Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak ten kwiatek do kożucha...

    05.01.06, 17:49
    Mam kożuch, od niedawna, i o ile z butami płaskimi, do spodni nie mam
    problemu (zresztą widac je na zdjęciu), to chciałabym czasem założyc do
    danego kozucha spódnicę.
    Tylko że mam wrażenie, że czarne kozaki nie za mocno by tu pasowały.
    Chodzę więc po mieście (Warszawa) i szukam, ale nic nie wpada mi w oko. Może
    wam coś wpadło co by do mojego kożucha pasowało?
    Jestem otwarta na propozycje, zdjęcia, adresy www, adresy realne.

    img461.imageshack.us/img461/8878/kasia2zg.jpg
    img246.imageshack.us/img246/3316/kasia14mw.jpg
    Proszę nie zwracać większej uwagi na moją "wyjściową" fryzurę i
    pewną "workowatość" kożucha bo został już dopasowany :)))
    Obserwuj wątek
      • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 17:53
        Szybciej wciskam enter niż myślę - nic wam nie napisałam o typie butów jakie
        preferuję.
        Generalnie płaskie lub niski, stabilny obcas. Zaokrąglone lub kwadratowe noski,
        żadnych czubów.
        O kolorze się nie wypowiadam, bo między innymi z tym problemem sie tu zwracam.
        Pozdrawiam, Kasia
      • eirenne Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 17:55
        Dlaczego kozaki mają nie pasować? Musisz tylko znaleźc takie, które będą
        odpowiadać "ciężkością" kożuchowi, czyli żadne delikatne szpilki, tylko solidny
        słupek. I raczej matowa skóra. Mogą być oficerki na przykład. Bez czuba!!!

        PS. Podoba mi się Twoja buzia:)
        • eirenne Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 17:56
          Kolor czarny:)
      • abracadabra1 Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 17:59
        Ladny ten kozuszek ale te spodnie i plaskie buty jakos mi nie pasuja .
        Nie powinno byc widac nogawek spod takiego dlugiego plaszcza .
        Kozaczki dobralabym jasnobrazowe lub bezowe .
        Jesli do spodnicy to moga byc nawet jakies buty do kostki /plaskie lub z
        obcasem
        mozna wtedy nosic tez do nich spodnie o waskich i krotszych nogawkach tak aby
        nie zachodzily na buty .
        Takie jest moje zdanie ale moze ktos doradzi inaczej . Sama mam kilka dlugich
        okryc i nigdy spodnie mi spod nich nie wystaja .
        • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 18:04
          Też się zastanawiałam nad długością, ale wygrała praktyka - biegam codziennie
          do pociągów, jeżdże komunikacja miejską i obawiam sie, że dół kożucha po
          tygodniu nie nadawałby się do niczego.
          Nawet mam czasem przebłyski czy go aby nie skrócić. Tak do przed kolano. Ciach!
          :)
      • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 18:02
        Dzięki za komplement.

        Hmmm, zastanawiałam się bardziej na jakimś brązem, zupełnie nie wiem czemu. Mam
        czasem takie urojenia kolorystyczne i wydawało mi sie, że czarny jest zbyt
        ciemnym, radykalnym kolorem do takiego "karmelowego, toffi" kożucha.
        Bo czarne płaskie kozaki posiadam ale nie mogę się do tego połączenie przekonać.
        • eirenne Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 18:16
          Pstryknij zdjęcie z nimi, to zobaczymy:)
          Jeśłi wolisz brąz, to bardzo ciemny, bo wg mnie lepiej nie robić konkurencji
          temu tofii:) Niech będzie gwiazdą;)
          • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 19:34
            jak tylko dorwę cyfrówkę to obiecuję wklejać.

            Generalnie zastanawiam się właśnie nad ciemnym brązem - może coś przecenionego
            zaatakuję, na grubym nie za wysokim obcasie...

            tylko gdzie???
      • kochanica-francuza Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 21:01
        Ładny, cholera! Naturalny czy sztuczny?
        • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 22:09
          naturalny :) ciepły i przemiły w dotyku. Tylko na sztruksie zostawia wloski
          takie malutkie, więc do sztruksu zakładam płaszcz.
          • kochanica-francuza Re: jak ten kwiatek do kożucha... 06.01.06, 00:29
            kamyszkasia napisała:

            > naturalny :) ciepły i przemiły w dotyku.
            o skubany! to zazdroszczę :-(
      • big2.munich Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 22:50
        Kasiu, gdzie kupilas to cudo? Mam hopla na punkcie kozuchow... Moze we
        Wroclawiu? Wybieram sie tam w lutym.
        • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 22:58
          muszę Cię zmartwić, ale kupiony byl pod Warszawą.

          Wogóle cieszę się, że się Wam podoba. Hehe, jemu pewnie też miło...
          • kochanica-francuza Re: jak ten kwiatek do kożucha... 06.01.06, 18:32
            kamyszkasia napisała:

            > muszę Cię zmartwić, ale kupiony byl pod Warszawą.
            >
            > Wogóle cieszę się, że się Wam podoba. Hehe, jemu pewnie też miło...

