witamina-c
15.09.06, 22:59
A ja sie poskarże. Nie wiem czy tez tak uwazacie, ale chyba w niektorych
sklepach pisza, ze cos jest w mniejszym rozmiarze niz w rzeczywistosci. Np
spodnice kupilam sliczna w reserved i jest to rozmiar S, ale nie 36 tylko 38.
Ja nosze 34 (!! to naprawde okropne, bo o fajnych spodnicach i spodniach moge
tylko marzyc!) i trzyma sie tylko dzieki sznureczkowi, ktory ma wewnatrz i
mozna zawiazac. Natomiast dzisiaj mierzylam w Galerii Centrum sliczna sukienke
(czarna w biale grochy, taka troszke bardziej elegancka, ale bez przesady)
rozmiar 34. I co? I byla za duza pod pachami (a mimo baaardzo szczuplej figury
i niewielkiego rozmiaru moge sie pochwalic rozmiarem stanika C) i niezbyt
dopasowana w talii, a w koncu ten rozmiar powinien juz byc tyci! Jestem bardzo
zla, bo sukienka byla sliczna:(. A np w H&M sa lustra wyszczuplajace (najpierw
spojrzcie na nie z boku i zobaczycie, ze sa wygiete lekko, a potem podejcie
blisko do lustra, a potem sie oddalajcie - jak bedziecie jakies 3 m dalej
bedzieciee sie czuly jak w gabinecie luster)...