mankencja
17.05.06, 16:04
jak w temacie. stoi sobie w witrynie na Grodzkiej w Krakowie, nie pamiętam, w
którym sklepie, prazyodziany w bluzkę, spódnicę przed kolano, sandały na
koturnie i - no właśnie - antygwałty, takie zwykłe, cieliste. i tu pojawia
się moje pytanie czy to jest:
a) przypadek - że niby wcześniej miały udawać rajstopy do czegoś dłiuższego,
a potem nie zostały zdjęte
b) taka nowa moda
c) ukłon w stronę społeczeństwa, które takie połączenia owszem, uskutecznia,
zwłaszcza, jeśli jest starszą panią bądź dzieckiem dziesięcioletnim, którego
mamusia nie poinstruowała, że tak się nie nosli, lub też nie chce, by obtarły
je sandały
d) coś innego?