            to przyznaj się, ile kosztował

            pewnie mnie nie stać

            no nic, pocieszę się: mnie nie do twarzy w takim miodowym :-)
          • myszmusia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 06.01.06, 19:10
            Faktycznie sliczny:-) ja bym go i z brązowymi i z czarnymi kozakami widziała ale nie na szplkach (ale ja zupełnie w zimowych butach nie toleruję wysokich obcasów)Gdzie pod w-wą takie cuda mozna kupić ( i podpinam się pod pytanie z ciekawosci za ile?)
      • cioccolato_bianco Re: jak ten kwiatek do kożucha... 05.01.06, 23:41
        dlaczego nie kozaki? jak dla mnie do takiej dlugosci jak najbardziej pasuja. ja
        bym nosila raczej cos na obcasach i nie czarne, a brazowe - bo inaczej za duzy
        kontrast kolorystyczny.
      • wiktoryna25 Re: jak ten kwiatek do kożucha... 06.01.06, 08:36
        jak na moj gust ...to kozaki w brązie (czarne mi nie pasuja do dosc jasnego
        odcienia kozucha)... i dobrze jakby byly choc na lekkim obcasie ...bo ten kozuch
        zwyczajnie Cie "przytłacza " do ziemi ..i sprawia ze cała sylwetka wyglada
        bardzo ciezko ...
      • d.blue Re: jak ten kwiatek do kożucha... 06.01.06, 20:00
        może się narażę ale ja ciebie widzę w kozaczkach w kolorze kożucha /czarne
        odpadają/i na wąskim obcasie /szpilce/ bo to nada ci lekkości. Zresztą ciężkie
        duże obcasy robią wrażenie ciężkiej nogi i cała będziesz wyglądała ciężko...
        I te na płaskim obcasie źle wyglądają- jak dla mnie.
        A taki kożuszek to moje niespełnione dotąd marzenie...
        pozdrawiam
      • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 07.01.06, 15:35
        Postaram się jeszcze dziś wkleić tu zdjęcia posiadanych przeze mnie kozaków w
        połączeniu z kożuchem (uważam, że efekt jest fatalny), a tymczasem odpowiadam
        na pytania, gdzie, jak i za ile.

        Kupiony był w prywatnej firmie szyjącej kozuchy i futra za Markami, w stronę
        Radzymina. Bez żadnych kłopotów krawcowa zrobiła poprawki (zwężanie pod pachami
        i rękawów) a cała ta przyjemność kosztowała 900 PLN. Wprawdzie nie ja płaciłam
        a Św. Mikołaj ;) ale uważam, że cena przystępna i pewnie sama też bym sie na
        niego zdecydowała (choć to dwa miesiące stypendium).

        Jeżeli ktoś chce namiary na tą firmę to proszę pisać, a dodam, że zaraz obok
        była druga firma tego typu - też ładne rzeczy mieli.

        Pozdrawiam
        • kochanica-francuza Re: jak ten kwiatek do kożucha... 07.01.06, 16:54
          noooo, niedrogo :-) dawaj mycha namiary, a od firmy poproś prowizję za reklamę :-)
          • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 07.01.06, 19:19
            Namiary powiadasz...

            no dobra, jak mówiłam w zasadzie obok siebie są dwa zakłady, które się tym
            zajmują.

            Jest to miejscowość Słupno, na trasie z Marek do Radzymina. Jak wjedzie się do
            Słupna to kilkanaście-kilkadziesiąt metrów za chyba pierwszym dużym
            skrzyżowaniem trzeba zjechać w prawo na drogę równoległą do głównej trasy (hehe
            dziura na dziurze dziurą pogania).

            I po chwili tej upojnej przyjemności dojeżdzamy do budynków z białej cegły,
            które mają juże niebieskie plandeki z napisami (bodajże) SKÓRY, KOZUCHY i takie
            tam. Trzeba wjechać przez bramę i w drugim budynku na piętrze jest sklep (choć
            to troche górnolotnie powiedziane - ale kożuchy wiszą i mierzyć można). W tymże
            kupiony został mój kożuch,.

            W zasadzie następny budynek to kolejna firma - tu do sklepu też wchodzi się z
            głębi podwórka. Tego nazwy już jestem pewna i jest to "Jestem Za" (Andrzej
            Zakrzewski). Muszę przyznać, że tam też kożuchy ładne, choć mi do końca nie
            pasowały. Jak z cenamiw tym przybytku, to się niestety nie orientuję.

            Główna trasa to al. Jana Pawła II i takie adresy mają obie firmy ale numeracja
            tam jest bardzo dziwna i radzę się nie sugerować.

            Pozdrawiam
      • kamyszkasia Re: jak ten kwiatek do kożucha... 07.01.06, 19:22
        Zgodnie z obietnicą wklejam zdjęcia
        To sa moje kozaki - może nie preznetują sie tu zbyt szczególnie, ale je lubię i
        do płaszcza mi pasują:

        img459.imageshack.us/img459/4/butysame129hx.jpg
        A to już buty z kożuchem - wg. mnie tu już nie pasują:

        img459.imageshack.us/img459/5421/butykozuch125fq.jpg
        img459.imageshack.us/img459/3811/butykozuch223vj.jpg

        Poddaję się (a raczej zestaw) krytycznej ocenie i jeśli posiadacie zdjęcia
        brązowych kozaków, które wg. Was by tu pasowały i możecie mi je wkleić jako
        podpowiedź to będę zobowiązana.

        Pozdrawiam
        • eirenne Re: jak ten kwiatek do kożucha... 07.01.06, 19:37
          Nie pasują, bo są błyszczące. Fason jest ok:)
          • kochanica-francuza ale ja samochodzika nie mam n/t 07.01.06, 21:20
            • kamyszkasia Re: ale ja samochodzika nie mam n/t 07.01.06, 21:24
              oj, to ja nie wiem ... może z kimś znajomym? również zainteresowanym kożuchem
              lub skórą? ale ból rozumiem, bo mi tez czasami wozika brakuje...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka