arletta.wagner
24.10.05, 12:14
data:sobota wieczorem
miejsce akcji:reserved w arkadii
chodzę sobie leniwie po r. czekając na męza który poszedł obejrzeć jakiś
polar.
podchodzi do mnie ekspedientka,lat ok.222,styl fugly i pyta czy moze mi zadać
osobiste pytanie:) lekko zgłupiałam ale ok. i ona mnie pyta gdzie kupiłam
buty...
uśmiechnęłam sie radośnie i odpowiedziałam ze to ZBYT osobiste pytanie;)i
panienka znikneła.
mała rzecz a cieszy:) i bynajmniej nie chodzi o to ze jej sie moje buty
podobały:)