Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Louis Vuitton.....help!

    18.08.06, 22:13
    Witam Forumowiczki:)
    Szukam na prezent dla młodszej siostry ciotecznej podrobki torebki LV
    Monogram Multicolore(kuferek).Z tego co wiem mozna kupic na allegro, ale ja
    jednak wolałabym zobaczyc na zywo czy sie opłaca cos takiego kupowac!
    Dla formalnosci podaje link:
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a229d4828d671200.html
    Ktos mi kiedys powiedział, ze sa na stadionie X-lecia w Wawie?
    Moze warszawianki wiecie cos na ten temat?
    Jakby ktos cos wiedział to byłabym wdzieczna.Interesuja mnie okolice
    Warszawy, albo Wrocławia.
    Obserwuj wątek
      • zuza0107 Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 22:15
        niedzielne targowisko na Niskich Łąkch we Wrocławiu.
        • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 22:23
          A mozesz powiedziec na jakiej to ulicy i czy jakis tramwaj tam jezdzi!?
          Bo jak wychodze bez chłopaka to sie tylko z mapa poruszam:)ale juz nie jest tak
          zle troche opanowałam:)
          • zuza0107 Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 22:48
            na ulicy Niskie Łąki niestety nie wiem jaki jeździ tam tramwaj. takie torebki są
            w alejce gdzie są stoiska pod daszkmi.
            • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 22:50
              tam z tego co wiem i tak tramwaje sie co chwila zmieniaja, jeszcze bym
              pojechała bog wie gdzie-juz raz tak miałam:))))
              Dzieki!
              • zuza0107 Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 22:54
                sprawdzialam jedzie tam tramwaj 5. wysiadasz na przystanku Niskie łąki i
                podążasz za tłumem. jedz pomiędzy 9 a 11 po 11 nic ciekawego nie znjdziesz.
                • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 22:56
                  Dobrze, ze mi powiedziałas, bo ja wybrałabym sie 11-12 znajac moje ruchy:)
                  Pozdrawiam!Fajne to wasze miasto:)
                  • zuza0107 Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 22:57
                    wiem datego się tu sprowadzilam i jestem już 5 lat.
                    • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 23:01
                      Ale Ci dobrze:)Moj chłopak tam studiuje to jezdze czasami do was:)
              • ladyblue Re: Louis Vuitton.....help! 18.08.06, 23:46
                tramwaj 3,5
                autobus 114, 120 - obydwa z placu Dominikańskiego, 120 pod samą bramę targowiska
                dowozi ;)
                dzikie tłumy ludzkie z obłędem w oczach.
                mozesz też chyba spróbować na Dworcu Świebodzkim.
                • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 11:39
                  dzieki za odp.Pozdrawiam:)
      • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 00:37
        bez komentarza...
        • anias34 ALLY 19.08.06, 07:30
          o co ci ally chodzi?
          Pewnie o to,że dziewczyna chce kupić podróbke???
          Ty tez nosisz torbe LV,ALE NIE MÓW ZE MASZ ORYGINAŁ-BO NIE UWIERZE:-)
          • hotally Re: ALLY 19.08.06, 10:53
            Nigdy, przenigdy Ally nie spadnie tak, aby kupić jakikolwiek podrobiony
            przedmion/ gadzet/ ciuch/ akcesoria/ sprzęt... NIGDY.
            To większy obciach, niż mój występ w mtv BUEHEHEHEHEHEHEHEE

            A tak powaznie, jest tyle firm produkujących rzeczy dla młodzieży, że lepiej sie
            tam zaopatrzec, bo jakosciowo sa duzo wyzej niz te podrobki, a i ulica nie
            smieje sie.
            Autorka wątku naraza dziewczynę na posmiewisko :(
            • hotally Re: ALLY 19.08.06, 10:54
              No i nie mów, że krytyka jej nie dotyczy, bo to oleje isie nie przejmie. Bo
              skoro ma to gdzies, to dlaczego chce nosic LV, skoro jej na to nie stac?
              • bridget_07 Re: LV 19.08.06, 11:38
                Nie wszystkich stac, ale skoro jej sie podoba to nie mam nic przeciwko temu-
                nich kazdy nosi to co mu sie podoba, ja na pewno nie bede nikogo wytykac
                palcami tylko dlatego, ze ma spodnie z 4, a nie 3 paskami!
                Żenada!!!!!!!!
                "Ulica sie smieje"o co chodzi???!?
                A jak idzie jakis facet i ma buty z "odidosa"to tez bedziesz mu sie smiała w
                twarz?!?!
                • hotally Re: LV 19.08.06, 11:42
                  Jezeli Mnie zaczepi to owszem, mogę mu powiedzieć, że nie umawiam się z takimi
                  jak on, a jak zapyta dlaczego, to wspomnieć o butach....
                  A jesli bedzie tylko przechodził to kultura nakazuje przemilczeć, ale i tak będę
                  to uważać za obciach.
                  • bridget_07 Re: LV 19.08.06, 11:53
                    Wiesz co jestes beznadziejna!!!!!!!!
                    Idzie sobie facet, ktory ledwo koniec z koncem wiaze, pracuje całymi dniami na
                    to by rodzina mogła zjesc kawałek chleba, aby dzieci nie mowiły, ze sa głodne!
                    A Ty bedziesz myslec o tym, ze on ma "obciachowe buty"
                    Jestes strasznie rozpuszczona i jeszcze nie wiesz co to zycie!
                    • hotally Re: LV 19.08.06, 11:57
                      A skąd wiesz że tak jest, że jest biedny, nie ma co do gara włożyć?
                      Czy jesli nosisz podrabiane torebki LV to znaczy, że nie masz w czym chodzic? Bo
                      przecież o to chodziło w tym wątku.
                      Wracając do faceta- nie smieję się z biednych ludzi, ale z ludzi, którzy kozaczą
                      nosząc podrabiane ciuchy etc i mysla, ze sa sexy ;)

                      Tak- jestem rozpuszczona, taka sie urodziłam, tak zostałam wychowana, tak Mnie
                      rozpieszczają mężczyźni z którymi się zadaje i........ dobrze Mi z tym :)
                      • bridget_07 Re: LV 19.08.06, 12:01
                        Jak dorosniesz to pogodamy!!!!!
                        Nie znosze rozpuszczonych ludzi nie wiedza co to prawdziwe zycie!
                        Rodzice zawsze na wszystko dadza, a ja nie mam co robic wiec bede sie
                        wysmiewała z podrobek!!!!nananana
                        • hotally Re: LV 19.08.06, 12:04
                          Ale wytłumacz Mi jaki jest sens noszenia podróbek? Udawanie kogoś bogatszego?
                          Pokazanie , że stać Mnie na coś na co Mnie nie stać?
                          Przecież firmy typu Mango, Zara etc tak szybko wypuszczają tzw krótkie serie
                          kopii must have'ów danego sezonu, że nie rozumiem paradoksu allegro, czy
                          stadionu i tamtejszych 'oryginalow'...
                          • bridget_07 Re: LV 19.08.06, 12:09
                            Moze poprostu komus bardzo sie podoba to torebka, bardzo chciałby ja miec a
                            wie, ze nigdy w zyciu nie stac jej bedzie na wydatek rangi powyzej 4tysiecy
                            złotych!I chce nacieszyc sie taka podrobka!Nie zeby komus cos udawadniac dla
                            siebie samej a innnych miec gdzies!!!!
                            • hotally Re: LV 19.08.06, 12:15
                              To bym wolała torebkę inspirowaną ukochanym modelem, coś takiego jak wkleiła
                              Magda...
                              • hotally Re: LV 19.08.06, 12:15
                                Nie wspomnę juz o tym, że to kradzież.........
                    • apfel27 Re: LV 19.08.06, 14:26
                      powiem krotko to, ze kogos nie stac na buty adidasa czy torebke LV nie oznacza
                      ze moze sobie fundnac podrobe i czuc sie z tym swietnie. jesli nie stac cie na
                      LV to znajdz cos na wlasna kieszen co bedzie dla ciebie rownie ladne zamiast
                      latac po bazarach w poszukiwaniu podrob.
                      i zgadzam sie kultura nakazuje przemilczec i nie smiac sie w twarz osobom
                      ubranym w podrobki ale to niestety straszny obciach. jesli tego nie rozumiesz
                      to oznacza ze pewnego poziomu nigdy nie osiagniesz wiec wlasciwie dyskusja z
                      toba nie ma sensu...
      • magdaksp Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:11
        mojsa kolezanka pracuje w kdt wsklepie wlasnie ztakimi rzeczami.ale niepamietam
        dokladnie numeru stoiska.musisz pochodzic.amoze wolisz taka
        torebke:)forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=42756393&a=42756393
        • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:17
          o dzieki ale jak juz wspomniałam to nie dla mnie, bo mi osobiscie nie podoba
          sie wzorek LV, a ona uparła sie na biała-urodziny ma dopiero za miesiac wiec
          moze do tego czasu zmieni zdanie co do prezentu!
          • magdaksp Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:19
            aile ma lat twoja siostrzenica?
            • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:23
              16!
              • magdaksp Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:24
                bridget_07 napisała:

                > 16!

                eee no to pewnie jej przejdzie z wiekiem:)
                • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:25
                  Tez tak mysle:)
      • magdaksp Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:16
        jeszcze mi sie przypomnialo cos apropos noszenia podrobek ,jest taki tekst
        piosenki pewnego hiphopowca ktory mysle ze pasowalby do kilku kobiet.a brzmi
        tak:'aty nie wstydz sie dziewczyno ciuchow drugiej kategorii bo czy warto sie
        sk...... tylko po to by byc modnym"i mysle ze jesli komus sie podoba podrobka lv
        to niech ja nosi na zdrowie.mnie sie te torby wogole nie podobaja i oryginalne i
        podrobki
        • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:20
          ...tylko inspirowane :)

          pozdrawiam :))
          • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 12:29
            A Ty znowu swoje:)
        • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 14:30
          zgadzam sie ze nie trzeba sie wstydzic tego ze nie lata sie ubt=ranym od stop
          do glow w drogie ciuchy i nie warto sie dla nich "skur...":) ale noszenie
          podrobek uwazam za totalna wioche i obciach.
          • monikas28 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 14:44
            i zwłaszcza,że torby LV są w kiepskim guście za bardzo eksponują logo i
            wrzeszczą JESTEM BOOOGATA- to raczej w złym stylu- ale ma swoje zwolenniczki np
            Ally,która się "nie zniża" do noszenia czegoś mniej wartego...
            można i tak:)
            A skoro siostrzenica jest szesnastolatką i ma to jej sprawić radość- to jest to
            świetny pomysł- prezent ma radować obdarowywanego:) Pozdrawiam;)
            • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 14:57
              A ja uważam, że tym bardziej- jako starsza i mądra ciocia powinna dać lekcję
              wychowania młodej dziewczynie i wytłumaczyć, że kupowanie podrabianych towarów
              to nie tylko zły nawyk, obciach i brak szyku.... ale ZłODZIEJSTWO. Kradzież
              marki, loga, chęć posiadanie ideału poprzez imitację.

              Wielu Polaków tego nie rozumie, bo zostalismy wychowani w kulturze oszustwa,
              złodziejstwa, przekrętów, łapówek i niskich pensji. Problem zaczyna się już w
              szkole- ściąganie na klasówkach- oszukiwanie nauczyciela, siebie i kolegów. I
              radość, że się udało, że nie trzeba było się nauczyć. Na zachodzie za ściąganie
              mozna wyleciec ze szkoły.
              • monikas28 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 15:05
                w sumie z tą kradzieżą loga- racja, ale tym zajmują się prawnicy ogromnych
                koncernów:)
                ale potrafię zrozumieć dziewczynę lat 16 , która po prostu z takiego prezentu
                się bardzo ucieszy:)- jak jej kilka lat przybędzie to może zmieni zdanie:)
              • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 15:21
                Wyobraz sobie, ze LV nie zbiednieje tak bardzo jesli kupie podrobke!
                On ma wystarczjaco-starczy mu do konca zycia!
                • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 18:41
                  :DDD brak mi slow:D
                  • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 13:47
                    Mi juz dawno na Twoje wypowiedzi!
                    • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 22:06
                      nie watpie:D po prostu nie ogarniesz pewnych rzeczy bedac na obecnym swoim
                      poziomie:)
                • softie Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 17:35
                  bridget_07 napisała:

                  > Wyobraz sobie, ze LV nie zbiednieje tak bardzo jesli kupie podrobke!
                  > On ma wystarczjaco-starczy mu do konca zycia!


                  Przeciez nie o to chodzi. Wedle policji kupujac podrobke wspierasz organizacje
                  oparte na nielegalnym handlu, narkotykach, wyzysk dzieci a takze organizacje
                  terrorystyczne, ktore ciagna profity 500miliardow rocznie. Jak tak podoba ci
                  sie styl Murakami, a nie chcesz uchodzic za wlasciciela LV, jak deklarujesz,
                  to zamiast kupowac knockofa robionego przez symbliczne 12 letnie dziecko z
                  brakiem mozliweosci cieplego posilku, kup cos tanszego,a wykonane w
                  humanitarnych warunkach - jest _wiele_ stylizowanych, np. Dooney&Burke.
                  • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 20:12
                    Chyba nie wiesz co piszesz!?!?!?!?!?!?!?
                    Własnie takie koncerny jak adidas, czy Louis Vuitton wykorzystuja tania siłe
                    robocza z krajow Trzeciego Swiata i zmuszaja do niewolniczej pracy za marne
                    grosze!!!!!!!!!!
                    • softie Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 21:15
                      Naprawde???
                      LV jest czescia organizacji IACC.

                      Gdybys kiedys chociaz raz miala w rekach oryginalnego Vuittona to bys
                      zauwazyla, ze info - od podszewki po "dust bag" - wskazuje na wykonanie we
                      Wloszech, w przeciwienstwie do podroby oznakowanej "Made in China". Zadna
                      tajemnica ze ten jak i inny kraj utrzymuje sie z podrobek. Wystarczy pojechac
                      do Bangkoku by kupic 30 dolarowego Gucciego, lub w Londynie, NY udac do
                      chinskiej dzielnicy. Trzeba byc bardzo naiwnym myslac iz robotnik w Azji
                      wykonujacy podroby (gdzie pracuja cale rodziny) dostaje wiecej niz rzemieslnik
                      w Europie.
                      • kama652 Re: Louis Vuitton.....help! 22.08.06, 15:35
                        Lv ,jest firmą francuzką i tam też jest produkowana -podobno ręcznie wykonuje
                        się każdy egzemplarz.pozdrowienia
                        • softie Re: Louis Vuitton.....help! 22.08.06, 16:55
                          Nie, niekoniecznie. Gdy np torebki rownie francuzkiej Chloe sa wyprodukowane we
                          Wloszech, to LV moga byc wykonane (a raczej informacje "made in France", "made
                          in USA") zarowno w Europie jak i Ameryce Pln z "dustbag" we Wloszech.

                          Ale tu i tak chodzi o aspekt _nie_robienia czegokolwiek w Chinach.
                          • softie Re: Louis Vuitton.....help! 22.08.06, 17:14
                            Info z louisvuitton.com:
                            "Where are Louis Vuitton products manufactured?
                            The Louis Vuitton leather good collections are produced in our workshop located
                            in France, Spain and the United States. Manufacturing our footwear and ready-to-
                            wear collections takes place in France and Italy" (wliczajac akcesoria typu
                            pokrowce, ale to juz wlasne obserwacje)

                            ;-)

              • monikas28 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 15:28
                Ally i jeszcze jedno- w Twoim wątku oburzałaś się na dzieci naciągające
                rodziców na drogie, b markowe ciuchy- ale ( co obserwuję ) sama masz fioła na
                punkcie wielkich słynnych marek:)
                Taki pociąg do blichtru nie bierze się u dziecka znikąd- najczęściej obserwuje
                pewne zachowania u rodziców- sama twierdzisz,że się "nie zniżysz do włożenia
                podróby czy imitacji"- o ile zakład,że Twe hipotetyczne dziecko będzie Cię
                naśladować ( też się "nie zniży "do włożenia tego czy tamtego)? Więc nie ma co
                się oburzać bo w Twoim wypadku zahacza to o hipokryzję...
                Nikt nie jest lepszym człowiekiem tylko dlatego,że nosi ciuch Jacobsa czy torby
                Vuittona:)Chociaż oczywiście w samym czerpaniu radości z ich posiadania nie ma
                nic złego:)
                Nikt nie jest też człowiekiem gorszym tylko dlatego,że go nie stać na ww rzeczy
                i kupuje podróbki czy imitacje- ja rozumiem,że ty jesteś przebogata, ale
                spróbuj zrozumieć osoby,które na coś nie stać a mają marzenia...
                Pozdr
                • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 15:42
                  Jak ja miałam 15 lat, to nie ubierałam jeansów versace, tylko jakieś normalne, a
                  wszystkie pieniądze, które dostałam od rodziców i które sama zarobiłam
                  przeznaczałam na wyjazdy.
                  Nie jestem przebogata i nigdzie tak nie pisałam. Pisałam juz, ze wkładam ciuchy
                  zarówko ze średniej jak i wyższej polki, ale podrobki to podrobki... Moze mam
                  inną świadomość, ale nie kupiłabym.
                  Pewnie swoje dziecko będę rozpieszczac, ale szacunku do pieniędzy też je naucze.
                • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 15:42
                  No i nie mówię, że są gorsi...
                • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 13:48
                  hihihihihihiiihihihihihihihiihihihihihihihi:)
                  :]
          • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 14:44
            Powtarzasz sie z tym obciachem!!!!!!!!!!
            • magdaksp Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 15:27
              jesli twoja siostrzenica chce taką torewbke i sprawi jej radosc to jej kup i nie
              przejmuj sie gadaniem tych ktore sie czepiaja zeby sie czepic.pozatym duzy plus
              za odwage ze zalozylas taki watek:)dla mnie to ze twoja siostrzenica chce
              torebke z logo lv wcale nie znaczy ze chce pokazac ze ja stac i ze jest taka
              super bogata itd i wogole podbudowac sobie swoje ego ,jestem wstanie zroumiec ze
              jej sie ona poprostu podoba:)iniech iddzie jej to na zdrowie.pozatym jesli jaksa
              bliska mi osoba chcialaby jakąs rzecz ktora mi sie podoba ...o wiem!moj
              narzeczony chcial bluze legii na urodziny ,ktorej ja osobiscie nie kupilabym bo
              legii nie lubie ale z checi sprawienia mu radosci oczywiscie bluze kupilam:)
              • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 17:10
                Pozdrawiam Cie magda, bo fajna babka z Ciebie:)
                • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 17:46
                  Dziekuje wszystkim osoba, ktore umieja czytac ze zrozumieniem i odpowiedziały
                  na zadane pytanie:)))Jestescie gites:)hi
                  Te natomiast, ktore pier.do** od rzeczy i sa zadufanymi w sobie nadetymi
                  panienkami bogatych rodzicow niech ida do koscioła prosic o rozgrzeszenie!
                  Pozdrawiam!!!
                  • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 18:44
                    popros o rozgrzeszenie za brak ortografii:D
                    • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 19.08.06, 18:55
                      brak znajomosci ortografii, oczywiscie:)
                    • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 13:29
                      Nie mam ochoty na ą,ę, bo to chyba logiczne!
                      A jak Ci cos nie pasuje to zapraszam na inne watki jest ich tyle, ze tu nie
                      musisz wchodzic jak nie masz nic interesujacego do powiedzenia!!!
                      • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 22:09
                        ale tutaj nie chodzi o polskie zanki:DDD
                        widzisz strzelilas wiesniacki błąd i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. nie
                        wiesz gdzie on jest. i jak to o tobie swiadczy? nie dosc ze nie widzisz nic
                        zlego w kupowaniu podrobek to jeszcze walisz byki:D oj...
                        • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 22:28
                          A tak przy okazji spojrz na siebie
                          "ZANKI"
                          o co chodzi?????
                          • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 22:30
                            niestety to nie blad ortograficzny ani gramatyczny wiec sie nie podniecaj:) to
                            zwykla literowka, mozna to zrownac z brakiem polskich znakow.
                            nadal nie wiesz gdzie popelnilas blad, prawda? zalosne...
                  • damaperversa Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 00:08
                    czytam, czytam i świetnie się bawię
                    autorce wątku (jak już wcześniej napisano) - pogratulować odwagi
                    za to
                    ally
                    nie chcę cię atakować
                    ale zadałam sobie trud (słowo 'trud' naprawdę nie jest użyte przypadkowo) i
                    przejrzałam twojego fotobloga.
                    niestety, zdjęcia tam zamieszczone nie świadczą o twoim stylu in plus...nosisz
                    diadem, pasek z jetami, torebkę NO COMMENT i świecący złoty kostium a'la skóra
                    gada. rich-girl-style w wydaniu małomiasteczkowym (małomiasteczkowość jako stan
                    umysłu a nie miejsce zamieszkania), szpan w nadmorskiej smażalni.
                    zamiast (nielogicznie, niegramatycznie) udowadniać swoje "racje" i piętnować
                    autorkę wątku - spojrzyj najpierw na siebie.


                    przepraszam ale nie mogłam wytrzymać i musiałam skomentować.
                    • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 13:32
                      Dzieki!
                      Niezle sie usmiałam:)))))
                      Szczegolnie to:"swiecacy złoty kostium a'la skora gada"
                      hihihihihihihihihihihi
                    • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 16:27
                      Kochanie, nie noszę podrabianych rzeczy....... nie widzisz różnicy?
                • magdaksp Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 00:14
                  bridget_07 napisała:

                  > Pozdrawiam Cie magda, bo fajna babka z Ciebie:)
                  :)
      • apfel27 Re: LV 19.08.06, 18:40
        ojej mam do czynienia ze swiętą! na pewno nigdy nie smialas sie z nikogo...
        ja sadze ze to z toba jednak nie ma sensu... gdybym miala wyjsc na ulice z
        podroba pod pacha to chyba umarlabym ze wstydu. wszystko na temat.
        • bridget_07 Re: LV 20.08.06, 13:45
          Wyobraz sobie, ze ja nie nasmiewam sie z innych, bo mam inne rzeczy do roboty!
          po1-to jest prostackie
          po2-zenada
          po3-robia to tylko ludzie, ktorzy maja jakies kompleksy i chca sie
          dowartosciowac!!!
          • apfel27 Re: LV 20.08.06, 22:05
            wiesz ja sadze, ze dowartosciowac sie chca osoby ktore nosza podroby marek na
            ktore ich nie stac:D
            i zenada jak piszesz to jest wlasnie noszenie podrobek sadzac ze inni uwierza
            ze cie na oryginal stac oraz noszenie podrobek z podejsciem ze to normalna
            sprawa: nie stac mnie na oryginal wiec kupie sobie podrobe bo to normalne.
            • bridget_07 Re: LV 20.08.06, 22:20
              jakie dowartosciowanie?!?!?!?Jaka wiara ze kogos stac na oryginał!
              Kobieto przeczytaj to co napisalas jeszcze raz!!!
              • apfel27 Re: LV 20.08.06, 22:27
                napisalam wyraznie: zenada jest kupowanie podrobek znanych marek i udawanie ze
                to oryginal. zenada jest rowniez kupowanie ich z podejsciem typu: co z tego ze
                to nie oryginal i wszyscy o tym wiedza. podoba mi sie i koniec. czytaj ze
                zrozumieniem.
      • softie Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 21:23
        No nie dotarlo, moze gdyby raz sie przeleciala jedna z druga na trasie London-
        NY i zrobili jej czystke szamponu Vidal, to by dotarlo zagrozenie terroru
        sponsorowanym przez wschodnie podroby.
        • magdaksp Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 21:57
          bla bla bla
          • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 22:01
            hihi:)
            I jeszcze nanananananananana!
            • softie Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 22:30
              magdaksp napisała:
              > bla bla bla

              bridget_07 napisała:
              > hihi:)
              > I jeszcze nanananananananana!"




              Tak, te wasze odpowiedzi "potwierdzaja" domniemana inteligencje, dojrzalosc jak
              i deklarowana klase. LOL!
              • magdaksp Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 23:13
                twojha wypowiedz poprostu niezasalugiwala na nic wiecej.to jest kazdego wolny
                wybor czy chce kupowac podrobki czy nie wiec daruj sobie takie umoralniajace
                teksty bo naprawde malo mnie obchodzi twoje zdanie
                • softie Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 23:23
                  Nie masz klasy, takze nie starcza ci inteligencji na sensowna odpowiedz, co juz
                  wykazalas z rownie prymitywna Bridget reagujac dziecinna agresja. EOT.
                  • bridget_07 [...] 20.08.06, 23:25
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • hihihiii softie, dobrze to ujelas! nt 20.08.06, 23:50
                    softie napisała:

                    > Nie masz klasy, takze nie starcza ci inteligencji na sensowna odpowiedz, co
                    juz
                    >
                    > wykazalas z rownie prymitywna Bridget reagujac dziecinna agresja. EOT.
                • xoxo Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 02:54
                  magdaksp napisała:

                  > twojha wypowiedz poprostu niezasalugiwala na nic wiecej.to jest kazdego wolny
                  > wybor czy chce kupowac podrobki czy nie wiec daruj sobie takie umoralniajace
                  > teksty bo naprawde malo mnie obchodzi twoje zdanie


                  Ale pleciesz, a "poprostu" to moglas jej wypowiedz zignorowac. Widocznie
                  obchodzi cie jej zdanie bardziej niz twierdzisz.
      • zuza0107 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 21:37
        Udało się na niskich łąkach?
        • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 21:53
          Jeszcze nie byłam, bo nie jestem z Wrocka!Ale we wrzesniu juz na pewno bede:)))
          hihi
          • pepsicoco Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 23:12
            o matko!!ale dyskusja!!
            I jeszcze hotally-hipokrytka, wsciska wszystkim kit że ma oryginalną LV i
            potępia podróbki;))))))))))))))))
            • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 23:21
              własnie hotally cała prawda o tobie wyszła na jaw!!!!
              Tak mi przykro!!
              • ninah1 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 23:40
                hmmm na wstepie zaznaczam - ally nie zazdroszcze Ci niczego, bo sama nie
                narzekam...tyle ze widac gołym okiem - bezguście z Ciebie...wystarczy popatrzec
                na Twoje zdjecia: liczy sie marka i to od stop do głow, a efekt koncowy
                niekoniecznie :( załosne :( takie poplatanie z pomieszaniem...rozczarowaly mnie
                Twoje zdjecia, spodziewalam sie po postach babeczki z klasa i wlasnym stylem...a
                tu d...!


            • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 16:34
              Kochanie, a co ty możesz wiedzieć o LV, jesli NIGDY nie byłaś w ich sklepie,
              jesli nigdy nie trzymałaś oryginału w ręce, jesli jedyne co, to mogłaś podziwiać
              na zdjęciach u innych osób?

              Daruj sobie, bo spływa po Mnie Twoja zawiść i prostactwo. Kształć się, pracuj,
              to może też Cię kiedys będzie stać na oryginalną torebkę za 1200$
              • pepsicoco Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 19:08
                Ally...proszę napisz gdzie to trzeba sie kształcić żeby kupić oryginalną LV?
                W tej twojej prywatnej pseudo-szkołce?i co?i jak ją skończę to juz będzie mnie
                stać?A ja głupia uniwersytety państwowe pokończyłam:((
                • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 20:33
                  1. Nie mów, że głupią, skoro jednak ludzie ją kończący zakładają firmy i dobrze
                  sobie w życiu radzą
                  2. Ty to powiedziałaś- skończyłaś kilka fakultetów na państwowych
                  uczelniach..........i........ co z tego masz?:(
              • damaperversa Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 20:11
                ten model kosztuje 700 $
                • xoxo Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 20:34
                  damaperversa napisała:
                  > ten model kosztuje 700 $

                  Ceny Multicolore sa znacznie wyzsze. Ten np $1800:
                  eluxury.com/browse/product_detail.jhtml?styleid=10470364&SectionID=6000
                • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 20:38
                  Model, który podała koleżanka speedy30 na eluxury.com kosztuje 1800$, Mój model
                  na tej stronie kosztuje 1370$, więc nie wiem o który model Ci chodzi i gdzie?
                  • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 20:44
                    za 700$ mozesz dobrac portfel do torebki ;)
              • ogr_shrek Re: Louis Vuitton.....help! 24.08.06, 18:13
                A gdzie ty się tak ciężko kształcisz i pracujesz? Czyżby jakąś pedagogikę lub
                turystykę ew. przebojowy marketing i zarządzanie na prywatnej Wyższej Szkole
                Innowacji i Czegoś Tam? :>
      • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 21:59
        naprawde
      • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 22:06
        Kogo obchodzi jakis Michael Jackson?????????
        Skoro Cie stac to kupuj oryginalne płyty Jacksona, a on za Twoja kase niech
        spłaca prawnikow i robi sobie operacje nosa:)
        • apfel27 Re: do magdy 21.08.06, 11:47
          > Kogo obchodzi jakis Michael Jackson?????????
          > Skoro Cie stac to kupuj oryginalne płyty Jacksona, a on za Twoja kase niech
          > spłaca prawnikow i robi sobie operacje nosa:)


          idac tym tokiem rozumowania powinnas zgodzic sie z tym, ze jesli sie ma na to
          ochote i szkoda komus kasy na oryginal nie powinno sie kupowac oryginalnych
          plyt kayah. mozna kupowac plyty pirackie i sciagac nielegalnie muzyke bo kayah
          ma wystarczajaco duzo kasy z koncertow, reklam itd. a jak ktos jest glupi to
          niech kupuje a pozniej kayah za zarobione w ten sposb pieniadze zrobi sobie
          operacje plastyczna nosa.
          zgadzasz sie z tym magda?
          kradziez to kradziez, bez wzgledu na to czy chodzi o torebke czy o muzyke...
      • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 20.08.06, 22:28
        no! nie zawiodlas mnie w koncu doszlo do epitetow:)
        lepiej mi powiedz gdzie popelnilas blad pani wiecej niz zero. hahaha
      • xoxo Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 02:56
        Ty swoim poziomem to juz sie wystarczajaco popisalas.
      • wiktoryna25 Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 12:39
        > Szukam na prezent dla młodszej siostry ciotecznej podrobki torebki LV

        znajdziesz niestety na kazdym pierwszym lepszym bazarze w tym kraju....
        osobiscie jestem przeciwna kupowaniu wszelkiej masci podrobek.
      • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 14:29
        wiadomosci.onet.pl/1373752,69,item.html
        i co ty na to autorko watku?
        ... ciekawe czy w polsce rowniez klienci takich handlarzy moga zostac ukarani
        grzywna?
        • anna.korcz Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 15:25
          I co z tego, że ktoś nosi podróby? Mnie to nie drażni, chociaż nie kupuję
          podróbek (bo po co?). Jeśli chodzi o LV, nie kupiłabym ani oryginału ani
          podróby, bo to nie jest w moim stylu.

          Czy macie wszystko oryginalne? Czy każde oprogramowanie w Waszych komputerach
          pochodzi z legalnego źródła? Nie wypaliłyście sobie ani jednej płyty z jakimś
          programem, filmem czy muzyką? To również jest kradzież.

          • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 16:36
            Ja mam wszystko oryginalne.
          • apfel27 Re: Louis Vuitton.....help! 22.08.06, 10:40
            nie nosze podrobek, nie mam pirackich programow ani plyt.
        • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 16:39
          Mysle, ze mozna to podciągnąć pod piractwo...
          • anna.korcz Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 17:35
            Piractwo owszem, co nie zmienia faktu, że to też jest kradzież, tak jak
            kupowanie podróbek.
            Wierzę Ci, że masz tylko oryginały, ale wątpię, że wszyscy "stąd" mają.
          • rouge_et_blanc Bez sensu cała dyskusja. 21.08.06, 18:15
            dziewczyna spytała, odpowiedź dostała. pojawił się komentarz krytykujący
            podróbki. i nie wiem po co dalsza dyskusja. pozycja 16-latki nie zależy od tego
            czy otrzymana torebka będzie oryginalnym LV czy nie.

            i po co dalsze ubliżanie sobie i osądzanie innych, których nie znacie? czy tylko
            bogaci ludzie przeciwni są podróbkom? i skąd przekonanie, że oryginalnych
            ciuchów, dodatków nikt nie nosi? jakby nie noszono, to firmy takie jak prada czy
            LV by nie istniały. więc może uwierzycie, że naprawdę MOżLIWE JEST ,że hotally
            nosi tylko oryginalne rzeczy??? i nie upierajcie się, że podróbki nie są
            kradzieżą...

            co do gustu hmmm...mimo, że nie jestem bogata i nigdy nie kupiłam sobie
            oryginalnego ciuchu prady czy gucciego to NIGDY, PRZENIGDY nie kupiłabym
            podróbki. uważam (i zgadzam się z przedmówczyniami), że to obciach, brak gustu,
            lepiej wybrać coś z innej firmy, tańszego, ale ORYGINALNEGO. i po co (tak jak
            któraś wczesniej powiedziała)to udawanie, że mogę kupić , skoro nie mogę? czemu
            to ma służyć??
            istnieje różnica pomiędzy klasą a bogactwem. można być biednym i ubierać się
            modnie,z klasą, naprawdę. nie trzeba udawać bogacza, któremu zazwyczaj (dziwne,
            ale b.często tak jest )gustu brakuje.
            • headonshoulders Re: Bez sensu cała dyskusja. 22.08.06, 15:07
              no wlasnie, zgadzam sie w calej rozciaglosci.

              Marki Prada, LV, Dior istnieja, PONIEWAZ maja klientow. Sa tacy ludzie co to maja na to pieniadze,
              niekoniecznie zepsuci przez rodzicow. Zajrzyj do mojej szafy, nie mam zadnych podrobek, mam 25 lat,
              najtanszy garnitur jaki u mnie wisi to Boss, wartosc mojej szafy to mniej wiecej 50.000 zl z ostatnich
              dwoch lat ( bo wtedy zaczelam zarabiac duze pieniadze) . Istnieje, naprawde, to ze w twoim swiecie to
              sie nie zdarza, nie znaczy iz nie zdarza sie na calym swiecie. I wiem ze moja szafa to i tak zenada w
              porownaniu z szafami innych osob ktore znam.

              Smiesznym i po prostu zalosnym ograniczeniem wydaje mi sie zaprzeczanie tego faktu.

              Jedyne horyzonty jakie ludzie sobie stawiaja , to ich wlasnie horyzonty. Dopoki sie ma zdrowie i glowe
              na karku przeciez mozna na to zarobic. Chyba ze sie nie chce.

              Co do podrobek - jest to kradziez , wspomaganie mafii, organizacji terrorystycznych i handlu
              narkotykami. Kogo obchodzi Michael Jackson? Bridget czy jak ci tam - jestes na poziomie tego samego
              zlodzieja ktory pojdzie do sklepu i ukradnie plyte.

              Idz, i wpajaj mlodej ze ma pracowac to sobie kupi oryginalna. Wytlumacz czym jest handel podrobkami.
              Wytlumacz ze noszenie podrobek to OBCIACH - nosza je ci, ktorzy sa full of shit i chca udawac
              bogatych ale juz chyba tylko na wsi zabitej dechami bo wiele osob na poziomie rozrozni oryginal od
              podroby za 100 zl. No powiedzmy sobie, komu taka torebka imponuje? Komu imponuja 4 paski?
              Plastikowy Gucci w modelu ktory istnial w nibylandii ?
              • headonshoulders Re: Bez sensu cała dyskusja. 22.08.06, 15:09
                a komentarz ze LV sobie poradzi to juz w ogole jest ponizej dna.
              • mignonette Re: Bez sensu cała dyskusja. 22.08.06, 15:50
                Zgadzam się w pełni. Również jestem przeciwna podróbkom. Jednak tak się zastanawiam...bo przecież istnieją na pewno ludzie, którzy rewelacyjnie podrabiają różne produkty, dzieła sztuki (obrazy, rzeźby) i trzeba naprawdę dobrze się na czymś znać, żeby rozróżnić falsyfikat od oryginału. I ktoś komu szkoda kasy kupi imitację, bo w końcu nikt mu np. takiej torebki macać nie będzie z przechodniów i analizować wszystkich metek i będzie tworzył swój wyimaginowany obraz bogacza. A z drugiej strony jeśli ktoś kupuje rzecz oryginalną, to dla dobrego samopoczucia, bo i tak pierwszy lepszy człowiek pomyśli widząc np. taką torebkę LV, że to na pewno podróbka, bo "kogo byłoby na nią stać". Dlatego jestem raczej za tym, żeby nie obnosić się z wielkim logo przynajmniej w towarzystwie przeciętnych ludzi. No chyba że ma się to gdzieś co kto sobie pomyśli ;) bo w Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni do firm z wyższej półki (nawet specjalnie nie ma u nas sklepów z nimi). Ale może kiedyś to się zmieni :]
              • hotally Re: Bez sensu cała dyskusja. 22.08.06, 16:17
                Brawo ;] pięknie ujęłaś to co pisałam przez 30 postów :))))
                • ogr_shrek Re: Bez sensu cała dyskusja. 24.08.06, 18:23
                  Tak, tak, wiemy, że masz problemy z wysławianiem się, wybaczamy ci to ;)
              • princessa16 Re: Bez sensu cała dyskusja. 22.08.06, 19:44
                headonshoulders napisała:

                > no wlasnie, zgadzam sie w calej rozciaglosci.
                >
                > Marki Prada, LV, Dior istnieja, PONIEWAZ maja klientow. Sa tacy ludzie co to
                ma
                > ja na to pieniadze,
                > niekoniecznie zepsuci przez rodzicow. Zajrzyj do mojej szafy, nie mam zadnych
                p
                > odrobek, mam 25 lat,
                > najtanszy garnitur jaki u mnie wisi to Boss, wartosc mojej szafy to mniej
                wiece
                > j 50.000 zl z ostatnich
                > dwoch lat ( bo wtedy zaczelam zarabiac duze pieniadze) . Istnieje, naprawde,
                to
                > ze w twoim swiecie to
                > sie nie zdarza, nie znaczy iz nie zdarza sie na calym swiecie. I wiem ze moja
                s
                > zafa to i tak zenada w
                > porownaniu z szafami innych osob ktore znam.
                >
                > Smiesznym i po prostu zalosnym ograniczeniem wydaje mi sie zaprzeczanie tego
                fa
                > ktu.
                >
                > Jedyne horyzonty jakie ludzie sobie stawiaja , to ich wlasnie horyzonty.
                Dopoki
                > sie ma zdrowie i glowe
                > na karku przeciez mozna na to zarobic. Chyba ze sie nie chce.
                >
                > Co do podrobek - jest to kradziez , wspomaganie mafii, organizacji
                terrorystycz
                > nych i handlu
                > narkotykami. Kogo obchodzi Michael Jackson? Bridget czy jak ci tam - jestes
                na
                > poziomie tego samego
                > zlodzieja ktory pojdzie do sklepu i ukradnie plyte.
                >
                > Idz, i wpajaj mlodej ze ma pracowac to sobie kupi oryginalna. Wytlumacz czym
                je
                > st handel podrobkami.
                > Wytlumacz ze noszenie podrobek to OBCIACH - nosza je ci, ktorzy sa full of
                shit
                > i chca udawac
                > bogatych ale juz chyba tylko na wsi zabitej dechami bo wiele osob na poziomie
                r
                > ozrozni oryginal od
                > podroby za 100 zl. No powiedzmy sobie, komu taka torebka imponuje? Komu
                imponuj
                > a 4 paski?
                > Plastikowy Gucci w modelu ktory istnial w nibylandii ?
                >
                >
                >


                Bardzo mi zaimponowałaś :) mogę wiedzieć czym sie zajmujesz??
                Ja mam 16 lat i niestety przed chwila zgrubsza podliczona wartosc mojej szafy
                to jakies 10.000 zł :/ Mam nadzieje że w przyszłosci dzieki ciezkiej pracy tez
                bedzie mnie stac na takie Ciuchy jak Twoje. A wracajac do tematu to nigdy w
                zyciu nie wziełabym do ręki podróby... To żałosne i to najlepszy sposob na
                oszenie sie. Wole za 150 zł kupić sobie swietną torebke Pumy lub Nike i cieszyć
                sie nią a nie podrobe vuittona czy diora i robić 'szpan we wsi' :P. Jak bedzie
                mnie stac to sobie kupie :)) mam motywacje do nauki ;D. A Tobie Bridget radzę
                wytłumaczyć siostrzenicy że narobi sobie obciachu serio.
                • princessa16 Re: Bez sensu cała dyskusja. 22.08.06, 19:46
                  > oszenie sie

                  OŚMIESZENIE się oczywiście :]
                  • qurna_chata do princesy 24.08.06, 10:27
                    50.000 zeta w przeliczeniu na funty brytyjskie to jakies 9000. w przeciagu 2
                    lat zarobic i wydac tyle na ciuchy w uk to zadna sztuka i wcale nie nalezy
                    sadzic ze kolezanka zlapala boga za nogi i zasiada na posadzie dyrektorskiej.

                    bardzo mnie dziwia posty ludzi ktorzy zapominaja przy swoich wywodach
                    umoralniajacych dodac ze sa za granica i zarabiaja 5 polskich srednich
                    krajowych (co nie jest zadna sztuka) i stad maja luksus kupowania tego na co
                    maja ochote i od ust sobie nie odejmuja

                    nie dziwi was fakt ze w stolicy cywilizowanego kraju nalezacego do UE mozna bez
                    problemu kupic wszelkie podroby wszystkiego i kazdy o tym wie, lacznie z
                    policja i nic sie nie dzieje w tej sprawie. przyklad idzie od gory. czy ktoras
                    z was widzac stragan z podrobami zawiadamia policje?
                    • headonshoulders Re: do princesy 24.08.06, 18:43
                      srednia placa Londynie to 25.000 funtow - 30.000 brutto rocznie. Odejmujac podatek rzadko komu
                      wychodzi wiecej niz 20.000 na rok czyli max. 1700 funtow miesiecznie. Z czego trzeba zaplacic czynsz
                      najczesciej min500 funtow za marny pokoj , rachunki ok 100 funtow council tax itp..


                      > bardzo mnie dziwia posty ludzi ktorzy zapominaja przy swoich wywodach
                      > umoralniajacych dodac ze sa za granica i zarabiaja 5 polskich srednich
                      > krajowych (co nie jest zadna sztuka) i stad maja luksus kupowania tego na co
                      > maja ochote i od ust sobie nie odejmuja

                      chyba oszalales - tu wszystko WSZYSTKO jest 5x drozsze. Za wynajecie marnego pokoju na obrzezach
                      miasta placisz 3tys zl miesiecznie a w centrum typu notting hill czy chelsea za cos lux na poziomie,
                      grubo ponad 1000 funtow. Malo kogo stac na DOBRE mieszkanie w centrum.

                      Znam bardzo MALO osob ktore mieszkaja w londynie i kupuja "to na co maja ochote i od ust sobie nie
                      odejmuja" i sa to ludzie ktorzy zarabiaja ok 250.000 do miliona funtow rocznie . Bardzo dziwia mnie
                      posty ludzi ktorzy zapominaja w swoich wywodach umoralniajacych ze wszystko jest 5x drozsze.





                      ---------
                      Good Girls Go To Heaven
                      Bad Girls Go To London !
                      • qurna_chata Re: do princesy 25.08.06, 14:24
                        a to dziwne, bo z moich wizyt w londynie wynika ze przelicznik jest ten sam na
                        wyspach co w niemczech, belgii, holandii, austrii, francji. pensja bardzo
                        przecietna 1500-2000net. ja tez zarabiam przecietna pensje poki co i bez
                        wysilku zadnego co miesiac zostaje mi w kieszeni przecietnie 700-800euro.
                        mieszkanie 500, oplaty 100, ubezpieczenia wszelkie, benzyna, plus zarcie 400-
                        500, ponadto srednio 50-100 przeznaczam na fundacje charytatywne. spokojnie co
                        2 miesiace moglabym sobie pozwolic na cos w cenie luksusowej. tylko po co to?
                        wole do restauracji, do kina, czy weekend nad morzem a reszte forsy oszczedzic
                        jak dotad nie doczekalam sie wyjasnienia od zadnego madrali z tego forum po
                        chu.... mialabym niby wydawac pieniadze na gucia albo armaniego i co mam takim
                        posiadaniem niby udowodnic
                        • headonshoulders Re: do princesy 25.08.06, 15:16
                          > jak dotad nie doczekalam sie wyjasnienia od zadnego madrali z tego forum po
                          > chu.... mialabym niby wydawac pieniadze na gucia albo armaniego i co mam takim
                          > posiadaniem niby udowodnic

                          moze po to zeby zdac sobie sprawe jak to milo dla siebie kupic sobie sukienke za 1500 euro i nic przy
                          tym nikomu nie udowadniac.. dlaczego koniecznie wydaje ci sie ze drogie ciuchy sa dla tych co chca
                          cos komus udowodnic??? Jezus, one sa dla tych ktorym nie jest szkoda wydac i juz. I po co mialby ci
                          ktos tlumaczyc? Dla mnie tacy jak ty co to krzycza ze nie musza kupowac armaniego zeby cos
                          udowodnic wlasnie koniecznie chca cos udowodnic. Bo po co inaczej tak sie unosic jak sie slyszy slowo
                          armani.


                          nie wiem gdzie odwiedzalas te wyspy brytyjskie ale prosze cie nie rozsmieszaj mnie, w londynie kolacja
                          w restauracji typu ZUMA kosztuje 60 funtow za osobe bez drinkow, idz do klubu wydajesz 200
                          spokojnie.

                          Chyba ze owszem kupujesz zarcie w najtanszym supermarkecie to moze wydasz miesiecznie 500 euro i
                          przy okazji schudniesz i dostaniesz awitaminozy, na polowanie w hyde parku po dzikie ptactwo i na
                          ryby zawsze sie mozna noca wyrwac, moze wtedy 300 funtow ci wystarczy.


                          Mieszkanie za 500 euro owszem znajdziesz w londynie, na wsi w oborze u farmera, chyba ze sie
                          bzykasz z hindusem to moze i za 300 funtow miesiecznie znajdziesz cos w centrum na melinie.

                          • qurna_chata Re: do princesy 25.08.06, 23:44
                            Dla mnie tacy jak ty co to krzycza ze nie musza kupowac armanie
                            > go zeby cos
                            > udowodnic wlasnie koniecznie chca cos udowodnic. Bo po co inaczej tak sie
                            unosi
                            > c jak sie slyszy slowo
                            > armani.

                            a to przepraszam bardzo CIE, bo mi sie zdawalo ze tu ciagle jakies pseudo
                            arystkoratki ciagle wstawiaja zarzuty ze w polsce to sie powinno na to czy na
                            tamto wydawac forse, a tak sie nie dzieje i kazdy h&m obnosi. no ale
                            ostatecznie kazdemu sie moze przewidziec, bo w koncu takich watkow jest
                            codzien "jedynie" kilka

                            nie wiem gdzie odwiedzalas te wyspy brytyjskie ale prosze cie nie rozsmieszaj m
                            > nie, w londynie kolacja
                            > w restauracji typu ZUMA kosztuje 60 funtow za osobe bez drinkow, idz do klubu
                            w
                            > ydajesz 200
                            > spokojnie.

                            owszem to prawda, nie tylko w londynie, bo to nie centrum galaktyki. ale jak to
                            sie ma do mojej wypowiedzi to nie wiem
                            musze cie rozczarowac, bo sie nie glodze, ani nie kupuje w najtanszym
                            supermarkecie poki co. wez kurs zarzadzania finansami skoro z jednej
                            przecietnej pensji w jedna osobe nie umiesz przezyc jak czlowiek.

                            wyloze ci jak krowie na rowie skoro nie dociera do mozgu twojego. chodzi mi o
                            to ze zarzuty dotyczace kupowania czy nie kupowania "'designú" pod adresem osob
                            ktore w polsce zarabiaja srednia krajowa sa co najmniej nie na miejscu. z
                            prostej bardzo przyczyny. biorac pod uwage przelicznik jaki jest w polsce
                            (chodzi o stosunek zarobkow do sily nabywczej pieniadza) to w polsce jest
                            relatywnie trudno sie utrzymac z przecietnej pensji. bez wglebiania sie w
                            rodzaj waluty, zastanow sie ile ty zarabiasz a ile kosztuje chleb, ile kosztuje
                            para porzadnych butow, ile porzadna torebka. bo z moich doswiadczen wynika ze
                            zarabijac np. 1800 jak wydam na torebke 200-400 to nie zbiednieje, ale
                            zarabiajac za granica i przeznaczajac 200-400 na torebke zaczynam zahaczac
                            momentalnie o najwyzsze polki. tyczasem w polsce za takie pieniadze kupisz co
                            najwyzej plotno lub plastik.
                            wiec daruj sobie durne argumenty na temat cen w londynie, bo jak popatrzysz na
                            ceny wynajmu w warszawie to relatywnie ci co musza wynajmowac w warszawie maja
                            wiekszy problem niz ty w londynie
      • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 21.08.06, 19:34
        Potrafisz uargumentować?
        • rouge_et_blanc Re: Louis Vuitton.....help! 22.08.06, 18:45
          uargumentować co? :P (jeśli o mnie chodzi :) )
          • pepsicoco Re: Louis Vuitton.....help! 24.08.06, 00:20
            Ta dyskusja jest naprawdę bezsensowna-zwłaszcza gdy biorą w niej udział osoby
            takie jak Ally czy Disa które zaświadczają o oryginalności swoich ciuchów a
            zostały przyłapane przez kogoś na kupowaniu na allegro podróbek kosmetykow i
            okularow.Oczywiscie Disa na początku wyparła sie ze wogole ma konto na allegro-
            jednak to można łatwo sprawdzic wpisując jej maila-pozatym to własnie
            sprzedawca od którego kupowała trafił na jej bloga i o tym napisał.Jak można
            być aż takim hipokrytą?W takim świetle ta cała dyskusja naprawdę nie ma sensu:
            ((bo co z tego że ktoś pisze,iż jest zagorzałym przeciwnikiem podrób skoro po
            kryjomu sam je kupuje dla lansu....?
            PS.Pozdrowienia dla Disy której w końcu sie jednak przypomniało że ma to konto
            i stwierdziła ze zapomniała o nim;))
            Wielbicielka jej bloga!!;)))))
            • janeavril Re: Louis Vuitton.....help! 24.08.06, 08:51
              Ja bym radzila hotally, zeby napierw zrobila cos ze swoimi wlosami, a potem
              zamieszczala w necie swojego fotobloga. Zalosnie wygladaja te wszystkie markowe
              (?)ciuszki w zestawinieu z rzadkimi, posklejanymi strakami.
              Nie ma za bardzo zwiazku z tym watkiem, ale tak przy okazji, jak juz sie tak
              eksponujemy...
              • mignonette Re: Louis Vuitton.....help! 24.08.06, 10:51
                ;)
            • ogr_shrek Re: Louis Vuitton.....help! 24.08.06, 18:33
              Please, podaj jakie one mają nicki na allegro :)
            • qurna_chata Hahahahahaa 25.08.06, 14:27
              AHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAA
              HAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHH
              AHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHA
              AHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHH
              AHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHH
              AAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHH
              AHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHA
              HAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHA
              HAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAH
              HAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAH
              AHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHA
              HAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHA
              HAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHA
              AHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAH
              HAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHA
              HAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHA
              HAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHA
              AHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAH
              HAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHH
              AAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAH
              HAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAH
              HAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAH
              HAHHAAHAHAHAAHAHAHHAHAHHAHAAHAHHAHAHAHAHAHHAAHHAHAHAHAHAAHHAHHAHHAAHAH
            • hotally Re: Louis Vuitton.....help! 25.08.06, 14:38
              Owszem, kupuję na allegro książki do szkoły, bo nie mam czasu biegać po
              księgarniach, nawet jestem tak pusta, że nie wiem w jakich ksiegarniach miałabym
              kupic te ksiazki ;)
      • sol_18 Re: Louis Vuitton.....help! 25.08.06, 16:03
        Kiedy skończy się ten średnio interesujący wątek?To jest forum o modzie(dla
        tych, którzy o tym zapomnieli).Nie jest to miejsce odpowiednie do obrzucania
        się wyzwiskami i udowadniania swojej wartości;P
        • bridget_07 Re: Louis Vuitton.....help! 29.08.06, 22:34
          Korzystajac z okazji, ze nareszcie co po niektorzy postanowili zamilknac i nie
          gadac od rzeczy chciałambym jeszcze raz podziekowac serdecznym ludziom ktorzy
          mi pomogli!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka