrych lat temu. Od tamtego czasu to chyba
          kazdemu zmienil sie styl! No i oczywiscie, do "oficialnego" zdjecia nie idzie
          sie w ciuchach jak do klubu. Caly ten fotoreportaz jest troche bez sensu.
      • rtd5rtd Re: ...w wielkim mieście 23.10.05, 15:49
        Nie sądzę, żeby Kraków to było wielkie miasto, prędzej wielka wieś. Faktem jest
        że wiele ludzi przyjeżdża tu z mieścin z polszy. W każdym razie nawet geje tu w
        krakowie to zwykłe pedały a nie żadni geje, zero stylu i bezguście. Bida taka,
        że aż piszczy, brudno, w tramwajach taki element nimi jeździ, że nawet tam nie
        wsiadam, masa żebraków...
        Ludzie o zacofanym światopoglądzie, psełdo artyści z dekadęcką pozą albo plebs,
        który się przesiadł z dresu w akwizytorski gajerek i z adasiów w ginorosi.
        Jak ktoś pochodzi z jeszcze większej dziury, to może mu sie tu podoba, zresztą
        tak jak np. wiele ludzi wali do wawy gdzie dopiero jest syf.

        Pozdrawiam ludzi podobnie myślących o tej wsi.
        • whoknows1 Re: ...w wielkim mieście 23.10.05, 16:00
          niektórych "miasto" zmienia , niektórych nie zmienia, Ci sa inni niż "w
          dowodzie". I co z tego?
      • ginger69 fajna zabawa 26.10.05, 21:21
        Przegldam te wszystkie komentarze, i czasem po prostu gleboko sie smieje.
        Sesja ta byla po prostu dobra zbawa, a nie zadnym lanserstwem klubow, ciuchow
        czy osob, poprostu zaprezentowanie nas i naszych zmian po przyjzedzie do
        stolicy malopolski - tyle.
        i wcale nas specjalnie nie ubierano,tylko sami o wszystkim decydowlismy,
        przynajmniej ja ...
        i osobiscie uwazam, ze Lukasz - fotograf zrobil na prawde dobra robote ... ;-)
        (jeden z prowincjuszy - Piotr)
        • hektor_wektor Re: fajna zabawa 26.10.05, 22:32
          Zabawa zabawa ale czemu na lamach W.O.? ;>

          h_w
      • anna_aldona Re: ...w wielkim mieście 27.10.05, 21:42
        zgadzam się zdecydowanie.
        Na studiach obserwowałam, jak szybko przeważający procent dziewczyn tracił swój największy atut - dziewczęcość, naturalność, wdzięk.

      • agakb Re: ...w wielkim mieście 28.10.05, 10:25
        To manipulacja czy co? Po co porównywać zdjęcie z dowodu z tym z klubu? TEż
        znalazłam na zdjęciach znajomwego i zapewniam, że parę lat temu też
        był "kolorowy", oryginalny. Czemu nie ma zdjęć tych ludzi z pubu w ich
        rodzinnych stron? Bo założę się, że wtedy też się różnili od tego co widzimy na
        dokumencie!
        • caramia prowincja 13.11.05, 01:46
          Proponuje inna definicje prowincji. Wg mnie jest to brzydka cecha charakteru i nie ma nic wspolnego z geograficznym oddaleniem od centrow kultury. A ze uniwersytety sa wlasnie w tych centrach, to juz nie wina uczestnikow reportazu. Pretensje do nich, ze ich zycie wplynelo na zmiane ich wygladu sa oznaka takiej wlasnie brzydkiej cechy i na dodatek problemow z pamiecia: kiedy ci ludzie ubiegali sie o dowod osobisty, moda byla inna, a oni mieszkali z rodzicami, tak jak inni i uczestnicy forum. Po co sie tak zacietrzewiac, to dopiero trąci oddaleniem od osrodkow.

          Pozdrawiam z glebokiej prowincji szkockiej
      • monikus83 Re: ...w wielkim mieście 13.11.05, 10:04
        zmiana ok. ale są chyba za bardzo zrobieni, przydał by się momentami lekki
        minimalizm :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka